Tęsknota prawdziwa...

12.05.04, 14:44
Tęsknię za słońcem
skąpanym w Twoim uśmiechu

Tęsknię za powietrzem
nisącym Twój głos

Tęsknię za Twoimi myślami
w których odbiciu widziałem własną twarz

Tęsknię za żarem Twego serca
który ogrzewał moje dłonie

Tęsknię za skrzydłami
które przypinałaś mojej duszy

Tęsknię za każdym Twoim słowem
niosącym nowy sens

Tęsknię…

Inveterate Dreamer
    • grau Re: Tęsknota prawdziwa... 12.05.04, 15:09
      wierze, ze odpowie
      w koncu
      koniec rury bardo
      zeby
      chociaz
    • dreamoholic Re: Tęsknota prawdziwa... 12.05.04, 17:40
      Mógłbym jeszcze napisać, że tęsknię za małym rudzielcem zwanym Pestką,który mi
      inne tęsknoty umniejszał :)

      Dream
      • bachantka Re: Tęsknota prawdziwa... 13.05.04, 12:44
        Pestka pozdrawia:)))i łapami macha.


        Magnolia
    • oldpiernik Re: Tęsknota prawdziwa... 13.05.04, 14:00
      ... a kasztan?
      • toulaa Spostrzeżenie koleżanki po fachu 14.05.04, 16:46
        Drogi dreamo ( lepiej dżemo pasuje, ale, niestety, nie ja wpadłam na pomysł, by
        Ciebie tak nazywać, więc nie wiem, czy Autor pozwala ),

        jeżeli jesteś takim biologiem molekularnym, jak poetą, to nauka polska nie
        poniosła zbyt wielkiej straty w związku z tym, że nie pracujesz w zawodzie.


        uśmiech.skąpany.w.słońcu( sibą, sibą, tralalalala, sibą, sibą)
        • she_5 qrna, toulaa... 14.05.04, 16:48
          ... bo ja wolniej czytam niz Ty się wpisujesz? Albo mi się tak wolno otwiera.

          PS. Uklony w strone wladz za sortuj od najmlodszego :))).
          • toulaa ej, szy... 14.05.04, 17:06
            1. Za to "qrna" to Ci każę zjeść MLECZNĄ ( czyli dla Ciebie wstrętną)
            czekoladę, jak się spotkamy.

            2. Już nonstop mnie trafnie zdiagnozował był, że cierpie na logorheę, więc sama
            rozumiesz, że jak mam przerwę, to potem choroba ta atakuje ze zdwojoną siłą:)

            3. Już kończę ( tylko jakimś akordem chcę zakończyć, szukam odpowiednich nut).

            4. Technika to wspaniała rzecz, że tak powiem nabożnie( to sortowanie).

            5. Przecież i tak tylko jeden mój post Ci się podobał, to nie narzekaj:P
        • dreamoholic Re: Spostrzeżenie koleżanki po fachu 14.05.04, 17:47
          n/c
        • dreamoholic Re: Spostrzeżenie koleżanki po fachu 14.05.04, 17:57
          toulaa napisała:

          > Drogi dreamo ( lepiej dżemo pasuje, ale, niestety, nie ja wpadłam na pomysł,
          by Ciebie tak nazywać, więc nie wiem, czy Autor pozwala ),jeżeli jesteś takim
          biologiem molekularnym, jak poetą, to nauka polska nie poniosła zbyt wielkiej
          straty w związku z tym, że nie pracujesz w zawodzie.

          Tou... złośliwość w całej swojej krasie, nie dziw się więc, skąd moje
          nastawienie do Twojej osoby...
          Nie każdy potrafi pięknie pisać, nie każdy chce, ale zawsze warto próbować...
          zresztą znam kilka osób, które ma odmienne zdanie niż takiej klasy specjalista
          od poezji jak Ty.
          A to, jakiej klasy pracownikiem naukowym byłem nie Ci dane jest oceniać...
          powiem tylko, że pierwszą publikację naukową miałem na 3 roku studiów (
          zespołową oczywiście )

          Dream ( lub dżem jak kto woli )
          • toulaa Re: Spostrzeżenie koleżanki po fachu 14.05.04, 18:59
            dreamoholic napisał:

            > Tou... złośliwość w całej swojej krasie, nie dziw się więc, skąd moje
            > nastawienie do Twojej osoby...

            Nic nie wiem o tym, jakie jest Twoje nastawienie do mojej osoby, i nie o tym
            pisałam. Zapewne przychylne, jako do koleżanki z jednego wydziału?


            > Nie każdy potrafi pięknie pisać, nie każdy chce, ale zawsze warto próbować...
            > zresztą znam kilka osób, które ma odmienne zdanie niż takiej klasy
            specjalista
            > od poezji jak Ty.

            Odmienne zdanie na co? Na jakość Twojej poezji? Myślę, że zapewne Adresatka,
            czy jeszcze ktoś, nie wiem. A propos- zgubiłeś Jej adres mailowy lub zwykły ?


            > A to, jakiej klasy pracownikiem naukowym byłem nie Ci dane jest oceniać...
            > powiem tylko, że pierwszą publikację naukową miałem na 3 roku studiów (
            > zespołową oczywiście )


            W "Nature" czy "Science" ?

