Pożegnania nadszedł czas, canto cantare

01.04.04, 18:40
Żegnam się z czatem i z forum, więc i z Wami. Ta decyzja kosztowała mnie
bardzo wiele, nie wiem, jak zdołam przeżyć w tzw. realu, proszę, trzymajcie
za mnie kciuki. Wiem, że wiecie, jak mi ciężko, więc wspierajmy się w tych
trudnych chwilach, może wytrzymamy ( ci, co odeszli przede mną, ze mną i po
mnie ).

Moja rodzina rozumie mój ból, widzi moje trzęsące się dłonie ( jestem już bez
czatu, Najmilsi, aż 16 godzin, 45 minut i 41 sekund! ), parzy mi melisę i
stara się zapewnić jakieś zajęcie, by odwrócić uwagę od przeżywania tych mąk.
Ale wiem, że nie wyrzekając się czatu i forum wyrzekłabym się samej siebie.
Uszanujcie więc, proszę, moje heroiczne postanowienie i nie namawiajcie do
powrotu.

Wiedzcie, że będę do końca życia pamiętać Wasze kochane nicki- każdy jedyny,
niepowtarzalny, z właściwym sobie kolorem i stylem czcionki....Muszę kończyć,
bo mogę się jednak okazać nie tak twarda:(

Wspominajcie mnie i Wy, proszę, nie pamiętajcie złośliwości, nigdy nie
świadomych przecież, tylko te chwile cudne i wspólne, które też były, sakra,
czyż nie?


Wspominać będę Wszystkich, a w szczególności ( wymieniam w kolejności
poznania ) : wojtka 33, nonstopa, agni, she, petera steele'a, binkę, margit,
kami, adso, potwora, gattę, justkę, itę, pomponiki, Pana Tyldę, nighta,
jjfr'a, jenny, lampie, smoka, szarego, oldpiernika, halinę501, i-
przepraszam, ale już nie mogę dalej pisać:((

Przy innym ogniu, w inny czas do zobaczenia znów- żegnajcie.


    • she_5 Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:42
      To dziś DRUGI wpis primaaprilisowy, prosze Panstwa - drugi, nie
      pierwszy :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:44
        Buuuu, niedobra szy, wstrętna szy!!!!!!!:(((((

        a który pierwszy?:)))
        • she_5 Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:45
          toulaa napisała:

          > a który pierwszy?:)))

          A zgdnij. Bywaja zagadki łatwe i łatwiejsze :))))
          • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:51
            she_5 napisała:


            >
            > A zgdnij. Bywaja zagadki łatwe i łatwiejsze :))))


            Szy, błagam, pomóż mi, ja się nie znam na zagadkach i w dodatku cierpię na
            dyskalkulię ( i katar sienny- wystarczy?:(
            • she_5 Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:53
              toulaa napisała:

              > w dodatku cierpię na
              > katar sienny

              tysz cierpię
              tysz na katar
              i tysz na sienny - ino mój jest nasienny, znaszy sie jak trawy kfitno
    • me_and_myself Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:44
      Tou, wisisz mi czyszczenie monitora!!!!!
      ;))))
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:48
        me_and_myself napisała:

        > Tou, wisisz mi czyszczenie monitora!!!!!
        > ;))))



        mam, zrobię wszystko,:))) Ciebie nie wpisałam, bo tych najboleśniejszych i
        najbardziej tęsknych nie byłam w stanie ( ergo znalazłaś się obok
        Mężczyzna.dla.touli.gdyby.nie.była.mężatką.przystojny.i.inteligentny.w.wieku.pow
        iedzmy.35-40.lat.cała.Polska:(((
        • me_and_myself Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:54
          obok! obok! zawsze obok!

          ;))) był czas przywyknąć
          • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 12:40
            me_and_myself napisała:


            >
            > ;))) był czas przywyknąć


            Taaak. I był też taki czas, kiedy oczom zabrakło łez:))
        • reery Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 18:56
          no szkoda:(((
          kto bedzie mi pomagal buty kupowac?????????????:PPPP
          narta,
          reery
    • miki27101 Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 19:02
      popłakałem sie okrutnie,az mokro było wokół mnie, ale przypomniałem sobie że
      dziś 1 04.Zaczołem sie śmiać i znowu mokro się zrobiło.Lubie kawały i lubie je
      robic , ale to co przeczytałem --
    • jjfr Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 19:16
      Forum i czat bez toulii?! To prawie ze niewyobrazalne. To bedzie juz inne
      forum i inny czat.

