Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca?

13.04.04, 18:59
macie coś takiego?
mię nie zachwyca Frank Lloyd Wright (hihi);
Naomi Campbell (hehe);
Sarah Kane (hyhy)
a dlaczego?
...
    • puchaczu Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 13.04.04, 19:21
      mamy
      ale dlaczego Ty nonu tak masz to ja nie wiem:-)

      np "Alchemik"
      • hippy_pottamus Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 13.04.04, 21:44
        binia, bo każdy tak ma; nawet non [chyba] ;-)
        ale ja to standardowa jestem - wieszcze mnie np. nie zachwycają, nic a nic;
        Verdi mnie nie zachwyca, i Tołstoj, nikak nie zachwyca.
        m.
    • luckyman1 Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 13.04.04, 19:47
      Mnie Naomi nie zachwyca, ale dotknąć ją, to ....ostatecznie mógłbym;))))
      • settembrini Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 13.04.04, 21:36
        lucky, bez eufemizmow prosze :) mowmy szczerze- posiasc (hue hue)
        • toulaa Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 13.04.04, 21:44
          settembrini napisał:

          > lucky, bez eufemizmow prosze :) mowmy szczerze- posiasc (hue hue)


          Był kiedyś taki wątek, co kogo kręci w płci przeciwnej. Jak rozumiem, luckymana
          kręci podobieństwo do małpiatki?:)
          • adi_100 Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 08:26
            toulaa napisała:

            > Jak rozumiem, luckymana kręci podobieństwo do małpiatki?:)

            czarna krew z domieszka zoltej albo bialej tworzy niekiedy calkiem udany
            konglomeracik. i co ty z ta malpiatka?

            Pozdr(awiam)

            J.
    • pazlotko Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 05:17
      Pazlotko powie Ci tak:

      nie musi zachwycac, skoro nie zachwyca, ale moze poruszyc, albo zaniepokoic,
      albo zafrapowac, albo zmusic do myslenia...
      czasem wystarczy zmienic wlasna definicje piekna, albo otworzyc sie na nowe...

      przestrzen moze otworzy sie przeogromna:
    • me_and_myself Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 08:16
      mnie nie zachwyca nowa koleżanka z pracy
      ;)
    • adi_100 Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 08:22
      literatura rosyjska - hurtem, lacznie z mistrzem i malgorzata. aha, jeszcze
      zeromski.
    • ewka5 Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 09:08
      mentole, znaczy papierosy mentolowe, bleeeeee.
      Sa wstretne, obrzydliwe, okropne! Rzucam nimi palenie. Ale zachwycaja mnie
      jednak jakos. Ze sa.
      • niklowany_bar Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 09:43
        kraj, w ktorym mieszkam
        • toulaa Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 09:49
          niklowany_bar napisała:

          > kraj, w ktorym mieszkam



          " ja to mam szczęście ( ... ) żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą "?
          • niklowany_bar Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 10:04
            toulaa napisała:

            > niklowany_bar napisała:
            >
            > > kraj, w ktorym mieszkam
            >
            > " ja to mam szczęście ( ... ) żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą "?

            Ten rowniez mnie zachwyca w pelnej swej niezachwytnosci. Rozdrabniac sie nie
            chcialam, badz monumentowac. To wychodzi innym o wiele lepiej.
            p_l_
            • toulaa Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 10:19
              niklowany_bar napisała:

              Rozdrabniac sie nie
              > chcialam, badz monumentowac.


              " Exaegi monumentum " też nie zachwyca.
              • niklowany_bar Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 10:42
                dobrze juz otulona, niech bedzie. "exaegi" nie znalazlam w slowniku; "exegi"
                owszem, i za nic mnie nie zachwycilo.
                powodzenia zycze w gesim marszu
                p_l_
    • mietowe_loczki Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 09:53
      Kafka mnie nie zachwyca, jego styl i język znaczy, a prawdopodobienstwo tego,
      że skończę Zamek, jest takie jak to, że Hrabia zechce się spotkać z K.,
      wyjątkowo zachwyca Przemiana za to.