            I to był tryb przypuszczający i odniesienie- na razie skomentowałam tylko Twoje
            dzieło poetyckie, spokojnie.



            > Dream ( lub dżem jak kto woli )

            No, dżem pasuje bardziej ( wysokosłodzony ).


            P. S. Czym różni się tęsknota prawdziwa od tęsknoty?
        • pazlotko Re: (zenujace)Spostrzeżenie koleżanki po fachu 15.05.04, 01:08
          >
          >uśmiech.SKOPANY.w.słońcu( sibą, sibą, tralalalala, sibą, sibą)

          potrzebujesz pomocy toulala?

          sama sobie warge kolanem rozbilas.

          samozwanczy specjalisto od niezywych poetow, ktorzy sila rzeczy maja cie gdzies.
          bierzesz sobie te ich tworczosc i przyklejasz na twarz. cala sie w niej
          rozsiadasz. rozwlekasz. usta nia na zloto malujesz, a i tak ciagle ble-ble-ble
          z nich. ciagle wielkie wylewy. wielkie wylewy.
          • rivers Re: (zenujace)Spostrzeżenie koleżanki po fachu 15.05.04, 03:00
            pazlotko napisała:

            > potrzebujesz pomocy toulala?
            > sama sobie warge kolanem rozbilas.

            Nie tylko kolanem i nie tylko warge.
            • pazlotko Re: (zenujace)Spostrzeżenie koleżanki po fachu 15.05.04, 04:01
              wiesz, napisalam "warge" , bo to w sposob subtelny uaktywnialo od razu
              skojarzenie z otworem gebowym Toulili, z ktorego wylewy sie nie koncza.
              wylewy sie nie koncza.
              • nonstop IMiGW informuje 15.05.04, 10:20
                pazlotko napisała:

                > wiesz, napisalam "warge" , bo to w sposob subtelny uaktywnialo od razu
                > skojarzenie z otworem gebowym Toulili, z ktorego wylewy sie nie koncza.
                > wylewy sie nie koncza.

                W Miedoni przybyło 2 (i znakiem tego wylało).

                P.S.
                Już wolę wylewny otwór gębowy toulii, niż wylewy utwórów gębowych
                • toulaa Pazłotko napisało... 15.05.04, 12:20
                  ...coś o umierających fotelach, poklaskach własnych szczęk, itd.


                  Teraz pazłotko napisało:

                  >ciagle wielkie wylewy. wielkie wylewy.

                  >wylewy sie nie koncza.wylewy sie nie koncza.


                  No cóż, wiedziałam, że pazłotko potrzebuje tłumacza ( do tłumaczenia z
                  pazłotkowego na nasze ), ale, jak widać, pilnie potrzebuje też lekarza.
                  • pazlotko . 15.05.04, 15:04
                    wiesz Toula, czy tego chcesz czy nie - dostarczasz mi smiechu, przez sposob w
                    jaki szukasz drog.

                    :)
                  • hundert Re: Pazłotko napisało... 15.05.04, 15:24
                    NO ale Tolu sama przyznaj,że Pazłotko inaczej używa słów niż robią to wszyscy i
                    jakby tak ordynarnie sie nie czepiała Ciebie to wydałaby mi sie nawet ciekawa:))
                    • pazlotko napisało... 15.05.04, 16:08
                      ordynarnie? hmmm
                      wiesz czasem sie zastanawiam... skoro juz tu jestem i czytam, i cos mnie
                      zenuje, i widze naduzycie (raz po raz w postach toulii) - to czy powinnam
                      przemilczec? zeby pozwolic temu istniec bez kontry? ja nie staram sie
                      demaskowac rodzaju jakosci jakie reprezentuja, wtedy rzeczywiscie byloby to
                      czepianie sie. reaguje na konkretne zagranie.

                      toula kpi regularnie z ludzkich obszarow miekkich (ze tak to nazwe na potrzebe
                      tej chwili), z ludzkiej delikatnosci, moze to jej sposob na zycie, ale mi sie
                      to nie podoba i w rzeczywistosci uwazam takich ludzi wlasnie za ordynarnych, o
                      ile robia to w sposob chamski.

                      jest oczywiscie rodzaj chamstwa, w ktorym kazda kontra sie zatopic musi.
                      jest tez rodzaj "delikatnosci", ktory bardzo mierzi. ale tu nie na to miejsce.
                      • toulaa Re: napisało... 15.05.04, 16:27
                        pazlotko napisała:

                        > toula kpi regularnie z ludzkich obszarow miekkich



                        Pazłotko, proszę Cię, moja przepona ma swoją wytrzymałość, ja już naprawdę nie
                        mogę się tak śmiać, bo się sąsiedzi zlecą:))))