      A jednak mi zal...

      Pozdrawiam i zycze tworczego wykorzystania licznych talentow,
      jjfr
      • rivers Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 20:11
        Ale nieprzecietny palant z tego jjfr ...


        • toulaa Ręce precz od jjfr'a!!! 01.04.04, 21:40
          rivers napisał:

          > Ale nieprzecietny palant z tego jjfr ...
          >
          >


          No, wreszcie obnażyłeś swoją miałkość intelektualną i charakterologiczną,
          rivers. Jak śmiesz mówić do Niego w ten sposób? Zapewniam Cię, ze znam Go dość
          dobrze- to super facet, inteligentny i w ogóle ok w każdym calu, i w życiu nie
          pisałby takich głupot, jakie Ty tutaj wypisujesz! Przyznaj się, że Mu po prostu
          zazdrościsz?
          No, żeby mi to było ostatni raz!
          Bez pozdrowień!








          ( :))))
          • rivers Re: Ręce precz od jjfr'a!!! 01.04.04, 23:03
            toulaa napisała:

            > No, wreszcie obnażyłeś swoją miałkość intelektualną i charakterologiczną,
            > rivers. Jak śmiesz mówić do Niego w ten sposób? Zapewniam Cię, ze znam Go
            dość
            > dobrze- to super facet, inteligentny i w ogóle ok w każdym calu, i w życiu
            nie
            > pisałby takich głupot, jakie Ty tutaj wypisujesz! Przyznaj się, że Mu po
            prostu
            >
            > zazdrościsz?

            To, ze jjfr dal sie nabrac na prima aprilis nie dziwi mnie zbytnio. Natomiast
            to, ze Ty dalas sie nabrac na jjfr jest dla mnie zaskakujace. Bo przeciez tych
            kilka jego upijsiow nie swiadczy chyba o wielkiej inteligencji? Jeli juz, to o
            nieposkromnionych fantazjach erotycznych. Czyzby to Cie krecilo?

            Odwzajemniam brak pozdrowien,
            r. ;)
            • toulaa Re: Ręce precz od jjfr'a!!! 02.04.04, 00:37
              rivers napisał:

              > To, ze jjfr dal sie nabrac na prima aprilis nie dziwi mnie zbytnio.

              Co, sugerujesz, że ma mały rozumek?:PPPPPPPP


              Natomiast
              > to, ze Ty dalas sie nabrac na jjfr jest dla mnie zaskakujace.


              Dla mnie nie- może poczytaj, co On pisał, to i Ty się czegoś nauczysz, zamiast
              krytykować coś, czego nawet nie znasz- doprawdy, na niewiele Cię stać.




              Bo przeciez tych
              >
              > kilka jego upijsiow nie swiadczy chyba o wielkiej inteligencji?


              Tak, to może Ty najpierw napisz coś lepszego, potem pogadamy.




              Jeli juz, to o
              >
              > nieposkromnionych fantazjach erotycznych. Czyzby to Cie krecilo?



              Mów za siebie, Ty wielbicielu cybersexu. Zapewniam Cię, że ten porządny
              człowiek jest ponad takie bezeceństwa i ohydy, jakie tu insynuujesz. Ani mnie,
              ani Jego nie kręcą Twoje niecne aluzje i insynuacje, w ogóle to zmiataj stąd do
              innych postów.
              >
              > Odwzajemniam brak pozdrowien,
              > r. ;)



              No, tak, jeszcze na koniec klasę pokazałeś, faktycznie!!!














              Ech, już 02. 04., koniec zabawy:((((
              • jjfr Re: Ręce precz od jjfr'a!!! 02.04.04, 03:22
                Dziekuje, toulaa. Wiem, ze na Ciebie moge zawsze liczyc.

                Hipokryzja riversa jest porazajaca. Facet, o ktorym wiadomo ze zaliczyl
                wiekszosc kobiet na czacie, ma czelnosc czepiac sie subtelnej erotyki moich
                upijsiow.

                A takze ta agresja u kogos kogo jakas (nomen omen) ignorantka nazwala "dobrym
                duchem czata". Jedyne co potrafi, to zawrocic w glowie naiwnym dziewczetom. I
                potem nasze forum, ktore Ty uswietniasz, zasypywane jest rozpaczliwymi postami
                o zawiedzionej milosci.

