Smak niewiadomej

19.04.04, 18:03
Smak X nie jest slodki, nie. X kojarzy mi sie ze smakiem kandyzowanego
imbiru: mocny, piekacy, troche jak pieprz, slodki ale z domieszka goryczki,
nuta lemona, niepowtarzalny, zniewalajacy, uzalezniajacy.

A Wam jaki smak kojarzy sie z X (gdzie pod X prosze podstawic to, z czym
kojarzy sie Wam jakis smak
    • halina501 Re: Smak niewiadomej 19.04.04, 19:02
      rivers napisał:

      > Smak X nie jest slodki, nie. X kojarzy mi sie ze smakiem kandyzowanego
      > imbiru: mocny, piekacy, troche jak pieprz, slodki ale z domieszka goryczki,
      > nuta lemona, niepowtarzalny, zniewalajacy, uzalezniajacy.
      >
      > A Wam jaki smak kojarzy sie z X (gdzie pod X prosze podstawic to, z czym
      > kojarzy sie Wam jakis smak
      • runek Re: Smak niewiadomej 19.04.04, 21:41
        halina501 napisała:

        > rivers napisał:
        >
        > > Smak X nie jest slodki, nie. X kojarzy mi sie ze smakiem kandyzowanego
        > > imbiru: mocny, piekacy, troche jak pieprz, slodki ale z domieszka goryczki
        > ,
        > > nuta lemona, niepowtarzalny, zniewalajacy, uzalezniajacy.
        > >
        > > A Wam jaki smak kojarzy sie z X (gdzie pod X prosze podstawic to, z czym
        > > kojarzy sie Wam jakis smak
    • sabeth Re: Smak niewiadomej 19.04.04, 23:36
      rivers napisał:

      > Smak X nie jest slodki, nie. X kojarzy mi sie ze smakiem kandyzowanego
      > imbiru: mocny, piekacy, troche jak pieprz, slodki ale z domieszka goryczki,
      > nuta lemona, niepowtarzalny, zniewalajacy, uzalezniajacy.
      HM...to robi wrażnie....któż/cóż tak rozpala zmysły riversa?
      > A Wam jaki smak kojarzy sie z X (gdzie pod X prosze podstawic to, z czym
      > kojarzy sie Wam jakis smak
      • maximw ....smacznego 20.04.04, 08:23
        :):):)...Kamyczek
    • mietowe_loczki Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 08:57
      Czy to jest li i jedynie parodia tej głupawej cokolwiek, dubbingowanej reklamy
      kawy z nutką dekadencji, czy kolejny wątek z cyklu piąknych i natchnionych?
      • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 09:47
        mietowe_loczki napisała:

        > Czy to jest li i jedynie parodia tej głupawej cokolwiek, dubbingowanej
        reklamy kawy z nutką dekadencji, czy kolejny wątek z cyklu piąknych i
        natchnionych?

        Nie jestem w stanie pariodiowac czegos, czego nie znam (reklam TV), zatem sila
        rzeczy jest to kolejny watek, etc. To dla niewtajemniczonych. Dla
        wtajemniczonych, moje watki sa gra i sygnalem.

        Na marginesie, zwracam Ci uwage na literowke. Dla mnie nie ma ona zadnego
        znaczenie
        • she_5 Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 09:56
          rivers napisał:

          > Dla wtajemniczonych, moje watki sa gra i sygnalem.

          "Sygnałówka myśliwska towarzyszy myśliwym na każdym prawie polowaniu zbiorowym
          oraz wszystkich uroczystościach kół, obwieszczając sygnałami kolejne zdarzenia
          myśliwskiej przygody."

          www.muzyka.mysliwska.pl
          • niklowany_bar Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 10:28
            rivers napisal w watku ktorymstam:

            >Dla wtajemniczonych, moje watki sa gra i sygnalem<

            gra w co? sygnalem do czego?
            i tutaj zaraz wyjasnienie

            rivers napisal w watku ktorymstam w ktorymstam poscie:

            >Gratuluje, grau. Doceniam, ze zdecydowales sie poswiecic energie swojego
            intelektu aby uczestniczyc w tej grze dla pensjonarek.<

            aha, czyli zabawa w zadufanego w siebie bezgranicznie idola?

            p_l_

            P.S. Moj wpis jest zabawa wyrwanymi z kontekstu zdaniami. Nie jest sygnalem do
            niczego, Hubertus przerazilby sie marnoscia mego oka.

