piorko.w.bandazach
04.04.04, 19:47
Moi Kochani! :-))
Rozpacz me serce ogarnia. Świadomość nostalgią bladą ze wstydu przesłania
okna moje.. Odkryłam smutek starych mebli, kanap sprzed dekad całych, obrazów
zapomnianych...
Wyobraźcie sobie...
(nie, nie powiem!.. to zbyt intymne, moi drodzy... mowić? no dobrze)
Prowadzę korespondencje analogową. Wybaczcie!
Tak, używam papieru. Piszę piórem, wiecznym (wiem, tym gorzej..). Bezwstydnie
wpisuję tylko jedną dłonią zdania cale... Przyznaję!
Sumienie gniecie i pokute nakazuje: wpisuję najpierw na ekran zatem, później
przepisuję. Literka po literce... kap, kap... atramentowy płacz przemieniam w
uśmiechy przyjaźni, szepty, co cieszą gdzieś w odległym dość miejscu...
Ja, Kapłanka E-maili! O, Ja Niewierna!
piórko
Ha, ha!
A tak serio - czy koperty i znaczki to już przeżytek?!
[Zaczyna mi się zdawać, że już relikt jakis jestem...]
Pozdrawiam,
P.