                        P. S. W odpowiedzi na Twój, zdaje się, kolejny problem: toula, broń Boże, nigdy
                        nie kpi z ludzkich obszarów miękkich, wszak medycyna wymyśliła już na to
                        Viagrę:))
                        • pazlotko Re: napisało... 15.05.04, 17:58
                          smiej sie Toula smiej sie moze sie rozluznisz.
                    • toulaa Re: Pazłotko napisało... 15.05.04, 16:30
                      Tak, przyznaję. Rzeczywiście inaczej. Jej posty są bardzo ciekawe dla kogoś,
                      kto np. specjalizowałby się w psycholingwistyce.
                      • bachantka Re: Pazłotko napisało...prawdę 16.05.04, 17:48
                        Tou doprawdy nie wiem, z czego ta twoja radość?
                        Pazłotko bardzo trafnie cię opisała, i ja ją popieram w każdym słowie.
                        Napisałaś dreamowi pospolite świństwo.
                        To nie była mała złosliwość, to było wredne naigrywanie się, jak dla mnie
                        zachowałaś się jak łajza. I widzę to nie po raz pierwszy. I wiesz co, mam
                        nadzieję, że się to na tobie zemści kiedyś. Bo to jedyna szansa na to,że
                        przestaniesz marnować swoją inteligencję, wiedzę, niewątpliwy urok i
                        wrażliwość, marnować, bo ty mogłabyś być cudowną i wyjątkową kobietą, a stajesz
                        się coraz bardziej gorzką i zawistną o każde piękno i każde spojrzenie, które
                        do ciebie nie należy - babą, kwaśniejesz jak ocet z siedmiu złodziei.
                        Zielonooka przecież mogłabyś być wspaniała.
                        Szkoda, co za marnotrawstwo.




                        Magnolia - której było bardzo nieprzyjemnie pisać ten post

                        PS. Pazłotko poczekaj...ja też wychodzę....
                        • toulaa Nie po raz pierwszy, i zapewne nie po raz... 16.05.04, 20:31
                          ...ostatni, powtarza się taki scenariusz:
                          Forumowy anioł i Matka Teresa w jednym, uosobienie wrażliwości, dobroci i
                          słodyczy, zapomina o swoim niewinnym image'u i obraża, grozi, przeklina, et
                          cetera ( czekam jeszcze może na kolejne synonimy słowa: "łajza" ).



                          bachantka napisała:

                          > jak dla mnie
                          > zachowałaś się jak łajza. I wiesz co, mam
                          > nadzieję, że się to na tobie zemści kiedyś.




                          > Magnolia - której było bardzo nieprzyjemnie pisać ten post



                          Przypuszczam, że wątpię, raczej pisanie obelg sprawia Ci przyjemność, sądzę.
                          • bachantka Ostatni raz....spróbuj usłyszeć, co naprawdę mówię 18.05.04, 15:22
                            HM...Się wróciłam, bo adi wątek reanimował i co widzę....
                            Tou napisała:
                            > ...ostatni, powtarza się taki scenariusz:
                            > Forumowy anioł i Matka Teresa w jednym, uosobienie wrażliwości, dobroci i
                            > słodyczy, zapomina o swoim niewinnym image'u i obraża, grozi, przeklina, et
                            > cetera ( czekam jeszcze może na kolejne synonimy słowa: "łajza" ).

                            Nie wiem o kim to,ale nie o mnie zapewne....A może po prostu słabo mnie znasz
                            Tou? Nigdy nie byłam aniołem, a Matkę Teresę za bardzo szanuję, aby nawet
                            próbować na nią pozować. Słodycz jest mi obca, jestem zaledwie uprzejmą, dobrą
                            bywam, w miarę moich skromnych możliwości, a do wrażliwości przyznaję się, tak
                            to straszne jestem wrażliwa i nie wstydzę się tego....sama się siebie
                            boję...żem taka szczera w tym względzie.
                            Hm, nie obraziłam cię, napisałam prawdę, tak jak ją moje oczy i bezwstydna
                            wrażliwość zobaczyły, zachowałaś się jak łajza, to nie to samo co powiedzieć
                            jesteś łajzą, czyż nie(?), nie przeklinam, ale życzę, abyś się opamiętała, nie
                            groże, ale obawiam się, że w końcu twoja postawa zwróci się przeciwko tobie,
                            obawiam się, choć może to właśnie jest ci w jakiś sposób potrzebne, szkoda,że
                            zauważyłas w tym wpisie tylko to co twoje ego drasło.

                            > Przypuszczam, że wątpię, raczej pisanie obelg sprawia Ci przyjemność, sądzę.
                            Przypuszczam,że po prostu słabo mnie znasz.
                            Przypuszczam,że cię tak naprawdę nie obchodzi jacy ludzie sa naprawdę.
                            Przypuszczam,że lubisz po prostu po innych się wspinać, byle tylko błysnąć.
                            Przypuszczam,że mogłabyś być wspaniała.
                            Przypuszczam,że może ci się to nie udać.
                            Przypuszczam,że nie lubisz ludzi i ich nie doceniasz.
                            Przypuszczam,że jesteś nieszczera.
                            Przypuszczam,że obróci się to przeciwko tobie kiedyś.
                            Przypuszczam,że zazdrościsz innym kobietom absolutnie wszystkiego.

                            Chociaż oczywiście mogę się mylić, co do ciebie, a wówczas przepraszam za
                            przypuszczenia.
                            Wiem jednak na pewno,że dramowi należą się od ciebie przeprosiny.
                            Wiem,że mi ciebie jest Tou żal, z powodu samego tylko przypuszczenia, że
                            mogłaś być wpaniałą kobietą, a stajesz się tylko wspaniałym potworem....szkoda.



