tylda 10.05.04, 00:07 Kłaniam w pas, w podziwie. Pan Tylda PS. Kto wie, ten wie, kto nie wie, ten - jak widać - wiedzieć nie musi... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
settembrini Re: Maratończyk 10.05.04, 19:13 maratonczyk... kiedys taka ksiazeczke w rece mialem, pozniej film. znam tez pewna gryfna frelke co kondycje ma i biega na takim dystansie. czy to o to biega? Odpowiedz Link Zgłoś
laperla Re: Maratończyk 10.05.04, 19:22 settembrini napisał: > maratonczyk... kiedys taka ksiazeczke w rece mialem, pozniej film. znam tez > pewna gryfna frelke co kondycje ma i biega na takim dystansie. czy to o to > biega? za pozwoleniem, settino, zglaszam "gryfna frelke" do wszelkich kakorsow forumowych ;) pozdrawiam perla Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka dwa pytania do settembriniego 11.05.04, 16:56 1.to ile Ty w koncu tych ksiazek przeczytales? 2.czy gryfna frelka to to samo co szwarna dziouszka? pozdr;) > Odpowiedz Link Zgłoś
mixed_moods Re: dwa pytania do settembriniego 14.05.04, 14:54 ad 1. maratonczyka tylko w rce mialem, tzn. na obrazki tylko zdarzylo mi sie luknąć, filu tez nie zobaczylem do konca bo przysnalem. ad 2. tak i owszem :) tylko mi sie z radosci nie upijaj bo kondycje stracisz i z kim na lotnisku w muchowcu biegal bede (gdy juz kupie odpowiednie obuwie) Odpowiedz Link Zgłoś
rubijka Re: Maratończyk 10.05.04, 20:31 gratulacje i ode mnie i wyrazy zawisci:))) pozdrawiam cieplutko rubi Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 Re: Maratończyk 10.05.04, 22:36 rubijka napisała: > gratulacje ode mnie i wyrazy zawisci:))) A ode mnie tylko wyrazy zawiści, wiadomo.. Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Maratończyk 10.05.04, 23:25 No cóż dodać więcej. Już zdążyłem pogratulować osobiście, bo naprawdę jest czego. Nie jest przypadkiem, że wszyscy uczestnicy maratonu honorowani są medalami, bo tak naprawdę przebiegnięcie tego dystansu jest wielkim zwycięstwem. Nad własnymi słabościami, nad własnym ciałem, nad pokusą zrezygnowania. Kiedy jeszcze to zwycięstwo odnosi kobieta, bądź co bądź reprezentantka słabszej płci, jest to prawdziwy sukces. I bez zawiści, bez zazdrości, ale z wielką dumą i satysfakcją, że to właśnie ona (po raz kolejny zresztą) tego dokonała, kłaniam się uniżenie. Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka Re: Maratończyk 11.05.04, 09:03 mafik napisał: Kiedy jeszcze to zwycięstwo odnosi kobieta, bądź co bądź > reprezentantka słabszej płci, jest to prawdziwy sukces. Eh,MaFik,MaFik...jaka slabsza plec??? a sukcesy mezczyzn,to co...nieprawdziwe? Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Maratończyk 11.05.04, 22:57 annuszka napisała: > Eh,MaFik,MaFik...jaka slabsza plec??? No annuszko nie wiem czy to "męskie szowinistyczne świnie" tak wymyśliły, ale ktoś wpuścił takie sformułowanie do języka, podobnie jak określenie "brzydsza płeć", co dotyczy się płci męskiej, co pewnie wiesz. > a sukcesy mezczyzn,to co...nieprawdziwe? Prawdziwe, ale bardziej powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka (raz jeszcze mafikowi) 12.05.04, 19:55 mafik napisał: > annuszka napisała: > > > Eh,MaFik,MaFik...jaka slabsza plec??? > No annuszko nie wiem czy to "męskie szowinistyczne świnie" tak wymyśliły, ale > ktoś wpuścił takie sformułowanie do języka, podobnie jak określenie "brzydsza > płeć", co dotyczy się płci męskiej, co pewnie wiesz. > > a sukcesy mezczyzn,to co...nieprawdziwe? > Prawdziwe, ale bardziej powszechne. Eh,chetnie poznalaby tego,co to sformulowanie do jezyka wpuscil...Ty jednak