                Ciesze sie, ze przynajmniej Ty nie uleglas jego zwodniczemu urokowi.

                Pozdrawiam serdecznie,
                jjfr

                (u mnie jeszcze 1szy )
                • toulaa Re: Ręce precz od jjfr'a!!! 02.04.04, 12:37
                  jjfr napisał:

                  > Dziekuje, toulaa. Wiem, ze na Ciebie moge zawsze liczyc.


                  Nie dziękuj, to jasne przecież. Ja na Ciebie też mogę zawsze, prawda?




                  >
                  > Hipokryzja riversa jest porazajaca. Facet, o ktorym wiadomo ze zaliczyl
                  > wiekszosc kobiet na czacie, ma czelnosc czepiac sie subtelnej erotyki moich
                  > upijsiow.


                  No, nie wiem właśnie, czemu akurat tych upijsiów tak się uczepił. Chyba jedynie
                  z zazdrości. Ale co Ty mówisz? To oburzające! I to w Jego wieku??? Może nawet
                  wszystkie zaliczył, nie tylko większość? Skoro nawet Ty o tym mówisz, to musi
                  to być prawda!



                  >
                  > A takze ta agresja u kogos kogo jakas (nomen omen) ignorantka nazwala "dobrym
                  > duchem czata".


                  No tak, ale sam widzisz- ignorantka- nick już sam świadczy. Zresztą to pewnie
                  jedna z Jego ofiar.




                  >Jedyne co potrafi, to zawrocic w glowie naiwnym dziewczetom.

                  No tak, to już wiadomo, co chroni przed Jego mackami- bycie nienaiwnym i nie-
                  dziewczęciem. Ach, jakie to szczęście!



                  I
                  > potem nasze forum, ktore Ty uswietniasz, zasypywane jest rozpaczliwymi
                  postami
                  > o zawiedzionej milosci.


                  No, jakoś, sakra, przeoczyłam te posty...gdzie one?:((( ależ to łajdak,
                  nieprawdaż?




                  >
                  > Ciesze sie, ze przynajmniej Ty nie uleglas jego zwodniczemu urokowi.


                  Och, myślę, że jeśli nadal mogę liczyć na Twoje wsparcie, pozostanę niezłomną.
                  Sądzę, że najlepsze, co możesz zrobić, to po prostu odciąć się od Niego
                  definitywnie i liczyć na to, że sobie pójdzie.



                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie,

                  Ja również pozdrawiam jak najserdeczniej, i nie będziemy używać tych Jego
                  dwulicowych uśmieszków.


                  > jjfr


                  toulaa


                  >
                  > (u mnie jeszcze 1szy )

                  ( teraz już wszędzie na globie drugi, ale możemy to zaliczyć na poczet 1
                  kwietnia 2005 roku )
    • marudny Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 19:29
      toulaa ... idź i nie wracaj :)))

      pozdrowienia_marudne
    • wojtek33 Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 19:31
      Wrrrr, dałem się nabrać, ale to pewnie przez wymienienie mnie na początku ;-)))
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 19:42
        wojtek33 napisał:

        > Wrrrr, dałem się nabrać, ale to pewnie przez wymienienie mnie na początku ;-
        )))




        Wrrr, dowcip primaaprilisowy polega na daniu się nabrać, a wymienienie Ciebie
        na początku jest zgodne ze stanem faktycznym, więc to było w celu
        uwiarygodnienia:)


        szy, mam, miki, marod i woj- jesteście wielcy!

        reery i jjfr- też jesteście wielcy ! ( tylko czytajcie wszystkie posty w wątku:)

        Bardzo przepraszam Wszystkich tych, którzy juz odetchnęli z ulgą:)

        Kocham Was!!!!:)

        toulaa jeszcze na trochę
        • me_and_myself Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 23:14
          ja tez czuję coś na kształt miłości.
          abo to chuć ;)
          jeszcze nie rozróżniam ;)))
          • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 00:39
            me_and_myself napisała:

            > ja tez czuję coś na kształt miłości.
            > abo to chuć ;)


            zdrowa chuć to, mam, chuć na pewno!


