Dodaj do ulubionych

Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja.

08.04.06, 10:11
Informuję wszystkich sympatyków tego wspaniałego radia z naszego czatu:
PRZETRWAMY I ZWYCIĘŻYMY!Szczec Boże.
Obserwuj wątek
    • cwi Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 08.04.06, 16:20
      Nie wiem czy działania watykańskiego Sekretariatu
      Stanu są perfidne czy nie. Jakś nie uważam, by akurat
      ta cecha szczególnie charakteryzowała księży kardynałów
      i biskupów papieskiej administracji...
      Ale ciekawi mnie: kogo lub co zwyciężycie???
    • laperla Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 08.04.06, 16:55
      baltazarze, moze sprobowalbys tam? :)
      & thx z gory.


      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21155
      www.religia.pl/forum100/forum/forum.php?which=inne
      www.space.tami.pl/viewforum.php?f=5
      www.kosciol.pl/forum/index.php
      www.webwweb.pl/?t=&m=podkat&id_p=1169
      itd , etc.
    • zielka Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 08.04.06, 16:56
      X. Ludwik Wiśniewski rzecze te slowa w dzisiejszej GW: "Radio Maryja może się okazać jednym z
      elementów wzmacniających proces laicyzacji w Polsce".

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3268558.html
      Odwagi, baltazarze13 ! dzialaj dalej, no i oczywiscie: szczesc B.
    • rdkm Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 10.04.06, 09:58
      Mam nadzieję,że Wasze radio szybko przestanie nadawać,bo przechodzicie sami
      siebie i wszelkie granice jakie są na tym świecie.Zajmijcie sie lepiej ludzmi
      chorymi i biednymi a o głodnych dzieciach już nie wspomę.Radio ma taką kase ,ze
      stać je na nakarmienie chociaż obrobiny takich dzieci.
          • baltazar13 Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 10.04.06, 21:37
            Komunikat Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie
            i Narodowi Polskiemu

            Jako członkowie Zespołu Wspierania Radia Maryja jesteśmy ostatnio zasypywani
            pytaniami o to, w jaki sposób wielomilionowa rzesza słuchaczy naszej rozgłośni
            (nazywana Rodziną Radia Maryja) może wspomóc to radio i jego ewangelizacyjną
            posługę.
            W odpowiedzi stwierdzamy, że obecnie szczególnie potrzebne jest nasze
            wspólnotowe włączenie się do modlitwy w intencji Radia Maryja. Emitowana
            ostatnio przez Radio Maryja prośba o. Tadeusza Rydzyka - dyrektora Radia Maryja
            - o gorącą, żarliwą modlitwę do Pana Boga w sprawach dotyczących naszej
            rozgłośni jest dla naszych działań ważnym drogowskazem. Wiemy przecież - mając w
            pamięci słowa Jana Pawła II kierowane do nas podczas Jego pielgrzymek do
            Ojczyzny - że najważniejszym, najistotniejszym orędziem papieskim jest wezwanie
            do modlitwy.

            W klimacie modlitwy wyrasta i rozwija się w każdym człowieku pragnienie
            poznawania prawdy i chęć życia w prawdzie. Warunki realizacji tego pragnienia
            stwarzane są - na miarę ludzkich możliwości - przez posługę Radia Maryja i
            współdziałających z tą rozgłośnią środków przekazu.

            Nic więc dziwnego, że obserwujemy stałe atakowanie Radia Maryja. Jest ono
            trwałym elementem walki z Kościołem katolickim. Występujące ostatnio nasilenie
            agresji świadczy wyraźnie o podjętej nowej, zorganizowanej akcji, która w
            zamyśle uczestniczących w niej ma doprowadzić do zdyskredytowania katolickiej
            rozgłośni.
            Obrzucanie Radia Maryja np. zarzutami o antysemityzm jest nie tylko
            rozpowszechnianiem kłamstwa i oszczerstwa o tej rozgłośni, ale wręcz odwracaniem
            uwagi od istotnych spraw i problemów, z którymi Polska musi się borykać. Kolejne
            ataki na rozgłośnię nastąpiły po wyemitowaniu felietonu red. S. Michalkiewicza;
            przypisanie temu wystąpieniu cech antysemityzmu jest zwyczajnym oszczerstwem.
            Przekazywania prawdy o organizowaniu medialnej przychylności opinii publicznej w
            świecie dla bezpodstawnych i krzywdzących roszczeń wobec Polski nie można
            kwalifikować jako wystąpienia antysemickiego. Treść tego felietonu warto
            porównać chociażby z szokującymi określeniami oraz niesprawiedliwą oceną zawartą
            w liście otwartym M. Edelmana, w którym zarzuca on naszej rozgłośni rzekome
            szerzenie antysemityzmu. Warto ją też porównać z treścią listu sygnowanego przez
            Światowy Kongres Żydów, będącego reakcją tej organizacji na polski projekt
            uściślenia nazwy obozu koncentracyjnego w Auschwitz.
            Rozpowszechniane są też opinie o jednostronnym zaangażowaniu Radia Maryja w
            sprawy polityki. Najpierw trzeba jednak zauważyć, że w codziennych audycjach
            informacyjnych i publicystycznych emitowanych przez publicznych i prywatnych
            nadawców wręcz uprawia się nagonkę na władze wybrane w Polsce w demokratycznych
            wyborach. Jakże często owe środki przekazu uczestniczą w rozpowszechnianiu
            nieprawdy, w formułowaniu bezpodstawnych ocen krytycznych, w burzeniu.
            Gdzież więc mogą spotkać się w rzeczowej i spokojnej dyskusji przedstawiciele
            rządu z wyborcami? Gdzież mogą przedstawić swój program, uzasadnić jego
            realizację? W takich sytuacjach jak opisana wyżej obowiązkiem katolickich
            środków przekazu jest zapewnienie elementarnego prawa do rzetelnej komunikacji
            społecznej, do prawdziwej informacji. To prawo należy się nam wszystkim wobec
            opanowania większości środków przekazu przez tzw. elity finansowe i polityczne.

            Szczęśliwie Maryja, Patronka naszej rozgłośni, obdarzyła nas takimi środkami
            przekazu, które służą Panu Bogu, Kościołowi, Polsce i Narodowi Polskiemu.
            Szczęśliwie dała te środki przekazu w ręce Ojców Redemptorystów, którzy odważnie
            czerpiąc z przesłania swego Założyciela, odpowiedzialnie formułują swoje zadania
            szerzenia Ewangelii Jezusa wśród najbardziej potrzebujących. Wyrażamy
            wdzięczność za tę posługę ewangelizacyjną Ojcom Redemptorystom z Ojcem
            Prowincjałem i Ojcem Dyrektorem na czele.

            Dopełnieniem naszej odpowiedzi na ataki skierowane przeciwko Radiu Maryja i
            Telewizji Trwam będzie nasza ofiarność w niesieniu pomocy finansowej tym środkom
            społecznego komunikowania. Taka pomoc jest również potrzebna. Nasza rozgłośnia
            jest przecież finansowana z naszych ofiar.