            Tak calkiem bez refleksji.



            • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 10:42
              Biografowie lgna do idoli jak cmy do swiatla. Doceniam niklowany.barze Twoj
              wysilek; to ze sledzisz i kojarzysz moje wpisy i starasz sie z nich skomponowac
              moj obraz. To mi naprawde schlebia i powoduje, ze staje sie idolem jeszcze
              bardziej zadufanym w sobie.

              Zycze powodzenia,
              rivers ;)
              • toulaa Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 10:45
                rivers napisał:

                > To mi naprawde schlebia i powoduje, ze staje sie idolem jeszcze
                > bardziej zadufanym w sobie.



                Ladies and gentlemen....nowy pan Michał Wiśniewski?
              • niklowany_bar Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 11:01
                rivers'ie, biografowie faktami zajmuja sie o ile wiem. Mnie zdarzylo sie te dwa
                jedyne watki przeczytac, czy w nich chociazby namiastka prawdy o Tobie? I z
                czego tutaj komponowac chociazby najubozszy obraz? A moze ten obraz juz
                skomponowany dosc jaskrawo a ja go nie widze?

                Nie schlebiaj sobie, zycie takich idoli ma wlasciwosci zycia muszki owocowej:
                rodzi sie na slodyczy, jest paskudne do zniesienia, i zyje zaledwie pare godzin
                (dni?), poki slodycz dana. Ich material genetyczny dosc prosty, co moze byc
                jedna jedyna zasluga zyjatka, mianowicie nadaje sie doskonale do wszelakich
                badan.

                z niepowodzenia zyczeniami
                p_l_
                • hippy_pottamus Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 13:31
                  niklowany_bar napisała:
                  > Nie schlebiaj sobie, zycie takich idoli ma wlasciwosci zycia muszki owocowej:
                  > rodzi sie na slodyczy, jest paskudne do zniesienia, i zyje zaledwie pare
                  godzin(dni?), poki slodycz dana. Ich material genetyczny dosc prosty, co moze
                  byc jedna jedyna zasluga zyjatka, mianowicie nadaje sie doskonale do wszelakich
                  > badan.
                  moja ty lampko miododajna :-)))))))))
                  nie mogę się powstrzymać, żeby nie uścislić, iż w przypadku muszek owocowych
                  ewolucja bezwzględnie tępi wszelkie przejawy nadmiaru inteligencji
                  [zainteresowanym służę źródłem info ;-)]
                  jak widaze w przypadku rozmaitych innych idoli jest tak samo ;-)
                  m.
                • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 16:27
                  niklowany_bar napisała:

                  > Nie schlebiaj sobie, zycie takich idoli ma wlasciwosci zycia muszki owocowej:
                  > rodzi sie na slodyczy, jest paskudne do zniesienia, i zyje zaledwie pare >
                  godzin> (dni?), poki slodycz dana.

                  Drogi barze.niklowany,
                  Coz za smiertelna powaga w tak blachym temacie. Najwyrazniej nie wychwyciles
                  (auto)ironii zawartej w sformulowaniu, iz "staje sie jeszcze bardziej zadufanym
                  w sobie idolem". Niepomiernie bawi mnie bowiem sama idea bycia idolem
                  czatowowym.

                  > z niepowodzenia zyczeniami

                  Ja jednak zawsze staram sie zyczyc czegos przyjemnego, co czynie i tym razem:
                  wiecej usmiechu a mniej zgryzliwosci :)

                  rivers ;)
                  • niklowany_bar Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 17:05
                    rivers'ie zabawiony,
                    w igraszkach tychze, zabawach swawolnych, autoironicznych zwrotach przeroznych
                    zatracasz i spojrzenie na czyjas ironie. Czy ironia ironii rowna? Oh, biedny
                    clown, doprawdy, ze kunstsztuki swoje ludowi tlumaczyc musi, bo cisza w
                    publikum.