      • kriek Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 11:37
        loczku, i o to chodzi i o to chodzi...
        kafka nie ma zachwycac. kafka ma trzymac w uscisku.
        obys nigdy nie musiala czytac Listow do Mileny na dobranoc.
        • nonstop Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 11:50
          No tak, Listy do Mileny delikatniejsze
          • nonstop Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 16:05
            qrczę, zamotałem się, miały być "Listy do Felicji"
            :)
            • kriek Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 16:51
              nonstop napisał:

              > qrczę, zamotałem się, miały być "Listy do Felicji"
              > :)

              postanowilem poczekac do wieczora - i nie zawiodles mnie, non... wiedzialem ze
              czytasz swoje posty ex post :-)
    • ewka5 Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 10:39
      zachwyca mnie i nie, ze wrednismy jak jasna cholera. Ze wszystkiego sobie jajca
      usilujemy zrobic.
      Ladne to. Prawie zawsze, z naciskiem na prawie.
      • nonstop Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 11:33
        to jeszcze do Wielkiej Nocy nawiązywało ewka? te jajka?
        :-)
        • ewka5 Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 12:55
          nonstop napisał:

          > to jeszcze do Wielkiej Nocy nawiązywało ewka? te jajka?

          - jesli tak, to na forumie wielkanoc calorocznie wystepywa,ywa,ywa.
    • she_5 Dlaczego zachwyca wszystkich(kie)? 14.04.04, 11:39
      Mnie tu kiedys zachwycil pewien Pan, bo powiedzial, ze moze sie zachwycic moim
      zachwyceniem :).
      Ale on tu nie tylko mnie zachwyca ;-).

      Pzdr Pana,
      she

      --
      nie, zebym musiala...
      • corriere Re: Dlaczego zachwyca wszystkich(kie)? 14.04.04, 18:06
        ..recepta na zachlysniecie
        ..dwie krople zachwytu
        ..kropelka goryczy

        ..umyslnego z kwiatami..konmi rozstawnymi, natychmiast kaze:-))

        ..nie, zebym musial..nie
        • intrygujaca_intrygantka konie rozstawne ("ogonki" usunelam, doceni?) 14.04.04, 19:27
          "Rewati spojrzala swojemu pierwszemu mezczyznie prosto w oczy i zapytala: -
          Dlaczego dzisiaj? Uslyszala: - Poniewaz dzisiaj wieczorem czas bedzie ci
          sprzyjal. W ciagu trzech dni musisz opuscic granice Chorezmu. Nie bedzie to
          latwe, ale wynajeci ludzie i rozstawne konie pomoga ci tego dokonac. Na znak,
          ze dotarlas do celu, przeslij mi pukiel twoich wlosow. Rozpoznam je, a dwaj
          ludzie z orszaku maja doprowadzic cie az do domu twojego ojca."

          /L. Zawadzki/

          > ..nie, zebym musiala.. nie
          • binka Re: konie rozstawne ("ogonki" usunelam, doceni?) 14.04.04, 20:34
            hmmmmm
          • corriere Re: konie rozstawne ("ogonki" usunelam, doceni?) 14.04.04, 21:57
            ten stolik ma tylko trzy nogi dobre...chwieje sie
            nie gram ..nawet grac nie umiem, przeciez..
            ..zreszta, i tak juz kart nie widze
            ..jeszcze tylko usmiech do kwiaciarki na rogu
            w bukiecie, bilecik in blanco(wypelnic, wypelnic koniecznie)
            ..wedlug uznania

            ..
          • corriere Re: konie rozstawne ("ogonki" usunelam, doceni?) 14.04.04, 22:10

            nie, zebym nie byl zachwycony..nie
            • she_5 Re: konie rozstawne ("ogonki" usunelam, doceni?) 14.04.04, 22:16
              corriere napisał:

              > nie, zebym nie byl zachwycony..nie

              Nie, zebym nie umiala rownie purnonsensownie sie dopisac.. nie
              Tylko to troche czasu wymaga, a agni_me jak nie bylo na czacie tak nie ma :)))))
    • oldpiernik ???? 14.04.04, 11:52
      Zachwycił mnie sernik z rodzynkami... (bez żadnych jaj)... a teraz już nie
      zachwyca. O to Ci szło nonie ?
      Bo te literackie odniesienia nic a nic mnie nie...
      • maggy Re: ???? 14.04.04, 15:05
        no old, sernik bez jaj to musi byc jakis strraszny zakalec, hehe
        radze ci, zajrzyj do przepisu, albo podpatrz teściową ;-)
        m.
    • agniicha Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 13:19

      hmm... nie zachwycają mnie ci, co się nie potrafią zachwycać
      to chyab nie o to tu jednak chodziło? Chodzi o zachwyt czyli takie uczucie, że
      jak poznam obiekt zachwytu to robię "ach" i padam tak?

      więc
      *nie zachwyca mnie ten nasz niby sławny projektant co ma butik (to chyab cos z
      butami, trendy nazwa szefca czy jakos tak), do tego stopnia mnie nie zachwyca,
      że zapominam jak mu tam... Albertus?? łi tam
      *nie zachwycają mnie rymy, zupełnie mnie nie zachwycają choć rozumiem takową
      potrzebę
      *nie zachwyca mnie hollywood zupełnie nie
      *niemiecka filozofia hmmm, tego co do niej czuje nie nazwałabym zachwytem, koło
      wiedeńskie to co inszego :)
      *Sienkiewicz, potop, krzyżacy to wszystko.. hm.. jakby się tu przyznać.. też
      nie-e
      *nie zachwyca mnie bycie trendy

      :)
    • freya Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 16:21
      Ooo, pytanie można też odwrócić: Dlaczego nie zachwyca, skoro zachwyca? Np.
      takie rzeczy:
      malarstwo Rubensa (brrr...)
      muzyka Pendereckiego (no, nie mogę...) i Jean Michela Jarre'a
      "Wysokie Obcasy" i "Wysokie Obroty" (darujcie mi wyjasnienia...)
      Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie oraz gmach Sądu Najwyższego (kicz i
      speerowski monumentalizm)
      mercedesy i bmw
      I jeszcze mnóstwo innych rzeczy, ale nie będę sie rozpisywać, bo non lubi
      krótkie teksty.
      ;)
      • piorko.w.bandazach Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 23:08
        Brawo Freya! Brawo...
      • toulaa Nowe szaty cesarza 15.04.04, 10:35
        Czasem, dość często nawet, coś nas zachwyca, bo zachwyca to innych, ci inni zaś
        sądzą, że to zachwyca nas samych z siebie, i koło się zamyka. Potrzeba wtedy
        dziecka, które krzyknie: " Król jest nagi ! "


        Dlatego cieszę się, że


        freya napisała:

        > Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie oraz gmach Sądu Najwyższego (kicz i
        > speerowski monumentalizm)


        Och, nie miałam odwagi sama tego napisać, żeby nie było, żem artystycznie
        niewyrobiona:))

        Bardzo źle tam się czuję- a pomyśleć, jaki klimat, jaki zapach ( kurzu ), jaki
        widok był w starym BUW-ie!:(((



        > I jeszcze mnóstwo innych rzeczy, ale nie będę sie rozpisywać, bo non lubi
        > krótkie teksty.
        > ;)



        To ja też krótki tekst, jak na siebie, umieściłam:)
    • bachantka Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 18:08
      Jak mnie nie zachwyca to, co zachwyca, to nie spoglądam na to, co mnie nie
      zachwyca, bo ja w zachwyceniu trwać lubię i dlatego ja spoglądam na to tylko,
      co mnie zachwyca, nie dlatego, że zachwyca, ale bo zachwyca mnie.
      Ale skoro już wyznać muszę to mnie Żeromski nie zachwyca, "Pasja" mnie nie
      zachwyciła, Elvis mnie nie zachwyca, okrutnie modny obecnie kolor "wściekły
      róż" mnie nie zachwyca, piękni mężczyźni mnie nie zachwycają, bo nudzą
      oko;)...reszty bez-zachwytów nie pamiętam...
      Gombrowicz zachwyca zawsze;)

