Klucz

01.05.04, 00:58
jest to chyba obraz Rene Magritte i nosi tytul "Usmiech diabla", przedstawia
dziurke od klucza i klucz wlozony w nia, ale ze strony niedostepnej,
aczkolwiek widocznej dla obserwatora.
czy jest tak, ze pozadamy zawsze najbardziej tego, czego nie mozemy osiagnac,
a jesli tak, to dlaczego? i czy naprawde osiagajac to, napawamy sie tym? czy
jedynie wyobrazenie osiagniecia tego jest dla nas duzo bardziej interesujace
od samego aktu zdobycia objektu?
jak funkcjonuje ten algorytm pozadania?

pozdrawiam ))

night_perla

    • rivers Re: Klucz 02.05.04, 08:48
      To co niedostepne, jest w duzym stopniu nasza wlasna kreacja. Jest
      ucielesnieniem naszych pragnien i tesknot. W momencie gdy obiekt ten
      posiadamy, nastepuje nieuchronna konfrontacja z rzeczywistoscia. Zderzenie
      naszego wyobrazenia z tym jak jest na prawde. To moze prowadzic do
      rozczarowania, bo wyobrazenia sa nieograniczone, a rzeczywistosc jest z istoty
      swej niedoskonala. Moze, ale nie musi.

      A ponadto kazde spelnienie jest zaprzeczeniem.

      rivers ;)
      • welur Re: Klucz 02.05.04, 09:05
        Przecież nie chodzi o to "by złapać króliczka ale by gonić go..."
        Pozdrawiam
Pełna wersja