                    Ja jednak zawsze staram sie zyczyc szczerze.

                    p_l_z_rozesmianym_okiem_bo_zgryz_nie_ten
                    • she_5 a propos (zgadnijcie, czyje to?) 20.04.04, 17:12
                      > kunstsztuki swoje ludowi tlumaczyc musi, bo cisza w
                      > publikum.

                      "Stanąłem tu, przed waszym frontem,
                      Z dowcipem jak z płonącym lontem.
                      Przytykam ogień, strzelił, nie -
                      Kogo trza winić, was czy mnie?
                      Tak juz przez Boga stworzon człek,
                      Że do dowcipu trzeba dwóch:
                      Zapewne tego, co go rzekł,
                      Lecz także tego, co ma słuch."

                      PS. Pozdrawiam Pana Ilustratora :)

                      --
                      nie, żebym musiała.. nie..
                  • toulaa Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 19:02
                    rivers napisał:

                    > Coz za smiertelna powaga w tak blachym temacie.


                    Chyba w błahym temacie blachy? Choc taka blacha wcale nie jest błaha.




                    No co, sam prosisz, żeby Ci błędy ortograficzne poprawiać, nie?
                • toulaa W obronie Drosophila melanogaster 21.04.04, 09:07
                  niklowany_bar napisała:

                  > Nie schlebiaj sobie, zycie takich idoli ma wlasciwosci zycia muszki owocowej:
                  > rodzi sie na slodyczy, jest paskudne do zniesienia, i zyje zaledwie pare
                  godzin
                  >
                  > (dni?), poki slodycz dana. Ich material genetyczny dosc prosty, co moze byc
                  > jedna jedyna zasluga zyjatka, mianowicie nadaje sie doskonale do wszelakich
                  > badan.




                  Żyją te muszki owocowe faktycznie nie za długo, bo max. 2 tygodnie. I wielkie
                  zasługi dla nauki mają, już od czasów genetyka Morgana- udało się bowiem "
                  odczytać " ich genom, czyli całość genów w ich organizmach.
                  Ale zmierzam do tego, że niektóre zmutowane samce tego gatunku mają ciekawą, z
                  punktu widzenia bycia idolem, cechę- ich plemniki potrafią " wypędzić "
                  plemniki poprzedniego samca ze zbiorniczków nasiennych w ciele samicy, ergo
                  ci " liderzy " mają szansę na większą ilość potomstwa.
                  Nie wiem, czy idolom zależy na zwiększeniu liczby swego potomstwa, na pewno
                  jednak zależy im na stałym powiększaniu grona wielbicieli ( wielbicielek ),
                  niech więc mają przed oczami przykład skromnej fruit fly- " W byciu idolem (
                  tak jak w miłości, na wojnie, i w biologii, jak widać - wszystkie chwyty są
                  dozwolone ! ".
                  • niklowany_bar Re: W obronie Drosophila melanogaster 21.04.04, 09:47
                    otulona,
                    przewidywalnosc Twoja juz nie zaskakuje; to, ze zawsze, wszedzie i na kazdy
                    temat COS od siebie (badz innych zrodel) dorzucisz zaczyna byc nieco
                    denerwujace, muchowate wlasnie takie.

                    Muszka owocowa nie potrzebuje rzecznika, idol nieporadny owszem, Wielbicielki
                    rzecznikujacej w dobrej sprawie.

                    dla mnie aus und amen
                    p_l_
                    • toulaa Re: W obronie Drosophila melanogaster 21.04.04, 11:16
                      niklowany_bar napisała:

                      > otulona,
                      > przewidywalnosc Twoja juz nie zaskakuje; to, ze zawsze, wszedzie i na kazdy
                      > temat COS od siebie (badz innych zrodel) dorzucisz zaczyna byc nieco
                      > denerwujace, muchowate wlasnie takie.


                      lampi,
                      każdego denerwuje co innego; mnie na przykład to, że ktoś nie umie czytac słów,
                      a zwłaszcza tego, co między słowami ( pani Coppola Zośka ).


