she_5
10.04.04, 20:30
Byłam jedna, okragla, mialam wszystko na twarzy
Bylam chetna i czula, mialam o czym pomarzyc
Bylam pelna rownosci, byłam gora powagi
Wytraciles mnie z rownowagi
Swiat byl piekny i pusty, a ja w porownaniu
Bylam prosta, gotowa na kazde spotkanie
Swiat byl drzwiami slabosci i sciana odwagi
Wytraciles mnie z rownowagi
Lampa stala na stole, wlosy rosly na glowie
Buty spaly na szafie, mlodzi pili na zdrowie
Jedni mieli pretensje, drudzy mieli uwagi
Wytraciles mnie z rownowagi
Jedno zycie w pamieci, drugie zycie na zdjeciach
Czasem kropla na głowe byle nigdy nie cegła
Z jednej strony cos glaszcze, z drugiej strony cos wali
A ty mnie wytraciles z rownowagi...
--
nie, żebym musiała, nie...