            Te wszystkie sprawy obejmowaliśmy na spotkaniu Zespołu Wspierania Radia Maryja
            naszą wspólną modlitwą oraz dyskusją i postanowiliśmy przedstawić w niniejszym
            komunikacie.
    • ewka5 Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 11.04.06, 02:55
      baltazar13 napisal:

      > Szczęśliwie Maryja, Patronka naszej rozgłośni, obdarzyła nas takimi środkami
      przekazu, /.../

      * Maryja??? Ciekawe, czy Maryja cos o tym wie...
      (Lepiej tego nie rozpowszechniac, bo jak sie Maryja dowie, to moze nie byc
      milo.)
      Fragmenty ciezko wypracowanych emerytur starszych ludzi, ktorym wode z mozgu w
      imie Boga sie czyni, stworzyly te rozglosnie.
      • basia.pelasia Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 11.04.06, 12:39
        ...to ja jednym podniose cisnienie, innych moze do
        smiechu doprowadze:) baltazara pozdrawiam radosnie:)

        Tego dnia sluzba zapomniala przygotowac papiezowi
        Benedyktowi XVI fonetycznego zapisu pozdrowie? dla polaków.
        Papiez patrzy, a tu na placu pelno bialo-czerwonych flag
        sygnalizujacych wieksza niz zwykle ilosc Polaków na placu,
        do których nalezy przemówic.
        Papiez siega po swoja stara biblie, przechowywanl
        od czasów mlodosci, w nadziei, ze znajdzie tam jakies
        zródlo inspiracji. Otwiera na chybil trafil patrzy... CUD,
        kartka z tekstem po polsku. Wyciaga ja i czyta:
        -Obroncy Westerplatte! Poddajcze sie! Dalsi opór nie ma sensu!
          • szumuszu Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 11.04.06, 23:15
            baltazar13 napisała:

            > Widzę że kampania nienawiści trwa nadal.

            Baltazarze

            a co to nienawiść? wyjaśnij proszę
            raz w końcu napisz o co Ci chodzi
            napisz za co sie modlisz ... odpuśc sobie przy tym słowa pomyslność czy za
            kogos... powiedz ZA CO ...
            czego oczekujesz od siebie
            czego oczekujesz od świata
            czego oczekujesz od Boga
            a moze dla odmiany opowiedz coś o swojej miłości
            może powiedz "JA" a nie "my" raz jeden ... hm?
            może niech raz jeden wygra w Tobie człowiek a nie członkowstwo w grupie
            może raz jeden pochyl się nad sobą a nie nad kimkolwiek
            może napisz coś, narysuj, zaśpiewaj a potem to opowiedz.. podziel się sobą z
            innymi
            może dowiesz się czegos o slowie "nienawiść", którego tak łatwo używasz
            może dowiesz się, że to, co postrzegasz jako atak jest obroną przed narzucaniem
            komukolwiek gdziekolwiek i jakiegokolwiek światopoglądu
            może otwórz swoje drzwi Chrystusowi...
            a drzwi innych zostaw w spokoju gdyż sa ich drzwiami...

            albo
            zostań duszpasterzem i nawracaj
            miej jednak wtedy odwagę rzec: przyszedłem Was nawrócić

            zdefiniuj się
            pozdrawiam
            ciejos
        • pikus Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 12.04.06, 11:46
          rdkm napisała:

          > Tu nie chodzi o nienawiśc,tylko radio kościelne powinno zajmowaśc sie wiarą i
          > miłościa do bliżniego a nie wbijać się w politykę i zarabianiem wielkiej kasy
          > na naiwnych ludziach.

          Zarabianiem, ale i traceniem...Ja musze powiedziec, ze po tym co ostatnio
          opublikowala Wyborcza, po czym sami Ojcowie Redemptorysci wszystko
          potwierdzili, to ja naprawde szczerze wspolczuje baltazarowi i wszystkim
          zwolennikom oraz milosnikom Radyja. Im sie wydawalo, ze jacys madrzy, oswieceni
          ludzie biora ich w obrone przed zlym swiatem, ze sobie ze wszystkim poradza,
          albo i Pan Bog pomoze... a tu taka wpadka. To juz mnie grzesznego Duch Swiety
          przed laty oswiecil, by nie zblizac sie do akcji taniejacego ESPEBEPE, a
          swiatobliwych Ojcow jakos nie. No i sprawa sie rypla- oczywiscie, cele i
          zamiary byly dobre, chciano pomnozyc majatek jak ten ewangeliczny sluga co
          pomnozyl talenty, no ale niestety nie udalo sie. I ta przykrosc, ze postapiono
          wbrew ustawie o zbiorkach publicznych, zgodnie z ktora jesli na cos zbieram, to
          nie moge pieniedzy przeznaczyc na co innego, nawet w jak najlepszych
          intencjach. Stocznia to nie przedsiebiorstwo budowlane. Ale moze fakt, iz
          Ojcowie do wszystkiego sie przyznali i nie probowali mataczyc, ze niby to nie
          te pieniadze tylko jakies inne, ze pozytywnie tu odrozniaja sie od wszelakich
          mafii, ktore jak wiadomo piora brudne pieniadze, zostanie przez nasz wymiar
          sprawiedliwosci potraktowany jako okolicznosc lagodzaca? Bo ze takie sledztwo
          bedzie miec miejsce, chyba nikt nie ma watpliwosci, prawda? Juz tam pan minister
          sprawiedliwosci, z partii z prawem i sprawiedliwoscia w tytule, odpowiednio
          sie tym zajmie. Nawet chyba nie bedzie potrzeba powolywac specjalnej
          komisji sejmowej jak w aferze Rywina, w koncu tam nic wlasciwie nie bylo
          jasne, a tu wszystko jest jasne, no i przyznanie sie jest korona dowodow.
          Tu trzeba podkreslic zaslugi Gazety, ktora ujawniajac kolejna afere moze
          przyczynic sie do obalenia kolejnej ekipy rzadzacej. Nic tak nie podwaza
          zaufania jak sprawy finansowe, zwlaszcza gdy chodzi o wyludzanie od
          biednych i naiwnych. Tak, naprawde mi ich szkoda. I Baltazara tez.

          Pikus
        • baltazar13 Bardzo trafna obserwacja profesora Wolniewicza 12.04.06, 11:51
          Myślę że ta wypowiedz w pełni oddaje to co sądzę o zaistniałej sytuacji.Mam
          nadzieje że ktos po przeczytaniu tego tekstu troszke pomyśli i się
          zastanowi,zamiast próbować robić publiczną psychoanalizę mojej postaci lub pisać
          inwektywy pod moim adresem i sympatków RM. Szczęśc Boże.

          Prof. dr hab. Bogusław Wolniewicz:

          Społeczny Zespół ds. Etyki Mediów zrodził się z potrzeby siły, z faktu, że chce
          się nałożyć w Polsce kaganiec na swobodę publicznej dyskusji, czyli chce się
          wprowadzić ukrytą cenzurę. A organem takiej cenzury staje się, i to coraz
          wyraźniej, ta tak zwana Rada Etyki Mediów. To jest jeden z forsowanych dziś
          usilnie pseudoautorytetów, autorytetów z urzędniczej nominacji - mówi się: "Ty
          będziesz autorytetem i my ciebie wypromujemy". Otóż my chcemy przeciwstawić się
          tym roszczeniom, a przynajmniej spróbować im się przeciwstawić.
          Nasz zespół nie uważa siebie za żaden autorytet i do żadnego autorytetu nie
          pretenduje, jest to jedynie wolny głos obywatelski, który chce wyrażać i
          uczucia, i aspiracje wielu naszych rodaków w kraju i na obczyźnie. To oni, nasi
          rodacy są autorytetem. My ten zespół najwyżej możemy stanowić o tyle, o ile oni
          stoją za nami i o ile ich uczucia wyrażamy. Właśnie widzimy wielki bezpardonowy
          atak na Radio Maryja. To już czwarty taki na przestrzeni ostatnich 10 lat, bo
          pomniejszych nie liczę. Odczekano równo rok od śmierci Ojca Świętego Jana Pawła
          II, który nad tym Radiem trzymał swoją opiekuńczą dłoń. Przystąpiono teraz do
          akcji na całego, i to zaraz następnego dnia - 3 kwietnia; 2 kwietnia była
          rocznica. 3 kwietnia zaczęła się akcja. A za pretekst posłużył felieton pana
          redaktora Michalkiewicza. W tym dniu - to był poniedziałek - ta tak zwana Rada
          Etyki Mediów wyraziła "oburzenie językiem nienawiści i prymitywnego
          antysemityzmu", jakiego używa się na falach Waszej rozgłośni. (...) W czwartek
          ukazał się w prasie list otwarty pana Marka Edelmana, w którym zarzuca on
          Waszemu radiu - tu znowu cytuję - że szerzy ksenofobię, szowinizm i
          antysemityzm, że niektóre Wasze audycje nie odbiegają od hitlerowskiego
          "Sturmera". To był czwartek. W piątek zostało upublicznione wystąpienie
          nuncjusza do Episkopatu, a "Rzeczpospolita" powiadomiła o tym na czołowym
          miejscu pierwszej strony wołowymi literami tytułu "Watykan mówi dość". I ten
          tytuł tuż nad zdjęciem Ojca Dyrektora pochylonego w studiu nad konsolą, a zaraz
          obok figury Matki Bożej Fatimskiej. Jak widać - ufam, że wszyscy Państwo to
          widzą - atak na Radio Maryja wszedł w nową fazę. Na nową jakość. (...) Ja z
          Markiem Edelmanem polemizować nie będę. (...) Muszę i chcę natomiast coś
          powiedzieć o wciąganiu w akcję przeciw Wam Watykanu. Ale znów nie po to, żeby
          polemizować z listem stamtąd. To nie jest moją intencją.
          (...) Ja chcę tutaj dać tylko wyraz pewnemu złemu przeczuciu, które mnie przy
          tym nachodzi. Otóż powody ataku na Radio Maryja są dwa: jednym jest to, że łamie
          ono samym swoim istnieniem monopol lewackich mediów w Polsce. To jest sprawa
          jasna. Ale prócz łamania monopolu Wasze Radio łamie też pewne tabu. Stara
          maksyma głosi: De mortibus nihil nisi bene (O zmarłych nic, chyba że dobrze). A
          teraz pojawiła się nowa maksyma: O Żydach nic, chyba że dobrze. Nie wolno na ten
          temat powiedzieć nic krytycznego, nie popadając automatycznie - taki mechanizm,
          tak działa automat - pod anatemę antysemity, a może jeszcze i rasisty. Immunitet
          ma tu być całkowity. Ludzie, proszę Ojca, tej anatemy panicznie się boją. A Wy
          się nie boicie. Naród żydowski ma oczywiście swój interes. My to dobrze wszyscy
          rozumiemy. Ale Naród Polski też ma swoje interesy i one z tamtymi interesami
          bynajmniej nie zawsze są w zgodzie. (...)
          I Wy się od tego nie uchylacie, od tego opowiedzenia się. Według tego, co
          słucham - a słucham Was od paru lat - grzecznie i oględnie, ale zarazem
          stanowczo stajecie w takiej sytuacji na gruncie polskiej racji stanu. Zdawałoby
          się, że sama przez się zrozumiała, a tymczasem to jest właśnie złamaniem tabu.
          Otóż zmierzam do tego mojego złego przeczucia, o którym wspomniałem, do tego
          służy to wszystko, co mówię. Otóż nikt na świecie nie boi się epitetu antysemity
          tak przeraźliwie jak Niemcy. I boją się oczywiście nie bez powodu, bo wiedzą, co
          zrobili. Niemcy to wielki charakter. Ale III Rzesza przetrąciła im kręgosłup
          moralny. I ten kręgosłup nie zrósł im się do dzisiaj. I ich to złamane miejsce
          boli. Ten złamany kręgosłup boli. Jest moim zdaniem pewną nikczemnością stale
          tych Niemców w to bolące miejsce urażać, stale ich tam szturchać. I w ten
          sposób, proszę Ojca, doszliśmy do mojego przeczucia w sprawie owego listu z
          Watykanu. Już zaraz kończę. Wyjawiam to swoje przeczucie z dużym wahaniem i
          podkreślam, że czynię to wyłącznie na moją odpowiedzialność. Otóż rośnie we mnie
          straszne podejrzenie. Podejrzenie, że ci, którzy ten nowy atak na Was
          organizują, próbują wykorzystywać fakt, że nowy Papież jest Niemcem i że
          ogromnie trudno musi mu być stanąć otwarcie w obronie kogoś, kto przez media, a
          może i przez jakąś część jego otoczenia, został okrzyczany antysemitą.
          Sapienti... Mądrej głowie dość dwie słowie. Powiedziałem Ojcu i Państwu, którzy
          nas słuchają szczerze, co myślę w tej sprawie. Niech mi to będzie policzone, jak
          nie na tym świecie, to może na tamtym.
              • wizytor Bog i Nienawisc! 13.04.06, 03:06
                Baltazarze.

                Porozumienie jest procesem racjonalnym. Ze wszystkich powyzszych wypowiedzi
                jedynie Twoje nie sa racjonalne.

                Mozna nie zgadzac sie z opiniami i krytykowac poglady ktore uwaza sie za
                falszywe ale nie nalezy atakowac osoby ktora je glosi. Powinno sie szanowac i
                okazywac respekt osobie ktora reprezentuje inne poglady nawet jezeli sami sie z
                tymi pogladami nie zgadzamy. To elementarna zasada dyskusji i porozumienia.

                Nie widze szans porozumienia z kims, kto krytyke nazywa nienawiscia a osoby
                krytykujace obrzuca wyzwiskami.

                wizytor.
            • wizytor Re: Bardzo trafna obserwacja profesora Wolniewic 13.04.06, 02:15

              Nigdy wczesniej nie spotkalem sie z opiniami Prof. Wolniewicza wiec poszedlem do
              Google'a i natychmiast znalazlem relacje dotyczaca innej wypowiedzi Profesora na
              temat cenzury. Pozostawiam bez komentarza.

              w_


              W dniu 24 stycznia 2004 r. odbyło się w Domu słowa w Toruniu sympozjum pt.
              “Oblicza wolności słowa”. Ego organizatorem była Wyższa Szkoła Kultury Medialnej
              i Społecznej. W jego trakcie wystąpił prof. Bogusław Wolniewicz, logik i filozof
              z Uniwersytetu Warszawskiego. Skrytykował on ostro liberalizm i libertynizm.
              Stwierdził, ze cała nasza cywilizacja, w tym demokracja wspiera się na “ławie
              chrześcijaństwa”. Walka z chrześcijaństwem godzi zatem, stwierdził w całą
              cywilizację. Jeżeli usuniemy te chrześcijańskie podwaliny demokracja straci sens
              i zacznie być czynnikiem przeciwko człowiekowi. Profesor uznał, że obowiązkiem
              wszystkich ludzi dobrej woli jest wprowadzenie cenzury, która chroniłaby
              chrześcijaństwo, uniemożliwiała bluźnierstwa i wszelkie wypowiedzi niemoralne.
              Proponował cenzurę już “po fakcie”, a zatem wprowadzenie surowych kar za
              złamanie tych zasad. Mówił, wiec głośno i odważnie o tym o czym powinni mówić (a
              nie mówią) katolicy.
              Sala reagowała oklaskami. Faktycznie, chwała Profesorowi za te wypowiedzi."

              (www.krajski.com/987stwol.htm)
                • baltazar13 Re: Bardzo trafna obserwacja profesora Wolniewic 13.04.06, 11:23
                  No cóż, apel o porozumienie pozostaje bez echa .Dobrze to obrazuje nienawistne
                  podejscie niektórych osób, do polskiego katolizyzmu i RM.Przykre jest, że tyle
                  zła w waszych sercach.Szczęśc Boże.

