Dodaj do ulubionych

jak traktowac kobieta ?

03.10.05, 01:08
Obserwuj wątek
      • ten-1 Re: jak traktowac kobieta ? 04.10.05, 15:31
        elle coraz czesciej spotykam sie tu
        z slowem starzejesz sie
        do cholery ja nie jestem stary
        poprostu zadalem tu pytanie jak traktowac kobieta?
        zadnej konkretnej odpowiedzi nie ma
        kobiety sie wogole nie wypowiadaja konkretnie
        a faceci staja na wysokosci zadania i bronia kobiet
        czego wogole nie rozumie
        w ,koncu to 99,9 prozent facetow jest po rozwodzie
        albo przed albo nie potrafia sie dogadac z zonami
        wienc jak ktos pisze ze kobieta musi byc pielegnowana, doceniona
        to ja sie pytam jak on ja pielegnowal ze ona poszla w tango( zona )
        albo ma jego dosyc.
        a oni mi tu wypisuja ze ja jestem facetem ktory pojencia nie ma
        i tu sie jaka facet produkuje ,bo w realu nie daje sobie rady
        ale czy oni sobie radza w realu cheba nie ,w koncu tu przychodza
        i slodza kobietom ktorych czasem nawet nie znaja
        ale najchetniej by sie znimi spotkali,
        oni niby wiedza jak traktowac kobieta
        to ja ich sie pytam jak?




        • ailija Re: jak traktowac kobieta ? 20.10.05, 12:20
          A wienc ci odpowiem. Kobieta nalezy traktowac konkretnie, bo ten kobiet to nie
          umi sie wypowiadac, ci mowie! A juz bronic kobiet to tez nie rozumie. Faceci na
          wysokosci, apeluje do was, nie broncie tenowi kobiet, niech se uzyje na stare
          latka! niech se popielengnuje, a co! Masz racja ten, oni cheba pojencia nie
          maja, jak to jest nie dawac sobie rady w realu. No powiedzcie mu jak traktowac
          kobieta, jak slodzic zeby sie z nimi spotkac, sie ten pyta, no!
        • rena_gd Re: jak traktowac kobieta ? 04.10.05, 18:22
          czy myślisz, że wszystkie kobiety chcą być tak samo traktowane i wszyscy faceci
          tak samo dobrze potrafią to robić?
          przecież każdy jest inny, ma inne potrzeby, wymagania, emocje... nie ma
          instrukcji obsługi kobiety i mężczyzny... to kwestia wyczucia, podejścia, uczuć,
          w kwestii relacji międzyludzkich nie ma gotowych recept, planów, scenariuszy...
          trzeba dobrze kogoś poznać, żeby wiedzieć, co ten ktoś lubi i co mu dać, żeby
          był zadowolony i szczęśliwy:)
          i... tyle:)
              • kroliczek8 Ten... 04.10.05, 19:23
                ten-1 napisał:

                > kroliczkowa
                > powiem krutko
                > facet jest prosty jak budowa cepa
                > jego trzeba doic co dzien jak krowa

                Niemogę sie z Tobą zgodzić
                Facet jak i kobieta ma swoje marzenia, pragnienia...
                niemozna będąc w związku opartym na miłości, tylko brać, bo to wtedy nie miłość.
                Pozdro ;)) i wiecej optymizmu

                --
                www.pomoc.pinezka.pl/
                • ten-1 Re: Ten... 05.10.05, 00:12
                  krolikowa
                  napisalas to tak ladnie ze sie poplakalem
                  szkoda tylko ze tak nie jest

                  moze te fantazje to tak
                  ja tez mam fantazje jeszcze jakie,napewno by sie tobie spodobalo
                  • kroliczek8 Ten... 06.10.05, 18:46
                    to nie fantazje to zycie tylko czasem zapominamy...
                    co do fantazji to ja też je mam..... obawiam się że byś nie podołał...
                    w taki czy inny sposób :))
                    --
                    www.pomoc.pinezka.pl/
          • ten-1 Re: jak traktowac kobieta ? 04.10.05, 19:21
            renata szczescie komus dac to tylko krutka sprawa jest
            jak wszystko inne i to dobiega do konca
            puzniej szara zeczywistosc wokol sie toczy
            dlatego powinien byc regulamin
            zeby kobieta wiedziala co ma robic i co nalezy do jej obowiazkow
            • rena_gd Re: jak traktowac kobieta ? 04.10.05, 22:53
              Tenie... czyli związek kobiety i mężczyzny opiera się na regulaminie, czyli na
              prawach i obowiązkach.. facet ma prawa, a kobieta obowiązki... i już wiesz,
              dlaczego wolę być sama:)
              pozdrawiam:)
                  • ten-1 Re: jak traktowac kobieta ? 05.10.05, 15:21
                    szanowna pani kochana monika
                    wiesz moze teraz sie tobie wydaje ze to bzdury sa
                    ale zbiegiem twoich lat przyznasz mi racje
                    monika jeszcze nie raz cie zycie doceni
                    nie jedna lezka poleci z twojego oczka
                    wtedy sie przypomnisz moje slowa


