immortal.faith
09.05.04, 03:33
Znów składam głowę na Twej piersi
Moja towarzyszko zwana samotnością
Jesteś ze mną tak długo
Że nie pamiętam, kiedy Cię poznałem
Próbowałem porzucić Cię wielokrotnie
Ale Ty zawsze wracałaś
I zawsze byłaś mi wierna
Pokochałem Cię
Choć zawsze odzierałaś mój świat z piękna
Ale odnajdowałem je później w Tobie
Gdy pełna troski
Leczyłaś moją duszę i serce
Bo choć nigdy nie byłaś najwspanialsza
Zawsze byłaś prawdziwa.
WED