                  P.s Wizytor nie wiem czy wiesz, że profesor Wolniewicz jest ateistą.Popatrz na
                  jego wypowiedzi przez ten pryzmat może da ci to do myślenia.Jesli jednak
                  pomyslec nie chcesz to przynajmniej przytaczaj pełne jego wypowiedzi ,a nie
                  zmanipulowane i okrojone przez komuno-liberalne media.Przytaczanie całych
                  wypowiedzi jest podstawą obiektywizmu.
                  • hania37 Re: Bardzo trafna obserwacja profesora Wolniewic 13.04.06, 12:10
                    Baltazarze,jestem Polką,jestem katoliczką,a mimo to uważam,że to RM sieje
                    nienawiść.Mało tego,mam dziwne wrażenie,że zarówno RM,jak i Twoje wypowidzi z
                    katolicyzmem niewiele mają wspólnego.Nie jestem znawczynią teologii,ale już w
                    przedszkolu słyszałam na religii,że dla katolika najważniejszym przykazaniem
                    jest przykazanie miłości.Ten kto go przestrzega,nie złamie innych,bo właśnie
                    przykazanie miłości zawiera wszystkie inne w sobie.Bliźni to także ten,kto nie
                    wierzy,lub wierzy w co innego.Gdzie w was ta miłość bliźniego?Gdzie
                    przebaczenie?Zostawiam Cię z tymi pytaniami przed najważniejszym dla katolika
                    świętem.
                    • baltazar13 wypowiedz o.Rydzyka 13.04.06, 12:24
                      Haniu niech odpowiedzia na twe pytanie będzie przedświąteczna wypowiedz
                      o.Rydzyka,która pozwolę sobie zacytować:

                      Oświadczenie o. Tadeusza Rydzyka CSsR

                      Przeżywamy Wielki Tydzień, kontemplujemy mękę, śmierć i zmartwychwstanie naszego
                      Odkupiciela, który umiłował nas aż do pozostania z nami w Eucharystii i
                      kapłaństwie, do umywania nóg uczniom, do doświadczenia zdrady od najbliższych,
                      do męki i śmierci na krzyżu. Padamy na kolana i na miłość bez granic odpowiadamy
                      naszą miłością.
                      W tych szczególnych dniach następuje w naszej Ojczyźnie - nie pierwszy raz w
                      czasie wielkich wydarzeń religijnych - manipulacja, by zakłócić, zneutralizować
                      godne przeżycie największych świąt katolickich. W mediach liberalnych nastąpił
                      kolejny zmasowany atak udających obronę Kościoła i Polski na Radio Maryja. W
                      atakach tych rozpowszechnia się jak zwykle bardzo poważne oszczerstwa - od
                      przestępstw finansowych, przez nieposłuszeństwo Kościołowi, uprawianie polityki,
                      ksenofobię, do antysemityzmu. W tej ostatniej kampanii posłużono się tekstem
                      jednego z felietonistów, by na cały świat rozpuszczać wymienione oszczerstwa, a
                      przy tym zarzucono nam język hitlerowski. Nikt z rzekomych obrońców Kościoła,
                      tolerancji, Polski tym się nie zainteresował.
                      W Radiu Maryja uczymy wzajemnej miłości, do której wyzwala pełna prawda. W Radiu
                      Maryja jest otwarty mikrofon, by móc jak ludzie wolni prowadzić dialog na tematy
                      dotyczące całej rzeczywistości, w której żyjemy. Wypowiadający się odpowiadają
                      za swoje słowa. Nie możemy wprowadzać zniewolenia cenzurą czy autocenzurą, czego
                      doświadczaliśmy w czasach totalitaryzmu. Jeżeli kogoś dotknęły wypowiedziane u
                      nas słowa jednego ze znanych polskich felietonistów, to jest nam bardzo przykro.
                      Nikt nie miał zamiaru wyrządzić komukolwiek jakiejkolwiek przykrości czy szkody.
                      Szanujemy każdego człowieka, niezależnie od narodowości, stanu, wieku, rasy czy
                      religii. Czy jednak nie jest krzywdą stawianie zarzutów antysemityzmu i rzucanie
                      w mediach w Polsce i świecie wielu oszczerstw na Radio Maryja i poszczególnych
                      ludzi w nim posługujących? Czy nie można prowadzić dialogu na siłę argumentów,
                      zamiast używać argumentu terroru medialnego? Jeśli u nas została powiedziana
                      nieprawda, dobrze byłoby to pokazać, a my chętnie to wyjaśnimy. Inaczej jest to
                      robienie wielkiej burzy - po to, by osiągnąć ukryty cel, znany tylko manipulatorom.
                      Zbliżają się Święta Wielkiej Nocy. Życząc wszystkim wielu łask, pokoju serca,
                      spotkania w żywej wierze Zmartwychwstałego, przebaczamy wszystkim czyniącym nam
                      zło, a także prosimy o przebaczenie naszych błędów. Życzymy też wszystkim
                      dobrego duchowego przygotowania się na przyjazd do naszej Ojczyzny Piotra
                      Naszych Czasów, Ojca Świętego Benedykta XVI. Uczyńmy wszystko, by zamieszkały
                      między nami pokój, wzajemny szacunek, miłość, pragnienie budowania wspólnego
                      dobra. Niech nic i nikt nas nie dzieli, bo jesteśmy wierzący i stoją przed nami
                      wielkie zadania, których tylko w zjednoczeniu możemy dokonać.

                      Cierpiący i zmartwychwstały Chrystus niech będzie naszą mocą i nadzieją. Módlmy
                      się za siebie nawzajem.
                              • baltazar13 Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 00:30
                                Nie pogorszyło, a polepszyło się i wybory nic tu nie zmienią.

                                1.Krzyże w szkołach,sądach,sejmie i wielu instytucjach państwowych.
                                2.Kapelani w wojsku.
                                3.Rosnące znaczenie mediów katolickich.
                                4.Biskupi jako autorytety moralne w mediach.
                                5.Politycy prawie wszystkich opcji podkreslający znaczenie koscioła w zyciu państwa.
                                6.Nauka religi w szkołach publicznych.
                                7.Ustawa antyaborcyjna.
                                8.Stała obecnosc tematyki religijnej w mediach państwowych i prywatnych.
                                9.Kult JP2.
                                10.Sluby konkordatowe.

