morderca na czacie !!!!

03.05.04, 18:03
można w wolnej chwili poczytać, a nawet potem sie zastanowić...

newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=9641
    • dj Re: morderca na czacie !!!! 03.05.04, 18:26
      malorolny napisała:

      > można w wolnej chwili poczytać, a nawet potem sie zastanowić...

      Polecam ten artykuł, szczególnie młodszej części widowni, choć ofiara opisana
      tam była osobą dorosłą, ale wyjątkowo naiwną. Taka historia może się zdarzyć
      wszędzie.
      • toulaa Re: morderca na czacie !!!! 04.05.04, 09:29
        dj napisał:

        >> Polecam ten artykuł, szczególnie młodszej części widowni,


        No, nie tylko młodszej, wszak ta Pani była już w wieku moocno zaawansowanym...



        choć ofiara opisana
        > tam była osobą dorosłą, ale wyjątkowo naiwną. Taka historia może się zdarzyć
        > wszędzie.



        Tak, zapewne nawet na naszym świętym i superhiperinteligentnym czacie gazety.
    • halszkajj23 Re: morderca na czacie !!!! 03.05.04, 18:44
      brrr...morderstwo XXI wieku....przerazajace...
      • rena_gd Re: morderca na czacie !!!! 04.05.04, 09:39
        a czy jak ktoś kogoś pozna w dyskotece, u znajomych na imprezie, w szkole czy w
        kościele to może być pewnym, że to dobra i zaufana osoba??
        jesteśmy naiwni zawsze i wszędzie, nie tylko będąc wirtualnymi... to nowy
        sposób poznawania ludzi i czasem się trafia na właściwych, a czasem na totalne
        zwyrodnialce.. ale czy real nas od tego strzeże?? fakt, że widząc kogoś,
        słysząc, obserwując jakiś czas można więcej o nim powiedzieć, ale czy możemy
        przewidzieć jego zachowanie, skoro nawet własnego tak do końca nie potrafimy...

        skumbria w tomacie, romans na czacie, mordercy nie znacie:))
    • kurdybanek Lepiej zastanowić sie przed "tem". 03.05.04, 19:01
      Internetowy przyjaciel bił i usiłował zgwałcić

      Policja poszukuje mężczyzny, który usiłował w Rzeszowie zgwałcić 16-letnią
      dziewczynę, która poznała go przez internet - poinformował w środę rzecznik
      prasowy KWP w Rzeszowie, Wiesław Dybaś.
      "Ania z powiatu rzeszowskiego poznała chłopaka w internecie. Sympatyczne
      rozmowy na czacie skłoniły ją do spotkania oraz wspólny spacer. Gdy dziewczyna
      chciała wrócić do domu, chłopak brutalnie zaatakował" - powiedział Dybaś.

      Mężczyzna uderzył dziewczynę w twarz, zabrał telefon komórkowy i próbował
      zgwałcić. "Zdesperowana Ania wyrwała się prześladowcy. Internetowy przyjaciel
      okazał się zwykłym bandytą" - dodał rzecznik.

      PAP 28.04.2004

      • ochtam ochtam! 03.05.04, 19:04
        Osiemnastolatek w Slupsku zamordowal kolezanke z klasy. Poznal ja w szkole, 1
        wrzesnia...

        Osmioletnia dziewczynka zginela z rak.. sasiada.. Mowila do niego wujku..

        Itepe...
        • toulaa Re: ochtam! 04.05.04, 09:35
          No i nie bardzo rozumiem, o czym to ma świadczyć, szy?
          Zapewne, ale to jest argument z cyklu: " no i co, może mi cegła spaść na głowę,
          więc nie będę....jeździć z normalną szybkością samochodem, uważać przy
          przechodzeniu przez ulicę, używać prezerwatywy podczas uprawiania seksu z
          tajską prostytutką, itd. ( każdy niech sobie wstawi jakąś inną niebezpieczną
          czynność ).

          Jak mówiłyśmy kiedyś, w każdej szkole zdarzają się smutne przykłady, że
          młodzież ( jak widać, nie tylko ona ), często grzeszy, delikatnie mówiąc,
          naiwnością, w nawiązywaniu kontaktów w sieci.
          • she_5 Re: ochtam! 04.05.04, 09:47
            Masz rację, toulaa, oczywiście.
            • nonstop Re: ochtam! 04.05.04, 11:03
              Masz rację szi, oczywiście
              (że toulaa nie zrozumiała co miała na myśli ochtam)
              :-)
              • toulaa Re: ochtam! 04.05.04, 12:33
                nonstop napisał:

                > Masz rację szi, oczywiście
                > (że toulaa nie zrozumiała co miała na myśli ochtam)
                > :-)




                A Ty zrozumiałeś? ( to powiedz ).

                :-)
                • nonstop Re: ochtam! 04.05.04, 13:34
                  toulaa napisała:

                  >
                  > A Ty zrozumiałeś? ( to powiedz ).

                  a wcześniej:
                  toulaa napisała:
                  >Zapewne, ale to jest argument z cyklu: " no i co, może mi cegła spaść na
                  głowę,
                  więc nie będę....jeździć z normalną szybkością samochodem, uważać przy
                  przechodzeniu przez ulicę, używać prezerwatywy podczas uprawiania seksu z
                  tajską prostytutką, itd. ( każdy niech sobie wstawi jakąś inną niebezpieczną
                  czynność ).


                  raczej nie było, czego "nie będę", tylko, że czasem zdarzają się okropne rzeczy
                  i ta niestety nieuchronność przeraża,
                  wczoraj np. nieumundurowani policjanci zastrzelili w posen podczas (jak mówią)
                  zasadzki na miejskiej ulicy o 22:30 na gangstera, dwóch maturzystów,
                  niekaranych, nie notowanych i w ogóle nie.
                  Pomyłka.
                  I co?
                  Cegła na głowę?
                  • toulaa Re: ochtam! 04.05.04, 13:38
                    Nie.
                    Tylko nadal nie rozumiem o czym to ma świadczyć?
                    Nigdzie nie jesteśmy bezpieczni, ok, ale może części zagrożeń można uniknąć,
                    przewidzieć, itd.?
                    • binka taaa 04.05.04, 14:49
                      znaczy się mój dobrze robi, że mnie nie pozwala się zlotnąć?
                      bo mordercy i zwyrodnialcy?
                      ;-))
                      • rena_gd Re: taaa 04.05.04, 15:28
                        binka napisała:

                        > znaczy się mój dobrze robi, że mnie nie pozwala się zlotnąć?
                        > bo mordercy i zwyrodnialcy?
                        > ;-))


                        pani już dziękujemy;)))
                        • binka buuuuuuuu 04.05.04, 20:25
                          toć ino pytałam o interpretację:-(
Pełna wersja