            > jeszcze nie rozróżniam ;)))


            to chódź i się razem pouczymy rozróżniać:)
            • m_a_m_5 Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 00:50
              Doprawdy, Tou, nie wiem, jak mam rozumieć to, że Pani tak zależy? ;)))
              Nie zmienia to jednak faktu podobania się końcepcji.
              • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 00:59
                m_a_m_5 napisała:

                > Doprawdy, Tou, nie wiem, jak mam rozumieć to, że Pani tak zależy? ;)))


                przez grzeczność mnie zależy:)


                .
    • bachantka Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 20:18
      Tou, jeszcze nie czytałam reszty wpisów, ale łżesz! prymaaprilisowo
      łżesz:)))))))! I ja nie wierzę, nie, nie, moja droga zielonooka... Mag się nie
      nabierze, zwłaszcza,że ironią pachnie ten pościk aż miło...Żart przedni
      jednak...i ubawił mnie, jak znam życie to posty tuż pod nim ubawią mnie
      także....przynajmniej niektóre.;)
      Pozdrawiam cię ;)
      magnolia
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 01.04.04, 21:41
        bachantka napisała:

        > Tou, jeszcze nie czytałam reszty wpisów, ale łżesz! prymaaprilisowo
        > łżesz:)))))))! I ja nie wierzę, nie, nie, moja droga zielonooka... Mag się
        nie
        > nabierze, zwłaszcza,że ironią pachnie ten pościk aż miło...Żart przedni
        > jednak...i ubawił mnie, jak znam życie to posty tuż pod nim ubawią mnie
        > także....przynajmniej niektóre.;)
        > Pozdrawiam cię ;)
        > magnolia




        Miłej zabawy- toulaa dziś nabrana przez własne dzieciaki, aż miło:)))

        Pozdrawiam również:)
    • gatta13 Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 00:25
      Może gdyby nie ten drugi akapit... :))))))))
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 00:29
        gatta13 napisała:

        > Może gdyby nie ten drugi akapit... :))))))))



        No, tak, zawsze przeholuję:(((
        • bubu_bubu Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 01:07

          >
          >
          >
          > No, tak, zawsze przeholuję:(((
          >
          >
          >
          W niczym Magdusiu nie przeholowalas. Wrecz przeciwnie, nie wymienilas mojego
          nicka, dlatego nikt nie uwierzyl w Twoje odejscie:), no moze za wyjatkiem
          Wojtka, ale jestem w stanie zrozumiec lopotanie Jego serca:)

          bubupierwszokwietniowa!
          • binka w końcu.. 02.04.04, 10:49
            jestem na jakiejś liście:-)))

            a taka się czułam wyobcowana
            (choć mnie rivers w zaliczaniu pominął, no ale nie można mieć wszystkiego: albo
            wyliczenie przez tou albo zaliczenie przez riversa;-)
            • toulaa Re: w końcu.. 02.04.04, 12:46
              binka napisała:

              > jestem na jakiejś liście:-)))


              zawsze do usług!



              >
              > a taka się czułam wyobcowana
              > (choć mnie rivers w zaliczaniu pominął, no ale nie można mieć wszystkiego:
              albo
              >
              > wyliczenie przez tou albo zaliczenie przez riversa;-)


              Myślisz, że to jakaś taka ujemna korelacja? Dobrze, że nie odwrotnie zatem-
              albo zaliczenie przez tou, albo wyliczenie przez riversa:)


              Ale może jeszcze nie wszystko stracone ( z tym zaliczeniem )?:))))
              • gatta13 Re: w końcu.. 02.04.04, 22:38
                toulaa napisała:


                Dobrze, że nie odwrotnie zatem-
                > albo zaliczenie przez tou, albo wyliczenie przez riversa:)
                >
                >
                > Ale może jeszcze nie wszystko stracone ( z tym zaliczeniem )?:))))
                >
                >
                >
                > Tou, a to Ty też zaliczasz?
                >
                >
                • toulaa Re: w końcu.. 03.04.04, 14:27
                  gatta13 napisała:


                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Tou, a to Ty też zaliczasz?



                  Tak, zaliczam, lektorat, ale dopiero w sesji letniej ( jak po antyglobalistach
                  Alma Mater się ostanie ). Potrzebujesz zaliczenia, Trzynasty Kocie?

                  Studenci proszeni są o zgłaszanie się z indeksem i kartą egzaminacyjną w celu
                  uzyskania wpisu w godzinach dyżurów ( wywieszone na tablicy ogłoszeń ).
                  > >
                  > >
                  >
                  >
          • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 12:43
            bubu_bubu napisała:

            > W niczym Magdusiu nie przeholowalas.