                      >
                      > Muszka owocowa nie potrzebuje rzecznika, idol nieporadny owszem, Wielbicielki
                      > rzecznikujacej w dobrej sprawie.


                      Muszki bronić będę zawsze, póki w piersiach tchu starczy, bo sentyment okrutny
                      mam do tych żyjątek. Moi idole, primo, nie występują, chwalić Boga, na forum,
                      secundo, nie potrzebują rzecznikowania na ich rzecz ( jeziorkowania też nie ).



                      >
                      > dla mnie aus und amen
                      > p_l_




                      dla mnie finito
                      t
                      • niklowany_bar jakaze prawde powiedzialas, mie dech zaparlo(n/tx) 21.04.04, 11:46
                    • rivers Re: W obronie Drosophila melanogaster 21.04.04, 11:38
                      niklowany_bar napisała:

                      > idol nieporadny

                      Ciezka jest rola i dola idola
        • toulaa Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 10:34
          rivers napisał:

          > mietowe_loczki napisała:
          >
          > > Czy to jest li i jedynie parodia tej głupawej cokolwiek, dubbingowanej
          > reklamy kawy z nutką dekadencji, czy kolejny wątek z cyklu piąknych i
          > natchnionych?


          A nawet piąkny i mundry ten wątek ( dodam nawet z tej okazji tradycyjne
          hihihihi ).



          Dla
          > wtajemniczonych, moje watki sa gra i sygnalem.


          Hahaha, to masoneria prawie. Choć taka gra, jacy wtajemniczeni. Z tych
          salonowych gier to polecam salonowca ( jasne, przejrzyste reguły; niewielkie
          wymagania w stosunku do grających ).






          > Poprawilem, mam nadzieje ze dobrze, bo interpunkcja nigdy nie byla moja silna
          > strona.


          Obawiam się, że gry i sygnały też nie bardzo.




          > rivers ;)


          Na koniec pytanie z innej beczki: czy zmieniłeś nick z " rivers " na "
          rivers ;) "? Czy może to jakiś kod lub sygnał?


          Pozdrawiam- toulaa ;)
          • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 10:51
            toulaa napisała:

            > Na koniec pytanie z innej beczki: czy zmieniłeś nick z " rivers " na "
            > rivers ;) "? Czy może to jakiś kod lub sygnał?

            Zdecydowanie sygnal: ze wszystko co napisalem traktuje z przymruzeniem oka.

            > Pozdrawiam- toulaa ;)

            Dziekuje za inspirujacy wpis; pozdrawiam,
            rivers ;)
            • sabeth Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 12:22
              wszystko?



              sabeth
        • mietowe_loczki Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 11:10
          rivers napisał (trudno):

          >Dla wtajemniczonych, moje watki sa gra i sygnalem.

          Z Wtajemniczeń najbardziej lubię Siódme. Uwagi na temat riversa.homo.ludensa
          zatrzymam dla siebie - wypowiedzieli się już Inni, na pewno zabawniej. :-)

          >Na marginesie, zwracam Ci uwage na literowke.

          W moim wpisie nie ma literówki.

          >Dla mnie nie ma ona zadnego znaczenie
          • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 11:22
            mietowe_loczki napisała:

            > W moim wpisie nie ma literówki.

            > w poprzednim wpisie mietowe_loczki napisała:



            >
            > >Dla mnie nie ma ona zadnego znaczenie
            • mietowe_loczki Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 11:52
              Oddzielaj swoje wypowiedzi od moich. Może wtedy ten ostatni wpis będzie
              bardziej czytelny.
              • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 12:21
                mietowe_loczki napisała:

                > Oddzielaj swoje wypowiedzi od moich. Może wtedy ten ostatni wpis będzie
                > bardziej czytelny.

                Nic juz nie uratuje ostatniego wpisu :)) Niestety, przeszlosci nie sposob
                zmienic (tou: wiem, wiem). Niechcacy wyslalem go zanim go napisalem.

                Pozdrawiam,
                rivers ;)
                • toulaa Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 12:53
                  rivers napisał:

                  Niestety, przeszlosci nie sposob
                  > zmienic (tou: wiem, wiem).