      Magnolia
      • ryszq Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 19:41
        Mam nieśmiałą nadzieję , że nie jego ,,orientacja"?
        Bo ja nieśmiały jestem. Qrcze! - zawsze byłem bez szans.
        To jest okoliczność łagodząca.
    • ciejos Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 23:23
      na wy mnie nie nie quiz
      za co chwyca a za co nie chwyca
      no dobra
      nie zachwyca mnie nijak:
      Wody Allen
      włoskie kino (prócz Beniniego)
      złota biżuteria
      Budka Suflera
      Kantor
      Torbicka
      Orzech
      Kora (oprócz pierwszej i drugiej płyty Maanamu)
      Penderecki
      ..
    • piorko.w.bandazach Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 14.04.04, 23:30
      A mi sie zdarzyło nawet nad Bogurodzicą zachlipać... Kwestia potencjału w
      materiale nadawczym i skupienia jednostki odbiorczej ;) Sęk w tym, by "zjeść"
      wszystko.

      Wracajac do mego zachwytu uwaga Frey'i. Chodzi o to, by zachwyt byl autentyczny
      czyli swiezy, a jest on taki tylko wowczas, gdy mamy odwage miec wlasne,
      calkiem nasze opinie.
      I tak jak Sienkiewicz nie moze sobie mego uznania w zaden sposob zaskarbic, tak
      Perez-Reverte zachwyca i zadziwia w ten najmilszy sposob (oczywiscie nie o
      wszystkich ksiazkach mowa), choc krytyka jest na owego Hiszpana głęboko
      obrażona.
      Kult zachwyca, Górecki też. I jakos nie ma w tym sprzeczności...

      Moze drogowskazem do tolerancji i źródełka ciepłego humanizmu jest zezwolenie
      innym, by mięli własne zdanie, błędne, ale własne. Do pewnych spraw trzeba
      dorosnąć i nie przeskoczy sie naturalnych etapów rozwoju własnego. Ale w
      miedzyczasie, miedzy swobodą młodości a starczą powieką, żyjemy. Żyjemy dążąc.
      Jaki zatem cel pytania nas ze znajomości Edenu?

      Zachwytów życzę... choćby tymi nieśmiałymi centkami słońca na trawie, gdzieś w
      lesie :-))

      p
    • pazlotko Re: Dlaczego albo albo? 15.04.04, 00:03
      jest przeciez tyle mozliwych reakcji i odczuc pomiedzy zachwytem i jego
      brakiem, niechecia....

      zachwyt jest estetyczny, mocno polaczony z doznaniami wzrokowymi, ale rzeczy
      czasem poruszaja, albo czasem wywoluja odczucia, ktore trudno zdefiniowac,
      osiadaja nienazwane w pamieci, albo moze w ciele - czasem udaje sie do nich
      dojrzec, by je wydobyc i ogarnac - dla siebie zdefiniowac.
      nie wszystko przeciez musi byc czytelne natychmiast.
      • toulaa " Kto mi odda... 15.04.04, 10:38
        ....moje zachwycenie ( w oryginale zapatrzenie ) i mój cień, co za Tobą
        odszedł ?"
      • toulaa Re: Dlaczego albo albo? 15.04.04, 10:40
        pazlotko napisała:

        > zachwyt jest estetyczny, mocno polaczony z doznaniami wzrokowymi,


        a czemu nie słuchowymi, węchowymi ( tak, tak! ), smakowymi i dotykowymi?



        • pazlotko Re: Dlaczego albo albo? 15.04.04, 15:07
          masz racje Toula!!! dzieki za uscislenie :))
          mi chodzilo o gradacje i odcienie, odcienie...

          fascynuje mnie ten moment kiedy zachwyt sie lamie i miesza.
          dlatego ja jestem za Kantorem, ale nie opisze co sie ze mna dzialo gdy
          widzialam po raz pierwszy "Umarla klase", "Wielopole, wielopole" czy "Dzis sa
          moje urodziny", to bylby ekshibicjonizm emocjonalny (w opisie zawsze trywialny).
          • pazlotko korekta wlasna 15.04.04, 15:54
            - "Wielopole Wielopole"

