rozbicie

13.05.04, 19:49
czy mam rozbic cudzy zwiazek , zeby byc z facetem?
    • kreon1 Re: rozbicie 13.05.04, 22:46
      Jak juz masz coś rozbijać to lepiej jakis wazon albo coś;)
      dekalog-VI
    • art999 Re: rozbicie 13.05.04, 23:39
      wszystko zależy od Ciebie. Jeśli jesteś zdeterminowana i wiesz, co robisz, to
      rozbijaj. Powodzenia
    • rena_gd Re: rozbicie 13.05.04, 23:54
      trzydziestolatka1 napisała:

      > czy mam rozbic cudzy zwiazek , zeby byc z facetem?


      jeśli jesteś tzw. wolna, to on rozbija swój związek, a ty się na to zgadzasz
      albo nie;)) tylko uważaj, żeby historia się nie powtórzyła;))
      • toulaa Re: rozbicie 14.05.04, 16:41
        Obawiam się, że skoro do 30-ki nie znalazłaś amatora, to już nawet rozbijanie
        nie pomoże. No, chyba, że świnki skarbonki.
        • alison1 Re: rozbicie 18.05.04, 15:48
          Tooula, strasznie pewna siebie jesteś. A ze związkami międzyludzkimi bywa
          różnie i nie należy generalizować. Nazywanie 30-letniej kobiety przechodzonym
          towarem to chyba lekkie przegięcie.

          pozdrawiam

          Alis
          • toulaa Re: rozbicie 18.05.04, 17:46
            alison1 napisała:

            > Tooula, strasznie pewna siebie jesteś.

            A czy można wiedzieć, na podstawie jakich przesłanek wysnuwasz wnioski co do
            mojej pewności czy niepewności siebie? Bo dalibóg nie widzę takowych w moim
            poście powyżej.



            A ze związkami międzyludzkimi bywa
            > różnie i nie należy generalizować.


            Być może bywa różnie, ale chyba można generalizować, że niefajnie jest rozbijać
            czyjeś związki, hm?




            Nazywanie 30-letniej kobiety przechodzonym
            > towarem to chyba lekkie przegięcie.


            A kto tak nazwał jakąś 30- letnią kobietę? Na pewno nie ja. Nazwałam ( w innym
            poście zresztą ) tak panie, które są "po kilkunastu amatorach"- i nie ma to nic
            wspólnego z wiekiem. Można być, w tym sensie, przechodzonym towarem w wieku 20
            lat, i nietkniętym w wieku 40, czyż nie?



            > pozdrawiam
            >
            > Alis


            pozdrawiam

            toulaa
        • settembrini Re: rozbicie 18.05.04, 17:53
          ale nigdzie nie jest powiedziane, ze szanowne 30- letnie dziewcze wczesniej
          innych amatorow nie miala. wiec droga touluu... co najmniej nie trafiony
          komentarz?

          toulaa napisała:

          > Obawiam się, że skoro do 30-ki nie znalazłaś amatora, to już nawet rozbijanie
          > nie pomoże. No, chyba, że świnki skarbonki.
          >
          >
          >
          • settembrini Re: rozbicie 18.05.04, 17:55
            aaa.. rozumiem, ze na mysli mialas amatorow "na stale". jednak desygnatem
            slowa "amator" jest raczej osoba efemerycznie w zyciu sie pojawiajaca, stad moj
            uprzedni wpis.
            • toulaa Re: rozbicie 19.05.04, 18:04
              Tak, miałam na myśli amatora "na stałe".
              A od kiedy amatorem jest "osoba efemerycznie w życiu się pojawiająca"???
              Chyba żaden słownik nie podaje takiej parafrazy, jeśli tak, podaj, proszę,
              gdzie. Nie można być amatorem czegoś ( kogoś ) na stałe?


              amatorka_kwaśnych_jabłek
    • adi_100 Re: rozbicie 14.05.04, 17:10
      jezeli ty zadajesz takie pytania na forum, to ja juz wspolczuje temu facetowi.
      ale to pewnie solidarnosc plemnikow.

