mało związane z czatem :-)

04.04.04, 20:33
Problem jest dla mnie dość ważny i czekam na wszelkie rady. Mam możliwość
rozpoczęcia pracy w Wawie za jakiś czas => czy warto się przeprowadzać? Może
ktoś z Was już to ma za sobą i wie jakie są plusy i minusy tego kroku?
Pozdrawiam,
aluzyjka
    • cwi Re: mało związane z czatem :-) 04.04.04, 21:02
      Aluzyjka, ja tu mieszkam od zawsze, niby, ale w kilku chwilach
      mieszkalem tez i gdzie indziej. Wiec, jedyne co Ci moge
      zapowiedziec, to mile wieczory w JBP :-)))) wraz z pokojem "Przyjaciol".
      A na serio: ajk kazde inne miejsce, same plusy i same minusy:-)))
      Pozdrawiam,
      Cwi
    • jenny_s Re: mało związane z czatem :-) 04.04.04, 23:24
      Aluzjo,
      Trudno powiedzieć, że mam to za sobą, bo po kilku latach Tu i tak czuję się
      Tamtejsza, co mnie osobiście akurat raczej cieszy niż martwi. To 10 za i 10
      przeciw, ale zacznę od tych przeciwów.

      Minusy:
      - wszędzie (...) daleko
      - okropnie (...) drogo
      - Rodzina, Przyjaciele, Wszystko – zostaje Tam
      - koleżankom Stamtąd zazdrościsz spokojnego życia
      - demonstracje różnych grup zawodowych – jeszcze dłużej jedzie się do domu po
      pracy
      - w knajpie musisz rezerwować miejsce a nie możesz sobie po prostu pójść obok
      - w warzywniaku możesz natknąć się na Znanego Aktora lub Polityka, nieogolonego
      i w dresie – nic gorzej nie robi na młodzieńczy idealizm
      - nie mam pojęcia gdzie w odległości mniejszej niż 15 km od domu kupić normalną
      marchewkę
      - dobry fryzjer jest okropnie drogi
      - na borówki mówią - jagody a na brusznice – borówki. obłęd.

      Plusy:
      - znacznie łatwiej niż Tam znaleźć ciekawą pracę
      - w drodze do pracy możesz przeczytać pół książki (dopóki nie dostaniesz
      służbowego auta, wtedy nie polecam)
      - dobrze płacą - ale to nie ma znaczenia bo jest (...) okropnie drogo
      - Przyjaciele (i nie tylko w JBP :)
      - Rodzina z dystansu wydaje się znacznie sympatyczniejsza, a jak wracasz do
      domu dają ci prezenty bez okazji
      - możesz oglądać rodzinne miasto jak turystka – to naprawdę piękne uczucie
      - koleżanki Stamtąd ci zazdroszczą Kariery
      - jak się zgubisz (ja gubię się notorycznie) czasem przypadkowo trafiasz w
      piękne miejsca
      - fantastyczny fryzjer
      - Mini-Europa

      Powodzenia :)

      jen
      • cosmita Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 00:54
        W mojej firmie ok. 80 % pracownikow to przyjezdni (tak jak i ja).
        Zdecydowana wiekszosc z nich czesto gesto deklaruje niechcec do Warszawy, w
        porywach wrecz nienawisc.
        Ja tez tak mam od czasu do czasu.
        Ale (prawie)wszyscy zostaja.
        Ty tez sie przyzwyczaisz:-)
        A jenny mowi, ze jest Mini Europa.
        Ja sie pytam - co to jest?:-)
        P.S. No i bedzie Ci latwiej umowic sie ze mna na piwo pieknooka:-)
        P.S. W Krakowie natknalem sie na znanego aktora na "L", ale on byl ogolony.
        • jenny_s Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 10:18
          warzywniak, cosmo :)
      • cwi Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 10:36
        Ech, fajnie Ci to jenny wyszlo.
        Bo tak jest w rzeczy samej.
        Dodalbym moze jeszcze jedna kwestie:

        Na minus: - jak w coś pierdykną Ci fanatyczni wariaci, to napewno to coś będzie
        w Warszawie.

        Na plus: - znakomita okazja, by kupić dobry rower i nie jezdzic komunikacja
        miejscka.
      • ewka5 Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 16:52
        jenny_s napisała:
        co napisała.