                      • ten-1 Re: jak traktowac kobieta ? 06.10.05, 21:02
                        monika
                        nikiedy skromnosc i pokazywanie drogi
                        komus moze byc pomocne ,czy to mozna nazwac (POWROZ)
                        kobiety potrzebuja drogowskaz w jakim kierunku maja isc
                        i tylko facet moze wyznaczyc cel i kierunek drogi
                        kobieta jest istota za slaba zeby mogla sie wtym zyciu przebic
                        • monika_04 Re: jak traktowac kobieta ? 07.10.05, 07:10
                          Czuję się silniejsza i jak sądzę to nie jest tylko moje odczucie. Tak całkie na
                          poważnie- kobiety w Polsce są o wiele mocniejsze psychicznie od mężczyzn, którzy
                          załamują się od byle czego ( vide statystyka samobójstw wg płci), a kobieta nie
                          może sobie na to pozwolić bo np ma dzieci i ta świadomość trzyma ją w pionie.
                          Więcej kobiet w Polsce studiuje, wśród doktorantów też jest coraz więcej kobiet.
                          Już nie mówiąc o biznesie. Nie mów więc, że potrzebujemy drogowskazu bo to wy
                          często (nie mówię, że zawsze) jesteście zagubieni w tym wielkim świecie i nie
                          umiecie się odnaleźć bez korony na głowie :PP
                          • kroliczek8 Re: jak traktowac kobieta ? 07.10.05, 07:25
                            nie będe i niechcę uogólniać jednak..
                            co do samobójstw... moim zdaniem zrobić TO może albo straszny tchórz- który boi
                            się wcześniejszych decyzji, albo ktoś odważny kto nie boi sie konsekfencji tego
                            czynu.
                            TEN co do tego ze tylko wy nam wyznaczacie drogę, to się mylisz. Niebęde
                            podawała Tobie przykładów bo nie o to chodzi, jednak może za mało wiesz o
                            kobietach ? zastanów się .
                            --
                            www.pomoc.pinezka.pl/
                          • ten-1 Re: jak traktowac kobieta ? 11.10.05, 19:45
                            monika ja wiem lepiej
                            kobiety ,jak juz nic nie idzie i nie wychodzi im
                            to ida do mamy swojej z placzem i z dzieckiem na reku
                            widzialas w cywilizowanym swiecie zeby kobieta zostala prezydentem?
                            mowie o usa lub chiny lub rosja albo czechy polska i tu jest to nie mozliwe
                            to swiadczy o was jako plec ze jestescie slabo w glowie rozwiniete
                            ale to nie jest wasza winna to genetycznie od ewa pierszej kobiety spadek jest
                            po zatym umiecie tylko narzekac i nie umiecie skarpet cerowac juz nie powiem
                            ze brak wam fantazji w lozku
                            i wiele innych zeczy
                            moze za 100 lat( byla taka piosenka faceci ja spiewali) wam sie uda calkiem
                            przebic na szerokie wody
                            • ailija Re: jak traktowac kobieta ? 20.10.05, 12:32
                              fajne masz doswiadczenia tenie. co ty im robiles, ze musialy do mamy z placzem
                              i dzieckiem uciekac? nie umiales drogowskazu pokazac?
                              to, ze kobiety nie pchaja sie na prezydenta to akurat swiadczy o ich madrosci
                              a nie slabo rozwinietej glowie. co tu ma do rzeczy genetyka, panie uczony?
                              i sie zastanow kto tu bardziej narzeka? udowodnione jest przeciez ze to faceci
                              szybciej panikuja i marudza. zreszta nie trzeba daleko szukac, wystarczy ciebie
                              tu poczytac.
                              acha, cerowac skarpet w dzisiejszych czasach juz nie trzeba, wiesz? nie stac
                              cie na nowe skarpetki? urzadzic zrzutke?
        • rena_gd Re: jak traktowac kobieta ? 05.10.05, 22:55
          Ten... zapisz się do Amazonek, ale ty pewnie nie wiesz, co to za ruch? tam
          będziesz potrzebny i możesz pomagać ile chcesz i traktować kobiety z uczuciem,
          ty uczuciowy mężczyzno bez piersi:)
          • ten-1 Re: jak traktowac kobieta ? 05.10.05, 23:20
            renata
            ja bym chcial byc waszem spowiednikiem
            mozecie wszystko mi powiedziec wasze zale i bule
            i wasze radosci, taka matka dla was bez piersi
            napewno wam powiem jak sie macie zachowac i co tak faceci lubia tez wam
            moge powiedziec
              • vera_bb Rzaba chyba zgadła 10.10.05, 12:38
                ...chyba, bo moim zdaniem powód poszukiwania przez ten'a
                instrukcji obsługi kobiety to:

