kaa.lka Re: Moja droga, 23.10.06, 09:57 Moi w Drodze Nie potrafié zwátpic. Kaa.liope Odpowiedz Link Zgłoś
bigott Re: Moja droga, 04.10.08, 21:42 raczej reinkarnacja... ale czy ja wiem, czy warto ryzykować? kto wie, w jakim charakterze tym razem bedziemy odbierani. pozdrawiam serdecznie b. Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Moj drogi, 05.10.08, 17:50 a bigott sie zamierza w jakie cialo oblec nazad? i niby czemu lub komu ma sluzyc informacja o bigotta ryzyku? jako zywo, nikt mu tez nie bedzie odbieral charakteru jesli takim sie wykaze. na zwrot kosztow podrozy niech jednak nie liczy. pozdrawiam ka. Odpowiedz Link Zgłoś
bigott Re: Moj drogi, 07.10.08, 09:03 Droga K, odpowiem, co mi tam, woda na kawę jeszcze szumi, to dość odległy od wrzenia stan, wiec... piszę reinkarnacja - sugeruję powrót "pośmiertny" a zatem z jednej strony daję do zrozumienia, że to co tu kiedyś zaistniało, moim zdaniem już nie istnieje, a z drugiej, że można wrócić już tylko w zupełnie innej formie, co nie do końca byłoby do zaakceptowania dla tych, którzy w pamięci mają jeszcze czasy zaprzeszłe. Wspominając o ryzyku, mam na myśli wielokrotnie, do znudzenia wałkowany przeze mnie problem niezrozumienia. Obawiałem się, patrząc na klimat panujący obecnie na forum, o ile dalej niż dawniej mogą odbiegać od intencji piszącego reakcje czytających. Ten fragment o charakterze to kontynuacja powyższego; chodzi mi nie o to, jakim to charakterem ja się tu wykażę, ale o to, jakim charakterem każdy z czytających będzie miał ochotę mnie obdarzyć, budując sobie mój obrazek na podstawie tego, co się mu wydaje, że zrozumiał z tego, co napisałem. I jak potem będzie mnie, czyli ten zbudowany przez siebie obrazek, naprawiał, pouczał, wyprowadzał na ludzi. czy słuszne obawy? twój post chyba dowodem... woda gotowa, idę na kawę, pozdrawiam b. Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Moj drogi, 07.10.08, 15:39 wypada odpowiedziec, wiec prostymi slowy. Otoz nie, nie wynikasz z niezrozumienia, tylko nieznajomosci.i czasu przeszlego. zwyczajnie nie bylo nam dane poznac sie. zwyczajnie rozmawiajac. zatem na pohybel "zaszlosciom", ktore zbudowawszy, nawet nie plotek ale mur komunikacyjny,odwazylam zapytac. zwyczajnie. cozes mial na mysli w sprawie ponownej karnacji... dlatego styl, do ktorego nie zwyczajnys, mogl spowodowac, ze woda grzala Ci sie o kilka wierszowek za duzo. pozostajac w nadziei na przyjecie d/w pozdrawiam ka Odpowiedz Link Zgłoś
ewka5 Re: Moja droga, 06.10.08, 11:55 bigott napisał: > raczej reinkarnacja... * niech bedzie jakiekolwiek re-... > ale czy ja wiem, czy warto ryzykować? * warto! I zaraz tam ryzykowac... > kto wie, w jakim charakterze tym razem bedziemy odbierani. * w charakterze. > pozdrawiam serdecznie * lomatko i loojcze! Jeszcze bardziej odpozdrawiam! MigoBigo - jak dobrze Was widziec! mmmmmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
bigott Re: Moja droga, 07.10.08, 08:34 Ewus, > MigoBigo - jak dobrze Was widziec! troche może na wyrost, ot krótki rzut oka to był zaledwie, na widzenia to jakoś ostatnio czasu brakuje... Niemniej łatwiej mi było niezaglądać w przekonaniu, że nie ma do czego wracać, a tu teraz odgrzany taki wątek... i to przez kogo... same miłe niespodzianki jeszcze raz serdeczności, b. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Moja droga, 29.09.08, 18:11 [pompo do lee, kino Sztuka, św. Jana 6, 25 września 2008] Wyobraź sobie miasto, w którym żyje tylko jeden człowiek, bo inni ludzie, których czasami spotyka, są urządzeniami, pełnią takie same funkcje jak taczki, wędka czy kasa fiskalna. Wyobraź sobie, że tak samo wygląda świat wewnętrzny tego człowieka: jest to świat bez więzi, świat tylko obserwowany, nie ma możliwości kontaktu, także dlatego, że język tego człowieka jest zbyt ubogi. Za pomocą tych kilku słów, które zna, nie może wyrazić swoich myśli i wrażeń. I wyobraź sobie, że w tym lodowatym, hermetycznie zamkniętym – jak się wydaje – świecie pojawia się szczelina, przez którą wchodzi w życie tego człowieka miłość. Wyobraź sobie, że człowiek ten mówi: kocham. I wyobraź sobie, że nie są to puste słowa, bo człowiek ten wyraża swoje uczucie także poprzez troskę i opiekę. Jeśli nie możesz sobie tego wyobrazić – pójdź do kina. Zobaczysz, że jest to możliwe. „Cztery noce z Anną”. Reżyseria Jerzy Skolimowski W roli głównej Artur Steranko Zdjęcia Adam Sikora Muzyka Michał Lorenc Wielkie, genialne kino. W formie doskonałe, w treści prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
dewiza Re: Moja droga, 07.10.08, 00:06 [lee do p., drewniany stół w świetle lampy, wtedy i teraz] Jest takie miejsce. Na czarnej podłodze stoją czarne ławy. Naprzeciw czarnych ław stoją czarne gabloty. Od czarni gablot odbija się światło. I cisza. Z tej ciszy rodzi się słowo. W tym słowie jest strumień elektronów, fale wielkiego wybuchu, pierwsze trzy minuty, kurczący się wszechświat, stygnąca lawa, sny ryb w oceanie, zapomniane mity, niespełnione przepowiednie, czas by powiedzieć „Tak”. Jest takie miejsce, jest taka cisza i jest takie słowo. To słowo jest dla Ciebie. Całuję lee PS Zachwyć za mnie wystawą Wojciecha Weissa. Całkowicie. l. Odpowiedz Link Zgłoś
purystka Mój drogi, 13.12.08, 21:45 [pozłacany długopis L. do A., olchowy sekretarzyk L. w B.] Drogi A., jakże jestem Panu wdzięczny za te chwile spędzone w Jej dłoni, jak bardzo jestem Panu zobowiązany! Wczoraj długo w noc zasnąć nie mogła. Czy to z powodu słów Pańskich - słodkich, a trujących zarazem - czy może z bólu, o którym wspomniała Panu w słowach dwóch ledwo, a który po prawdzie dręczy jej kruche ciało już czas długi, nie wiem. Pewność za to mam, że Jej namiętny smutek - przyczyną mej triumfującej radości. Okrutnym? Owszem, raduje mnie kiedy L. nieco cierpi. Przypomina sobie wtedy o mnie, otwiera etui z czerwonej skóry, w którym mieszkam, dobywa mnie z lśniącej wyściółki, z zimnego białego luksusu niebytu, tchnie we mnie życie, pisze mną. Czuję się wtedy taki potrzebny! Zupełnie jak w tym pierwszym dniu, kiedy zachwycała się metalizującym połyskiem mojej złotej powierzchowności, kiedy porzuciła dla mnie pióro. Zna Pan przecież tę nieznośną dla otoczenia cechę nowej zabawki, co wszem i wobec obwieszcza swoją wyższość nad innymi ulubionymi przedmiotami właściciela – chełpliwość. I mnie nieobca ona. Lecz widzę teraz jak krótki żywot nowości i jak przewrotną łaska pańska bywa. Dlatego tak bardzo cenię sobie minuty spędzone ostatnio za Twoją przyczyną, pośród pachnących kart Jej pamiętnika, które rzadziej już coraz zapełniam. Częściej pędzę bezużyteczne, beznamiętne życie w swoich „czterech ścianach”. I tylko czasem boli mnie moje złote serce, kiedy słyszę w oddali zwinne stukanie w klawisze. Brzmi dla mnie doprawdy złowieszczo ten dźwięk, niczym przepowiednia marnej niechybnie przyszłości. Tym bardziej musisz wiedzieć jak szczęśliwym dziś - skutkiem wrażeń dnia minionego, w którym zaistniałeś niespodziewanie, L. sięga po mnie rankiem bez wahania, jak to u Niej w takich stanach niespokojności umysłu i duszy bywa, kreśli strofy, co przytoczyć Panu teraz śpieszę: powiedz jedno słowo choćby kłamstwem było mów mi że na jawie to co mi się śniło gdy zakryję oczy dotknij do żywego naprawdę nie pragnę niczego innego Oto emocje skupione w sennym marzeniu, niczym wielkie sarnie oczy w soczewce rosy. I oto ja - rozkoszujący się mroźną świeżością poranka, mogący dzięki Panu ujrzeć znów jasność nieba wpadającego z całym impetem życia przez taflę Jej nadal niczym nie zasłanianych okien. Wielkie faux pas z tym dzwonkiem u drzwi (sic!). Nie jedyne zresztą tego dnia. Bo co na ten przykład powiedzieć o śmiałości, z jaką L. zadała Panu jedno z tych uroczych pytań, które pragnie się z całej duszy usłyszeć, na które odpowiada się bez zastanowienia, bez fałszywego skrępowania? Czyliż była to tylko odwaga podsycona kilkoma łykami mukuzani? Bynajmniej… Ukłony, drogi A. Post scriptum: smak seculo bierzo nadal Jej ustom nieznany -- chichot dużych słów Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Moja polowa-copy 19.11.09, 15:57 lat minelo piec i polowa i wciaz ta droga, to ta sama droga? czy jednak moze spogladajac z dachu czy kanarek w dloni, w klatce wrobla nie przeslonil, Drogi -- mgle, upijasy wpadly w oko. Dedykowalas nonu; zwatpiony przez niego samego, ponownie pozwalam sobie rededykowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Moja polowa-copy 20.11.09, 15:45 no,dobrzes mial na mysli. czuje sie odpowiedzialna za 1/2. w koncu stara kopa (jaj)jestem:) Odpowiedz Link Zgłoś
ewka5 a to ci niespodzianka 16.12.09, 06:40 wchodze / patrze / jeden z ulubionych watkow. Niezla podroz. Pozdrowienia dla Wszystkich Watkowiczow Mojejdrogiej. Serdecznosci dla Tych co wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Moja droga, 30.04.10, 11:30 [pą do agni, Wielki Świat] Dla mnie bomba! Zagrasz u Almodovara! Pomysł ryzykowny (remake "Wesela Muriel" P.J.Hogana), ale skoro nakręci to wielki Almo, to na pewno wyjdzie extra. Oskar murowany. W każdej kategorii. Podziwiam Twoją odwagę. Zagrasz tę złą dziewczynę, do której Muriel w finałowej scenie woła: "żegnaj la...ciągu".* Masz bogatą praktykę, więc nawet nie będziesz musiała oglądać przed wejściem na plan niemieckich pornoli. Poradzisz sobie świetnie. Dla mnie bomba!. pisi. k C a :-)) * wolę wykropkować, aby cenzor nie wygumkował, ale przecież wiadomo, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Re: Moja droga, 17.01.11, 19:05 Nic dwa razy sie nie zdarza, nic, po raz 250-ty, tak. Pamietam, ba, czuje nawet, choc bylo to za siedmioma gorami i rzekami, i bylo wiecej niz siedmiu krasnolodkow, i nie jedna sniaca panna:) Czasem mi sie marzy, raczej przychodzi, zjawia sie obraz, by jak wtedy w czeskim filmie spotkac sie, marzenie, zjawienie, sen? pewno tak, moze nie, a skad ja wiem albo nie wiem, w koncu nic dwa razy sie nie zdarza, Gburek sie ozenil, Medrek sprzedaje, co cene ma, Apsik z fobii zrobil doktorat, Placzek leczy dusze, swojej ciezaru nieco ujmujac, Spioszek na dlugich wakacjach, Gapcio w korporacji, tylko o Niesmialku nic nie wiem, no i co ze sniaca? Znalazla ksiecia?:) Pai Odpowiedz Link Zgłoś
zlota.11 Re: Moja droga, 28.09.11, 00:06 Drogi, gdziekolwiek się zawiły, poszły czy wróciły tuż przed północą gdzieś są siedzą, śpią, nie mogą spać, tańczą, miauczą, dają, biorą, starzeją się, młodzą, zwyczajnie chodzą na dwa, na most, do pracy, od trosk, do łózka, pod strzechy, na skrót, dla podniety w Poznaniu i w Reichu, i w górach i w piachu, na plaży i w lesie i z Anką i w kresie w większości są i biegną, niech biegną! pies: lubię się tu zatrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
zlota.11 Re: Moja droga, 18.05.12, 22:35 wszystkie drogi poprowadziły na FB? a tam echo, echo, echo Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Moja droga /?/ 22.07.15, 21:13 selfie, selfie, aplikacje, drony bezzałogowe i każdy pendolino nawet fb już nie łączy Jakbyśmy się dzisiaj porozumiewali spotkawszy pierwszy raz(?) Odpowiedz Link Zgłoś