Budzenie co godzinę, albo i częściej ...

21.05.04, 11:59
Witam wszystkich i o radę proszę. Mam 10-cio miesięczną córeczkę, która od 9-
ciu miesięcy nie potrafi w nocy przespać w ciągu dłużej niż godzinę,
półtorej. Mała budzi się czasem nawet co pół godziny, płacząc przy tym przez
sen. Bo dokładnie to ona się nie budzi, lecz siedzi, trze oczka i popłakuje.
Nie ma sposobu, by ją ululać, jak tylko przystawić do piersi. I tak co
chwila. Ciężko jej podać butelkę, czy kubeczek, ponieważ wtedy dopiero się
rozbudza, a przez sen to niemożliwe, bo śpi na brzuchu. Od dłuższego już
czasu je zupki, deserki, kaszki, tak więc nie przypuszczam, by była głodna.
Prędzej to chyba jakiś nawyk jest ... który mnie powoli wykańcza. Chciałabym
ją zacząć odstawiać, ale jak? Ciągle coś - a to choroba, a to ząbkowanie ...
Może ktoś z Was miał podobny problem? Pozdrawiam
    • sarna_z_lasu Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:13
      sprawa jest poważna.
      zatem powaznie:
      jeżeli nie dotyczy to przemiany materii , a może to być wątroba lub trzustka
      to niestety należy wspomnieć o innych niemożliwych do wyjaśnienia zjawiskach ...
      Te 3 kropki to własnie coś o czym nie chce pisać , a ty sie domyślisz .
      naprawde współczująca
      mama sarniawa pa
      • nightwoman Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:23
        Prykro mi, ale nie domyślam się ... :(
        • sarna_z_lasu Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:28
          zjawiska nadprzyrodzone, ezoteryka duchy itp. sorry ale chciałaś rady to mi
          przyszło na myśl.
          • nightwoman Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:31
            Rozumiem ...
    • kamila77 Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:32
      Ja przepraszam, tez bym chciala porady. Jak sie ustrzec przed czytaniem takich
      rzeczy w miejcach,w ktorych sie ich jednak nie spodziewam????
      • nightwoman Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:40
        Czy napisałam coś nie tak ...???
        • kamila77 Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:45
          Nie wiem, nie doczytalam do konca, ale moze niekoniecznie zadawaj takie pytania
          na tym akurat forum? Prosze, dla ulatwienia:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=567
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=566
          • nightwoman Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 13:50
            Chodziło mi właśnie o to forum, tylko, jak widać, nie sprecyzowałam
            problemu ... Robię to zatem teraz ... Mała budzi się, ponieważ istnieje dla
            niej tylko pierś ...
          • nightwoman Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 14:05
            Wybacz, pomyliłam jednak forum ... :(((
            • sarna_z_lasu Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 14:39
              co tam każdy pisze/tak pomyśl/ ale żeby pisac tylko dla pisania aby zaistniec ,
              nie przejmuj sie/tak myśl/
              mama sarniawa pa z usmiechem dalej ku rankowi
    • taissa1 Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 15:02
      Witam.Borykałam się z tym samym problemem co Ty.Moja córeczka spała dobrze
      tylko przez pierwszy miesiąc swojego zycia.Potem katastrofa.Budziła się w nocy
      tak często,że w końcu już nie miałam siły do niej wstawać i zabrałam ją do
      łóżka.Także karmiłam piersią.Wszystko skończyło się w chwili gdy skończyła 19
      mies-wtedy odstawiłam ją od piersi.Od tamtej pory sypia bardzo dobrze.
      Teraz jestem na etapie odzwyczajania małej od mojego łóżka.Myślę,że Twoje
      problemy również skończą się z chwilą odstawienia maluszka od cyca.Życzę
      wytrwałości i cierpliwości.Pozdrawiam.
      • orissa Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 15:27
        Nightwoman, nie przejmuj się uwagami w stylu "nie to forum" itp, bo naprawdę
        nie warto. Forum jak forum, tytuł ma "o czacie" a jednak jakoś na temat czata
        mało kto pisze.
        Pozdrawiam
    • sarna_z_lasu Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 21.05.04, 17:56
      ori po prostu fenks - klasa to klasa pozdrawiam )
    • myszy_i_ludzie Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 22.05.04, 08:35
      moja corka tak reagowala na moja nieobecnosc w ciagu dnia, kiedy po
      macierzynskim wrocilam do pracy... a kiedy "sie odstawila", bylo jeszcze
      gorzej, bo budzila sie kwilac tylko po przytulenie... daj jej czas i tyle
      siebie ile potrzebuje... tez radze kladzenie jej obok, jesli nie wytrzymujesz
      wstawania...
      pozdrawiam cieplo i zycze wytrwalosci