                            Magnolia strapiona

                            PS.Tou, jeśli zależy ci na tym, aby mieć ostatnie słowo, a obawiam się,że ci
                            zależy, to niech to będzie podarunek ode mnie...idę sobie zielonooka z tego
                            wątku...,a ostatnie słowo należy do ciebie, proszę.

                      • ksiegowymafii Re: Pazłotko napisało... 21.05.04, 13:00
                        Witam!Psycholigwistyka czy neurolingwistyka obserwuje slucha i odczuwa
                        przyjaznie i wyrozumiale wszelkie wypowiedzi:/
                • pazlotko Re: IMiGW informuje 15.05.04, 15:43
                  > Już wolę wylewny otwór gębowy toulii, niż wylewy utwórów gębowych

                  tak. ale tu nie o to chodzi. ja mowilam o jednym, nie mowiac o drugim.
                  chodzilo mi o Touli poczucie prawa do szastania, przy uzyciu wszelkich,
                  mozliwych tutaj srodkow. wprawdzie tu, ma to zasieg, zaledwie szermierki palcem
                  wskazujacym...

                  na marginesie: (wylewny otwor gebowy - to nie wylewy otworu gebowego toulii)=
                  (zmieniles tym samym przedmiot rozwazan): sprostowanie, ze mi chodzi o wylewy,
                  ktore sa ekspansywne i zanieczyszczone. o ustach toulii nic, a nic nie wiem.
                  • toulaa Re: IMiGW informuje 15.05.04, 16:21
                    pazlotko napisała:

                    > sprostowanie, ze mi chodzi o wylewy,
                    > ktore sa ekspansywne i zanieczyszczone.


                    Pazłotko, piszesz może maila do MPO, bo szambo Ci wylewa, i okienka Ci się
                    pomyliły???

                    ( Rada: jak piszesz pisma do urzędów, a, jak widać, masz problemy z językiem
                    polskim, to korzystaj ze słowników, bo oni mogą Cię również nie rozumieć ).
                    • rohasek Re: IMiGW informuje 15.05.04, 18:45
                      Toula - w Polsce mieszkasz
                      i się czepiasz braku profesjonalizmu
                      tudzież językowych potknięć ?
                      to takie nie na czacie ;)
    • nauta_ Re: Tęsknota prawdziwa... 15.05.04, 16:58
      mi sie podoba, doceniam wszelka tworczosc.
      • milusiaa Re: Tęsknota prawdziwa... 22.05.04, 13:34
        Nauciu...cmok! wiedziałam, ze te podobieństwa są...ech;)

        • flatbrain Re: Tęsknota prawdziwa... 23.05.04, 05:59
          Marzenie !

          Czy Ty sobie zdajesz sprawy ile kobiet czytalo wasza potyczke (raczej
          personalna)z Toulaa? Ile z tych kobiet chcialo byc na miejscu Twojej
          nieszczesnej wybranki ,ktora to zamiast jak na kobiete przystalo wysluchac
          przeczytac i podziwiac was facetow, obrzcila Cie cudownym wzrokiem z gory do
          dolu i zatrzepotawszy z lekka rzesami ,uniosla swoj ksztaltny nosek do gory
          fuczac cos raczej nie milego odeszla, robiac przy tym wiecej zamieszania i
          kurzu niz to bylo potrzebne.Ale jakze to zrobione bylo ...z jaka klasa...!!!
          Mysle ,ze chetnie na nauki bym sie do Ciebie Toulla zapisala , gdybym tylko
          wiecej czasu miala.A tak pozostaje mi tylko poczytac i podziwiac i miec
          nadzieje ze cos nie ocs w tej lepetynie mojej jednak zostanie .A przyda sie oj
          przyda ...
          Serdeczne dzieki za popisowa lekcje ...

          A co do reszty pan ...Ich jest wiecej ...trzeba tylko miec szeroko oczy
          otwarte..zreszta facet , im mniej dostaje tym piekniejsze wiersze pisze ...
    • pazlotko pazlotko do pazlotka 15.05.04, 18:10
      zabieram Cie stad


      pa pa


      pa

      psycholingwistycznie pa

    • adi_100 Re: Tęsknota prawdziwa... 18.05.04, 11:41
      czemu czuje niesmak???
      i czy tylko ja??
      moze to zgaga??
      tak czy inaczej niektore posty zaczynaja mi tu tracac lwia dogmatyka.
      fe.

      j.
      • agni_me Re: Tęsknota prawdziwa... 18.05.04, 12:04
        Gdybyś zechciał jeszcze wyjaśnić po co w takim razie, nic nie wnoszącym wpisem,
        podniosłeś wątek do góry?
        • adi_100 Re: Tęsknota prawdziwa... 18.05.04, 12:27
          a wiesz, ze na to nie wpadlem.
          wpisac cokolwiek, byle watek do gory. no, no
          • agni_me Re: Tęsknota prawdziwa... 18.05.04, 12:46
            Szkoda, że nie wpadłeś.

            Rozumiem, że napisanie "fe" nie mogło dłużej czekać - to takie opiniotwórcze i
            dyscyplinujące wszak.
            • adi_100 Re: Tęsknota prawdziwa... 19.05.04, 18:22
              agni_me napisała:

              > Rozumiem, że napisanie "fe" nie mogło dłużej czekać - to takie opiniotwórcze
              i dyscyplinujące wszak.

              pogodz sie z tym, ze nie zawsze i nie wszystko rozumiesz.
              to trudne, jednak sprobuj.
              • agni_me Re: Tęsknota prawdziwa... 19.05.04, 21:59
                Brak rozumienia czasem nobilituje, zwłaszcza na tym forum. Tak jak czasem
                najsłuszne jest zachowanie milczenia.