tez zapewnie wiesz,ze ja samej siebie do przedstawicielek "slabszej plci" nie zaliczam. Pozdrawiam;)> Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka pytanie do Tyldy 11.05.04, 08:58 Czy jesli kobieta przebiegnie 42 km to automatycznie zmienia sie jej plec? pozdr;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: pytanie do Tyldy (inni nie mogą?) 11.05.04, 09:08 annuszka napisała: > Czy jesli kobieta przebiegnie 42 km to automatycznie zmienia sie jej plec? jeśli to czeska bądź enerdowska sportsmenka, to wysoce prawdopodobne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka pytanie do wojtka33 11.05.04, 16:59 wojtek33 napisał: >> jeśli to czeska bądź enerdowska sportsmenka, to wysoce prawdopodobne ;-) a enerdowskie sportsmenki gdize najczesciej mozna spotkac? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: pytanie do wojtka33 11.05.04, 20:31 annuszka napisała: > a enerdowskie sportsmenki gdize najczesciej mozna spotkac? teraz to już chyba tylko w archiwum TV ;-) Kiedyś jedna była w playboyu, ale jej nie dotyczyła moja wypowiedź ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tylda Odpowiedź do ann 11.05.04, 14:49 42 kilometry, 195 metrów dokładnie ;-) Nie, nie zmienia. Po prostu mój zasób słów nie jest taki duży jak mafika i "maratonka" w nim nie figuruje. Szukałem nawet w słowniku, ale także nadaremnie - tylko "maratończyk" i jego deklinacja przez przypadki i liczby. Pan Tylda Odpowiedz Link Zgłoś
runek Re: Maratończyk 11.05.04, 11:32 a ja nie wiem o kogo chodzi. Jeżeli to tajemnica - to należy o tym pisać na prywatnym forum lub mailować. Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka calkiem jawna propozycja dla Tyldy 11.05.04, 17:19 runek zaproponowal: to należy o tym pisać na prywatnym forum a ja uwazam,ze to doskonaly pomysl. Radio jakos nam nie wyszlo ale forumek moglibysmy zalozyc,co nie? Ukryty i wogole. Rozpatrz Tyldo pozytywnie;) /runek dodal tez: lub mailować. Zamienilabym lub na "i przede wszystkim" strasznie moja skrzynka zaniedbana ostatnio... Odpowiedz Link Zgłoś
tylda Całkiem jawna odpowiedź do ann 13.05.04, 00:23 Ależ ann, przecież takie forum, ściśle tajne i ukryte już istnieje wszak. Zaraz, no... czyżbym zapomniał poinformować Cię o nim?? To jest tak tajne forum, ze nikt, ale to absolutnie nikt czytać go nie może, więc i pisać można na nim do woli, co komu ślina na język przyniesie, czy tez wena na palce zapoda... Tylko zapomniałem adresu tego forum, a zapisany nigdzie nie był, wiadomo, tajność absolutna... > Zamienilabym lub na "i przede wszystkim" [mailować - przyp. autora] Czy, jeśli wyślę Ci odpowiedź niniejszą mailem, to spełnione zostanie powyższe życzenie? ;-) Pan Tylda Odpowiedz Link Zgłoś
myszlovitz Re: Maratończyk 11.05.04, 11:56 i ja sie dolaczam, gratulujac sukcesu, jednoczesnie podziwiam wytrzymalosc - "po" ;-))) sciskam cieplo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Maratończyk 11.05.04, 14:08 Tez wczoraj zartowalem sobie, ze Tylda (przepraszam jesli zdradzam jakas tajemnice, ale to forum ogolnodostepne) zmienil plec annuszce. Istnieje bowiem w tym jezyku slowo ?maratonka? (kobieta biegajŕca w maratonach). Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tylda Re: Maratończyk 11.05.04, 14:56 Mafiku drogi, gdyby MIAŁO zostać powiedziane, to by powiedziane ZOSTAŁO, gadułą jednak jesteś. W którym to mianowicie języku istnieje "maratonka", bo pogubiłem się już? Pan Tylda Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Maratończyk 11.05.04, 17:03 To moze Tyldo swoje zabawy w zgadywanie who is who zaczniesz robic na forum prywatnym albo na maila, jak zaproponowal runek? Bo skoro annuszka wypowiedziala sie w tym watku i nie robila z tego zadnej tajemnicy, to moze warto uszanowac takze jej zdanie? Chyba, ze ma sie jakis patent na to, o czym wolno mowic a o czym nie, Czy Ty probujesz podzielic ludzi z czata na ?godnych dostapienia zaszczytu poznania? i tych co musza sie domyslac? Nie bede w to wnikal, bo chyba jestes w stanie sam sobie na to odpowiedziec. A teraz mala lekcja jezyka polskiego. Czy znasz moj drogi kolego pojecie: kelner/kelnerka, kucharz/kucharka, pielegniarz/pielegniarka. Widzisz zatem ze na koncu kazdego z wyrazow oznaczajacych zawod w rodzaju meskim, pojawia sie mozliwosc wymiany koncowki fleksyjnej (sufiksu) na rodzaj zenski: arz/arka. Podobnie jest ze slowem maratonczyk. Zapytaj siebie, jak nazywamy kobiete uprawiajaca maraton? NAZWY ZAWODOW W TYM KRAJU SIE ODMIENIA. Zatem jest to MARAT-ONKA. Tak jak w zestawieniu PATRON - PATRONKA. Czy to jest tak trudno pojac? MaF Przepraszam za brak polskich liter (przyczyny obiektywne) Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Maratończyk 11.05.04, 23:01 Jeszcze mała zagadka lingwistyczna, bo kiedyś mnie uczono, że gdybym miał jakiś problem z językiem to powinienem sobie znaleźć podobny wzór językowy. Więc drodzy parafianie, by odpowiedzieć sobie na pytanie o maratończyka i maratonkę (której pewnie nie ma w słowniku, podobnie jak badmintonistki i kilku innych dziewczyn uprawiających dziwne sporty), zadajmy sobie pytanie, o mieszkaca Estonii. Jak go nazwać? Estończyk, prawda? Hm a pani z Estonii? To pewnie Estonka. Podobieństwo do określeń: maratończyk/maratonka zamierzone. Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Maratończyk 11.05.04, 23:10 mafik napisał: To pewnie > Estonka. e- stonka to takie coś, co się zrzuca na forum w celach dywersyjnych? ( tylko już nie Reagan, więc kto?) P. S. Też podziwiam, ale nie mogłaś poprosić kogoś, annuszko, żeby Cię podwiózł na metę?:) toulaa, co strasznie nie lubi się męczyć i pocić Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka info dla Toulii 12.05.04, 19:37 toulaa zapytala: . > > ale nie mogłaś poprosić kogoś, annuszko, żeby Cię podwiózł > na metę?:) eh,przejechaly ze 2 wozy policyjne,jakos nie mialam smialosci im machac... > > toulaa, co strasznie nie lubi się męczyć i pocić pozdr;) (annuszka,co doszla do tego samego wniosku na 35 kilometrze) > > > Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: info dla Toulii 14.05.04, 16:08 Annuszko, ja już z podziwu wprost nie wiem, co powiedzieć. A to znaczy, że jest on ( ten podziw) naprawdę duuuuuży:)) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek33 Re: Maratończyk [OT] 13.05.04, 00:46 toulaa napisała: > e- stonka to takie coś, co się zrzuca na forum w celach dywersyjnych? ( tylko > już nie Reagan, więc kto?) No jak to kto? przyjaciele, wiadomo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Maratończyk [OT] 14.05.04, 16:12 wojtek33 napisał: > toulaa napisała: > > > e- stonka to takie coś, co się zrzuca na forum w celach dywersyjnych? ( ty > lko > > już nie Reagan, więc kto?) > > No jak to kto? przyjaciele, wiadomo ;-) Haha, to co Brzydaciele naprawdę są niezmordowani w swej wredocie: odstraszają z forum biedne dziewczęta zadające niewinne pytania ( Beatrycze a i Ta do Niej podobna o tym cellulicie ), kąsają w rytm poklasku własnych szczęk Subtelne Kwiatuszki & Im podobne oraz Ostatnich Prawdziwych Kowbojów; a teraz jeszcze okazuje się, że stonkę zrzucają. Skąd mają na to czas i siły, nonono... Odpowiedz Link Zgłoś