      mysia_mama
    • luckyman1 Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 22.05.04, 09:41
      taki sam problem, mieliśmy z naszym pierwszym dzieckiem,trwało to ok 1,5 roku,
      a z drugim juz bylo okif....a z 10 to juz całkiem bez problemów.

      Pozdrawiam, i zyczę wytrwałości
      • toulaa Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 22.05.04, 10:52
        luckyman1 napisał:

        > taki sam problem, mieliśmy z naszym pierwszym dzieckiem,trwało to ok 1,5
        roku,
        > a z drugim juz bylo okif....a z 10 to juz całkiem bez problemów.



        No tak, może 10-te chociaż będzie takim dzieckiem idealnym. Może w końcu kiedyś
        wymyślą takie dzieci, co od urodzenia przesypiają całe noce, a najlepiej też i
        całe dnie, i najlepiej gdzieś w tzw. dziecięcym pokoju na piętrze, 2 kilometry
        od naszej sypialni ( ideał niejakiego dra Spocka ). Takie dziecko
        wyciągnęlibyśmy z łóżeczka tylko raz ( lepiej nie wyjmować, a już broń Boże na
        ręce nie brać, bo to prowadzi do szkodliwych "nawyków" ! ) , by ubrać je w
        koronki i muśliny na jego chrzest, i pochwalić się przed ogółem, jakie ładne,
        czyste, i, co najważniejsze, pozbawione złych nawyków, jest nasze dziecko.
        Moglibyśmy wtedy mówić: " Słyszeliśmy, że są podobno dzieci, które budzą się w
        nocy. Mają fanaberie, bo chcą do piersi. Niektóre nawet, o zgrozo, potrzebują
        bliskości swoich rodziców przez całą dobę ! Ale nasze małe, na szczęście, nie
        sprawia TAKICH problemów ".



        Życzę wszystkim Rodzicom właśnie jak najwięcej takich "problemów" z dziećmi.


        P. S. 1. Natura wymyśliła to coś, co kobiety ( niektóre ) mają z przodu klatki
        piersiowej nie dla męskiej uciechy, a w każdym razie nie tylko, ale po to, by
        było czym karmić, do czego przystawiać i tulić dziecko, również w nocy (
        człowiek należy do tzw. ssaków stale ssących ).

        P. S. 2. Ludzkość zaś wymyśliła szerokie łoża małżeńskie też nie tylko dla
        wygodniejszych pieszczot i figli, ale i po to, by bez problemu mogło tam
        urzędować dziecko ( dzieci ) w pierwszych miesiącach ( latach?:))) swego życia.
        • luckyman1 Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 22.05.04, 11:20
          toulka, ja wraz z żonką(ona zdecydowanie więcej)wstawaliśmy do takiego
          płaczącego dziecka co noc przez 1,5 roku, i daj wiarę, jadąc do pracy byłem
          niewyspany. Do tego dochodzi rozdrażnienie po takiej ciężkiej nocy, więc i
          kłótni bylo z tego powodu też troche.Więcej grzechów nie pamietam......
          Pozdro , i miłego dnia.
          Ps.
          • toulaa Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 22.05.04, 11:26
            No, a nie łatwiej było owo Dziecko "zainstalować" w Waszym łóżku, zamiast
            wstawać?
            • gatt.a Re: Budzenie co godzinę, albo i częściej ... 22.05.04, 17:12
              toulaa napisała:

              > No, a nie łatwiej było owo Dziecko "zainstalować" w Waszym łóżku, zamiast
              > wstawać?


              A może ściągnąć z internetu nowszą wersję? ;)
Pełna wersja