ka31
16.04.04, 19:37
Łódzka policja zatrzymała 45-letniego mieszkańca Wrocławia podejrzanego o
zabójstwo właścicielki agencji reklamowej w Łodzi. Jak ustalono, ofiara i
zabójca poznali się przez Internet, poinformowała w piątek policja.
Aby zatrzymać podejrzanego policjanci założyli na jednym z portali
internetowych specjalne konto do nawiązywania znajomości- poinformował
nadkomisarz Tomasz Klimczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Prokuratura przedstawiła Lucjanowi H. zarzut zabójstwa i wystąpiła do sądu
z wnioskiem o jego aresztowanie. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi
mu kara dożywotniego więzienia.
Na początku marca tego roku w jednym z mieszkań w łódzkiej dzielnicy
Widzew odkryto zwłoki właścicielki agencji reklamowej, znanej w środowisku
artystycznym Łodzi. Zmarła miała liczne rany zadane nożem. Ustalono, że
samotnie mieszkająca kobieta utrzymywała liczne kontakty z mężczyznami
nawiązywane przez internet. Policjanci zabezpieczyli w mieszkaniu wiele
śladów, także sprzęt komputerowy.
"Poszukiwania zabójcy rozpoczęto od »włamania się« do poczty e-mailowej
kobiety. Tam policjanci znaleźli wiele adresów osób, z którymi
korespondowała. Po analizie wytypowano kilka, wśród których jeden wyróżniał
się większą aktywnością w ostatnim czasie" - wyjaśnił Klimczak.
Żeby nie spłoszyć potencjalnego sprawcy policjanci założyli na jednym
portali internetowych konto do nawiązywania znajomości i złożyli swoją ofertę
pod hasłem "Spokojna dziewczyna szukająca oparcia". W ten sposób połączyli
się z mężczyzną, który wcześniej korespondował z mieszkanką Widzewa i przez
pewien czas trwała między nimi wymiana korespondencji.
Oprócz niego na to hasło odpowiedziało także ok. 600 osób, a ponad 250
złożyło oferty nawiązania znajomości. Internauci byli nie tylko z Polski, ale
także z USA, Włoch i Szwecji.
Jednocześnie policjanci ustalali, kto jest tym mężczyzną, gdzie mieszka
i czy był wcześniej notowany.
"Zdołano ustalić, że jest to mieszkaniec Wrocławia i wynajmuje tam
mieszkanie. Tam też został zatrzymany" - dodał Klimczak. Znaleziono przy nim
dokumenty wystawione na różne nazwiska, skradzione we Wrocławiu, zapiski
dotyczące upodobań 80 kobiet, ich wyglądu i numerów telefonów. Znaleziono
także mapy różnych rejonów Polski z zaznaczonymi adresami mieszkań.
Polica podejrzewa, że podobnych znajomości mężczyzna zawarł na terenie
kraju bardzo wiele. "Nie wykluczamy, że romanse kończyły się kradzieżą
pieniędzy, a zawstydzone kobiety nie zgłaszały tych faktów" - podkreślił
Klimczak.
45-latek był już w przeszłości karany za kradzieże, włamania i rozbój. W
zakładach karnych spędził ponad 10 lat. Od 2000 roku poszukiwany był listem
gończym, gdyż nie powrócił do więzienia z przepustki