        - hahaahahahaahahahaahaa, Jen, jestes bosssska czy cos kolo tego.
      • smok_telesfor co to k...a jest brusznica? 05.04.04, 17:38
        • jenny_s Re: a brusznica, to jest 06.04.04, 21:46
          małe
          czerwone
          w słoiku
          dobre
          • toulaa Re: a brusznica, to jest 06.04.04, 23:21
            jenny_s napisała:

            > małe
            > czerwone
            > w słoiku
            > dobre





            my na to mówimy borówki ( co z kolei dla Was znaczy jagody ), ale nie widać ich
            od razu po wyjściu na dwór ( nie pole ), tylko trzeba się udać w tym celu do
            lasu iglastego ( nie szpilkowego ), z bułką paryską ( nie weką ) w kieszeni,
            coby nie zgłodnieć i dobrze się rozejrzeć ( nie rozglądnąć ).


            Ale czemu ta mowa do Was, Pań miłych spodgdańskich? Ano, skoro mowa o
            warszawiakach, to w tle Kraków być musi widocznie.
            A do Was: Warszawiak beł moj tatk ( nie Kaszeba ) i jo żech też warszawianka (
            sorry, nie mam szwa na klawiaturze ). Chceme le so zażec! ( kto zrozumiał, ten
            naprawdę spodgdański:)


            A poważnie, to jest plus i taki, że Warszawa jest chyba jedyną europejską
            stolicą z puszczą i parkiem narodowym pod nosem! ( Kampinos tuż za moim
            winklem ). No i sklepy są ok, choć ciuchowych to więcej w Łodzi, a Klif masz,
            aluzjo, własny. Mini- Europa rzeczywiście jest lepsza niż ta maxi:)


            Minus: nad morze daleko. Plus: bliżej w góry. I do Krakowa bliżej. I do
            Kazimierza.... ( i na Okęcie ).No i naprawdę nie jest, ta stolica, taka wielka,
            za jaką chciałaby uchodzić. W porównaniu z np. Pragą, to duża wieś ( ale jestem
            nieobiektywna ). No i strzeż się " świeżych " warszawiaków! Ci chcą być
            szybko " warszawscy ", często w dość specyficznie pojmowany sposób.


            Szczęścia życzę- toulaa z " miasta mego a w nim ".
      • kriek Re: mało związane z czatem :-) 06.04.04, 18:19
        jenny_s napisała:

        >
        > Plusy:
        > - jak się zgubisz (ja gubię się notorycznie) czasem przypadkowo trafiasz w
        > piękne miejsca

        jak sie usmiechniesz do krieka, to ci pozyczy jeden ze swoich zestawow pieknych
        miejsc; wprawdzie to rzadki towar w tym ohydnym miescie, ale przez trzydziesci
        pare lat uzbieralo mi sie kilka pudelek.

        > - Mini-Europa

        bardzo trafny plus!
        przy okazji, droga jen, mam nie po drodze, kupilabys mi ze dwa peczki
        pietruszki?

        :-))
        • jenny_s Re: mało związane z czatem :-) 06.04.04, 21:43
          Kriek napisał, że jak się do niego uśmiechnę, to mi pożyczy jeden ze swoich
          zestawów pięknych miejsc.

          Wprawdzie nic innego właściwie nie robię od dwóch lat, ale skoro to tak rzadki
          towar w tym ohydnym mieście, to przy najbliższej okazji uśmiechnę się tak, żeby
          było widać.

          Kriek napisał także:

          > przy okazji, droga jen, mam nie po drodze, kupilabys mi ze dwa peczki
          > pietruszki?


          Oczywiście, drogi Sąsiedzie. Wolisz krwistą czy taką bardziej wypieczoną?

          :)
    • userid Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 09:16
      ja tu sie urodzilem i cale zycie mieszkam
      i czasami mam tej pieprzonej Warszawy dosyc,
      wtedy musze wyjechac w jakies spokojne okolice,
      po tygodniu juz nie moge wytrzymac i musze wracać,
      c'est la vie
      ;-)
    • wojtek33 Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 11:03
      Jak najbardziej Alusia. Potraktuj to jako nowe doświadczenie, przyda sie, potem
      może pojedziesz do Londynu, czy Berlina :-)
      Spędziłem w Warszzawie 4 lata i to był dobry okres.
      Największą zaletą (i wadą ;-)) jest wielkość stolicy. Każdy ma szansę znaleźć
      tu swoje magiczne miejsce, a jednocześnie dużo czasu będzie zajmowało trafienie
      tam.
      Zalety: wielkość, różnorodność, łatwy dostęp do interesujących rzeczy (kultura,
      rozrywka, sport), dobre sklepy, duży rynek pracy i dość wysokie zarobki, sporo
      fajnych czatusiów w pobliżu ;-))
      Wady: wielkość, tłumy ludzi, zatkane ulice, kiepska architektura, mało
      (szczególnie w centrum) przyjemnych lokali, drogo itd. itp.
      Jeśli mogę coś doradzić, to wynajmij mieszkanie z dobrym dojazdem do pracy ale
      i do centrum, warto trochę więcej zapłacić - gdy już dojeżdżałem z Łodzi,
      zdarzały się takie sytuacje, że byłem w firmie (na Ursynowie) szybciej, niż
      koledzy z Tarchomina czy Ursusa.
      Nie przyznawaj się znajomym ile zarabiasz, będą się dziwili co robisz z
      pieniędzmi, a Tobie ledwo do 1-szego będzie wystarczało (pamiętam, że na
      próbnym, za 1600 netto ciężko było ;-))
      Na początku musisz ciężko zasuwać, sprawić, by pracodawcy zależało na Tobie,
      nie spodziewaj się czegoś extra za nadgodziny, 9 - 20 to często normalne
      godziny pracy poza budżetówką. Ale i nie daj się zajechać, poznaj miasto, nie
      przesypiaj weekendów ;-)