            - zalezy od opisu - jednak czesto trywialny

            - z pozdrowieniami :))
    • nonstop CBOS podsumowuje 15.04.04, 13:15
      Nie Zachwyca:
      - „Alchemik” ( w domyśle Coehlo?);
      - Verdi (maggy chyba nie lubi firmy Triumph);
      - Tołstoj ( z powodu brody??);
      - koleżanka z pracy (może wiadomo, ładniejsza?);
      - literatura rosyjska (hmmm, adi=Sybirak?);
      - Żeromski (biedak, a on za co?);
      - papierosy mentolowe (zdecydowanie nie zgłaszam sprzeciwu);
      - kraj w którym mieszkam (z tym nie polemizuję);
      - exegi monumentum (o tempora, o mores!);
      - Kafka (w domyśle – Franz, z powodu zamku Hrabiego);
      - Listy do Mileny (no cóż, fakt, przykład wyjątkowej płaczliwości);
      - Albertus vel Arcadius (szefc?);
      - rymy (no comments);
      - Hollywood (rozumiem, że nie ma pociągu);
      - niemiecka filozofia (o, a jest jakaś inksza?);
      - Sienkiewicz (na szczęście nie Kuba);
      - trendy (ekhem, w O. pewnie trudno być trendną, hih);
      - Rubens (nie będę ukrywał, że też doznałem szoku oglądając Satyra);
      - Pan Derecki (no, to całkiem jasne, całkiem);
      - Jean M. Jarre (tu się zostałem zdziwioną kaczką);
      - BUW (nie obcuję, więc i nie skomentuję, choć trochę architektury Speera
      A. w posen jest);
      - Mercedes (pewnie za bęc);
      - bmw (a co to?);
      - „Pasja” (chyba bardzo dobrze);
      - Elvis (no, skoro żyje...);
      - piękni mężczyźni (obrażam się niniejszym, hyhy);
      - wściekły róż (rzyyyyyyyg!);
      - Woody Allen (za szybko rzuca dowcipne texty w filmach i trudno
      zrozumieć?);
      - włoskie kino (w jakim mieście?);
      - złota biżuteria (ale Arabowie uwielbiają);
      - Budka Suflera (od wielu lat nie zachwyca);
      - Kantor (e tam);
      - Torbicka (...);
      - Orzech (nie mam pojęcia kto/co to);
      - Kora (jak czasem);

      Razem: 35 NieZachwytów (+ 3 moje)

      Zachwyca:
      - papierosy mentolowe (to te ambiwalencje ewki);
      - pewien Pan, prawiący komplementy (?);
      - sernik z rodzynkami, ale bez jaj (nie jadam słodyczy);
      - Gombrowicz (nic dziwnego, Ritę też zachwycał);
      - Bogurodzica (to ci ewenement!!!);
      - Perez-Reverte (błueeeeeech!);
      - Kult (ok.);
      - Górecki (czyżby Mikołaj? Nie wierzę...);

      Razem: 8 Zachwytów

      Tak to jest, przewaga jak 9:2 prawie, Społeczeństwo jest Niezachwycone

      Pozdrawia Was,
      Wasz Ulubiony Sanitariusz

      :)
      • binka Re: CBOS podsumowuje..? 15.04.04, 20:25
        CBOS podsumowuje bez złośliwych komentarzy nonu

        i po raz kolejny sięgnę : de gustibus...etc , nonie:-)
        • oldpiernik Re: CBOS podsumowuje..? 16.04.04, 11:37
          Taaak, ale statystyka jest bardzo mało zachwycająca...hehe
          Odsyłam do sygnaturki pod postami abc_abc ;)
          Non, "sernik" - zachwyca bez jaj, nie "sernik bez jaj" - zachwyca :)
          I skutli przejedzenia sernikiem pominąłeś w statystyce, czuję sie
          niedoceniony :P