                Tego nie da się ani nauczyć ani zrozumieć. Niestety.

    • mietowe_loczki Re: Tęsknota prawdziwa... 18.05.04, 12:23
      Oświadczam, że:
      1. moja ukochana kobieta nie ma na imię Katarzyna, uprzedzam wszystkich, którzy
      na pewno chcieliby o to zapytać, powiem więcej, w moim życiu nie ma żadnej
      ukochanej kobiety.
      2. cieszę się niezmiernie, że osoba tzw bliska nie potrafi pisać wierszy,
      oszczędza mi w ten sposób wiele przykrości i innych negatywnych uczuć :) nie
      potrafi też śpiewać, czyli jak wyżej, lubię jej za to słuchać, bo ładnie mówi i
      ładnie opowiada (btw nie dotyczy sytuacji, kiedy o 2 nad ranem włącza światło -
      3x100 watt), potrafi mnie też rozśmieszać rozpaczliwie, i trudno się tak jakoś
      nudzić w jej towarzystwie, niestety ma jedną wadę - nie jada tyle co ja.

      Dobra. To może tak być? Bo już bardziej grafomańsko nie potrafię.
      • hippy_pottamus Re: Tęsknota prawdziwa... 18.05.04, 14:13
        tak moze byc absolutnie, locken ;-))) i nawet calkiem zgrabne grafomanstwo ci
        wyszlo, hehe;
        smacznego zyczac - hipek_na-zarty
        P.S.
        btw. czasem tak offtopicowo dowolny watek sie wywinduje, agniu ;-)
        m.
    • rivers Re: Tęsknota prawdziwa... 18.05.04, 15:14
      Nie daj sie, dreamo :)). Pisz, ja z przyjemnoscia czytam. Lubie i cenie
      autentycznosc.

      Pozdrawiam,
      J.
      • flatbrain Re: Tęsknota prawdziwa... 19.05.04, 06:11
        a ja tesknie do pewnej nocy ....jednej jedynej jak do tej pory ...szkoda moglo
        byc ich wiecej ...reszty nie napisze ,bo co kogo to obchodzi ,zreszta oliwy do
        gnia dla Toulli mam dodawac?
        No coz jako nowa nie chcialam sie wypowiadac na jej temat ,tak tez
        przemilczalam te komentarze...nie przecze nie ktore trafne , niektore nie
        smaczne do tego stopnia , ze wstydzilam sie ze jestem kobieta...Wtedy to
        pomyslalam ,ze Toulla nie moze byc kobieta , my nie jestemy w stanie byc tak
        negatywnie do calego swiata i spoleczenstwa czatowego nastawione.
        Zaczelam sie zastanawiac kim moze byc Toulla i wyszlo na to ze jest poprostu
        kopmuterowym stworem , wymyslonym przez serwer jako dodatek do gry .


        I juz mi lepiej i juz mi lzej uff ...
        • flatbrain Re: Tęsknota prawdziwa... 19.05.04, 06:14
          No tak i znow mi sie dostanie za bledy ...przepraszam nie Toulla a Toulaa .
    • kamila77 W koncu 19.05.04, 18:37
      Sie dogrzebalam do tych łajz, bo mi zadna łajza nie pomogła :))
      • she_5 Re: W koncu 19.05.04, 18:38
        kamila77 napisała:

        > Sie dogrzebalam do tych łajz, bo mi zadna łajza nie pomogła :))


        dawa te linkie
        • kamila77 Re: W koncu 19.05.04, 22:12
          To jest szczyt łajzowatosci juz, kazac mi sie przedzierac przez takie hektary
          wyrazow i beszczelnie (pisownia zapozyczona) prosic o linkie.
          A maaaaaaaasz:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=12592277&a=12691983
    • dreamoholic Kilka słów od autora 21.05.04, 12:20
      Moi Drodzy!

      Przebrnięcie przez masę wypowiedzi, jaka pojawiły się pod moim wątkiem skłoniło
      mnie do napisania kilku słów od siebie. Prawdę mówiąc spodziewałem się nieco
      innej reakcji i raczej refleksji nad treścią niż potyczki między kilkoma
      osobami, nie różniącej się od tego, co znajduje w innych postach. Pisząc
      cokolwiek na forum każdy z nas wystawia się na krytykę publiczną i powinien być
      na to przygotowany, że nie każdemu się to spodoba, ale są pewne granice…Toulaa
      nieco przesadziła, nie da się tego ukryć, ale nie żywię do niej urazy, każdy
      czasami może mieć gorszy dzień, gdy wszystko i wszyscy potrafią rozdrażnić i
      wtedy nie trudno o słowa, których później człowiek się wstydzi… Warto
      skorzystać z rad, jakie dawali nam tacy stoicy jak Seneka i Marek Aureliusz –
      zachować spokój i nie kierować się żądzą odwetu, nie warto… Bardzo łatwo jest
      stracić sympatię jakiejś osoby dość pochopnie, dużo trudniej jest później ją
      odbudować. Dla tych, którzy jednak cenią sobie konflikty ponad wszystko polecam
      słowa niemieckiego kompozytora Carla Orffa ( „Carmina Burana” ), który mawiał:
      Bądź uroczy dla swych wrogów, nic ich bardziej nie złości ;-)