      Powodzenia :-))
      wojtek
      • elle.bellee Re: mało związane z czatem :-) 07.04.04, 21:43
        ale banały....łeeeeeee
    • bigott Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 11:25
      a mnie sie zdaje,
      ze Warszawa jest smutna

      b.
      • hippy_pottamus Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 17:04
        e tam, bigo, wcale nie taka znowu smutna; to pewnie zalezy od tego, z czym sie
        kojarzy; ja, podobnie jak userid, tu mieszkam 'od zawsze', dlatego wiem gdzie
        jak i czym mozna szybko dojechac, gdzie tanio [i wzglednie smacznie] zjesc, a
        nawet [tak, jenn_uszku] gdzie kupic normalna marchewke po niezdzierczych
        [ekologicznie] cenach; no i do kogo zapukac jak sie chce troche poszlajac
        po 'zyciu nocnym' ;-)
        wiadomo, ze odleglosci, wszechobecnych korkow i demonstracji wszystkich
        niezadowolonych z calego kraju, oraz [co tez trzeba dodac, niestety] chyba
        najbardziej bezczelnych kradziezy wszelkiego rodzaju srodkow transportu [nie
        tylko samochodow] w Wawie sie nie przeskoczy ani nie ominie ;-) ale ogolnie to
        fajny kawalek miejsca do mieszkania;
        tyle, ze jak ktos przyjezdza 'z zewnatrz', to najpierw widzi wszystkie minusy:
        [drogo, drogie mieszkanie, halas, korki, kradna, smrod, demonstranci], a plusy
        dopiero pozniej, i wolniej, i dluzej... ;-) ale zapewniam Zyjke, ze mozna sie w
        Wawie rozsmakowac; zwlaszcza, ze jak przyjedzie, to w JBP [i nie tylko]
        znajdzie takich, co sprobuja uprzyjemnic i ulatwic trudne poczatki;
        ja w kazdym razie serdecznie zapraszam i drzwi mojej chatki stawiam przed
        przybyszem z wybrzeza otworem :-)))
        m.
      • she_5 Re: mało związane z czatem :-) 06.04.04, 23:34
        bigott napisał:

        > a mnie sie zdaje,
        > ze Warszawa jest smutna
        >
        Ale tylko wtedy, gdy "bez ciebie" .....
    • smok_telesfor Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 18:05
      wal smialo, w dzisiejszych czasach trzeba sie chwytac kazdej okazji. pozniej
      bedziesz sobie plula w brode zes nie pojechala.
      co do minusow, to wyluszczyla je jenny, chociaz ja dodam jeszcze dwa:
      -paru znajomych napewno przestanie byc znajomymi, no ale w zamian poznasz innych
      -jak juz bedziesz chcial wrocic, to moze sie okazac, ze za bardzo sie
      przywyczailas do wygod duzego miasta

      co do problemow komunikacyjnych to sa wszedzie i warszawa nie jest niczym
      szczegolnym, jak to sie mowi, zawsze sie znajdzie jakas dziura, szpara albo
      lufcik - ktoredy bedzie mozna wlezc lub wylezc (troche eksperymentow z boczymi
      uliczkami czyni cuda).

      smok

      ps. moze powiem cos niepopularnego, szczegolnie wsrod niewarszawiakow, ale mnie
      sie wawa podoba. jedno co mnie rozczarowalo to paczki Bliklego (Blikle jak i
      jego milosnicy widac nigdy nie byli w cukierni "Hanusia" w Poznaniu na Żurawiej)



    • runek Re: mało związane z czatem :-) 05.04.04, 18:41
      hmm - zależy na czym ci zależy.
      To co ludzie tutaj napiszą :) jest ci przecież doskonale znane .
    • nauta_ Re: mało związane z czatem :-) 06.04.04, 18:10
      ja sie "boje" tego miasta, potezne, wszedzie daleko, polapac sie co, jak, gdzie
      i kiedy graniczy z cudem. Ja tam nigdy mieszkac nie bede:)
    • nonstop Re: mało związane z czatem :-) 07.04.04, 12:09
      Zwykle z przyjemnością przyjeżdżam do Warszawy. Dziwne?
      :-)
      • ewka5 Re: mało związane z czatem :-) 20.04.04, 07:21
        nonstop napisał:

        > Zwykle z przyjemnością przyjeżdżam do Warszawy.