tylda Re: Maratończyk 13.05.04, 00:47 Mafiku drogi, niech będzie, że się czepiam, ale: Estonka, badmintonistka, pielęgniarka i kucharka w słownikach występują, maratonka zaś niestety nie. Co do genezy "maratonki", to wywodzic by się musiała od "maratonka" chyba, nie? Maratończyk natomiast tworzyłby "maratończycę", "maratonczycę", czy licho wie co?... Kierowca i kierowczyni, kierowniczka, kierująca?... Pan Tylda Odpowiedz Link Zgłoś
toulaa Re: Maratończyk i maratonka językoznawczo 14.05.04, 22:45 tylda napisał: > Estonka, badmintonistka, pielęgniarka i kucharka w słownikach występują, > maratonka zaś niestety nie. To żaden argument. "Stwierdzenie, czy produkowane przez daną regułę wyrazową słowa rzeczywiście znajdują się w słowniku języka polskiego, nie świadczy o niczym. System leksykalny, w przeciwieństwie do względnie zamkniętego systemu gramatycznego, ma charakter otwarty. Proponuje się rozróżnianie w obrębie słownika dwóch stref: stałej, obejmującej słownictwo uzualne, spotykane w tekstach, których pozycja słownikowa jest ustabilizowana, oraz strefę słownictwa potencjalnego, istniejącego in potentia na mocy reguł słowotwórczych. Wyraz ( derywat )potencjalny to konstrukcja przewidywalna na podstawie znajomości reguły słowotwórczej. Ze względu na określoną funkcję semantyczną można wydzielić całą klasę takich derywatów, np. klasę nazw kobiet derywowanych od nazw mężczyzn." ( in: prof. Alicja Nagórko "Zarys gramatyki polskiej" rozdz. V- " Słowotwórstwo" PWN 2003 ) I żaden słownik nie jest tak obszerny, by zamieścić pełne tzw. gniazda słowotwórcze danego wyrazu, czyli wszystkie jego pochodne formy. Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka do wiadomosci zainteresowanych(troche offtopicznie 12.05.04, 19:32 mafik wyjasnil: NAZWY ZAWODOW W TYM KRAJU SIE ODMIENIA. > Zatem jest to MARAT-ONKA. ta kobieta,ktora zawodowo biega maratony tak? Szanowni Zainteresowani-bieganie maratonow NIE jest moim zawodem pozdr;) Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: do wiadomosci zainteresowanych(troche offtopi 12.05.04, 21:37 annuszka była łaskawa sprostować: > mafik wyjasnil: > NAZWY ZAWODOW W TYM KRAJU SIE ODMIENIA. > > Zatem jest to MARAT-ONKA. > > ta kobieta,ktora zawodowo biega maratony tak? > > Szanowni Zainteresowani-bieganie maratonow NIE jest moim zawodem > > pozdr;) Skoro annuszka już sprostowała, to ja zdezorientowanym pozwolę sobię wyjaśnić, że są oprócz annuszki inne maratonki, które traktują bieganie maratonów, jak zawód ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka Re: Maratończyk 11.05.04, 17:08 myszlovitz napisała: > i ja sie dolaczam, gratulujac sukcesu, jednoczesnie podziwiam wytrzymalosc - > "po" ;-))) > sciskam cieplo ;-) hehe,dzieki,myszlovitz;)(piekny plaszczyk;)) Praawda tak wyglada,ze jesli wytrzymasz w trakcie,to nie ma sily,zebys nie wytrzymala po;) POzdrawiam i zapraszam na powtorke;) Odpowiedz Link Zgłoś
adi_100 Re: Maratończyk 11.05.04, 16:58 maraton to ja co najwyzej samochodem moge pokonac. byle wygodne siedzenia mial, bo kregoslup wysiada. Odpowiedz Link Zgłoś
biegaczka.z.enerde Re: Maratończyk 11.05.04, 17:38 wsoją płeć wyjawię chętnym na privie. Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: Maratończyk 12.05.04, 19:39 to ja tez pogratuluje:)) maratonce nie z enerde:))) Odpowiedz Link Zgłoś
szumuszu Re: Maratończyk 13.05.04, 00:16 Annuszka.. tak o? bez przerwy na mineralkę? mateńkoo... toż się dokłaniam też w pas...zdecydowanie... :)))))))))))))))))))) szumzszokiem Odpowiedz Link Zgłoś