wrażenie nieomylności...

15.05.04, 07:49
A tak coby trendy i cool raz pobyć se wpiszę taki cuś.
Wrazenie nieomylności towarzyszące niektórym czaterom i forumowiczom robi na
mnie wrażenie ;))
Pod owym wrażeniem pozostaję z Nadzieją że Zofia przyjdzie sama....


Łączę wyrazy zakompleksienia...

    • amorella Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 08:28
      oldkompleks napisał:

      > Pod owym wrażeniem pozostaję z Nadzieją że Zofia przyjdzie sama....

      a Izydor? co z Izydorem? ;-)
      • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 09:08
        Izydor też pewnie przyjdzie... a ja wolę Zofię ;))

        Niedawno w znajmej cukierni spotkałem "pijanego izydora".
        Wspominam to spotkanie ze smakiem...
        • amorella Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 09:23
          oldkompleks napisał:

          > Niedawno w znajmej cukierni spotkałem "pijanego izydora".
          > Wspominam to spotkanie ze smakiem...

          ciekawe, który ze składników izydora był najbardziej
          "odlotowy"? ;-)
          • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 10:07
            wydaje mi się, że ten najbardziej lotny ;)

            dlatego nie kazałem izydorowi długo czekać...
            gdyby się przedwcześnie ulotnił byłoby niesmacznie
            • amorella Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 10:26
              oldkompleks napisał:

              > wydaje mi się, że ten najbardziej lotny ;)

              wydaje mi się ;) że dodaje on smaczku nie tylko izydorowi...
              ale teraz czekamy na Zofię ;)

              • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 10:31
                Oby tylko zechciała przyjść...
                • amorella Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 10:36
                  przecież jest Nadzieja...
                  • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 10:41
                    Z Nadzieją jemy śniadanie, popijając kawą, wspominamy Izydora, i czekamy...
                    • amorella Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 10:47
                      zazdroszczę :)
                      to chyba przyjemne tak czekać...
                      w dodatku wspominając,
                      wydaje mi się, że nie ma nic gorszego,
                      niż pewność... że nie nadejdzie.

                      (właściwie WIEM to na pewno,
                      ale... nie jestem nieomylna ;)
                      • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 10:51
                        Zofia przychodzi, kiedy chce...
                        Czekając z Wiarą byłoby łatwiej chyba.
                        Mam wrażenie, że ona lubi Nadzieję...
                        • amorella Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 11:07
                          Wiara poszła precz, razem z Nadzieją i tą... trzecią.
                          W zamian za to (na szczęście) pozostala Przyjaźń...
                          ale to takie banalne...:-)
                          ...chyba pomyślę jednak o izydorze ze słuszną dawką
                          substancji lotnej ;-)



                          • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 11:14
                            cóż, ja sie też nieco ulotnię....
                            ide poszukac Zofii, lepszego dnia życzę :)
                            • amorella Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 11:22
                              na pewno Ją znajdziesz.
                              dzień jest boski na "nicnierobienie",
                              i wszelkie... zabawy słowne ;-)
    • mgielkapsotnab Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 08:55
      nareszcie cos normalnego ...i nie trendy.........i nie cool.......
    • runek Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 12:18
      mozna prosic o przyklady ?
      • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 15.05.04, 12:35
        zakompleksienia?
        patrz autor ;)
    • zofia_olda Idę....idę.... 15.05.04, 14:09
      Właśnie przyszłam.
      Wraz zemną idzie.... deszcz...:)
      • maximw2 Re: Idę....idę.... 15.05.04, 14:15
        zofia_olda napisała:

        > Właśnie przyszłam.
        > Wraz zemną idzie.... deszcz...:)
        :):) parasol?
        Kamyczek
        • welur Re: Idę....idę.... 15.05.04, 15:34
          Zofia przyszła ale z deszczem.
          Poczekam na Izydora z nadzieją na słońce.
    • bachantka Re: wrażenie omylności... 16.05.04, 18:06
      ...towarzyszy mi w każdym słowie, stąd każde zdanie jest tylko przypuszczeniem,
      każdy pozorny pewnik - hipotezą, pewność dają tylko emocji podszepty, pod ich
      dyktando się staram nie mylić, bo moje serce mam ja tylko, ale mój umysł na
      omylność jest skazany... każda pewność niepewna, sami siebie zaskakujemy ciągle
      przecież, świat jest chaosem, jest niepewnością...Myle się więc, co dnia. I
      podziwiam tych nieomylnych jak Ty.:)))))

      Dla olda-szefuńcia ogrodu specjalnie:
      "Przepraszam przypadek,że nazywam go koniecznością,
      Przepraszam koniecznośc, jeśli jednak się mylę...
      (...)
      Przepraszam wielkie pytania za małe odpowiedzi.
      Prawdo, nie zwracaj na mnie zbyt bacznej uwagi.
      Powago, okaż mi wspaniałomyślność.
      Ścierp, tajemnico bytu, że wyskrobuję nitki z twego trenu
      Nie oskarżaj mnie duszo, że rzadko cię miewam.
      Przepraszam wszystko, że nie mogę być wszędzie.
      Przepraszam wszystkich, że nie umiem być każdym i każdą.
      Wiem, że póki żyję, nic mnie nie usprawiedliwia,
      ponieważ sama sobie na przeszkodzie.
      Nie miej mi za złe, mowo, że pożyczam patetycznych słów,
      a potem trudu dokładam, żeby wydały się lekkie."(W.SZ.)



      Pozdrowienia dla przyjaciół z ogrodu:)))

    • oldkompleks Re: wrażenie nieomylności... 17.05.04, 08:01
      Zofia wciąż chadza inną drogą...
      Może przeszła obok, unikając zbędnych wrażeń.

      ... a wrażenie jednak pozostaje...
Pełna wersja