      pozdr(awiam)

      j.
      • ostry_ga Re: rozbicie 17.05.04, 10:32
        solidarność plemników jest niczym w porównaniu z solidarnoscią jajników, nie
        zapominaj o tym adi, touluu, znam takie, które do trzydziestki znajdowały
        kilkunastu amatorów i dalej są same, więc wiek tu chyba nie ma żadnego
        znaczenia, a rozbić skarbonkę zawsze można choćby po to żeby sobie kupic nowy
        ciuch, wazon zresztą też, tylko po co? I dekalogiem nie ma sie co tutaj
        zasłaniać, nikt nie jest doskonały, panie kreonie święty. Poza tym co to za
        związek, który daje się rozbić? I jakie to szczęście zbudowane na cudzym
        nieszczęściu? Tak samo trwałe pewnie jak ten rozbity związek. Powodzenia.
        • toulaa Re: rozbicie 17.05.04, 12:39
          ostry_ga napisał:

          >touluu, znam takie, które do trzydziestki znajdowały
          > kilkunastu amatorów i dalej są same,


          No, jeśli miały tych amatorów kilkunastu, to doprawdy nic dziwnego ( chyba nikt
          nie lubi przechodzonego towaru?:)
          Poza tym, znaleźć to jedno, a utrzymać takiego amatora- to drugie, często
          trudniejsze.


          > Poza tym co to za
          > związek, który daje się rozbić?


          Tak jest, bzdura, a nie związek, racja.



          I jakie to szczęście zbudowane na cudzym
          > nieszczęściu?


          Jak wyżej.
          • ostry_ga Re: rozbicie 17.05.04, 15:18
            ... no i jak zwykle masz rację Touluu...nie ilość , ale jakość:-)))... chodziło
            mi jednak o ilość lat, a trzydzieści, czy nawet trzydziesci trzy to dla kobiety
            najlepszy wiek :-))) czyż nie?



            Nie patrz na wiek... patrz na serce :-)))))))))))))))))))))))))
            • toulaa Re: rozbicie 18.05.04, 11:59
              ostry_ga napisał:

              > ... no i jak zwykle masz rację Touluu...nie ilość , ale jakość:-)))...
              chodziło mi jednak o ilość lat, a trzydzieści, czy nawet trzydziesci trzy to
              dla kobiety najlepszy wiek :-))) czyż nie?




              Hmmm...bardzo być może, ale skąd TY to możesz wiedzieć???
              Poza tym rozmowa była o ilości (kilkunastu ) amatorów, nie?


              P. S. Te aluzyjki, et cetera, dobrze wychodzą tylko Markizie de Merteuil,
              mężczyzna powinien mówić jasno, z sensem, otwarcie, i czasami-....podpisać się
              rozpoznawalnym imieniem ( nickiem):P

              P. S. 2. A czy Ty, miły Skorupiaku, musisz już wspomagać się ostrygami, tudzież
              innymi afrodyzjakami?:)



              > Nie patrz na wiek... patrz na serce :-)))))))))))))))))))))))))


              Uważaj na policzki od tego uśmiechu:))
              Z tym patrzeniem, to ciekawe: ewka każe patrzeć na Jej usta; Ty na serce (
              tylko nie wiem- Twoje, czy moje ); patrzeć w oczy, pijąc wino- to zostawiam
              miejscowym donżuanikom, zwłaszcza, że nie pijam wina; naukowcy amerykańscy
              obliczyli, że 99,99% mężczyzn, rozmawiając z kobietą, co 3 sekundy rzuca okiem
              na jej dekolt ( ew. do jej dekoltu? ), ergo już nie wiem doprawdy, na co mam
              patrzeć:(
              • adi_100 Re: rozbicie 18.05.04, 18:22
                toulaa napisała:

                naukowcy amerykańscy
                > obliczyli, że 99,99% mężczyzn, rozmawiając z kobietą, co 3 sekundy rzuca
                okiem
                > na jej dekolt ( ew. do jej dekoltu? ), ergo już nie wiem doprawdy, na co mam
                > patrzeć:(

                uwielbiam amerykanskich naukowcow.
                oni sa najlepsi

                pozdr(awiam)

                j.
                • toulaa Re: rozbicie 19.05.04, 18:16
                  Amerykańscy naukowcy mają, jak wiadomo, dużo czasu i pieniędzy na badania i
                  zbadali już chyba wszystko, co było do zbadania, a zwłaszcza związek
                  wszystkiego ze wszystkim.
                  Ostatnio w pewnym czasopiśmie, i to nie jakimś cosmoszmatławcu dla kobiet, ale
                  w poważnym amerykańskim piśmie biologiczno- medycznym, przeczytałam o
                  badaniach, i to a propos dekoltów właśnie.
                  Otóż amerykańscy naukowcy ( naukawcy?) wykazali, że kobiety obdarzone ( w tym
                  wypadku raczej pokarane ) przez naturę pełnym biustem, wielokrotnie częściej
                  cierpią na bóle głowy niż ich bardziej płaskie koleżanki.
                  Teoria ta została zresztą odpowiednio udowodniona- bóle te ma wywoływać
                  niewygodny, za ciasny biustonosz, uciskając na jakieśtam nerwy, mające
                  połączenie z karkiem i głową; no a w przypadku dużego biustu niebezpieczeństwo
                  ciasnego biustonosza jest większe. Tezę dokumentowały badania na
                  reprezentatywnej próbie, rysunki rozmieszczenia nerwów, bibliografia etc. Jak
                  widać, nie tylko w Polsce pieniądze podatników idą na doprawdy przedziwne
                  rzeczy czasem.
              • ewka5 Re: rozbicie 18.05.04, 23:18
                toulaa napisała:

                > już nie wiem doprawdy, na co mam patrzeć:(

                - Toulo, rzecz jasna, nieustajaco na moje usta.
                • nonstop Re: rozbicie 19.05.04, 10:10
                  e tam ewka, nie tylko na Twoje usta
                  :-))
                  • toulaa Re: rozbicie 19.05.04, 18:04
                    nonstop napisał:

                    > e tam ewka, nie tylko na Twoje usta
                    > :-))


                    Nie tylko na ewki czy nie tylko na usta?
                    • ewka5 Re: rozbicie 22.05.04, 11:20
                      toulaa napisała:

                      > /.../ czy nie tylko na usta?

                      - Toulo, ja Cie bardzo prosze - nie posuwaj sie dalej.
                      • toulaa Re: rozbicie 22.05.04, 11:27
                        ewka5 napisała:

                        > - Toulo, ja Cie bardzo prosze - nie posuwaj sie dalej.

                        Hehe, no TU mogę.
        • nieroztropny Re: rozbicie 17.05.04, 17:39
          ostry_ga napisał:

          > solidarność plemników jest niczym w porównaniu z solidarnoscią jajników, nie
          > zapominaj o tym adi,

          nie sposob zapominac, ostry.
          zycie nas doswiadcza codziennie :-))
          mie ino zdziwilo samo pytanie i miejsce, gdzie zostalo postawione.
          przyszloby ci cos podobnego do glowy??
          no powiedz sam ??

          pozdr(awiam)

          j.
    • ewka5 Re: rozbicie 17.05.04, 10:58
      trzydziestolatka1 napisała:

      > czy mam rozbic cudzy zwiazek , zeby byc z facetem?

      - jak to TY masz rozbic czy tez nie? A koles jest ubezwlasnowolniony? Sam nie
      umie? A moze to istota z gatunku "biedny zuczek" (ale za to jaki pniękny...).
    • senne_marzenie Re: rozbicie 17.05.04, 11:12
      nie.
      • pikus Re: rozbicie 18.05.04, 23:33
        senne_marzenie napisała:

        > nie.

