Znajomość wirtualna, znajomość realna...

30.04.04, 16:25
Witajcie moi drodzy!

Rozmawiając na czacie z wieloma osobami uświadomiłem sobie jak wiele jest w
nas wszystkich otwartości, jak bardzo czasami poszukujemy bratniej duszy,
kogoś kto nas wysłuch zrozumie, czasami pomaluje kolorami szarość dnia
codziennego... Jak wiele jest w nas tych najwspanialszych cech, których nie
okazujemy w życiu realnym...
Zaskakuje mnie odwaga, z jaką przenosicie te znajomości czasami do
prawdziwego świata, gdy następuje ten moment w którym wyobrażenia
materializują się i przybierają konkretny obraz... który może być największą
niespodzienką lub największym rozczarowaniem.
Piękno jest w nas, piękno które dostrzegamy tutaj czasami jest tak wielkie,
że jest w stanie przyćmić wszelkie niedoskonałości w konfrontacji z
rzeczywistością.
Tak więc rozmawiajmy, zbliżajmy się, kochajmy...

Inveterate Dreamer

P.S.
Pozdrowienia dla pewnego pięknego kwiatu, o białych płatkach delikatnych
niczym Ona sama
    • annuszka konkrety? 30.04.04, 16:30
      moze byc wiec 8 maja wieczorem(poznym popoludniem?) czy nie?
      pozdr;)
      • annuszka ojasny gwint chorera itede... 30.04.04, 16:36
        annuszka wpisala calkiem gdzie indziej:

        > moze byc wiec 8 maja wieczorem(poznym popoludniem?) czy nie?
        > pozdr;)
        i tylko nabytej nieumiejetnosci korzystania z forum przypisuje pojawienie sie
        tej informacji tutaj

        przepraszam i glupio mi chorernie jak zwykle
        ;)
    • adi_100 Re: Znajomość wirtualna, znajomość realna... 30.04.04, 16:49
      dreamoholic napisał:

      > Witajcie moi drodzy!
      >
      > Rozmawiając na czacie z wieloma osobami uświadomiłem sobie jak wiele jest w
      > nas wszystkich otwartości, jak bardzo czasami poszukujemy bratniej duszy,
      > kogoś kto nas wysłuch zrozumie, czasami pomaluje kolorami szarość dnia
      > codziennego... Jak wiele jest w nas tych najwspanialszych cech, których nie
      > okazujemy w życiu realnym...
      > Zaskakuje mnie odwaga, z jaką przenosicie te znajomości czasami do
      > prawdziwego świata, gdy następuje ten moment w którym wyobrażenia
      > materializują się i przybierają konkretny obraz... który może być największą
      > niespodzienką lub największym rozczarowaniem.
      > Piękno jest w nas, piękno które dostrzegamy tutaj czasami jest tak wielkie,
      > że jest w stanie przyćmić wszelkie niedoskonałości w konfrontacji z
      > rzeczywistością.
      > Tak więc rozmawiajmy, zbliżajmy się, kochajmy...
      >
      > Inveterate Dreamer

      dobrze napisane.
      milo przeczytac od czasu do czasu cos, z czym mozna sie utozsamic.
      wypada chyba podziekowac za wpis.
      co niniejszym czynie.

      > P.S.
      > Pozdrowienia dla pewnego pięknego kwiatu, o białych płatkach delikatnych
      > niczym Ona sam

      magnolia sam czy strazak sam?
      niemniej ja rowniez

      pozdr(awaiam)_maglolie

      J.

    • bachantka Re: Znajomość wirtualna, znajomość realna... 30.04.04, 17:18
      dream
      adi
      dziekuję
      mnie tez sie z wami rozmawia przemiło
      i mnie też czasami fajnie jest dla odmiany przeczytać tu coś pozytywnego
      niż tylko jałowe kpiny i złośliwości

      pozdrawiam serdecznie
      Magnolia
    • ochtam Re: Znajomość wirtualna, znajomość realna... 30.04.04, 17:25
      dreamoholic napisał m. in.:

      > Zaskakuje mnie odwaga, z jaką przenosicie te znajomości czasami do
      > prawdziwego świata, gdy następuje ten moment w którym wyobrażenia
      > materializują się i przybierają konkretny obraz... który może być największą
      > niespodzienką lub największym rozczarowaniem.
      Przyznam, że pierwsza refleksja, jaką u siebie zaobserwowałam, czytając słowa
      marzenioholika to taka, że ja mam odwrotnie. Mnie się wydaje, że dużej odwagi
      trzeba, żeby tutaj tak się zwierzać, opowiadać itepe. W realu to już wszystko
      jest proste.


      > Piękno jest w nas, piękno które dostrzegamy tutaj czasami jest tak wielkie,
      > że jest w stanie przyćmić wszelkie niedoskonałości w konfrontacji z
      > rzeczywistością.
      Że co słucham? Że piękno wyobrażone jest wielkie?

      > Tak więc rozmawiajmy, zbliżajmy się, kochajmy...
      Rozmawiajmy.. zbliżajmy.. e-kochajmy..

      --
      Does she or doesn't she? Yes, she does!
    • welur Re: Znajomość wirtualna, znajomość realna... 30.04.04, 19:08
      Tak otwarcie o otwartośći:) Bardzo mi się to podobało.
      Pozdrawiam
Pełna wersja