          Poza tym wszyscy zdrowi.
        • nonstop Re: CBOS podsumowuje..? 16.04.04, 12:54
          i tego NieZachwyconemu Społeczeństwu brak, biniu
          :)
          • bachantka Re: CBOS podsumowuje..? 17.04.04, 05:23
            No to co nonie?..to może o zachwyceniach teraz?;)
            zachwyca mnie wiosna jak co roku, bo entuzjastyczna,
            zachwyca mnie Kafka w każdym słowie
            i realizm magiczny
            i Dostojewski też
            zachwyca mnie Leśmian
            i przyszłość mimo wszystko, bo nieodgadniona,
            i "wszystko, czego jeszcze w tej chwili nie ma"(M.F.)
            a z rzeczy lżejszego kalibru;)
            zachwyca mnie kawa na śniadanie- napój bogów...
            i wiórki kokosowe
            i skrzypienie płyt patefonowych też,
            i I`am calling you z Bagdad Caffe,
            i to, że Ibuprom pomaga i że taki łatwo dostępny
            i rysunki palcami w farbach moczonymi wykonywane przez dzieciaki
            i ludzie ci najstarsi nadal za rekę przez park idący
            i w ogóle sama możliwość chodzenia za rękę przez park
            i to jeszcze,że co dnia
            (bardziej niż wczoraj a mniej niż jutro)
            trwam w moich drobnych zachwyceniach....
            i że non mi obelgi czasami takie posyła: Jakaś ty miła...;)


            I jak tam nasza statystyka nonie czujny....?

            Magnolia:))
            • oldpiernik Poranek zachwytów... 17.04.04, 08:16
              Bez zastrzeżeń zachwyca mnie wyłącznie zdolność do zachwytów nad czymkolwiek.

              NIE. NIE BĘDZIE WIĘCEJ. BYŁA KROPKA I KROPKA.
            • nonstop Współczynnik Studenta-Fechnera 17.04.04, 09:18
              bachantka napisała:

              > No to co nonie?..to może o zachwyceniach teraz?;)
              > zachwyca mnie wiosna jak co roku, bo entuzjastyczna,
              > zachwyca mnie Kafka w każdym słowie
              > i realizm magiczny
              > i Dostojewski też
              > zachwyca mnie Leśmian
              > i przyszłość mimo wszystko, bo nieodgadniona,
              > i "wszystko, czego jeszcze w tej chwili nie ma"(M.F.)
              > a z rzeczy lżejszego kalibru;)
              > zachwyca mnie kawa na śniadanie- napój bogów...
              > i wiórki kokosowe
              > i skrzypienie płyt patefonowych też,
              > i I`am calling you z Bagdad Caffe,
              > i to, że Ibuprom pomaga i że taki łatwo dostępny
              > i rysunki palcami w farbach moczonymi wykonywane przez dzieciaki
              > i ludzie ci najstarsi nadal za rekę przez park idący
              > i w ogóle sama możliwość chodzenia za rękę przez park
              > i to jeszcze,że co dnia
              > (bardziej niż wczoraj a mniej niż jutro)
              > trwam w moich drobnych zachwyceniach....
              > i że non mi obelgi czasami takie posyła: Jakaś ty miła...;)
              >
              >
              > I jak tam nasza statystyka nonie czujny....?
              >
              > Magnolia:))

              Niestety, takie wpisy nie konweniują,
              szyli, nie są brane pod uwagę przez CBOS
              :-)))

              P.S.
              non z obelgami? a to szwynia!
            • mietowe_loczki Re: CBOS podsumowuje..? 17.04.04, 09:39
              bachantka napisała:

              > No to co nonie?..to może o zachwyceniach teraz?;) (...)
              > i I`am calling you z Bagdad Caffe,

              piąkne, doprawdy piąkne i wzruszające, jednak będę się upierała, że nawet
              Ibuprom nie pomoże w przyswajaniu języka, zwłaszcza tego obcego :)
              • oldpiernik Re: CBOS podsumowuje..? 17.04.04, 09:45
                ...a może APAP...Ipobólu? ;)
                • bachantka Re: CBOS podsumowuje..? 17.04.04, 15:03
                  apap nie daje rady...
                  kawa pomaga
                  ibuprom pomaga
                  wiosna pomaga
                  umiejętność zachwycania się pomaga
                  apap nie pomaga

                  ;)
                  Magnolia
                  • toulaa Re: CBOS podsumowuje..? 17.04.04, 16:25
                    bachantka napisała:

                    > apap nie daje rady...
                    > kawa pomaga
                    > ibuprom pomaga
                    > wiosna pomaga
                    > umiejętność zachwycania się pomaga
                    > apap nie pomaga
                    >
                    > ;)
                    > Magnolia




