goopek.czatowy
31.03.04, 22:36
Człowiek czatujący oraz forumowicz zaczynają się nudzić z chwilą, gdy
rozmijają się z sobą. Każdy z nich zaczyna się ze sobą rozmijać, gdy żyje
wyłącznie na zewnątrz, zapominając o swej naturze.
Nuda rodzi się z opozycji między tym, co sobie wyobrażamy, i tym, czego
doświadczamy, między słabością tego, co jest i rozległością tego, czego
chcemy; rodzi się z fali pragnień i nieskuteczności działania; z owego stanu
zawieszenia i niepewności, w którym setka zwalczonych uczuć kolejno wygasa; w
którym nie wiadomo już, czego pragnąć, gdyż nie wiadomo, czego chcieć, gdyż
chce się wszystkiego; gdy nic nie wydaje sie dobre, gdyż szuka się tego, co
dobre w sposób absolutny.
Dlatego jedynym ratunkiem przed nudą jest zniesienie rozziewu między "ja"
wewnętrznym i "ja" zewnętrznym, czyli totalne uwewnętrznienie "ja" i odarcie
z wszelkiej rozciągłości, która jest "tylko nędzą i zależnością."
z poważaniem waz goopek.
ps dla chętnych: Michał P. Markowski, L`ennui: ułamek historii, rozdz. IV:
Między Ja i Ty, w: P. Czapliński, Nuda w kulturze.