                                to tylko niewielki wycinek rzeczywistosci,w której żyjemy.Widac wiec jasno że zmierzamy w kierunku państwa wyznaniowego.Pozwala to z optymizmem patrzec w pszyszłosc. Szczęśc Boże.
                                • hania37 Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 06:58
                                  Baltazarze,czy nie przyszło ci do głowy,że państwo wyznaniowe,zwłaszcza w w
                                  formie jaką ty sobie wyobrażasz,godzi w uczucia Polaków,którzy mają inny
                                  światopogląd?W naszym kraju jest całkiem sporo ludzi innych wyznań czy w ogóle
                                  nie wyznających zadnej religii.Co dla nich?Co z tymi,których rażą,albo nawet są
                                  bluźnierstwem, symbole religijne pałętajace się wszędzie?Co z nauką innych
                                  religii?Dlaczego narzuca się jedną wiarę właściwie na siłę.Nie wiem
                                  dlaczego,ale od jakiegos czasu zewsząd zalatuje mi swądkiem średniowiecza,a to
                                  mnie troche przeraża
                                      • rdkm Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 08:29
                                        Jeżeli o krzyze w miejscach publicznych to jestem zdania,że nie powinno ich
                                        bych,mamy w polce rózne religie i powinniśmy jako katolicy być bardziej
                                        tolerancyjni,a nie myśleć tylko o sobie.W szkołach również są dzieci innych
                                        wyznań i może warto pomysleć o nich.Kościół powinien być kościołem a Radio
                                        Maryja zamienia sie w partie polityczną,zbijającą okropna kasę.Jestem tylko
                                        ciekawa na co ja Rydzyk wyda,bo napewno nie na biebnych i potrzebujących,od
                                        takich to On zbiera tą kase.
                                        • hania37 Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 08:37
                                          Rdkm,powoli...Mieszasz trochę:-)RM nie ma nic wspólnego z partią
                                          polityczną.Wykorzystuje partie polityczne,owszem,do swoich celów.Ale tu raczej
                                          nie o polityke chodzi.Pieniądze tak,zbiera,głównie od ludzi biednych.Myślę
                                          jednak,że chodzi tu bardziej o taki mechanizm,jaki działa w sektach.Przywiązuje
                                          tych ludzi,daje im poczucie współdziałania i satysfakcję.A,że przy okazji
                                          nabija kabzę guru to inna rzecz:-)
                                          • baltazar13 Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 08:58
                                            Haniu traktowanie wielkiej rodziny RM jako masy durniów niezdolnych do samodzielnego myslenia i nazywanie ich sektą jest głęboko nieuczciwe i krzywdzące.Poruszasz się w obszarze ogólników nie przytaczając rzeczowych argumentów popartych konkretnymi faktami, a to powoduje że sprawiasz wrażenie osoby uprzedzonej do ogromnej grupy ludzi.Od uprzedzen i niechęci juz tylko krok do nienawisci.Wez to pod uwage -prosze.Szczęść Boże.
                                            • hania37 Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 09:25
                                              Baltazarze,może nie przytaczam sążnistych artykułów,czy wypowiedzi innych,ale
                                              posługuję się własnym rozumem.Nie jestem wierną słuchaczka RM,więc trudno mi
                                              posługiwac się cytatami.Odeślę cię jednak do tego co pisał i mówił JPII
                                              (pozwól,że nie będę cytować,ale jest tego naprawdę dużo).Wiele z tego co On
                                              mówił jest tak sprzeczne z tym co głosi RM,że naprawdę trudno mi,nawet przy
                                              najlepszych chęciach,uznać RM za coś innego niż zalążek sekty.Nie ma tu mowy o
                                              uprzedzeniach.Jestem katoliczką i w życiu staram się kierować watrościami
                                              dekalogu.Ale z domu wyniosłam przekonanie,że każdy ma prawo do swoich poglądów
                                              i staram się to szanować.RM odmawia tego prawa zarówno mi jak i wszystkim
                                              myślącym inaczej.Nie mogę się z tym zgodzić,ale do nienawiści stąd bardzo
                                              daleka droga.To,co napisałeś w swoim poście,to manipulowanie słowami i rodzaj
                                              sofistyki:-) którego nie lubię.Baltazarze,powiedz czasami coś naprawdę od
                                              siebie proszę:-) A rodziny RM nie uważam za masE durniów,tylko za ludzi
                                              umiejętnie zmanipulowanych,albo takich,którzy pozwolili sie zmanipulować.Maja
                                              do tego prawo.Ja też chcę mieć prawo myślec po swojemu.Zyj i pozwól żyć innym
                                              Baltazarze:-)
                                        • rdkm Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 09:59
                                          Mam nadzieję,ze kiedys otworzą Ci się oczy i zobaczysz to czego narazie duzo
                                          ludzi nie widzi w O.Rydzyku.Hania ma rację,ze ludzie nieswiadomie sa
                                          manipulowani.A za wszelką cene nie zmienisz zdania innych ludzi,bo nie każdy
                                          jest zaslepiony RM.Myslę ,ze powinniśmy posłuchać nieraz innegom radia z fajną
                                          muzyką i się poprostu WYLUZOWAĆ.
                                          • freya Re: Polska państwem wyznaniowym. 20.04.06, 11:24
                                            Nie wiem, dlaczego się spieracie z baltazarem. On ma, niestety, rację: Polska
                                            JEST państwem wyznaniowym. Konkretnie katolickim, co dla obywateli innych
                                            wyznań, bądź ateistów, bądź takich, którzy preferują po prostu państwo laickie,
                                            jest szczególnie przykre.
                                        • wizytor Re: Polska państwem wyznaniowym. 21.04.06, 01:35
                                          Haniu,

                                          to tylko retoryczny trick zwany 'retorsio argumenti' i polegajacy na odwroceniu
                                          ostrza argumentu w strone tego, ktory go uzyl. Napisalem to umyslnie zeby
                                          uswiadomic Baltazarowi bezsens jego walsnych slow.

                                          Mamy w kraju spora grupe (nie wiekszosc) ktora chcialaby wprowadzic panstwo
                                          ideologiczne i decydowac o wszystkich aspektach zycia i o tym kto jest dobry a
                                          kto zly a jezeli komus sie to nie podoba to powinien sie zamknac albo wybrac
                                          sobie inny kraj. Czy tego juz kiedys nie slyszelismy?
                                          Od setek lat nietolerancja zmusza ludzi do emigracji a inne narody przyjmuja ich
                                          chetnie i bogaca sie ich praca i tworczoscia. Czy nie bylo by lepiej gdyby ci co
                                          tak mysla wybrali sobie inny kraj? Niestety, to nie nastapi bo kto by ich przyjal?

                                          wizytor.
                  • wizytor Re: Bardzo trafna obserwacja profesora Wolniewic 21.04.06, 03:44
                    Baltazarze,

                    Wiernie przytoczylem relacje na temat wypowiedzi profesora Wolniewicza,
                    opuscilem tylko komentarz osoby skladajacej te relacje, ktory moim zdaniem jest
                    zenujacy. Zostawilem link do strony zrodlowej zeby kazdy kto chce mogl sobie tam
                    zajrzec i przeczytac oraz wyciagnac swoje wlasne wnioski. Twoje oskarzenie o
                    brak obiektywizmu jest chyba nieuzasadnione, czyzbys byl nieobiektywny?

                    Zatrzymam sie chwileczke przy osobie profesora i jego pogladach. Wolniewicz jest
                    emerytowanym profesorem filozofii Uniwersytetu Warszawkiego gdzie zajmowal sie
                    logika i filozofia religii ale w jego wypowiedziach widze powazne braki w jednym
                    i drugim. Ateizm opiera sie na przekonaniu ze Boga nie ma. Nie rozumiem w jaki
                    sposob osoba zajmujaca sie filozofia religii a wiec doskonale obeznana z tym
                    pojeciem, jego znaczeniem i historia, moze glosic ze jest ateista skoro nie ma
                    zadnego dowodu na to, ze Bog nie istnieje. Poprawnym filozoficznie okresleniem
                    bylby agnostyk lub racjonalista ale skoro Wolniewicz nazywa siebie ateista to
                    znaczy, ze jest przekonany o tym, ze Boga nie ma. Skoro uwaza, ze Boga nie ma to
                    jak uzasadnia religie? Przeciez religia bez Boga staje sie tylko przesadem a
                    profesor Wolniewicz chce jej bronic drakonska cenzura i surowo karac za
                    naruszanie tej cenzury. Ale z drugiej strony, gdy Rada Etyki Mediow, organizacja
                    spoleczna bez zadnej mocy wykonawczej a nawet doradczej, krytykuje niektore
                    aspekty programow RM to profesor nazywa to dlawieniem swobody publicznej
                    dyskusji i proba wprowadzenia ukrytej cenzury. Dziwna logika.
                    Podejrzewam, ze gdyby tytuly naukowe nie byly nadawane dozywotnio lecz mogly byc
                    weryfikowane przez akademie, ktore je nadaly to pan Wolniewicz swoj by juz utracil.
                    Caly ten incydent jest tylko drobnym epizodem w zacmieniu umyslowym, ktore w tej
                    chwili przez Polske przechodzi, i przejdzie...