      Umieszczając swój utwór na forum chciałem skłonić ludzi do refleksji, jaka
      czasami pojawia się, gdy tracimy w życiu coś najcenniejszego i pozostaje nam
      tylko tęsknota za tymi wspaniałymi momentami. Dość często tracimy kogoś
      bliskiego na skutek nieporozumień, których można byłoby uniknąć, gdybyśmy
      częściej kierowali się rozumem a nie tylko emocjami, na dodatek najczęściej
      tymi negatywnymi. Nawet gdy się rozstajemy z ukochaną osobą, jest jeszcze
      szansa aby wszystko naprawić, wystarczy się przełamać, wyciągnąć rękę,
      zapomnieć o pseudo-dumie i przynajmniej spróbować nawiązać dialog. Posłuchajmy
      słów Platona, który uczył, że najważniejszym w każdym działaniu jest początek,
      reszta już zazwyczaj potoczy się jakoś sama. Oczywiście trudno jest się
      przełamać, gdy wierzy się, że druga strona i tak nas nie zrozumie, choć
      przeważnie właśnie ten ktoś czeka na nasze słowa.
      Przedostatni wers mojego utworu ma szczególne znaczenie, gdyż mówi właśnie o
      takiej sytuacji, w której często któraś ze stron czeka na te kilka słów, które
      może nadać nowy sens… gdyż istnieją wartości, które warto ratować za wszelką
      cenę nawet, gdy inni uznają nas za głupców i nie zrozumieją naszych motywów.
      Przynajmniej warto spróbować.

      Utwór mój chciałbym dedykować tym wszystkim, którzy zagubili gdzieś sens tego,
      co łączyło ich z osobą ukochaną i mają na tyle siły i odwagi, aby starać się go
      odszukać.
      • kamila77 Re: Kilka słów od autora 21.05.04, 12:49
        dreamoholic obiecał (podkr.moje):

        > skłoniło mnie do napisania KILKU słów od siebie.

        Obietnic trzeba dotrzymywac.
      • ksiegowymafii Re: Kilka słów od autora 21.05.04, 13:16
        Witam dreamoholic...:/.Slowa podparte takimi autorytetami...ale jestem pelen
        szacunku i podziwu dla ladnie opakowanej wyrozumialosci skierowanej do
        Toulaa:/.Od siebie pozdrowienia sloneczne dla niej,poniewaz zaangazowala sie
        konsekwentnie i nie bala sie tego:/.
        POZDRAWIAM
        • sirius1 Re: porozumienia 21.05.04, 13:34
          Spotkaly sie oczy, zajrzaly w siebie, gleboko jedno w drugie,
          za mocno i blizej i ciemno zrobilo sie obojgu, mrugnely i
          sie rozstaly. Dlonie sie spotkaly, palcami poczuly palce,
          obce na oka mgnienie, zaplatac sie baly a scisnely jakby
          zabrac dla siebie cos chcialy. Usta cos powiedziec powinny
          lecz nie mogly bo oczy zamkniete palcom odpoczac nie daly.
          Jezyki gdzies to mialy, tak sie zoba zajely tak mocno
          ze mialy w nosie
          oczy palce i swiat caly maly.
          • kamila77 anatomicznie 21.05.04, 13:38
            czy te narzady, o ktorych mowa nalezą do dwóch osobników czy do jedengo? bo
            generalnie oraz w zasadzie z tekstu nie calkiem to wynika. chyba ze te dwa
            jezyki wzjazujo na l. mn., to sorewicz.
            • sirius1 Re: anatomicznie 21.05.04, 13:43
              dwoma jezykami dysponowac, o tym nie pomyslalem
              wczesniej, uzmyslowilem sobie jaki jestem
              egoist.
      • toulaa Re: Kilka słów od autora 21.05.04, 15:01
        dreamoholic napisał:

        Pozwolisz, Uroczy dreamo, że zacytuję Twoje własne słowa najpierw, jako motto.
        Przypominam- Twoje własne słowa:

        "Pisząc cokolwiek na forum każdy z nas wystawia się na krytykę publiczną i
        powinien być na to przygotowany, że nie każdemu się to spodoba".


