znaczki naklejając...(spowiedź*)

04.04.04, 19:47
Moi Kochani! :-))
Rozpacz me serce ogarnia. Świadomość nostalgią bladą ze wstydu przesłania
okna moje.. Odkryłam smutek starych mebli, kanap sprzed dekad całych, obrazów
zapomnianych...
Wyobraźcie sobie...
(nie, nie powiem!.. to zbyt intymne, moi drodzy... mowić? no dobrze)
Prowadzę korespondencje analogową. Wybaczcie!
Tak, używam papieru. Piszę piórem, wiecznym (wiem, tym gorzej..). Bezwstydnie
wpisuję tylko jedną dłonią zdania cale... Przyznaję!
Sumienie gniecie i pokute nakazuje: wpisuję najpierw na ekran zatem, później
przepisuję. Literka po literce... kap, kap... atramentowy płacz przemieniam w
uśmiechy przyjaźni, szepty, co cieszą gdzieś w odległym dość miejscu...
Ja, Kapłanka E-maili! O, Ja Niewierna!

piórko


Ha, ha!
A tak serio - czy koperty i znaczki to już przeżytek?!
[Zaczyna mi się zdawać, że już relikt jakis jestem...]
Pozdrawiam,
P.
    • mixed_moods Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 04.04.04, 20:14
      analogowe pisanie... przynajmniej takie listy zostaja w szafie pomimo, ze wirus
      zaatakowal albo maly bratanek format c: napisal :)))
      pelen podziwu jestem
    • like_a_coffee Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 07.04.04, 10:15
      Tak, to juz przezytek. Rozumiem ze korespondent analogowy e-maila nie ma..?
      W Tanzanii mieszka?
      W szafie trzymac, bezpieczny od wirusow... A co jak korniki zaatakuja, to co,
      co wtedy?!
      Pzdr,
      lac
      • mixed_moods o wyzszosci analogow nad cyfrakami 07.04.04, 12:45
        to tak jak z plytami, byl boom na plyty cd, ale po latach wszyscy wracaja do
        winyli, bo tylko one zapewniaja zywe brzmienie.
        kto dzis czyta mejla wiecej niz jeden raz?
        • katie_cutie Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 07.04.04, 14:32
          mixed_moods napisał:

          > kto dzis czyta mejla wiecej niz jeden raz?

          ja na przyklad :)
          czy naprawdę coś, co jest napisane w mejlu nie może się równać z tym co jest
          napisane na papierze...? kwestia gustu, imho.

          pozdrawiam
          katie
        • she1961_lodz Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 07.04.04, 15:29
          mixed_moods napisał:

          > kto dzis czyta mejla wiecej niz jeden raz?

          Ja, niektóre po wielekroć, bo takie śliczne są :))))
        • piorko.w.bandazach Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 07.04.04, 16:42
          mixed_moods napisał:

          > to tak jak z płytami, był boom na płyty cd, ale po latach wszyscy wracają do
          > winyli, bo tylko one zapewniają żywe brzmienie.
          > kto dziś czyta mej la więcej niż jeden raz?

          Winyle gwarantują emocje. Prawdziwe emocje, bo słucha się prawdziwego głosu czy
          dźwięku, prawdziwego człowieka. A nie jakieś udoskonalanie i wygładzanie - niby
          polepszanie, a jednak imitacja - sztuki. By zachwycało, muszą być wady,
          prawda? :-)
          Obawiam się, że nie będzie już gremialnego powrotu do adapterów. Do papierowych
          listów też nie.
          A szkoda. List to nie tylko słowa, tak jak utwór to nie tylko poprawne
          wykonanie.
          To także papier - jego ciężar, kolor, format... zapach(!). To także zdradziecki
          atrament i siła, z jaką korespondent prowadził stalówkę. To też mówi. :-)
          No i pismo jest odręczne. :-))))
          Jestem jednak daleka od umniejszania zalet wszelkich elektronowych środków
          komunikacji z imejlami włącznie. Brak zalet niekoniecznie musi być przecież
          wadą! I tak jest w tym przypadku – brak tego, co cenimy w wersji analogowej,
          staje się uroczy i buduje atmosferę tajemniczości balu maskowego. Myśli są
          zuniformizowane zamkniętym zbiorem czcionek, odsączone z tego, co czyni je tak
          bardzo osobistymi. Papier i wszelkie pozostałe źródła bodźców zupełnie nie
          istnieją, co pozwala skupić się na istocie przekazu, na myśli czystej.
          Korespondent w tym przypadku nie daje ci emocji, lecz jedynie pozwala ci, abyś
          wytworzył sobie własne. I wyobrażasz go sobie na swój kształt i swoje
          podobieństwo... Magia, moi drodzy! Magia.

          Zastanawiam się, czego przy tej okazji toulaa się przyczepi.. ;-)
          Że może e-korespondencja ma się do korespondencji tak jak e-dziecko do
          dziecka... itd.
          Pozdrawiam,
          Piórko
          • toulaa Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 08.04.04, 00:05
            piorko.w.bandazach napisała:

            >>
            > Zastanawiam się, czego przy tej okazji toulaa się przyczepi.. ;-)


            Eeeee, czasem nawet touli ręce opadają ( nie teraz akurat;)



            > Że może e-korespondencja ma się do korespondencji tak jak e-dziecko do
            > dziecka... itd.


            Już prędzej jak sprawiedliwość do sprawiedliwości społecznej:)



            A ja akurat kocham pisanie w każdej formie, jak widać, więc e- pisanie również.