                    Nie dajmy sie zniewolic!

                    wizytor.


                    --
                    PS. Baltazarze. Kilkakrotnie wspomniales o jakims porozumieniu ale nie napisales
                    co masz na mysli. Twoje wypowiedzi skladaja sie glownie z komunalow i cytatow, i
                    nie brakuje w nich oskarzen i wyzwisk. A moze napisalbys kilka linijek od
                    siebie, o tym o co Ci wlasciwie chodzi i okreslil to, co nazywasz porozumieniem?

                    w_
    • oldpiernik Próba (nie)zrozmienia 21.04.06, 15:04
      Jakie jest największe przykazanie?
      Zapytałem siebie, by upewnić się, czy jeszcze jestem katolikiem.
      W moim przekonaniu, nadal jestem.
      Czytając ten wątek popadłem na nowo w zwątpienie.
      Jakie jest największe, najważniejsze przykazanie wyznawców Jedynego?
      Zajrzałem do źródeł.
      Znalazłem.
      "Będziesz miłował."
      Obdarzony przez Stwórcę niewielkim, acz zobowiązującym talentem myślenia,
      szukam w wypisanych wcześniej postach czegoś, co pomogłoby mi zrozumieć, o co
      chodzi "obrońcom" RM. Szukam z równym zapałem, na czym polega "perfiny atak" na
      owąż rozgłośnię.
      Dla zachowania właściwych proporcji w spojrzeniu na oba cele poszukiwań,
      powracam wytrwale do tego cudownego motta: "Będziesz miłował."
      I nie rozumiem.
      Swoboda wypowiedzi i swoboda krytyki tejże rodzą napięcia, fakt.
      Czy swoboda może być perfidna?
      Cha!
      Tu obudził się świecki fragment krytycznego umysłu.
      Podrzucając starą maksymę, bodaj szkół rzymskich: "Słowa uczą, przykłady
      pociagają."
      No tak, to jest jakieś natchnienie. Może w całość jakoś to zlepić...

      "Będziesz miłował - słowa uczą, przykłady pociągają."

      Przyłożyłem dłonie do skroni, czyżby to mogło być aż tak proste?
      Więc śladem kilku znanych i najczęściej przytaczanych cytatów:
      "Niech mowa wasza będzie tak-tak, nie-nie."
      "Po uczynkach ich poznacie."
      "Jak mierzysz, tak ci w czwórnasób odmierzą."
      Taaaak...
      Więc, do rzeczy. A może da capo...
      BĘDZIESZ MIŁOWAŁ

      Skoro RM, mianując się rozgłośnią katolicką, głosi miłość Boga i bliźniego, to
      na pewno głosi ją w sposób niesprzeczny z zachowaniem swoich moderatorów,
      obrońców, słuchaczy i gości, bo przecież inaczej nie może.
      Zatem miłośc bliźniego, ofiarowana bliźniemu, nie będącemu katolikiem, który
      przypadkiem słucha tej rozgłośni, nie może być źródłem perfidnych ataków z jego
      strony.
      Czyżby więc całość była tylko efektem nierównomiernego rozdziału niektórych
      talentów wśród stworzenia? Nieporozumieniem niegodnym poświęcanej mu uwagi?
      Przyznaję, zasępiłem się okrutnie.
      Może zbytnią ufność pokładam w talentach sobie powierzonych.

      OLDZAGUBIONY
      • pikus Re: Próba (nie)zrozmienia 24.04.06, 18:14
        oldpiernik napisał:

        > Jakie jest największe przykazanie?
        > Zapytałem siebie, by upewnić się, czy jeszcze jestem katolikiem.
        > W moim przekonaniu, nadal jestem.
        > Czytając ten wątek popadłem na nowo w zwątpienie.
        > Jakie jest największe, najważniejsze przykazanie wyznawców Jedynego?
        > Zajrzałem do źródeł.
        > Znalazłem.
        > "Będziesz miłował."

        Jest tez takie przykazanie jak: "Nie mow falszywego swiadectwa przeciwko
        blizniemu swemu". I wydaje mi sie, ze z nim to Rydzykowe media maja wielkie
        problemy. Na przyklad z dzisiejszego Naszego Dziennika:

        Wydaje się, że debata na temat tzw. praw homoseksualistów wkracza w nowy etap.
        Wpływowe lobby homoseksualne za wszelką cenę chce wymusić akceptację
        dewiacyjnych zachowań, by traktowano je jako "normalny" element pejzażu
        społecznego. Coraz częściej także mówi się o "prawie" takich związków do
        adopcji dzieci, a zatem do zalegalizowania pedofilii.

        Niekoniecznie jestem zwolennikiem adopcji dzieci przez pary
        homoseksualne, ale sugerowanie, iz gdyby mogly one je adoptowac,
        oznaczaloby to "zalegalizowanie pedofilii", jest wlasnie mowieniem
        falszywego swiadectwa. Te dwie sprawy nie maja ze soba nic wspolnego.
        Mozna nawet powiedziec, ze pedofilia w rodzinie "homoseksualnej" bylaby
        mniej prawdopodobna niz w w rodzinie "hetero", bo taki uklad bylby
        silniej kontrolowany spolecznie. Mamy tu niedopuszczalne utozsamienie
        homoseksualizmu z pedofilia, co jest po prostu wciskanie ludziom ciemnoty
        i szczucie jednych na drugich. Takie to "milowanie", Old Pierniku.

        Pikus jeszcze katolik w swoim przekonaniu :)

        • baltazar13 Re: Próba (nie)zrozmienia 25.04.06, 00:24
          Homoseksualizm jest wynaturzeniem prowadzącym do patologii,tak więc logicznym
          następstwem wychowania dziecka w rodzinie homoseksualnej może być inna patologia
          np.pedofilia.Nie ma tu sprzecznosci jak widać,więc o dawaniu fałszywego
          swiadectwa i szczuciu jednych na drugich mowy tu być nie może.Jak cos następnym
          razem pikus chlapniesz głupiego, to wczesniej się trochę zastanów.Szczęśc Boże.

          PS.Swoją drogą ciekawe czy chciałbys np żeby nauczycielem twojego dziecka w
          szkole był homoseksualista?? Naprawde nie widział bys tu zagrozenia???
          • hania37 Re: Próba (nie)zrozmienia 25.04.06, 07:13
            Homoseksualizm nie jest ani patologią,ani,jak to określiłeś,wynaturzeniem.Mój
            syn przez wiele lat miał nauczyciela homoseksualistę(miał człowiek odwagę
            głośno się przyznać do tego:-)).To jeden z najlepszych pedagogów jakich znam.
          • yosemitesam Re: Próba (nie)zrozmienia 25.04.06, 14:25
            Mnie też w ogólniaku nauczał homoseksualista. A co ciekawe przez długi czas my,
            uczniowie nic o tym nie wiedzieliśmy. Gość zachowywał się jak każdy przeciętny
            heteryk, ba, był naprawdę dobrym pedagogiem.
            • wizytor Re: Próba (nie)zrozmienia 26.04.06, 01:18

              Czy nauczyciel homoseksualista uczacy chlopcow jest bardziej niebezpieczny od
              nauczyciela heteroseksualisty uczacego dziewczynki? Czy orientacja seksulana
              przesadza o czlowieku?