            Ojej, jak ładnie do mnie mówisz, wzruszonam:)


            Wrecz przeciwnie, nie wymienilas mojego
            > nicka, dlatego nikt nie uwierzyl w Twoje odejscie:)

            No tak, to przeoczenie było demaskujące:)



            , no moze za wyjatkiem
            > Wojtka, ale jestem w stanie zrozumiec lopotanie Jego serca:)



            Oooooj, wojtek jest całkiem niełomotliwy!:)))



            >
            > bubupierwszokwietniowa!


            toulaa też jeszcze sobie nogami machająca!
    • bigott Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 11:23
      szkoda

      b.
      • toulaa Secunda aprilis 02.04.04, 12:53
        bigott napisał:

        > szkoda




        " Szkoda kwiatów, które więdną

        W ustroni,

        I nikt nie zna ich barw świeżych

        I woni.

        Szkoda pereł, które leżą

        W mórz toni;

        Szkoda uczuć, które młodość

        Roztrwoni.

        Szkoda marzeń, co się w ciemność

        Rozproszą,

        Szkoda ofiar, które nie są

        Rozkoszą;

        Szkoda pragnień, co nie mogą

        Wybuchać,

        Szkoda piosnek, których nie ma

        Kto słuchać.

        Szkoda męstwa, gdy nie przyjdzie

        Do starcia,

        I serc szkoda, co nie mają

        Oparcia."

        ( Adam Asnyk- Szkoda )



        Kiedy widzę, że na tym świecie i forum są jeszcze ludzie mili, i, nie uraź się,
        podziwiam to, dobroduszni, od razu ciepło się robi na sercu. Prima aprilis się
        skończył, a ja pewnie zapłacę za to tak, jak ten pasterz z bajki, co wszczynał
        fałszywe alarmy, że wilk idzie- kiedy przyszedł naprawdę ( wilk ),nikt mu nie
        uwierzył:)


        Pozdrawiam i dziękuję- t.








        >
        > b.
        • adi_100 Re: Secunda aprilis 02.04.04, 13:01
          a ja wiedzialem !!!! :-)))
          zal tylko, ze nie zasluzylem na pozdrowienie. a tak sie staralem :-). moze
          kiedys

          Pozdr(awiam)

          J.
          • toulaa Re: Secunda aprilis 02.04.04, 16:56
            adi_100 napisał:

            > a ja wiedzialem !!!! :-)))


            Po szkodzie ( i po prima aprilis ) to każdy Polak mądry:))


            > zal tylko, ze nie zasluzylem na pozdrowienie. a tak sie staralem :-). moze
            > kiedys


            Nadzieja matką......?


            >
            > Pozdr(awiam)
            >
            > J.



            Pozdrawiam- M.
            • adi_100 Re: Secunda aprilis 05.04.04, 20:12
              toulaa napisała:

              > Nadzieja matką......?

              dziekuje za szczerosc

              Pozd(awiam)

              J.
        • bigott Re: Secunda aprilis 02.04.04, 13:45
          > i, nie uraź się, dobroduszni

          musze sie chyba jeszcze troche porozgladac za Twoimi slowami,
          bym mogl wlasciwie ocenic, dlaczego uznalas, ze mozna sie za to urazic :)
          ciekawe sa sciezki znaczen slow niektorych.

          b.
          • toulaa Re: Secunda aprilis 02.04.04, 17:04
            bigott napisał:

            > > i, nie uraź się, dobroduszni
            >
            > musze sie chyba jeszcze troche porozgladac za Twoimi slowami,
            > bym mogl wlasciwie ocenic, dlaczego uznalas, ze mozna sie za to urazic :)
            > ciekawe sa sciezki znaczen slow niektorych.
            >
            > b.


            To zboczenie zawodowe. Szwejk, do którego przylgnął ten epitet, skojarzył mi go
            pejoratywnie, choć właściwie to źle, że tak.

            Miłego rozglądania.

            t.
    • freya Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 13:22
      toulaa napisała:



      > Wspominać będę Wszystkich, a w szczególności ( wymieniam w kolejności
      > poznania ) : wojtka 33, nonstopa, agni, she, petera steele'a, binkę, margit,
      > kami, adso, potwora, gattę, justkę, itę, pomponiki, Pana Tyldę, nighta,
      > jjfr'a, jenny, lampie, smoka, szarego, oldpiernika, halinę501, i-
      > przepraszam, ale już nie mogę dalej pisać:((
      >
      >
      Uff, odetchnęłam z ulgą, że mnie, touleńko, nie wymieniłaś wśród tych, których
      będziesz WSPOMINAĆ. Bo to znaczy, że z naszych spotkań w naszym ulubionym
      miejscu nie zamierzasz zrezygnować. A juz się nie mogę doczekać!