                    Słyszałam, że klin klinem pomaga, ale mogę się mylić:)
              • bachantka Re: CBOS podsumowuje..? 17.04.04, 15:00
                słuszna uwaga miętowe loczki, przyjmuję z pokorą...
                mój błąd
                ależ to musi być cudne patrzeć na czyjś wpis, patrzeć na człowieka i tylko jego
                błędy widzieć, i tylko je śledzić, tylko je znajdywać...jakże to musi miłość
                własną głaskać... ;)
                gratuluję czujnego oka tak czy siak

                Magnolia
                • mietowe_loczki Re: CBOS podsumowywuje..? 17.04.04, 15:46
                  Słuszny, oczywiście, że słuszny.
                  Na forum widzę li i jedynie wpis, i proszę tu nie wyłuszczać od razu Teorii
                  Jedynie Słusznej na ten temat. O ile sobie przypominam, Twój wpis miał być o
                  zachwytach, o piąknie i o wiośnie, więc jeżeli forma w jakiś sposób utyka, cały
                  wpis nabiera innego zabarwienia. Innego, eufemistycznie.
                  nikt.tego.nie.wie.jak.ja.kocham.siebie.o.sobie.tylko.śnię
                  • bachantka Re: CBOS podsumowywuje..? 17.04.04, 16:19
                    Oj, miętowe loczki, wszyscy tu błędy mniejsze i większe popełniamy, i nawet
                    jeśli ja należę do tych, co większe, to cóż stąd? Widzę błąd, masz rację, i
                    tyle. Forma utyka? Więc niech sobie utyka...Rozumiem, że ci to przeszkadzać
                    może i twoje prawo mi o tym pisać, a moje błędy popełniać...i moje
                    niedoskonałości ujawniać, i moją kiepską formą, mój "piąkny" tekst odbarwiać,
                    wszak i ludzkie niedoskonałości zachwycać mogą, bo ludzkie.
                    Doceniam eufemizm;))))
                    kocham.siebie.bo.innych.kochać.i.akceptować.można.tylko.o.tyle.o.ile.siebie.się.
                    kocha.i.akceptuje:)


                    Magnolia zachwycona i miłości więcej ci życząca;;;))))))))))))
                    • mietowe_loczki Re: CBOS podsumowywowuje..? 17.04.04, 16:29
                      bachantka napisała:
                      kocham.siebie.bo.innych.kochać.i.akceptować.można.tylko.o.tyle.o.ile.siebie.się
                      .kocha.i.akceptuje:)

                      Ach i po co to po co, bo...

                      'Nikt tego nie wie, jak ja kocham siebie
                      o sobie tylko śnię.
                      Nieważne dziewczyny, nieważne przyczyny,
                      ja po prostu kocham się.
                      Na nikogo nie czekam, tylko sobie przyrzekam
                      z sobą tylko być,
                      nigdy się nie pokłócę, nigdy się nie porzucę,
                      nie rozdzieli mnie niiiiiikt.
                      Nigdy z sobą się nie kłócę,
                      nigdy siebie nie porzucę,
                      całe noce, całe dnie,
                      ja po prostu kocham się'.

                      I już.
                      :)
            • pazlotko do Magnolii 17.04.04, 21:32
              :)
              • bachantka Re: do pazłotka 17.04.04, 22:02
                :)))
                • freya Re: do pazłotka 18.04.04, 12:02
                  Mój glukometr notuje gwałtowny i wysoce szkodliwy dla zdrowia wzrost poziomu
                  cukru (w cukrze). Non, czy mógłbyś dla szybkiego odsłodzenia podać śledzia i
                  setkę wódki?
                  ;)
                  • pazlotko Re: do pazłotka 18.04.04, 16:15
                    a od Pazlotka przyjmiesz?
                    ha ha ha

                    dobre Freya... :))
                  • bachantka Re: do pazłotka 18.04.04, 20:05
                    I wódka, i sledzi i ogóreczek...oto są proszę ciebie bardzo cholero jedna
                    złośliwa....:)))


