niesmialek1
27.04.04, 20:54
Wszyscy znamy jego krótkie fraszki, to mistrz puenty. Wysypywał je niczym z
rękawa. A to już sto lat jak sie urodził.
...pisywał fraszki i wyławiał grzyby,
A jeśli umarł - to tylko na niby,
Bo w każdej fraszce szytej polską mową
Będzie się rodził, będzie kwitł na nowo!
Oczywiście urodzony w Krakowie, ale całe zycie związany z Łodzią i
Zakopanem.Mamy tu specjalne tablice jemu poswięcone i akademie urządzamy ku
czci, ale jednak w pamięci pozostają te jego celne dwuwiersze, pełne treści i
żartu.
Zechciej sie obnazyć,
Bym miał o czym marzyć.
Co jednej pieprzem w kroku,
To drugiej solą w oku.
Chociażby darto ze mnie pasy
zawsze na baby będę łasy.
To na razie tyle, może jeszcze coś się przypomni? Z ukłonami pozostaję -
niesmialek1