      :)))))
      >
      >
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 17:12
        freya napisała:

        > Bo to znaczy, że z naszych spotkań w naszym ulubionym
        > miejscu nie zamierzasz zrezygnować.


        Musieliby mnie kołem łamać, albo rektor musiałby Pałac swój w powietrze
        wysadzić, żeby mnie pod umówionym jaworem nie było!!!!!!



        > A juz się nie mogę doczekać!


        Ani ja!!!!!!!!
        >
        > :)))))
        > >
        > >
        >


        :)))


        Łapa od T. dla M. :)


        >
    • oldpiernik Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 14:13
      "A nad grobem zaśpiewajcie << Umarł pijak, ale pan>> "

      Siostro Toulu
      Nieutulony w bólu
      Smętnie śpiewam
      I polewam....
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 02.04.04, 17:23
        oldpiernik napisał:

        >
        > Siostro Toulu
        > Nieutulony w bólu
        > Smętnie śpiewam
        > I polewam....




        " A gdy będę umierał
        To nie przyjdzie generał
        Ziewnie z cicha dyrektor
        Bo umiera byle kto "

        ( Tata Kazika )


        Zaraz, do mnie z pijaństwem tym, Bracie, proszę się nie wysuwać, no:)


        Swoją drogą to chyba się przekwalifikuję i zacznę sprzedawać śnieg Eskimosom.
        Mam chyba dar przekonywania....
    • hlieb Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 03.04.04, 12:19
      Toulaaaaaaa..... to, że Cię nie będzie to najgorsza wiadomość tygodnia.....to
      już postanowione????...Wiem, wiem...kiedyś trza odejść....ale teraz?! Będę Cię
      chociaż oglądał w Cieszynie.....mała to pociecha, ale jednak...to zobaczyska :(
      • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 03.04.04, 14:34
        hlieb napisał:

        > Toulaaaaaaa..... to, że Cię nie będzie to najgorsza wiadomość tygodnia



        No, cóż, hlieb, jakież to względne, jakież względne........co?? tygodnia
        tylko???!!!???:))


        .....to
        > już postanowione????...Wiem, wiem...kiedyś trza odejść....ale teraz?!


        " Kiedy odejść przyjdzie stąd, a ja wiem, że to już niedługo ( ...) odejdę
        cicho, bo tak chcę, ja wiem, że będzie wtedy cicho, i tylko w oczy twoje
        spojrzę, tę jedną prawdę będę chciała znać "???:)

        No, cóż, brud i czatowa śmierć nie wybiera- wybierz Pickera.




        Będę Cię
        > chociaż oglądał w Cieszynie.....mała to pociecha, ale jednak...to zobaczyska :
        (


        Mam nadzieję, że głównie słuchał, nie oglądał:) Poważnie, to do zobaczenia nie
        tylko na festiwalu, ale myślę, że, spoko, też i w wirtualu! ( się rymło:)


        toulaa.co.będzie.jednak
        • okeciak Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 04.04.04, 21:28
          Wszystkie tego typu akcje pisane 1.04 wzudzaja moje podejrzenia, wiec nawet
          jakbym z Toba Madziu wczoraj nie rozmawial to i tak bym nie uwierzyl:)))
          Tylko zastanawiam sie czy mam sie dasac za nie wymienienie mnie w gronie
          pozegnanych????
          • toulaa Re: Pożegnania nadszedł czas, canto cantare 04.04.04, 22:14
            okeciak napisał:

            > Wszystkie tego typu akcje pisane 1.04 wzudzaja moje podejrzenia, wiec nawet
            > jakbym z Toba Madziu wczoraj nie rozmawial to i tak bym nie uwierzyl:)))


            Cieszy mnie to niewymownie, Mariuszu Drogi:))


            > Tylko zastanawiam sie czy mam sie dasac za nie wymienienie mnie w gronie
            > pozegnanych????



            Nieeeee, mężczyzna dąsający się to coś zaiste strasznego! A Ty jesteś przecież
            i tak w gronie znajomo- GG-owsko- telefonicznym, więc przecież, jak kiedyś coś
            naprawdę, to w naszych kontaktach miłych i tak to nic nie zmieni, mam nadzieję,
            prawda?
Pełna wersja