        Następnie napisałeś:

        > Toulaa
        > nieco przesadziła, nie da się tego ukryć, ale nie żywię do niej urazy, każdy
        > czasami może mieć gorszy dzień, gdy wszystko i wszyscy potrafią rozdrażnić i
        > wtedy nie trudno o słowa, których później człowiek się wstydzi…

        Niniejszym pytam więc:

        1. W czym, Twoim zdaniem, Toulaa przesadziła?
        2. Jaki jest związek hipotetycznego gorszego dnia z moim odbiorem Twojej
        poezji? Bez względu na dzień, ten i poprzednie Twoje wiersze po prostu mi się
        nie podobały i nie podobają, uważałam i uważam je za nieładne, śmieszne,
        pretensjonalne i grafomańskie. Jeden nawet pozwoliłam sobie obśmiać,
        trawestując go.
        Czy mi wolno mieć takie zdanie? Ja uważam, że wolno, i Ty, zgodnie z cytatem z
        Ciebie powyżej, również.
        3. Czy dobrze rozumiem, że napisałeś jakieś słowa, których się wstydzisz teraz?
        No bez przesady, tak aż być nie musi, po prostu lepiej by było, gdybyś
        poświęcił się temu, co robisz dobrze ( może np. tym publikacjom, o których
        wspomniałeś ), a skoro już koniecznie MUSISZ pisać te poetyckie potworki i
        bohomazy, to najlepiej do szuflady, lub do rąk własnych adresata/tki, zapewne
        nimi zachwyconego. Ludzkość, na szczęście, wymyśliła telefony, maile, itd., ale
        niektórzy zdają się o tym zapominać, traktując forum jako czat lub mail
        właśnie. I tyle.

        Jeśli zaś pisałeś to do mnie, to nie mam żadnego powodu, by wstydzić się słów,
        które napisałam, a było to:
        "jeżeli jesteś takim biologiem molekularnym, jak poetą, to nauka polska nie
        poniosła zbyt wielkiej straty w związku z tym, że nie pracujesz w zawodzie".


        Było to to samo, co napisałam wyżej, tyle że w formie ironiczno- żartobliwej,
        sądziłam, że łatwej do zrozumienia dla Inteligentnego Człowieka, który ukończył
        pewien wydział na UW ( a żeby go ukończyć, trzeba legitymować się pewnym
        poziomem IQ, haha:).

        Tylko że reakcja Inteligentnego Człowieka mogłaby być właśnie inteligentna,
        ironiczna, itd. Jeśli zaś mamy zamiast Int. Człowieka obrażoną, skrzywdzoną
        dziewicę, bez dystansu do własnych wypocin, to wyciąga On cięzkie działa o
        urazie, wybaczeniu, odwecie, itd.
        Dreamo, Dziecię Drogie, zastanów się! Mówimy o wierszydle na forum, o niczym
        więcej, i o tym, że jakaś toulaa, która Ciebie ani ziębi , ani grzeje, go
        obśmiała! Znaj proporcje, Człowieku! A te teksty zostaw Sobie na kazania, które
        będziesz wygłaszał, gdybyś został np. pastorem ( a byłyby one, te kazania,
        kwieciste, i trafiające do serc podstarzałych parafianek, to pewne ).

        A jeśliś taki wrażliwy na krytykę Swojej sztuki, pardon, Sztuki, to tylko
        kolejny powód, by jej nie prezentować publicznie. Poeta krytykę przyjmuje lub
        odrzuca, zgadza się lub nie, etc.; Grafoman uważa, że ataki na jego "dzieło"(
        oo, Ty nawet swoje wierszydełko forumowe nazywasz " utworem":) są atakami na
        niego, obraża się, szlocha i tupie nogami.





        uśmiech.skąpany.w.słońcu- to znowu TYLKO cytat z Ciebie- a mnie się skojarzył
        z "Pieski małe dwa"- to jest ta klasa poezji, Drogi dreamo, tak twierdzę, więc
        pogódź się z tym, lub ukryj swe łzy-( sibą, sibą, tralalalala, sibą, sibą)



        P. S. Gdybyś nabrał ochoty mi tu odpowiedzieć, to mam serdeczną prośbę. Zrób to
        osobiście, a nie przez adwokatów ( chwalić Boga, nie jesteśmy rozwodzącym się
        małżeństwem z amerykańskiego filmu ).









        • dreamoholic Re: Kilka słów od autora 21.05.04, 18:27
          Toulko urocza, po krótce odpowiem na Twoje pytania

          1. Przesada nie była w samej krytyce, tylko sposobie w jaki to zrobiłaś
          mieszając w to porównanie do moich ew. osiągnięć na polu naukowym, resztę słów
          co do formy i jakości moich "wypocin" pokornie akceptuję.
          2. Chodziło mi, że każdy może mieć nienajlepszy dzień i naskakiwać na kogoś
          kierując się jakimkolwiek pretekstem, to się zdarza każemu... nie chodziło mi o
          odbiór... zresztą wynika to z całości wypowiedzi. Czyżby problemy z
          interpretacją? Czy raczej nastawienie się z góry na atak i poszkiwanie punktu
          zaczepienia nawet kosztem pewnego przeinaczenia moich słów?
          3. Podobnie jak w p.2 Ja się swoich słów nie wstydzę, nie mam czego.

          Co do mojej rekacji... Wiesz dobrze, że wcale ani się nie obraziłem, ciąglę Cię
          lubię, co napisałem nawet na publu i kilka osób widziało. Madziu, nie
          przeinaczaj faktów.