                  Pytania, hmm: 1/ Czy to literówka, i powinno być: " to: wiem, wiem ". Wtedy nie
                  rozumiem, co masz na myśli.

                  2/ Czy to nie literówka, i masz na myśli tou, czyli toulę, czyli mnie, i
                  cytujesz, że powiedziałam: " wiem, wiem "? Może i tak powiedziałam, ale nie
                  wiem, kiedy i a propos czego, więc znowu nie wiem, co masz na myśli.

                  3/ Czy mówisz do tou, czyli do...itd. : " wiem, wiem ", ale znów a propos czego?


                  We wszystkich trzech przypadkach wychodzi na to, że nie wiem, co masz na myśli,
                  pisząc to, a lubię wiedzieć. Dziękuję więc za wyjaśnienie.


                  Sorry, ale będę pozdrawiać tak co drugi wpis, ok?;)
                  • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 13:00
                    toulaa napisała:

                    > 3/ Czy mówisz do tou, czyli do...itd. : " wiem, wiem ", ale znów a propos
                    czego ?

                    Powiedzialem do Ciebie, tou, ze wiem dobrze co powiesz: ze to tautologia.
                    Najwyrazniej sie pomylilem :)
                    • toulaa Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 13:03
                      rivers napisał:


                      > Najwyrazniej sie pomylilem :)



                      Najwyraźniej. Dlaczego: " przeszłości nie sposób zmienić " to tautologia?



                      >
    • she_5 teraz ja 20.04.04, 09:05
      rivers napisał:

      > A Wam jaki smak kojarzy sie z X (gdzie pod X prosze podstawic to, z czym
      > kojarzy sie Wam jakis smak
    • laperla Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 10:32
      rivers napisał:

      > Smak X nie jest slodki, nie. X kojarzy mi sie ze smakiem kandyzowanego
      > imbiru: mocny, piekacy, troche jak pieprz, slodki ale z domieszka goryczki,
      > nuta lemona, niepowtarzalny, zniewalajacy, uzalezniajacy.
      >
      > A Wam jaki smak kojarzy sie z X (gdzie pod X prosze podstawic to, z czym
      > kojarzy sie Wam jakis smak
      • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 11:15
        laperla napisała:

        > Moze nalezy pozwolic sie dac zaskoczyc, a smak wiadomej bedzie
        > najbardziej wyrafinowana mieszanka jaka mielsmy okazje skosztowac? ))

        To brzmi baaardzo kuszaco. Chyba zatem pozwole sie zaskoczyc :))

        Pozdrawiam czekajac na wyrafinowana mieszanke,
        rivers ;)
        • bachantka Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 12:20
          perła, rivers....
          hm....
          nic nie powiem...



          Magnolia;)
          • laperla Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 12:25
            bachantka napisała:

            > perła, rivers....
            > hm....
            > nic nie powiem...
            >
            >
            >
            > Magnolia;)

            Magnolio,

            moj post mial charakter ogolny ))

            pozdrawiam Cie cieplo

            perla
            • rivers Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 12:41
              perla napisala:

              > moj post mial charakter ogolny ))

              Perlo, Magnolio:

              Moj post mial charakter zdecydowanie szczegolny!

              Pozdrawiam Was,
              rivers ;)
              • bachantka Re: Smak wiadomej 21.04.04, 01:05
                Drogi R.
                Każdy twój post jest ogólny.
                Dlatego każda myśli że do niej.
                I każda pospolitą okazywać się musi.
                Szczególną nigdy.
                Uniwersalizm to cały twój sekret.

                Mój post był porozumiewawczym żartem.
                A nie znakiem przynalezności do wieśniaczek roześmianych, w krąg których proszę
                mnie nie wpisywać.
                Ja wolę sobie rosnąć osobno
                albo wcale.

                Magnolia
                • rivers Re: Smak wiadomej 21.04.04, 09:58
                  bachantka napisała:

                  > Uniwersalizm to cały twój sekret.

