Kochana gazeto!

23.02.07, 02:12
Na wstępie mojego listu serdecznie Cię pozdrawiam. Ciekawe, czy jeszcze mnie
pamiętasz? To ja, Twoja wierna czytelniczka z naszego gimnazjum w miasteczku.
Jestem już w trzeciej klasie. I właśnie w tej sprawie piszę. Bo dzisiaj pani z
polskiego zadała nam zadanie. Na teście (część chumanistyczna) będziemy
musieli napisac dłuższą wypowiedź pisemną. Na przykład rozprawkę. No i trzeba
już zacząć ćwiczyć bo to lada chwila i ani się nie obejrzymy. Pani zadała nam
rozprawkę na temat pisania listów, konkretnie temat brzmi:" Czy warto pisać
listy. Uzasadnij wypowiedź" No i pewnie warto, ale nie wiem jak to uzasadnić.
Może mi cos doradzisz?
Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

Annuszka
    • zosl Re: Kochana gazeto! 23.02.07, 05:36
      no... to teraz ten humanizm męczy.:)
      • annuszka Re: Kochana zosl! 23.02.07, 11:52
        (troche mi głupio tak się zwracać w pierwszych słowach mego listu, no ale pani
        powiedziała, że jak się zaczyna list to można)
        No więc, Kochana Zosl!
        Dziękuję, że mi odpisałaś. Tylko, że nie wiem właściwie dlaczego napisałaś że
        "humanizm męczy". Mnie aktualnie męczy tylko to zadanie z języka polskiego na,
        które nie wiem jeszcze co napisać. No ale mam jeszcze trochę czasu, bo to
        dopiero na za tydzień tak, że pomyślę.
        Dziękuję Ci bardzo, że mi odpisałaś i na zakończenie pozdrawiam Cię serdecznie.

        Annuszka.
    • monika_04 Re: Kochana gazeto! 23.02.07, 07:37
      Warto pisać gdyż na pewno jest ktoś kto na ten list od ciebie czeka....
      • sza.raczek Re: Kochana gazeto! 23.02.07, 09:10
        monika_04 napisała:

        > Warto pisać gdyż na pewno jest ktoś kto na ten list od ciebie czeka....

        No chyba, że jest to list do olsa ;)
        • usmiechniety.padalec Re: Kochana gazeto! 23.02.07, 10:53
          Ależ szaraczku, ols niewątpliwie z utęsknieniem czeka na listy wszelakie. Od
          takiego ontariana na przykład. Toż to poezja sama w sobie;-)
        • annuszka Kochana Sza.Raczku! 23.02.07, 12:14
          Na początku mojego listu serdecznie Cie pozdrawiam.
          Ale napisz mi proszę, czy pisałaś do mnie czy do Moniki, bo nie wiem, czy mam Ci
          odpisywać. No i kto to jest Ols, bo chyba nie chodzi do mojej szkoły.

          Muszę już niestety kończyć.
          Pa, pa

          Annuszka.
          • sza.raczek Re: Kochana Sza.Raczku! 23.02.07, 12:29
            Droga Annuszko!
            Ponieważ nie jestem niestety Gazetą, do której skierowałaś swój list, nie
            miałam śmiałości odpowiedzieć Ci bezpośrednio, aczkolwiek problem mnie żywo
            zainteresował. Dlatego moją opinię co do zasadności pisania listów
            wypowiedziałam wykorzystując niecnie wypowiedź moniki_04.
            Tak czy inaczej będę trzymała kciuki kiedy przyjdzie pora na te trudne testy i
            dodam, że jeśli zwrócisz się do mnie o pomoc, to oczywiście zrobię wszystko co
            w mojej mocy.
            Pozdrawiam Cię serdecznie

            sza(po)mocna ;)
            • annuszka Kochana Sza.Raczku! 23.02.07, 13:00
              Bardzo Ci dziękuję, że napisałaś do mnie. Gazeta nie odpisuje na razie (może
              jest zajęta) ale to nie szkodzi, bo pisze do mnie coraz więcej miłych osób.
              Teraz to myslę, że te testy nie będą takie bardzo trudne, przynajmniej dla
              mnie. Przecież tyle osób już mi pomaga, prawda? (nawet bardziej sie boję części
              matematyczno-przyrodniczej, no ale to inna chistoria)
              A gdybyś mogła mi teraz pomóc, to bardzo bym była wdzięczna. Bo widzisz,
              zauważyłam taka rzecz: jak napiszę list, to niektóre wyrazy są w nim
              podkreślone. Co mam zrobić?
              Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i cieszę się że korespądujemy.
              Annuszka.
              • sza.raczek Annuszko 23.02.07, 13:22
                Muszę Ci coś wyznać, gdyż widzę, że sporo nas łączy.
                Przyznam Ci się, że ja chodzę do drugiej klasy gimnazjum i co prawda jeszcze
                dużo przede mną, ale też już myślę o końcowych testach. Kolejnym tematem, który
                widzę, że nas łączy jest język polski. Też mam z nim problem. Nasza pani od
                polskiego na każdej lekcji mówi nam, że źle siedzimy i w związku z tym obawiam
                się, że ja nie będę mogła napisać rozprawki, bo ona, ta pani mówi "mam już dość
                twojego rozprawiania na temat usadzania!!!".
                Myślałam, że skoro teraz rozmawiamy o rozprawkach, to już bym się trochę
                nauczyła i miałabym łatwiej, ale jak widać niestety zadanie typu "rozprawka"
                odpada w moim przypadku.
                A co do Tojego pytania, to musisz mi powiedzieć dokładniej. Czy to podkreślenie
                jest na czerwono czy może na niebiesko?

