gupek.wioskowy
20.05.04, 19:08
Uprzejmie donosim, ze nasza absokuwawyjontkowa wyslanniczka, pisemnie sie
udzielajonca wsrod roznorakich tutaj wrazliwych paniątek oras innych
wrazliwcow, znana powshechnie pshepienkna prawdziwa krytyczka zawieshea
swojom dzialalnosc z dniem tym co jest teraz jak to pisze ja, ale mi sie nie
chce sprawdzac w kalendarzu.
Powodem takiejanieinnej decyzji jezd protest wyrazony pshez niejakiego
nonstopa, co sie spotyka intymnie z rybami oras piąknie szczela do sarenków.
Gdyż temu nonowi sie nie podoba juz nic a najwincy (najmiej znaczy sie) sie
nie podoba to co wyskakiwalo spszet palcy jej. Jej, znaczy she. Jako ze nie
jesteshemy tu dla wlasnej pshyjemnosci, protest zostaje uwzgledniony.
Jednoczeshenie sie zapytowywujemy czy moshe ona (ta wyslanniszka znaczy)
czytac to, co inni tu w sfej mondorsci napisheom. Jak moshe, to niech
Protestujacy napishe. Ze tak.
E(n)ter