sirius1
30.04.04, 16:52
Widze ze nie dziala. Smutne. Ale moze byc smieszne,
przypominam sobie choc nie wiem czy to smieszne
czy plakac jak na to patrze, kiedys wrocilismy z gosci,
okolo dwunastej, pozno, prawda? Nie za pozno zeby
wejsc na czat wcale ale co z tego, chcialby a nie moze,
komputer nie dziala wiec srubokret w dlon, pot czolo
zrosil z nerwow, przypomnialem sobie ze twardy dysk
wymienilem, na starym dzialal na nowym nie chce,
rece sie trzesa, srubki w polmroku wpadaja pod meble,
k....wa jego i tak dalej pod nosem, " ja ide spac a ty juz masz swira
na punkcie tego czatu" ciicho, na chwilke wejde...desperado:)
Tak bylo kiedys.
Jak bardzo jestescie desperados?