        Popieram majlaw, ktora napisala najfajniej :*

        P.
        • flatbrain Re: rozbicie 19.05.04, 05:50
          A to nam numer wywinela ....nie dosc ze nie rozbija to jeszcze on nie ma dzieci
          ani zwiazku ...hmmm " nie wierz nigdy kobiecie "

          Pikus ...podlizuch :)))

          pozdrowienia dla kochanej Magnolii i L3
        • senne_marzenie Re: rozbicie 22.05.04, 11:54
          :*:)
    • oldkompleks bzdury 17.05.04, 11:48
      takiej porcji skondesnowanego egocentryzmu dawno nie widziałem...
      gratuluję samooceny...
      a jeśli się uda, współczuję wszystkim zainteresowanym

      OLDZNIESMACZONYWYRAŹNIE
    • b3gg4 Re: rozbicie 17.05.04, 12:37
      trzydziestolatka1 napisała:

      > czy mam rozbic cudzy zwiazek , zeby byc z facetem?

      Jak sam nie potrafi i Tobą się wyręcza, to dupa z niego nie facet.
      Uważaj, bo później zawsze może się coś takiego przytrafić Tobie (i to pewnie
      esemesem)

      A moja opinia jest taka, że nie.

      Pzdrw
      • flatbrain Re: rozbicie 18.05.04, 05:34
        Biedna trzydziestolatko napadnieta przez ludzi co serca nie maja :))))
        Usiadz sobie wygodnie w jakims duzym fotelu z lampka dobrego wina ,pusc dobra
        muzyke ja preferuje romantyczna francuska...zamknij oczy i pomysl ....czy
        kochasz go na tyle ze bedziesz w stanie zyc z jego przeszloscia , dziecmi i eks
        zona...klopty dopiero sie zaczna pozniej jak on bedzie musial placic alimenty
        na zone i dzieci ....czeka Cie bardzo ciezki okres gdzie na probe zostana
        wystawione nie tylko Twoje uczucia ale i jego .
        On przyzwyczajony do swojego domu i tego wszystkiego co mu zona dawala bedzie
        bardzo czesto Cie do niej porownywal chocby w myslach .
        Ty bedziesz wiecznie nie pewna tego czy on aby nie widuje sie z nia pokryjomu
        albo czy nie zechce do niej wrocic.
        Droga 30-latko jak to wszystko przemyslisz juz i stwierdzisz ze dla niego warto
        chocby to mialo twrac tylko chwilke to nie martw sie o to czy rozbijasz zwiazek
        czy nie ...bo facet ktory jest szczesliwy w swoim zwiazku nie szuka przygod a
        nawet jesli , to sa to chwilowe momenty i napewno nie proponowalby Tobie
        przyszlosci .
        A jesli po przemysleniu zawachasz sie to wiesz co Ci radze ....zyj chwila
        dzisiejsza ciesz sie z tego co masz i szukaj dalej ...

        Dla reszty towarzystwa ,ktore tak napadlo na Ciebie slowami chce tylko
        powiedziec ze drugie zony to tez istoty warte dobrego traktowania , ze taki
        zwiazek gdzie jedno jest nieszczesliwe to lepiej rozbic niz patrzec jak samo
        gnije i nie, nie rozbilam nikomu malzenstwa poprostu uwazam ze co ma wisiec
        nie utonie ....:))))))))))))
        • maximw2 Re: rozbicie 18.05.04, 11:58
          uwaga!bije na alarm..rozbicie ogolne..hehe
          a tak serio zwiazek juz sie pokruszyl ,jezeli ty sie pojawilas...nie rozumiem
          na co liczysz,jezeli to ty masz decydowac za kogos..to jego zycie..jego
          rodzina..jego decyzja..
          uwazaj zatem na rozbicie ..ale swoje;)
          Kamyczek
        • toulaa Re: rozbicie 18.05.04, 12:02
          flatbrain napisała:

          > A jesli po przemysleniu zawachasz sie to wiesz co Ci radze


          Ja radzę zawąchać się nawet PRZED przemyśleniem:)
        • l3pp4 Re: rozbicie 18.05.04, 17:24
          flatbrain napisała:

          > ...bo facet ktory jest szczesliwy w swoim zwiazku nie szuka przygod ...