              Wolalbym zeby nauczycielem mojego dziecka byl homoseksualista niz ktos kto
              powolujac sie na milosc blizniego i wyzsza moralnosc faktycznie szerzy
              nietolerancje i koltunstwo.

              wizz_
              • baltazar13 Re: Próba (nie)zrozmienia 26.04.06, 13:03
                Wizytorze wg. mnie i osób podobnie myślących jak ja ,homoseksualizm jest
                dewiacją,zboczeniem i wynaturzeniem(gdyż pociąg seksualny do osób tej samej płci
                nie jest czyms normalnym i naturalnym) na równi z innymi zboczeniami jak
                zoofilia,pedofilia itd.Ja w przeciwieństwie do Ciebie i Hani ,uważam że uczyc i
                wychowywać dzieci i młodzież powinny osoby normalne ,a nie zboczeńcy.Jesli tobie
                to nie przeszkadza to twoja sprawa i twój problem.Proszę jednak abys pod
                płszczykiem żle pojętej tolerancji nie próbował legitymizować patologii.
                • wizytor Re: Próba (nie)zrozmienia 27.04.06, 09:08
                  Baltazarze,

                  W sredniowieczu epileptykow uwazano za opetanych przez szatana i palono na
                  stosach a osoby ktore odwazyly sie temu sprzeciwic oskarzano o konszchty z
                  Lucyferem.
                  Czy wiesz, ze Swiatowa Oraganizacja Zdrowia juz od dawna nie klasyfikuje
                  homosekualizmu jako zboczenie? Stanowisko WHO w tej sprawie odzwierciedla
                  opinie wspolczesnej neurofizjologii mozgu oraz wiekszosc opinii publicznej w
                  krajach zaawansowanych cywilizacyjnie.
                  Homoseksualizm nie jest wiekszym zboczeniem niz np. daltonizm, dotyczy tylko
                  innej sfery. Osoby dotkniete jednym lub drugim nie staja sie automatycznie
                  zboczencami bo o zboczeniu decyduje nie orientacja seksualna ale sposob
                  realizowania popedu plciowego. Mozna byc moralnym homoseksualista i mozna byc
                  amoralnym heterykiem.
                  Patologia spoleczna jest natomiast szerzenie nienawisci do mniejszosci
                  seksualnych lub rasowych i powinno byc zakazane.

                  wizytor_
                  • baltazar13 Re: Próba (nie)zrozmienia 27.04.06, 09:43
                    Wizytorze,
                    w wydanym przed dwu laty, sygnowanym przez Uniwersytet Jagielloński, podręczniku psychopatologii ,homoseksualizm zamieszczony jest w dziale patologicznych form życia seksualnego, jako parafilia, czyli zboczenie. Polecam zapoznanie sie z tym tekstem.Czy twierdzisz że srodowiska profesorskie UJ sa siedliskiem kołtuństwa i ciemnogrodu???Takich publikacji jest cała masa,wiec jak widzisz w swiecie naukowym nie ma zgodnosci co do genezy tego wg.mnie -zboczenia.Szczesc Boże.
                    • wizytor Re: Próba (nie)zrozmienia 28.04.06, 01:20
                      Baltazarze,

                      Od 1991 roku Swiatowa Organizacja Zdrowia nie klasyfikuje homoseksualizmu jako
                      parafilie. Systemy prawne wielu krajow swiata poszly w te sama strone
                      dekryminalizujac homoseksualizm a nawet legalizujac zwiazki homoseksualne.
                      Oczywiscie tu tez nie ma zgodnosci bo sa jeszcze np. talibowie, ktorzy
                      kamieniuja homoseksualistow.
                      Nie wiem jakie pobudki kierowaly autorami rzeczonego podrecznika, wiem jednak ze
                      nie przynosi on zaszczytu ani znakomitej Uczelni ani tym co uzywaja go by
                      homoseksualistow pietnowac.

                      wizz_
    • bob_budowniczy Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 21.04.06, 16:55
      a co do ojca dyrektora to polecam film pt "Imperium ojca rydzyka" :-))) Można
      się tam dowiedzieć wiele o szmuglowaniu aut bez ceł przez granice itd hahah jak
      babcie w moherowych beretach biegały po kantorach wymieniać nielegalnie
      waluty ;-) o tym jak to ojciec dyrektor kupuje wydawnictwa wysypująć szmal na
      stół i mówiąc przy tym, że to tylko "marność" hahaha dla mnie to najprawdziwszy
      gangster ale nie byle jaki :-) udało mu się kupić niemalże cały rząd :-))) Don
      Corleone to przy nim szmaciarz hahah
      • wojtek33 Re: Proponuję skasować ten wątek 25.04.06, 22:14
        Co za nieskomplikowany umysł usunął olka i zabe, a zostawił np.:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=39965258&a=40528923
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=39965258&a=40789660
        i co ten wątek ma wspólnego z czatem?
                    • baltazar13 Re: żabi defekt 27.04.06, 00:03
                      O rany ale duet mnie atakuje:żaba specjalnej troski i policja myśli w osobie freyi.Połączenie "Folwarku zwierzęcego" i "1984",toż to trąci Orwellem:)
                        • freya Re: defekt e5 27.04.06, 11:29
                          To może ja sprecyzuję, bo jak widzę, mogą być kłopoty ze zrozumieniem.
                          Proszę o usunięcie wątków baltazara z powodu demonstrowanych tu na forum
                          wulgarnych myśli, które obrażają moje poczucie estetyki. A są znacznie
                          obrzydliwsze niż tzw. wulgarne słownictwo, tak bardzo przeszkadzające jakiemuś
                          opowi.
                          • baltazar13 wulgarna osobowość 27.04.06, 17:33
                            Mnie osobiście bardzo razi twoja wulgarna osobowośc freyo,ale ze względu na tolerancyjne podejście to takich osób jak ty i wrodzone miłosierdzie chrześcijańskie nie będę wnioskował o usunięcie cię z grona forumowiczów.Szczęść Boże.
                            • baltazar13 Uśmiałem się do łez:)))) 27.04.06, 20:09
                              Taki artykulik w dzisiejszej wybiórczej doprowadził mnie do paroksyzmów śmiechu:)))

                              "Antysemicki wydźwięk" Drogi Krzyżowej w Kalwarii

                              Centrum im. Szymona Wiesenthala w liście skierowanym do ministra spraw zagranicznych Polski Stefana Mellera zaprotestowało w środę przeciwko "antysemickiemu wydźwiękowi" Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej - podała AFP.
                              Dyrektor Centrum ds. zagranicznych Shimon Samuels wyraził zaniepokojenie "antysemickim wydźwiękiem obrzędów Drogi Krzyżowej, która odbyła się w tym miesiącu w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej między Krakowem a Auschwitz w Polsce".

                              MSZ odmówiło komentarza w tej sprawie. Rzecznik resortu Paweł Dobrowolski powiedział w środę, że ministerstwo "zupełnie nie zajmuje się religią".

                              W liście do szefa polskiej dyplomacji Samuels napisał, że podczas wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej, w której brały udział osoby ubrane w stroje z epoki, "Żydzi zostali przedstawieni w sposób stereotypowy". Twierdzi on, że "ta antysemicka Droga Krzyżowa stanowi naruszenie zobowiązań Polski wobec Unii Europejskiej i Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie".

                              W procesji wielkopiątkowej co roku biorą udział dziesiątki tysięcy osób. W tym roku przewodniczył jej arcybiskup Krakowa Stanisław Dziwisz. 27 maja do Kalwarii Zebrzydowskiej ma przyjechać podczas pielgrzymki do Polski papież Benedykt XVI.

                              Bernardyni sanktuarium kalwaryjskiego nie skomentowali w środę stanowiska Centrum Szymona Wiesenthala.