        - Nonie, bo Ty wariat jestes.
    • aluzja Re: mało związane z czatem :-) 07.04.04, 20:33
      Dziękuję wszystkim za rady - niewątpliwie wezmę je pod uwagę. Jutro może się w
      końcu okaże które miasto mi zaproponują. Jeżeli się przeprowadzę, to w końcu
      poznam niektórych z Was :-)
      Pozdrawiam i cmokam świątecznie,
      aluzyjka
      • dziadek_jacek Re: mało związane z czatem :-) 07.04.04, 21:09
        Miasto jest bez duszy. Moja opinia:-), (jestem z Krakowa, moj ojciec rowniez i
        ojciec mojego ojca rowniez...:-) ).
        Mimo to lubie tam jezdzic, przyjaciol tam mam paru (pryncypala rowniez:-)) i
        dobrze sie czuje w Warszawie (ale mysle, ze to jest raczej w ludziach a nie w
        miescie).W W-wie jezdze po trasach wyznaczonych przez przyjaciol:-) - abym sie
        nie zgubil, ale da sie to opanowac, korki zabojcze - jak to w miescie.
        Sadze, ze w maju znowu tam bede:-).
        Nie tak dawno temu rozwazalem mozliwosc chwilowego zamieszkania tam (ale na jak
        dlugo?:-) )...ale to juz inna opowiesc.

        Pozdrawiam

        j.
        • ewka5 Re: mało związane z czatem :-) 20.04.04, 07:23
          dziadek_jacek napisał(a):

          > W W-wie jezdze po trasach wyznaczonych przez przyjaciol:-) /.../

          - Maviku, pozwol, ze sie usmiechne, musze zarechotac:
          hahahaahahahahaahahahahahahaahahahahahahaahahahahahahahaahahahahahahaha

      • elle.bellee Re: mało związane z czatem :-) 07.04.04, 21:48
        aluzjo,moj mąż,zatrudniony we wawie jakiś czas temu (z ktorego to powodu i ja
        tu niestety jestem) twierdzi,że jego miejsce tam gdzie dają mu chleb.To chyba
        racja,ni ma co sie przywiązywać do miejsc z dzieciństwa itd.bo dziś czasy
        takie,że trza się przemieszczać,cóz poradzić:))))
        życzę powodzenia:)
        ps.osobiście wawą nie jestem zachwycona,bo jest strasznie brzydka,himera
        jakaś,ale to moje osobiste zdanie,ktorego nie muszą podzielać inni,każdy ma
        swoje doświadczenia:))
    • aluzja Re: mało związane z czatem :-) 19.04.04, 21:45
      Klamka zapadła. Od września będę śpiewać o Warszawie - to jest moje miasto. Mam
      nadzieję, że znajdzie się dla mnie kawałeczek miejsca przy stole w trakcie
      spotkań czatowych :-)
      Pozdrawiam,
      aluzyjka
      • rena_gd Re: mało związane z czatem :-) 20.04.04, 01:22
        Ale pożegnać się zdążymy??:)) U nas też zawsze będzie miejsce dla Cię przy
        stole w trakcie czatowych spotkań, pamiętaj:)) chlip, chlip....
      • ewka5 Re: mało związane z czatem :-) 20.04.04, 07:26
        aluzja napisała:

        > Klamka zapadła. Od września będę śpiewać o Warszawie - to jest moje miasto.

        - a my, tymczasem, bedziemy Ci donosic o zmianach tutejszych, wiec nie przejmuj
        sie, bedziesz na biezaco

        > Mam nadzieję, że znajdzie się dla mnie kawałeczek miejsca przy stole w
        trakcie spotkań czatowych :-)

        - badz pewna, albowiem Oni tamtejsi ludzcy sa jakos, a tych onych tutejszych to
        i owszem, nawet bardzo
      • hippy_pottamus Re: mało związane z czatem :-) 20.04.04, 14:08
        cieszę się :-))) i jakby co - polecam swoje skromne usługi wszelakiej maści i
        typu [kaba to wie, jakie] ;-)
        m.
        • kriek Re: mało związane z czatem :-) 20.04.04, 14:16
          hippy_pottamus napisała:

          > cieszę się :-))) i jakby co - polecam swoje skromne usługi wszelakiej maści i
          > typu [kaba to wie, jakie] ;-)
          > m.

          tresure kotow? ;-)
Pełna wersja