          Święte słowa.
          I chyba całkowicie wyczerpują zagadnienie.

          Pzdrw
          L3
    • trzydziestolatka1 Re: rozbicie 18.05.04, 19:55
      dzieki za rady , te dobre i te zle . Zadajac to pytanie na forum , chcialam sie
      tylko dowiedziec , czy dobrze zrobilam nie rozbijajac jego zwiazku. A poza tym
      to on nie jest zonaty i nie ma dzieci. Pozdrawiam wszystkich.
      • luckyman1 Re: rozbicie 19.05.04, 10:23
        Hahahaha, a tak wogóle, czy ten gość istnieje, i dlaczego to nie ja?
        • trzydziestolatka1 Re: rozbicie 19.05.04, 17:30
          Tak, istnieje .I ma sie dobrze. Przynajmniej mam taka nadzieje
          A co chcialbys byc na jego miejscu ?
      • mietowe_loczki Re: rozbicie 19.05.04, 10:46
        trzydziestolatka1 napisała:
        A poza tym to on nie jest zonaty i nie ma dzieci. Pozdrawiam wszystkich.


        Nigdy nie zrozumiem Kobiet.
        • oldpiernik Re: rozbicie 20.05.04, 12:51
          Loczki!
          Powtórz ostatnią kwestię, bo nie rozumiem!
          • latarenka39 Re: rozbicie 20.05.04, 13:49

            • toulaa Re: rozbicie 20.05.04, 18:29
              latarenka39 napisała:

              >Toulla to samo dotyczy spodni u meskiej plci ...


              Zaraz, jeśli to samo, o czym pisałam w poście o odkryciu amerykańskich
              naukowców, to czy znaczy to, że amerykańscy naukowcy udowodnili, że:

              1. Panowie obdarzeni ( w tym wypadku raczej pokrzywdzeni ) przez naturę
              większym przyrodzeniem, niż ich mniej okazali koledzy, cierpią częściej na bóle
              głowy?

              2. Jeśli tak, to czy amer. nauk. wykazali, że to z powodu za ciasnych spodni,
              które naciskają na nerwy wyżej wymienionego organu, mające połączenie z nerwami
              karku i głowy ( ha, tu mielibyśmy potwierdzenie prawdy- " czym niektórzy
              panowie myślą" )?

              3. Czy wykazali to przy użyciu odpowiednich rysunków, bibliografii, etc., jak
              wyżej?


              No proszę, wszak nie od dziś wiadomo, że lepsze luźne bokserki, niż ciasne
              slipki, choć do tej pory sądzono, że to z powodu spermatogenezy.

              A biustonoszy zdecydowanie nie należy wyrzucać z szuflad, a już zwłaszcza nie
              palić:)
    • sarna_z_lasu Re: rozbicie 20.05.04, 21:48
      obśmiawszy się z tematu jednak post-uję

      Gdybym to ja miała / co ? / acha taki dylemat /zgrozo/ chyba dylemacik to by
      go nie było
      jest -albo tak albo- nie - i nie ma prawa być rozmieniania na drobne/ czyli
      wyrzuty chyba sumienia/ ha !

      przemyśliwawszy o trawce zielonej /kapuscie/
      zielonooka sarenka /podpisuje sie jakby ktos nie widział kto to pisał hi
      • welur Re: rozbicie 20.05.04, 23:26
        sarna_z_lasu a mądra:)
    • oorroo Re: rozbicie 21.05.04, 01:21
      nawet nie cpowinenem boniechcemisiehytactego.
      ale jak j€ż to rozgij Mu jaja .
      toby było oki.
      oczym wy gadacie albo sie jest z kimś albo nie .
      jakieś zielone brygady z Marsa ?
Pełna wersja