malandrina
05.07.13, 20:17
"Chcąc, by brzmiał na zamczysku śmiech,
przed oblicze swe raz
trubadurów przywołał trzech
możny kniaź:
Gdy zdołają rozbawić go,
wezmą worek dukatów ,
jeśli im się nie uda to,
czeka ich topór kata.
[...]
Pobladł świec różowawy blask,
za oknami był świt,
gdy się kłaniał przed księciem w pas
trzeci z nich.
„Panie – rzekł– wiem, jak zrobić to,
żebyś z nudów nie ziewał,
najpierw głowę każ mi ściąć
potem będę ci śpiewał.
[...]"
"Ballada o Trzech Trubadurach", W. Młynarski