                              Co ci żydzi nie wymyślą??? Ręce opadają:))) Szczęść Boże.
        • bob_budowniczy Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 29.04.06, 14:09
          sarna_z_pola napisała:

          >
          > szczególnie wazna informacja -jest tam 10% chrześcijan -
          > oj będzie roboty z niewiernymim miał ojciec dyrektor.
          > I kolorowo bedzie i słonecznie -same plusy by się wykazać zacięciem misyjnym.

          Ale są też minusy :-)))
          Nie sądzę, żeby dało się tam jeździć maybachem hahaha
          Poza tym nie mają tam takich pałaców i służby jak w Toruniu ;-)
          no i trudniej będzie kierować organizacją mafijną przez telefon komórkowy tylko
          hahaha
                • baltazar13 Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 30.04.06, 20:32
                  ZESPÓŁ WSPIERANIA RADIA MARYJA
                  w służbie
                  Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu

                  KOMUNIKAT


                  Przedstawiliśmy niedawno stanowisko w sprawie zorganizowanych napaści na Radio Maryja i Ojców posługujących w tej rozgłośni. Uważamy jednak, iż musimy jeszcze dobitniej wyrazić naszą opinię i z jeszcze większą mocą zaprotestować przeciwko rozpowszechnianiu kłamstw i nienawiści w liberalnych i antykościelnych środkach przekazu.
                  Przeciwnicy Kościoła już na początku posługi ewangelizacyjnej Radia Maryja obrali za główny cel swoich ataków tę katolicką i patriotyczną rozgłośnię oraz jej Założyciela i Dyrektora. Intensywność ataków, rozpowszechnianie niewiarygodnych oszczerstw oraz próby szerzenia w społeczeństwie nienawiści do naszej rozgłośni i pracujących w niej Kapłanów występują obecnie w stopniu dotychczas niespotykanym. Działania te przybrały już takie rozmiary, iż wymagają naszego stanowczego oprotestowania.
                  Przed kilku laty inspiratorzy całej akcji wezwali do wspólnego atakowania Radia Maryja i określili cel tych działań, stwierdzając: "Uderzajmy wspólnie (...) I może w końcu doczekamy się Radia Maryja bez ojca Rydzyka". Fabrykowanie oszczerstw i kłamstw przybrało obecnie zastraszające rozmiary. Produkuje się coraz to nowe fakty prasowe, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością; są jednak po wielekroć powielane i żyją swoim życiem. Nie wystarcza już przedstawianie prawdy, demaskowanie kłamstwa i manipulacji. Zło rozprzestrzenia się szybciej i z większą natarczywością. "Szermierze tolerancji" nawołują do nietolerancji wobec Radia Maryja, Kapłanów tam posługujących i słuchaczy tej rozgłośni. "Krzewiciele wolności słowa" próbują nakładać knebel na katolicką rozgłośnię, chcą jej zabronić ewangelizowania, nie chcą pozwolić, by uczestniczyła w pracy dla całościowego rozwoju człowieka. To wszystko realizowane jest według metody opatentowanej przez znanego klasyka propagandy: pomówienia i kłamstwa powielane po wielekroć osiągają wymiar "prawdy obiektywnej". Występuje swoista dogmatyzacja fałszu: niech nikt nie próbuje weryfikować pomówień, bo przecież "powszechnie wiadomo".
                  Trzeba nam prawych sumień! Jan Paweł II w Skoczowie mówił do nas: "Zauważa się tendencję do spychania katolików na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia". Jakże aktualne są te oceny również dzisiaj! Potrzebne są Polsce prawe sumienia odbiorców mediów. Trzeba, abyśmy umieli odróżniać w przekazach medialnych prawdę od fałszu, treści pożyteczne od szkodliwych, to, co wzbogaca, od tego, co degraduje. Ta umiejętność cechować powinna roztropnych użytkowników środków przekazu. Mamy nadzieję, iż sumienia większości Polaków nie są pozbawione tych umiejętności.
                  Zauważmy, że nasilanie ataków medialnych na Radio Maryja zawsze wiązało się z terminem posiedzeń Konferencji Episkopatu. I tym razem jest podobnie. Atakujący chcą wytworzyć swego rodzaju presję na Księży Biskupów i spodziewają się, że Hierarchowie uczestniczący w tych posiedzeniach podejmą decyzje zgodnie z kierunkami nacisku medialnego. Obecnie w wytworzeniu swego rodzaju presji media polskojęzyczne wspomagane są środkami przekazu ukazującymi się za granicą. Wytwarza się w ten sposób sztuczny obraz, w którym medialni propagandziści kreują jako pierwszoplanowe zadanie Kościoła w Polsce doprowadzenie do zamknięcia Radia Maryja albo chociaż odsunięcia o. Tadeusza Rydzyka od kierowania rozgłośnią. Atakujący uciekają się nawet do wymyślania nowych faktów prasowych i pozyskiwania "informacji ze źródeł dobrze poinformowanych" o przygotowanych "wysyłkach na misje do Afryki" Kapłanów posługujących w Radiu Maryja. Metody wytwarzania i upowszechniania tych plotek znamy z czasu PRL. Zapewne inspiratorzy są podobni.
                  "Dziennikarze" przebierający się w togi prokuratorów i sędziów wywierają również presję, nękając telefonami Księży Biskupów, Ojca Generała i Ojca Prowincjała. Również my, jako członkowie Zespołu Wspierania Radia Maryja, jesteśmy nękani ostatnio w podobny sposób.
                  Cóż więc robić wobec takich ataków, tak zorganizowanej presji? Przede wszystkim nie możemy się lękać. Musimy żyć w prawdzie i nie ustępować przed złem. Mylą się ci, którzy twierdzą, iż trzeba coś oddać, w czymś ustąpić i dzięki temu uzyskać zelżenie nacisku medialnego. Oddając złemu dobre dzieła, wzmagamy jedynie jego "apetyt": będzie chciał niszczyć kolejne dobre dzieła, aby nie wydawały dobrych owoców. Trzeba więc nam nieugięcie trwać przy prawdzie, bronić prawdy. Zło najbardziej boi się prawdy! Prawda je demaskuje, prawda ujawnia metody działania zła.
                  Wypowiadamy się w niniejszym "Komunikacie", pamiętając o przesłaniu, które kierował Jan Paweł II do środowisk akademickich. "Polska znajduje się dzisiaj na bardzo ważnym wirażu dziejów. Decydują się losy Narodu, ich przyszły kształt, także ich ciągłość. W tym ważnym procesie nie może braknąć twórczego wkładu polskich uczonych. Nie może braknąć ich twórczego zaangażowania i wierności prawdzie" - powiedział Jan Paweł II podczas spotkania z rektorami polskich uniwersytetów w 1996 r. Jakże aktualne są te słowa również dzisiaj. Pamiętamy o nich i dlatego nie możemy milczeć.
                  • bob_budowniczy Re: Kolejne perfidne ataki na Radio Maryja. 01.05.06, 08:38
                    Ataki na radio maryja nie mają nic wspólnego z atakami na kościół. Watykan jest
                    mocno zaniepokojony poczynaniami radia i są to fakty z którymi nie można
                    dyskutować i nie da się nie da się nimi manipulować. To wałaśnie Watykan
                    zamierza ukrócić ten pseudokatolicki jazgot który szerzy nienawiść w radio.
                    A Ty Baltazarze zastanów się co jest dla Ciebie ważniejsze.... kościół ze swoją
                    hierarchią czy może radyjko ojca z kryminalną przeszłością?
                    A może powiesz tak jak ojciec dyrektor w soim radio, że wciąż żywe są spory
                    pomiędzy narodami polskim i niemieckim jeszcze z czasów II wojny a Papież
                    przecież jest niemcem.
                    Dziwię się, że Watykan w ogóle toleruje jawne ataki na papieża ze strony tego
                    ziejącego nienawiścią do wszystkich radia.