Jutro setna rocznica urodziń Jana Sztaudyngera

27.04.04, 20:54
Wszyscy znamy jego krótkie fraszki, to mistrz puenty. Wysypywał je niczym z
rękawa. A to już sto lat jak sie urodził.
...pisywał fraszki i wyławiał grzyby,
A jeśli umarł - to tylko na niby,
Bo w każdej fraszce szytej polską mową
Będzie się rodził, będzie kwitł na nowo!

Oczywiście urodzony w Krakowie, ale całe zycie związany z Łodzią i
Zakopanem.Mamy tu specjalne tablice jemu poswięcone i akademie urządzamy ku
czci, ale jednak w pamięci pozostają te jego celne dwuwiersze, pełne treści i
żartu.

Zechciej sie obnazyć,
Bym miał o czym marzyć.

Co jednej pieprzem w kroku,
To drugiej solą w oku.

Chociażby darto ze mnie pasy
zawsze na baby będę łasy.

To na razie tyle, może jeszcze coś się przypomni? Z ukłonami pozostaję -
niesmialek1
    • pikus skoro o rocznicach kwietniowych... 28.04.04, 17:24
      ...to 5 kwietnia minelo 10 lat od smierci Kurta Cobaina.

      Pikus
      • niesmialek1 Re: skoro o rocznicach kwietniowych... 29.04.04, 08:50
        Pikus, dziękujemy za to przypomnienie, choć Cobain to inna bajka.
        Pozdrawiam niesmialo - niesmialek
        • pikus Re: skoro o rocznicach kwietniowych... 29.04.04, 19:05
          niesmialek1 napisal:

          > Pikus, dziekujemy za to przypomnienie, choc Cobain to inna bajka.
          > Pozdrawiam niesmialo - niesmialek

          No, a co, nie powinienem?

          Pikus
    • jurij2 Re: Jutro setna rocznica urodziń Jana Sztaudynger 28.04.04, 23:40
      Trzymaja sie mnie niektore fraszki Sztaundyngera , siedza gdzies daleko w
      pamieci , zapamietane w mlodosci, ale czasami w odpowiedniej sytuacji wyskakuja
      jak popcorn. Zdziwilem sie ze po kilku dziesiatkach lat wyskoczyla fraszka o
      Parkowej Gorze:
      Dlatego Parkowa zowie sie ta gora
      Bo kto nie w parke przyjdzie nic nie wskora

      To moze dlatego ze wiosna sie przebija tu gdzie jestem
      • bachantka Re: Jutro setna rocznica urodziń Jana Sztaudynger 28.04.04, 23:58
        Tak...rubaszne te jego fraszeczki niektóre....oj i gruba to rubaszność
        niekiedy, ale i radości życia pełna. I to u Sztaudyngera jest najlepsze, pogoda
        nieustająca....aż zazdrość...
        "Niech słowo jak puch ostu leci...
        Kochałem kwiaty, lalki, dzieci,
        Marki i grzyby, wsi i miasta,
        Gwiazdy, zwierzęta, nawet chwasty.
        Kochałem książki zapylone,
        Usta wilgotne
        • niesmialek1 Re: Jutro setna rocznica urodziń Jana Sztaudynger 29.04.04, 08:42
          Piekny wiersz zacytowałaś bachantko - magnolio.
          Tu mam malutkie fraszki o śmierci, to może być aneks do tych rozmaitych wątków,
          wcześniej z taką pasją dyskutowanych.
          Wiadomo
          Wiadomo,że wszyscy święci
          Byli trochę malkontenci
          I tylko święty Franciszek
          Mówił o śmierci: "Najmilszy braciszek".

          Zasłużony
          Głuchym piosnki śpiewałem,
          Ślepym - kwiaty malowałem.
          Zadowolony z siebie,
          Oczekuję miejsca w niebie!

          Śmierć poety
          Gdy nikt już książek jego nie otwiera,
          Wtedy dopiero poeta umiera ....

    • bachantka Re:Jana Sztaudynger dla nas 29.04.04, 13:16
      Niesmiałku...;)
      Twój wierszyk też niczego sobie jest;)
      A ja mam jeszcze freszkę, od pana Sztaudyngera dla nas cztujących ku
      przestrodze;)))

      "Mym skromnym zdaniem"
      Nie zawsze trzeba mieć za drania
      Tego, co jest innego zdania.


      • bachantka Re:Jan Sztaudynger dla nas 29.04.04, 13:18
        *fraszkę


        I jeszcze i moje ukłony dla nieśmiałka za to, że mi o panu J.S. przypomniał.
        Magnolia:))
    • oldpiernik Re: Jutro setna rocznica urodziń Jana Sztaudynger 29.04.04, 14:56
      "Dierży linu..." :))
      Pozwolę sobie linka do tego wątku wpiąć w moje forum.
      Z góry dziękuję za przychylny brak sprzeciwu ;)) (masłem po maśle :))
      • bachantka Re: Sztaudynger o koralach...;) 29.04.04, 22:07
        Skoro się oldzikowi wątek spodobał i pomost od swoich włości do tego wątku
        zbudować raczył to bachantka postanowiła, że warto, aby dla szafuńcia pewnego
        pieknego ogrodu wątek ten uczynić jak najpełniejszym....warto sprawić, by był
        wielowymiarowy i wiele twarzy Pana J.S. pokazał, więc teraz dla olda specjalnie
        fraszka rubaszna będzie:
        *** (Naga...)
        Naga - to ona nie była wcale,
        Miała pończochy i korale!


        No lubię, lubię tę fraszeczkę.....
        Magnolia:)
      • niesmialek1 Re: Jutro setna rocznica urodziń Jana Sztaudynger 30.04.04, 11:10
        ogrodniku stary, jeszcze jedna fraszeczka malenka:

        Kiedy umysł
        Kiedy umysł wypoczęty,
        Jak pchły skaczą świetne pointy.
        Pozostaje z największym szacunkiem dla Ciebie i spacerowiczów ogrodowych,
        Twój niesmialek1.
Pełna wersja