                    Magnolia bez cukru;)
                    • freya Re: do pazłotka 19.04.04, 08:59
                      Mniam! No to jesteśmy juz trzy do tego śledzika z wódeczką. Może jakiś interes
                      razem jeszcze rozkręcimy?
                      :)
                      PS. Magnolio niesłodka, tak mi sie spodobała Twoja odpowiedź, że niniejszym
                      oficjalnie upoważniam Cię do zwracania sie do mnie per "cholero jedna
                      złośliwa". Ale tylko Ciebie!
                      Z wytrawnym pozdrowieniem...;))
    • feministka0.75 Nie rozumiem.... 19.04.04, 09:34
      Nie zachwyca, ale nie mozesz sie bez tego obejsc.
      Czy chodzi o to:
      1. ze trabia o tym dookola,
      2. Ty nastawiasz sie na CUD WIELKI
      3. po obejzeniu (skonsumowaniu) jestes rozczarowany???

      pozdrawiam Fem3/4
      • nonstop Re: Nie rozumiem.... 19.04.04, 10:02
        feministka0.75 napisała:

        > Nie zachwyca, ale nie mozesz sie bez tego obejsc.
        > Czy chodzi o to:
        > 1. ze trabia o tym dookola,
        > 2. Ty nastawiasz sie na CUD WIELKI
        > 3. po obejzeniu (skonsumowaniu) jestes rozczarowany???
        >
        > pozdrawiam Fem3/4

        primo: mogę się obejść (czasem smakiem też);
        secundo: trąbili dookoła to dawno temu, zdaje się u murów Jerycha;
        tertio: jakoś nie mam inklinacji do cudów;
        quarto: a tak bywa, bywa
        :-)
        • feministka0.75 Re: Nie rozumiem.... 23.04.04, 18:45
          powalam wszystkie watki????
          • toulaa Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca 06.05.04, 12:30
            Kolejna rzecz: przebrnęłam, z matczynego poświęcenia chyba, przez całe 5
            tomów " Opowieści z Narnii ", i nie widzę, niestety, ani magii, ani
            podobieństwa do Księgi Ksiąg, nudę tylko:(
    • pikus Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 06.05.04, 13:02
      Maslowska mnie nie zachwyca. Ani Magdalena Tulli. Ewelina Flinta
      tez mnie jakos nie zachwyca. Ani Kasia: Kowalska, czy Klich, czy
      Szczot. Ania Dabrowska nie zachwyca. Shania Twain,
      owszem, zachwyca. Borysewicz...Borysewicza nie potepiam.
      Sorry ze tak pozno, ale dopiero teraz watek zauwazylem.

      Pikus
    • rivers Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 06.05.04, 13:25
      Andrzej Golota (bo nalepiej sie czuje bijac slabszych)
      Miedzy slowami (bo nie mowi nic nowego i nudny)
      Pokoj "Przyjaciele" (z tych zamych powodow co Golota i Miedzy slowami)
      Cindy Crawford (bo brak jej wyrazu)
      Wieden (z tych samych powodow co Cindy)

      rivers ;)
      • poo_5 Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 06.05.04, 13:40
        Riversie drogi wątki poomyliłes:))
        Facet i płacz,chyba tu chciałes wpisać?
        No ale cóż.Widać i Ostatniemu sie zdarza.

      • toulaa Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 06.05.04, 17:25
        rivers napisał:

        (bo nalepiej sie czuje bijac slabszych)
        (bo nie mowi nic nowego i nudny)
        > Pokoj "Przyjaciele"



        To z jakiego powodu do niego przychodzisz? Masochizm?
        • nonstop Re: Dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca? 06.05.04, 21:01
          podziw
          • feministka0.75 nie zachwyca 16.05.04, 18:34
            - zapach roży. Znośnie woni jeszcze o barwie białej i najzyczajniesz nasza
            dzika róża o bladoróżowych płatkach
            - Tom Cruise
            - nasionka pini dodawana do makaronu - żadna rewelacj
            - taki jeden pamiętnik ale nie podam bo zaraz powiedzą żem zatwardziałą
            • welur Re: nie zachwyca 16.05.04, 20:13
              Wiosenna burza albo burza uczuć, bo burza w szklance wody to już nie.
Pełna wersja