                1. albo wspomniane "lody z lesiaczkiem" czy może z kimś tam jeszcze

                2. albo poczciwe tenisko się nam zakochało i jako "osoba męska"
                potrzebuje wskazówek, jakby się dobrać do ofiary
                "ale czy oni sobie radza w realu cheba nie ,w koncu tu przychodza
                i slodza kobietom ktorych czasem nawet nie znaja
                ale najchetniej by sie znimi spotkali,
                oni niby wiedza jak traktowac kobieta
                to ja ich sie pytam jak?"

                Z czego wynika, szanowne koleżanki, że my możemy byc tylko obserwatorkami.
                Przepraszam, że się wyrwałam :-) I pozdrawiam, oczywiście.



                zwinna.zbroja napisała:

                > ruja i porubstwo, sodomia i gomoria :> dlaczego tylko faceci całują tena, a
                > na
                > dodatek ten chce się z lesiaczkiem umawiać "na lody"???????
                > boshhhhhhhhhhhhhh :>
    • agutek7734 Ewolucja... 11.10.05, 15:44
      Tak wogule to męzczyzna z punktu widzenia ewolucji staje sie zbędny. Nie
      potrzebujemy już mezczyzn by sie rozmarzać, nie dosłownie oczywiście ale
      osiagniecia w dziedzinie klonowania są juz wystarczajaco posuniete. Jeśli
      chodzi o sex to kobiety znalazły i na to sposób. Zresztą i tak penisy
      sukcesywnie maleją, za to łechtaczki sie powiekszają. No moze byscie sie
      przydali do przenoszenia mebli - ale tez nie - mamy od tego odpowiednie
      maszyny, roboty które są o wiele wydajniejsze ;)
      Tak czy owak pomijając już kwestie czysto fizyczne było by wbrew zdrowemu
      rozsądkowi być slepo podporządkowaną komuś kto wogóle jest zbędny, ba dla kogo
      nie bardzo mozna znaleśc w dzisiejszym swiecie zastosowanie.
      ;)
      --
      Ruda z 7734
      • ten-1 Re: Ewolucja... 11.10.05, 19:28
        ruda nie powiesz mi ze twoja lechtaczka jest wieksza od mojego pendzla
        jak tak to jest to ja jestem zalamany
        nie wiem jak sie penis nazywa po polsku uzylem slowa zastepcze PENDZEL
        • agutek7734 Pędzel 12.10.05, 11:20
          Mój miły, niestety nie dane mi było nigdy oglądać twojego pędzla (lub
          pędzelka). Więc porównanie może byc z goła odrobine skąplikowanie.
          A jeśli juz rozmawiamy o remontach to czy moge pomalować karton gips bez
          wczesniejszego gruntowania go?;)

          --
          Agnieszka z 7734
          • j.oker Re: Pędzel 13.10.05, 06:03
            agutek7734 napisała:

            > Mój miły, niestety nie dane mi było nigdy oglądać twojego pędzla (lub
            > pędzelka). Więc porównanie może byc z goła odrobine skąplikowanie.
            > A jeśli juz rozmawiamy o remontach to czy moge pomalować karton gips bez
            > wczesniejszego gruntowania go?;)
            >

            Ruda trzeba najpierw zagruntowac unigruntem a potem malowac albo pozycz
            pedzla od ten1 .....heheheh
                      • rena_gd Re:ale.... 14.10.05, 07:21
                        ten-1 napisał:

                        > teraz sie dowiedzialem ze kobieta mozna gipsem zadowolic

                        już nie jesteśmy takie minimalistki, nie przesadzaj:)
                        • agutek7734 zaraz zaraz... 17.10.05, 11:18
                          Więc co z tym pędzlem? Bo ja bym go porzyczyła - serio ;)
                          Ten czy to jest pędzel czy raczej pędzelek? Bo powierzchni mam dość sporo i nie
                          chce mi sie machać cała noc.
                          Co do gipsu to mozna z niego robić cuda niesłychane o bardzo zróznicowanych
                          kształtach- każdy coś ulepi dla siebie ;)
                          --
                          Agnieszka z 7734
              • j.oker Re:gruntowanie?.... 14.10.05, 02:43
                ten-1 napisał:

                > z kobiety zeszlismy na sciany malowanie pendzlem i gruntowanie
                > nadodatek z gipsu ,co to za sciany sa z gipsu ?