                  Wiec nie ma sekretu. Zostalem zdemaskowany. Po raz kolejny zostala ujawniona
                  moja nicosc i malosc. Choc ja nigdy nie staralem sie udawac, ze mam jakis
                  sekret.

                  r.
        • toulaa Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 12:46
          rivers napisał:

          > Pozdrawiam czekajac na wyrafinowana mieszanke,
          > rivers ;)
          >



          Nie znam się na alkoholach, ale słyszałam, że bardzo niebezpiecznie jest je
          mieszać.
          Więc z mieszanek to polecam wedlowską.

          Też dziękuję i pozdrawiam- toulaa;)
    • oldpiernik Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 13:25
      a może wiadomej niesmak...
    • kreon1 Re: Smak niewiadomej 20.04.04, 22:32
      Pomarańcze kojarza mi się z " biegne gryząc pomarańcze " bigłem i gryzłem owe
      pomarańcze wieki temu:))

      Pozdrawiam riversie
      • rivers Re: Smak pomaranczy 21.04.04, 09:51
        kreon1 napisał:

        > Pomarańcze kojarza mi się z " biegne gryząc pomarańcze " bigłem i gryzłem owe
        > pomarańcze wieki temu:))

        Wlasnie o cos takiego mi chodzilo, Kreonie :)) Dzieki.

        A mnie sie przypomina "lubie spiewac, lubie tanczyc, lubie zapach pomaranczy"
        Tadeusza Wozniaka (wieki temu).

        Pozdrawiam serdecznie,
        rivers

        • oldpiernik Re: Smak pomaranczy 21.04.04, 09:57
          i truskawki...w szampanie....w Buenos Aires...
          • rivers Re: Smak pomaranczy 21.04.04, 10:04
            A co powiesz, oldpierniku, na smak zielonej oliwki w martini w, powiedzmy,
            Pernambuko?
            • oldpiernik Re: Smak pomaranczy 21.04.04, 10:22
              Nie znam piosenki o Pernambuco:(

              Truskawki mogłyby byc w Milanówku jeszcze, ale to nie ten klimat ;)
              • rivers Re: Smak zielonej oliwki 21.04.04, 11:01
                To nie piosenka. W Pernambuco rozgrywa sie akcja. O ile mnie pamiec nie myli
                (czytalem wieki temu) bohater laduje na lotnisku w Pernambuco. I tak sie
                zaczyna...

                Pozdrawiam,
                rivers
              • toulaa Re: Smak pomaranczy 21.04.04, 11:10
                oldpiernik napisał:

                >
                > Truskawki mogłyby byc w Milanówku jeszcze, ale to nie ten klimat ;)


                Nie, w Milanówku to był Zachód słońca ( Jarosław Marek Rymkiewicz ).
                • oldpiernik Wspominać Milanówek 21.04.04, 11:23
                  smakując zachód słońca topiony w chłodnym winie...
                  La Canau, słony wiatr i wilgoć piasku.
                  Chyba lubię ten smak....

                  (:
                  • oldpiernik Re: La Canal 21.04.04, 11:27
                    i piasek w zębach zgrzytnął... smak samotności
    • laperla Chiasmus 21.04.04, 11:13
      rivers napisał:

      > Smak X nie jest slodki, nie. X kojarzy mi sie ze smakiem kandyzowanego
      > imbiru: mocny, piekacy, troche jak pieprz, slodki ale z domieszka goryczki,
      > nuta lemona, niepowtarzalny, zniewalajacy, uzalezniajacy.
      >
      > A Wam jaki smak kojarzy sie z X (gdzie pod X prosze podstawic to, z czym
      > kojarzy sie Wam jakis smak
      • jjfr Re: Chiasmus 21.04.04, 11:26
        laperla napisała:

        > a moze to w sensie: chiasmus

        Czyli:

        Czy niewiadoma jest Ta, co smak ma imbiru, czy tez smak Jej jest niewiadoma?

        rivers ;)
    • edzioszka Re: Smak niewiadomej 21.04.04, 19:18
      smak niewiadomej najbardziej nęci w młodzieńczości, z biegiem lat przychodzi
      ostrożność ze wszystkimi konsekwencjami, kalkulacje, próby przewidywania..
Pełna wersja