posłanko

10.05.04, 14:34
Ponieważ czat ostatnimi czasy wymyka się moim technicznym możliwościom :(
Ponieważ forum jawi mi się poletkiem równie wdzięcznym do słuchania Was :)
Ponieważ lenistwo przyrodzone rozwiązań innych szukać nie każe ;)
Tymczasem se poczytam...
    • halina501 Re: posłanko 10.05.04, 16:41
      Na posłanku? ;)))
      • she_5 Re: posłanko 10.05.04, 16:48
        Z posłanką?
        Na posłanku?
    • kamila77 Anito Błochowiak 10.05.04, 16:49

      • she_5 skucha! bylam pierwsza! 10.05.04, 16:51
        kamila77 napisała:
        • kamila77 Re: skucha! bylam pierwsza! 10.05.04, 17:07
          Nie bawie sie z tobo, strzelasz gole do wlasnej bramki:)
    • gatta13 Posłanka do poduszki 10.05.04, 20:58
      Rozmowa z nową, śląską posłanką Samoobrony Marią WiŚniowiecką

      • Za co pani ceni Andrzeja Leppera?
      Jak najlepszy jest. Jak to powiedzieć, ludzie go obniżają, partie go obniżają.
      On daje wszystko z siebie. Chce pomóc naprawdę, żeby została nasza Polska jaka
      jest, żeby została w dobrym stanie, a nie co inni robią - wysprzedawają nas!
      Żywcem! Marszałek Lepper jest dlo ludzi jak najlepiej. On chce, żeby było
      dobrze, żeby wszystkim pomóc – bezrobotnym, żeby to bezrobocie się straciło,
      żeby ludzie mieli pracę. Żeby te huty powrócili, a nie likwidowali!
      • Andrzej Lepper znany jest z silnej ręki. Kilku kolegów już wyrzucił z
      Samoobrony. Nie boi się pani, że panią spotka taki los?
      To co ma być, jak to ma być, żeby głaskać tych, które będą naprzeciw w
      Samoobronie! To bym pierwsza wzięła, wie pani, porządnie wzięła i kopła
      jeszcze! Bo z marszałkiem weszli do Sejmu za posłów, a teraz go tak obrzydzają,
      tak go obniżają, tak go wymyślają! I takich ludzi - to z daleka! Precz z nimi!
      • Jakie hasło Samoobrony jest pani najbliższe?
      No jakie, no jakie... Żeby pomóc. Samoobrona chce. Jak to powiedzieć, do ludzi
      wyjść. Żeby było wszystko w porządku.
      • Na przysięgę do Sejmu założyła pani krawat Samoobrony, ale zaraz go pani
      zdjęła. Dlaczego?
      Nie, nie, nie szybko, bo później szłam się przebierać i to już w krawacie
      chłopy powinni chodzić, a to kobieta to już kobieta, w końcu nie będę cały
      dzień chodzić, bo mnie to dusiło, byłam zdenerwowana i to nie był ten powód,
      żem go zaraz zrzuciła. Co to to nie. Byłam już w nim siedem godzin,
      przepracowane w krawacie Samoobrony.
      • A ile ma pani tych krawatów?
      A chyba z piętnaście! I mąż ma, i dostałam, i daliśmy u posła Stasiewskiego na
      trumnę. Bardzo dużo mam. Bo kupiłam sobie i naszym w Samoobronie, im
      porozdzielałam. I jeszcze mi zostały właśnie, to jeszcze porozdzielam w
      Samoobronie naszych członków.
      • A to trzeba sobie kupować taki krawat?
      Tak, tak, bo to jest w naszym imieniu. Bo jak to można tak wszystko za darmo
      brać! Wszystko u nas za darmo brali, nakradli i co się stoli z naszom Polskom?
      Niech to idzie na cele. Dlo dzieci, to nie idzie dlo noszej puli.
      • Ile kosztuje taki krawat?
      O, to już nie wiem. Bo jo to w całej ilości dawałam i to tak nie w jednej cenie
      i więcej brałam, tam ze trzydzieści, no to tak dałam tylko o, tyle.
      • To ile pani zapłaciła za te 30?
      To już teraz nie pamiętam. Bo jak brałam, to brałam jak byłam w Samoobronie na
      początku, prawie 10 lat temu, zakupiłam sobie krawaty. Bo to były wtedy złote,
      tysiące? Wie pani jak to jest.
      • Ale pani poseł, te krawaty to weszły dopiero dwa lata temu.
      Tak, ale ja mówię, jak my to dali tak, żeby to dać uszyć, to oni tam już to
      pryndzy było zaprojektowane.
      • A garsonki, kto pani szyje?
      Jo ide do sklepu i kupuje. Tak, normalnie, kupuje. I niedrogie. I można się
      bardzo tanio ubrać. Nawet za sto złotych.
      • Jak przyjęli panią koledzy z Sejmu. Także z innych partii politycznych?
      Baardzo przyjemnie. I z innych mi życzenia składali, to nawet nie wiedziałam
      kto-co, bo się tam pierwsza znalazłam w tym Sejmie. Ale bardzo życzliwi. A
      zwłaszcza z Samoobrony. Bo my się już tyle lot znamy - znają mnie, a jo ich
      znam. To już było przyjemne przywitanie.
      • Co sprawia pani największą trudność w parlamencie?
      Nic, nic, nic mi nie sprawia trudności. Pierwsze było tylko poznać wszystkie
      biura, wszystkie tam jak się wchodzi do Sejmu, te wszystkie rozeznania. A teroz
      to już nic. Teraz to się już niczego nie boję.
      • Największy stres, jaki pani przeżyła w związku z posłowaniem?
      No pewnie, że to było, ten pierwszy moment, to wejście do tego zbliżenia
      marszałka Borowskiego to było takie troszeczkę wzruszające.
      • Kiedy pierwsza interpelacja?
      Aaa, no to jeszcze, jeszcze, aż ja się tutaj w tych wszystkich, jak to
      powiedzieć, yyy, po, poporzyjmuje to to wszystko - te Gliwice, Rybnik, to tak
      powoli aż to wszystko wyjdzie. Bo to za tydzień to nie idzie połapać
      wszystkiego. Trza do tego wszystko powoli.
      • Ale kiedy interpelacja w Sejmie?
      A to, to jest jeszcze jak marszałek Lepper będzie mi proponował coś tam, co
      może coś tam wyjdzie z tego. Ale nie tak szybko, myślę. Są tam inni co tak
      dłużej, co tam dwa lata, a nawet jeszcze żadnej apelacji nie było.
      • Interpelacji.
      No, no.
      • Czym chciałaby się pani zająć jako posłanka ziemi śląskiej?
      Wszystkim co się da. Pomóc rolnikom, żeby im te długi, za zboże nie mają
      zapłacone, teraz tymi bezrobotnymi, teraz tych... emeryty mają po 400 złotych i
      do wyżywienia bardzo trudno, że ino na chleb i margaryna starczy, bo muszą
      wszystko opłacać. Tymi biednymi wszystkimi się zająć.
      • W listopadzie Sejm zajmie się rządowym programem restrukturyzacji górnictwa...
      Tak zajmie się.
      • Ma zapewnić zwalnianym z kopalń górnikom osłony i oddłużyć Kompanię Węglową.
      Będzie pani głosowała za czy przeciw ustawie?
      No za, no przecież żeby było górnictwo nadal. Bo mój ojciec 45 lat na
      górnictwie robi, to jak to mogą górnictwo, hutnictwo znieść, zniszczyć?! Co oni
      to robią?! Absolutnie, musi to wszystko być jak było!
      • Ma pani pomysł jak uzdrowić Śląsk?
      No, ale ja też nie wim, nie moga się wypowiadać, bo dopiero to trzeba
      przemyśleć dobrze.
      • Co pani lubi robić w wolnej chwili?
      W ogródku, bo mom duży ogródek, kwiaty. I w domu takie przy gospodarstwie tam
      dużo, jest w domu trochę pracy.
      • A macie państwo gospodarstwo?
      Nie mamy gospodarstwa. Rodzice tam mieli gospodarstwo, to myśmy tam pomagali,
      ale teraz już nie. Teraz to ino koty, psy, takie małe rzeczy są. To już ja tak
      domowe jestem. I zajmuję się, chodziłam do takich zespołów „Wesołe Kumoszki”
      tam chodziłam co tydzień śpiewać. Wyjeżdżalimy na różne zaproszenie, różnych
      niepełnosprawnych, do przedszkolów, różnych takich po tych wioskach jeździliśmy
      i śpiewali co nas zaprosili. Też robilimy wieńce na Boże Narodzenie, takie
      różne. O!
      • Co mąż na to pani posłowanie? Też chciał być posłem, ale się nie dostał?
      Bardzo się cieszy.
      • A nie zazdrości?
      Nieee, bardzo się cieszy, a jak może to i mi dopomoże, bo to jednak jest
      obowiązek to posłowanie.

