40 stopni w cieniu.

06.05.04, 17:48
Tyle dziś chyba było w Polsce. Niektórym nieźle przygrzało, co się objawia na
forum i na czacie. Co będzie latem aż śmiech pomyśleć :-)
    • annuszka Re: 40 stopni w cieniu. 06.05.04, 18:24
      ...a jesli lato bedzie deszczowe?

      pozdr;)
      • orissa Re: 40 stopni w cieniu. 06.05.04, 18:28
        annuszka napisała:

        > ...a jesli lato bedzie deszczowe?
        >
        > pozdr;)

        Wtedy będzie urodzaj na grzyby :-)
    • miki27101 Re: 40 stopni w cieniu. 06.05.04, 18:35
      A jeśli niewszyscy są tacy jak TY Orissa, to co ?----
      • orissa Re: 40 stopni w cieniu. 06.05.04, 19:42
        miki27101 napisał:

        > A jeśli niewszyscy są tacy jak TY Orissa, to co ?

        To nic. Ja wcale nie licze na to, że wszyscy mają być tacy jak ja. To byłoby
        bezsensowne. Człowiek w towarzystwie drugiej takiej samej osoby jest w stanie
        zanudzić się na śmierć, a co dopiero gdyby te parę miliardów ludzi było takich
        samych. Nie wiem gdzie Ty wyczytałeś, że "wszyscy tacy jak ja".

        ----
    • laperla Re: 40 stopni w cieniu. 06.05.04, 18:43
      chyba po deszczu ziemia sie na forumowym polu zbyt rozmoczyla i stwarza to
      zagrozenie rozpoczecia obrzucania sie blotem.

      chyba szkoda czasu na takie bezsensowne dyskusje, lepiej posiedziec w cieniu ))

      pozdrawiam slonecznie ;)
      • orissa Re: 40 stopni w cieniu. 06.05.04, 19:44
        laperla napisała:

        > chyba po deszczu ziemia sie na forumowym polu zbyt rozmoczyla i stwarza to
        > zagrozenie rozpoczecia obrzucania sie blotem.

        Masz rację, Perla.

        Poza tym w błocie ciężko zauważyć np. krowi placek i można niechcący wdepnąć...

        --
        orissa
        • laperla Re: 40 stopni w cieniu. 06.05.04, 20:04
          orissa napisała:

          > Masz rację, Perla.

          dziekuje orisso ))

          > Poza tym w błocie ciężko zauważyć np. krowi placek i można niechcący
          wdepnąć...

          slyszalam kiedys, ze to szczescie przynosi, ale zdaje sie wymyslil to ktos, dla
          kogo bylo to jednym pocieszeniem w tej sytuacji ;)))

          pozdrawiam

          perla
Pełna wersja