Ostatni raz?

15.04.04, 14:42
Kwadrans,cwierc sekundy przed smiercia jeszcze ciagle pragniemy,czynimy
zabiegi,oczekujemy.Dopoki zycie trwa,wszystko moze sie zdarzyc.
Byc moze trzeba kochac tak,jakby nazajutrz mialo sie umrzec lub jakby umarlo
sie wczoraj?
    • orissa Re: Ostatni raz? 15.04.04, 14:47
      von_zeppelin napisał:

      (...)
      > Byc moze trzeba kochac tak,jakby nazajutrz mialo sie umrzec lub jakby umarlo
      > sie wczoraj?

      Jestem za tym, aby kochać tak, jakby się miało jutro umrzeć. I nie tylko
      kochać, po prostu żyć.
      • von_zeppelin Re: Ostatni raz? 15.04.04, 15:08
        Tak,ale ten ostatni raz?Wciaz odwlekam chwile kiedy bede musial sobie
        odpowiedziec na to przerazajace pytanie.Na sama mysl zaczyna bolec mnie brzuch
        i mam scisniete gardlo.Choragiew zalobna,dziura bez dna ,smierc przed
        smiercia,bo juz nie bede tak mocno czul,ze zyje.
        • orissa Re: Ostatni raz? 15.04.04, 15:23
          Jeśli nie można się z czymś pogodzić, to powinno się to wypchnąć z myśli jak
          najdalej...Takie jest moje podejście. I choć nie udało mi się całkowicie
          zepchnąć myśli o nieistnieniu w przyszłości, to przynajmniej pozbyłam się
          ataków paniki za każdym razem, gdy o tym myślałam. Z czasem doszłam do wniosku,
          że łatwiej jest gdy się w coś wierzy, w cokolwiek, co pomoże pogodzić się z
          odejściem z tego świata i przejściem do innego. Tylko, że ja nie umiem wierzyć
          w istnienie innego świata. Nie wiem, czy wolałabym żyć namiastką życia, czy
          umrzeć nie zadręczając się pytaniami, myślami o śmierci przed śmiercią.
          Mimo, iż czuję, że nie całkiem Cię zrozumiałam, udało Ci się wydobyć z
          zakamarków to, co dawno uznałam za nieistniejące. I chyba nie jestem z tego
          zadowolona...
          • von_zeppelin Re: Ostatni raz? 15.04.04, 15:34
            Wybacz Orisso,nie bylo moim zamiarem zagladac w Twoje zakamarki:)To byla tylko
            refleksja,ktorej dalem upust na forum:)
            • orissa Re: Ostatni raz? 15.04.04, 15:45
              von_zeppelin napisał:

              > Wybacz Orisso,nie bylo moim zamiarem zagladac w Twoje zakamarki:)To byla
              tylko
              > refleksja,ktorej dalem upust na forum:)

              Zeppelin, nic się przecież nie stało ;-) Nie ma w tym Twojej winy, to tylko ja
              się zapędziłam ;-)
              • bachantka Re: Ostatni raz? 15.04.04, 19:58
                Ori, zeppelin:))))
                "I jedno wiemy tylko, i nic się nie zmiania,
                śmierć chroni od miłości a miłość od śmierci."(J.L.)
                Więc trzeba żyć dużo, i więcej w sobie mieć życia niż słowo życie, i kochać
                dużo, końca nie ma... "koniec to kłamczuch w świecie nieskończony".


                Magnolia
Pełna wersja