            > Pozdrawiam,
            > Piórko
            >


            Pozdrawiam- t.
            • adi_100 Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 08.04.04, 10:51
              toulenka zlagodniala ???? bogowie !!! (jakby powiedziala agni) :-)))

              Pozdr(awiam)_jak_zawsze

              J.
              • toulaa Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 08.04.04, 22:53
                adi_100 napisał:

                > toulenka zlagodniala ????


                Etam, zaraz złagodniała- jak Waść chcesz pisać do Łagodnych i Miłych, to nie
                ten adres;)



                A " Łagodną " Dostojewskiego poważam bardzo!




                >
                > Pozdr(awiam)_jak_zawsze
                >
                > J.




                Tak, tak, też jak zawsze.
                • adi_100 Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 09.04.04, 12:27
                  toulaa napisała:

                  > Etam, zaraz złagodniała- jak Waść chcesz pisać do Łagodnych i Miłych, to nie
                  > ten adres;)

                  widocznie chwila slabosci to byla :-))

                  Pozdr(awiam) swiatecznie

                  J.
            • piorko.w.bandazach Re: o wyzszosci analogow nad cyfrakami 09.04.04, 00:59
              Miłe to toulu.
              Aż mnie świerzbi, by opowiadanie o zmiennościach popełnic.
              Albo o krzywych zwierciadłach.
              Uszkodzonych lunetach, które Księzyca nie pozwalają dojrzeć.
              Albo...
              pójdę spać. I to zaraz! :-))
              Pozdrawiam,
              p
    • adi_100 Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 07.04.04, 12:57
      piorko.w.bandazach napisała:

      > Ha, ha!
      > A tak serio - czy koperty i znaczki to już przeżytek?!
      > [Zaczyna mi się zdawać, że już relikt jakis jestem...]

      piorko, co za pytanie !!! codziennie ze skrzynki wyjmuje koperty ze znaczkami
      (albo stempelkami "umowa z czymstam z dnia jakiegostam).
      a tam
      rachunki
      rachunki
      ponaglenie z banku
      rachunki
      rachunki
      promocja na patelnie (kup 12-cie, 13-ta gratis)
      rachunki
      rachunki..... :-)))

      a tak nieco tylko powazniej, zawsze analogowo pisze kartki swiateczne do
      rodziny i lisciki do moich dzieci, jak sa gdzies na wakacjach.

      Pozdr(awiam)

      J.
      • like_a_coffee Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 07.04.04, 15:22
        drogi J.,
        Twoje życie stanie się łatwiejsze, gdy "ponaglenia z banku" zaczniesz nazywac -
        jakze pieszczotliwie - "liscikami miłosnymi od bankiera"... Prawda, że brzmi
        lepiej?
        lac
        • adi_100 Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 08.04.04, 10:49
          like_a_coffee napisała:

          > drogi J.,
          > Twoje życie stanie się łatwiejsze, gdy "ponaglenia z banku" zaczniesz
          nazywac -
          >
          > jakze pieszczotliwie - "liscikami miłosnymi od bankiera"... Prawda, że brzmi
          > lepiej?
          > lac

          brzmi moja droga fatalnie.
          zwlaszcza w uszach mojej zony :-))

          Pozdr(awiam) cieplo

          J.
    • laperla Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 09.04.04, 01:17
      no prosze, jakas siostrzana dusza, ja tez pisze piorem wiecznym, wtedy dopiero
      tez docenia sie trud pisarzy owczesnych piszacych piorem i ich milosc do slowa,
      dzis tak zaniedbanego.
      jednakze nawiazujac do listow pisanych zawsze obawiam sie ich losu
      pozniejszego... (vide: sasiadka Amélie Poulain z wypchanym pieskiem ;)

      pozdrawiam

      perla
      • piorko.w.bandazach Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 09.04.04, 12:43
        Tak, ja swoja korespondencj skrytnie ukrywam: jedną pod trzema hasłami, drugą
        na dnie baardzo głębokiej szuflady... :))))
        A ulubione piorko opuscilo mnie jakis czas temu (gdyby ktos znalazl takie z
        obdrapana czarną laką na i zniszczone nieco, to moje!) Teraz mam takie fajne,
        ale za lekkie jak dla mnie. Pioro ciezkie byc musi, tak by reka przjemnie
        bolała po kilkunastu stronach... ;))
        Pozdrawiam swiątecznie,
        p
        • toulaa Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 09.04.04, 13:26
          piorko.w.bandazach napisała:

          > Tak, ja swoja korespondencj skrytnie ukrywam: jedną pod trzema hasłami, drugą
          > na dnie baardzo głębokiej szuflady... :))))


          ...przed mężem?:))))
          • piorko.w.bandazach Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 10.04.04, 11:26
            toulaa napisała:

            > piorko.w.bandazach napisała:
            >
            > > Tak, ja swoja korespondencj skrytnie ukrywam: jedną pod trzema hasłami, dr
            > ugą
            > > na dnie baardzo głębokiej szuflady... :))))
            >
            >
            > ...przed mężem?:))))


            Jeszcze nie :-)))) Za młoda jestem ;-)
            • ewka5 Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 10.04.04, 11:43
              piorko.w.bandazach napisała:

              > toulaa napisała:
              > > piorko.w.bandazach napisała:
              > >
              > > > Tak, ja swoja korespondencj skrytnie ukrywam: jedną pod trzema hasłam i,
              drugą na dnie baardzo głębokiej szuflady... :))))
              > >
              > > ...przed mężem?:))))

              > Jeszcze nie :-)))) Za młoda jestem ;-)

              - za mloda na meza? Czy za mloda na ukrywanie? - tak sobie pytam.
              • binka ja wysyłam kartki pisane ręką mą na Święta:-) 10.04.04, 13:19
              • piorko.w.bandazach Re: znaczki naklejając...(spowiedź*) 10.04.04, 17:28
                :-)))))
Pełna wersja