                Sciany z płyt kartonowo -gipsowych sa swietnym produktem nadającym się do
                wykończenia wnętrz, budowania ścian działowych ,pozwala na dowolna aranżację
                wnętrz .Ten-1 gdzie ty mieszkasz skoro niewidzałes scian gipsowych ??
                a i wyczytałem w senniku co oznacza pedzel- nieprzyjemnosc w towarzystwie:))
    • adi_100 Re: jak traktowac kobieta ? 18.10.05, 11:13
      uwaga z boku
      to chyba jakis fenomen tego(??) forum - czym wiekszy prymityw tym wiecej wpisow
      do jego odkrywczego watku. patrz ten-1, lew i im podobni.
      czym bardziej prowokacyjne beztemacie, czym wiecej ortograficznych bledow, czym
      wiecej bezsensu w nieskladnie budowanych quasizdankach - tym wiecej wpisow,
      oburzonych odpowiedzi, zlosliwych komentarzy i tak w wiekszosci niezrozumialych
      dla autora watku.
      przykladow nie bedzie, wrazenie takie odnosze, z boku.
      i pewnie sie myle (jak to facet)

      --
      "pieklo jest ponizej nieba"
      (j.carroll)
      • adi_100 ps. 18.10.05, 11:15
        zmieniam tytul watku na :"jak traktowac tena i tenopodobnych"
        --
        "pieklo jest ponizej nieba"
        (j.carroll)
          • adi_100 Re: ps. 03.11.05, 18:44
            ten-1 napisał:

            > a najlepiej kochac mnie i dawac buzi jak sie mnie widzi

            nie skorzystam, niezaleznie od ewentualnego spotkania, na co (ufff) nie ma
            wiekszych szans


            --
            "pieklo jest ponizej nieba"
            (j.carroll)
        • agutek7734 Piekło jest ponizej nieba... 19.10.05, 09:29
          Wow czytasz Carrolla? uwielbiam jego książki, mam każdą z nich a szklana zupe
          nawet z jego autografem.

          Ale niezgadzam sie z twoja opinią, moze i ten jest troszke dziwny - ale kto nie
          jest. Zresztą nie zawsze trzeba polemizować na powaznie - odrobina rozrywki
          każdemu sie przyda.

          A co do błedów ortograficznych to robie je nieustajaco - taka wada - nikt nie
          jest idealny.

          Atena proponuje traktowac tak samo dobrze jak każdego innego - to że kogos nie
          rozumiemy nie oznacza że mamy go dyskryminować w jakikolwiek sposób.

          Pozdrawiam
          --
          Agnieszka z 7734
          • adi_100 Re: Piekło jest ponizej nieba... 03.11.05, 18:43
            a czytam, owszem, daleki jestem jednak od uwielbienia, to raz.
            draznia mnie bledy ortograficzne, bo odbieram je jako brak szacunku dla
            czytajacych, objaw rozleniwienia i tumiwisizmu, to dwa.
            chamstwo i brak taktu nigdy nie byl dla mnie wyznacznikiem szampanskiej zabawy,
            to trzy.
            i prosze mnie nie dyskryminowac za moje poglady (w jakikolwiek sposob), to
            cztery.

            pozdrawiam nieustajaco
            j.

            ps. gratuluje autografu mistrza, to piec

            --
            "pieklo jest ponizej nieba"
            (j.carroll)
      • j.oker Re: jak traktowac kobieta ? 18.10.05, 14:30
        adi_100 napisał:

        > uwaga z boku
        > to chyba jakis fenomen tego(??) forum - czym wiekszy prymityw tym wiecej
        wpisow
        >
        > do jego odkrywczego watku. patrz ten-1, lew i im podobni.
        > czym bardziej prowokacyjne beztemacie, czym wiecej ortograficznych bledow,
        czym
        >
        > wiecej bezsensu w nieskladnie budowanych quasizdankach - tym wiecej wpisow,
        > oburzonych odpowiedzi, zlosliwych komentarzy i tak w wiekszosci
        niezrozumialych
        >
        > dla autora watku.
        > przykladow nie bedzie, wrazenie takie odnosze, z boku.
        > i pewnie sie myle (jak to facet)
        >

        Tak wiec od dzis wszyscy chetni do załozenia nowego watku wysyłaja go
        najpierw do adi_100 celem rozpatrzenia ewentualnie sprawdzenia poprawnej
        pisowni :)))