          Pisałem także , dlaczego wiersz był na forum i do czego ew. miał ludzi skłonić.

          całujący Cię w słońcu

          Dreamo uroczy ;-)

          P.S.
          Specjalnie dla Ciebie potworek z dawnych czasów

          Choć mogę o Tobie tylko marzyć
          A z marzeń tych tratwę zbudować
          Na której dopłynę do krainy
          W której będę mógł, choć przez chwilę
          Ujrzeć Cię, dotknąć pocałować
          Zamieszkać w mieście
          W którym każda ulica
          Twe imię będzie nosiła
          Gdy na spacer o brzasku wyjdę
          Każda latarnia
          Blaskiem Twych oczu lśniła
          I choć będę tam sam
          A wszystko będzie mi Ciebie przypominać
          Nadzieją będę żyć
          Tęsknić i pisaniem trudzić
          Bo Jesteś najpiękniejszym snem
          Z którego nigdy nie chciałbym się zbudzić.
          • adi_100 Re: Kilka słów od autora 21.05.04, 18:50
            i to tez mi sie podoba.
            uwielbiam utworki-potworki widocznie.
            dzieki dreamo.

            pozdr(awiam)

            j.
          • toulaa Re: Kilka słów od autora 22.05.04, 11:22
            dreamoholic napisał:

            > Toulko urocza, po krótce odpowiem na Twoje pytania

            Dreamo Milusi, serdecznie dziękuję.



            > 1. Przesada nie była w samej krytyce, tylko sposobie w jaki to zrobiłaś
            > mieszając w to porównanie do moich ew. osiągnięć na polu naukowym, resztę
            słów co do formy i jakości moich "wypocin" pokornie akceptuję.

            Ach więc tu Cię boli?
            Przecież cała ta krytyka to było JEDNO zdanie, o to porównanie więc chodziło?
            Hmm, coś mi się zaczyna kołatać- wyścig szczurów na publikacje naukowe, itd.:)
            Ok, ok,- nigdy już nie będę mieszać Twojej poezji do osiągnięć naukowych,
            ok? :)))


            > 2. Chodziło mi, że każdy może mieć nienajlepszy dzień i naskakiwać na kogoś
            > kierując się jakimkolwiek pretekstem, to się zdarza każemu...

            Niewątpliwie, ale gdzie widzisz to naskakiwanie? Gdybym napisała: " Pisz dalej.
            To piękne. Ach, szkoda, że ja ( mój mąż, stryjenka, bratanek itd. ) nie
            potrafią tak ", to tylko wtedy byś uznał, że jest ok? Jak mówiłam, Twoja poezja
            śmieszy mnie bez względu na dzień.



            > Czy raczej nastawienie się z góry na atak i poszkiwanie punktu
            > zaczepienia nawet kosztem pewnego przeinaczenia moich słów?


            Kochany Marzycielu, błagam, pisz konkretnie, jakby to była praca naukowa
            właśnie- gdzie widzisz w tym jednym zdaniu atak ( chyba że to już piszesz do
            innych, piszących tutaj, wtedy to zaznacz, proszę ); gdzie przeinaczanie Twoich
            słów?


            > Co do mojej rekacji... Wiesz dobrze, że wcale ani się nie obraziłem, ciąglę
            Cię lubię, co napisałem nawet na publu i kilka osób widziało. Madziu, nie
            > przeinaczaj faktów.


            Kochanie, czy Ty się uwziąłeś, by mnie znowu przepona bolała?:)
            Naprawdę, nie ma żadnego znaczenia, czy mnie lubisz ciągle, czy nieciągle, na
            publu, czy na privie, i ile osób to widziało ( hahaha ). Masz moją sympatię z
            definicji, z powodu, że takie same żaby dekapitowaliśmy, i na tym samym murku
            przed Szkołą Główną siadywaliśmy, nogami machając ( ja na pewno ).
            Ale ta sympatia nie ma ŻADNEGO związku z moim odbiorem Twoich " utworów", jak
            widzisz. Jeśli kogoś lubisz, to mu to powiedz, nawet, niestety, tu są specjalne
            wątki, poświęcone wyłącznie wyrażaniu sympatii ( "Piję kawę. Lubię cię"- " Też
            piję kawę. Też cię lubię" ), przyznasz, że niezmiernie ciekawe i porywające. A
            po co do tego mieszać odpowiedzi na forum, które powinny dotyczyć tylko
            konkretnego postu?



            > całujący Cię w słońcu

            drżąca od ciepła Twych warg, jak skrzydło świtezianki*, gdy padnie na nie
            pierwsza kropla majowego deszczu ( dobrze??? )



            * Calopteryx splendens ( Linn. )



            > Dreamo uroczy ;-)

            toulaa wredna




            P. S. Za potworka dziękuję. Widzę, że ten blask oczu ( oczów? ) jest
            powtarzającym się motywem. Ale jednak radzę Swoje uczucia wypowiadać słowami
            poetów- są pełne księgarnie doskonałej często poezji:) ( tylko nieeee
            tutaaaaaaj! dziękuję:)
            Nie zazdrośćmy im- za swój talent i wrażliwość ( tę prawdziwą, nie w ujęciu
            Forumowych Dziewic ) płacili często popadnięciem w nałogi, niespełnioną
            miłością, wreszcie przedwczesną śmiercią ( jak przystało na wybrańców bogów ).
            Ale, Przemiły dreamo, Saccharomyces cerevisiae też są fajne, czyż nie?:)
          • bachantka Re: Kilka słów od autora 22.05.04, 13:29
            Dream, pisz dalej.
            :)))))))
            Zawsze ceniłam cię za to,że jesteś człowiekiem wielkiego spokoju.



            Magnolia
Pełna wersja