      • kamila77 To był pierwszy... 10.05.04, 21:05
        ... tej dlugosci post, ktory przeczytalam, na empetrojkach mialam tylko
        fragmenty:)
        • she_5 no,... 10.05.04, 21:21
          kamila77 napisała:

          > na empetrojkach mialam tylko
          > fragmenty:)

          Noniś zdaje się kiedyś linkę na Brzyjaciołach rzucał.
          • kamila77 Re: no,... 10.05.04, 21:28
            By dal jeszcze co? I cikawe, czy w M1 byl
          • toulaa Re: no,... 11.05.04, 09:07
            she_5 napisała:

            > Noniś zdaje się kiedyś linkę na Brzyjaciołach rzucał.


            Brzydaciołach.

      • toulaa Re: Posłanka do poduszki 11.05.04, 09:06
        Pytanie: pod jakim nickiem pisze na tym forum posłanka Maria Wiśniowiecka? (
        mam kilka typów ).

        Poza tym jest szczera i autentyczna, o! Choć może jest po szkole zawodowej i
        jeszcze nie ma matury ekscentrycznej, to mówi od siebie, a nie patrzy, by
        karmić swoją próżność, i żeby było trendykul!


        toulaa obniżona
      • adi_100 Re: Posłanka do poduszki 11.05.04, 18:42
        pychotka, gatto.

        pozdr(awiam)

        j.
    • oldpiernik Re: posłanko 11.05.04, 07:14
      Sam juz nie wiem... czy jak se pościelesz, czy jak se poślesz ? hehe

      I nie amputować mi tu żadnych błechowieństw, nooo!

      Teraz zbieram poparcie dla siem do europartentego, więc deklarować mi sie tu
      zaraz ....
      • oldpiernik Re: posłanko 11.05.04, 10:03
        to ma być solidarność czatowa?
        Poprosiłem o poparcie...
        eeech, już nie chcę, bez łaski :P

        sam se w Europe rusze, o...
        • toulaa Re: posłanko 11.05.04, 10:13
          Ja tam popieram, nie wiem co, kogo i gdzie, ale brata ( w wojsku ) zawsze
          popieram.
          • oldpiernik Re: posłanko 11.05.04, 15:24
            i jeszcze w wojsku...eeeech :(
            • welur Re: posłanko 12.05.04, 09:05
              Popieram ( a co mi szkodzi).
Pełna wersja