                Pozdrawiam
                Twoja psza.psiułka
                • annuszka Sza. Raczku! 23.02.07, 15:46
                  Z ta panią to masz rzeczywiście problem. Ale nie martw się jak tylko będę już
                  więcej wiedziała na temat rozprawek, to Ci przecież pomogę. Z miłą chęcią:)))
                  A jeśli chodzi o podkreślenie, to właśnie na czerwono. Ale nie zawsze, na
                  przykład teraz nic nie jest podkreślone. MOże się samo naprawiło, jak myślisz?

                  Oczywiście serdecznie Cie pozdrawiam:)
                  Annuszka.
                  • sza.raczek Przemiła Annuszko! 23.02.07, 15:56
                    Na początek dziękuję Ci za chęć niesienia pomocy.
                    A co do tych podkreśleń. Tak sobie myślę... Bo mi czasem też podkreśla (samo!),
                    ale nieczęsto. I ja tak sobie pomyślałam, że ponieważ używam zwykle takich
                    zwykłych, sza.rych słów, to i nie podkreśla. Dopiero kiedy napiszę jakieś
                    bardzo! ważne słowo to mi pokazuje, że ono właśnie jest ważne i wyjątkowe i
                    chyba dlatego podkreśla.
                    A teraz Cię pozdrawiam gorąco i idę wypoczywać.
                    • annuszka Bardzo miła Sza! 23.02.07, 16:42
                      Dziękuję, że mi tak szczegółowo odpowiedziałaś. To ciekawe, co piszesz o tych
                      szarych słowach i, że komputer podkreśla te ważne i wyjątkowe. Na przykład, jak
                      napiszę "komp" to zawsze mi podkreśli. No i to się zgadza, bo komp jest ważny.
                      Nawet kiedyś pisaliśmy na ten temat na polskim i pani mnie pochwaliła.
                      Tez Cie pozdrawiam i życzę żebyś odpoczęła.
                      Annuszka.
          • nononr1 Re: Kochana Sza.Raczku! 03.04.07, 06:41
            annuszka napisała:

            > Na początku mojego listu serdecznie Cie pozdrawiam.
            > Ale napisz mi proszę, czy pisałaś do mnie czy do Moniki, bo nie wiem, czy mam C
            > i
            > odpisywać. No i kto to jest Ols, bo chyba nie chodzi do mojej szkoły.
            >
            > Muszę już niestety kończyć. HEHEHE
            > Pa, pa
            >
            > Annuszka.
      • annuszka Kochana Moniko! 23.02.07, 11:57
        Bardzo Ci dziękuję że mi tak szybko odpisałaś (to strasznie fajnie, jak ktoś
        szybko odpisuje)
        I szkoda tylko, że tak krótko no ale przynajmniej na temat. Jak tylko zacznę
        pisać to zadanie (a mam jeszcze prawie tydzień) to będę pamiętać o Twojej cennej
        uwadze.
        Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam.
        Może będziemy korespądować?
        Annuszka.
        • monika_04 Re: Kochana Moniko! 23.02.07, 12:03
          Kochana Annuszko!
          Cieszę się, że pomogłam ci choć troszkę moim listem. U mnie niestety nie pada
          już, a szkoda bo uwielbiam patrzeć jak za oknem spadają białe wirujące płatki...
          Miło mi będzie wymieniać z Tobą listy oczywiście. Życzę powodzenia w pisaniu
          rozprawki. Pisz od siebie, z serca, a na pewno dostaniesz piątkę.
          Pozdrawiam serdecznie
          Monika
          • annuszka Kochana Moniko! 23.02.07, 12:24
            W pierwszych słowach mojego listu bardzo serdecznie Cie pozdrawiam oraz Twoją
            całą rodzinę.
            Bardzo się cieszę, że znowu mi odpisałaś-jesteś wspaniała!!!!!!
            Chyba zaraz zaczne pisać tą rozprawkę, bo widzę, że naprawdę warto!! (to znaczy
            w sęsie, że warto pisać listy. A czy warto pisać rozprawki to jeszcze nie wiem,
            bo ta by była pierwsza)
            Ale muszę się jeszcze bardzo poważnie zastanowić nad tym, co mi napisałaś. Bo
            jak kiedyś powiedziałam od siebie, co myslę, to nie skończyło się to za dobrze
            dla mnie i tej osoby. No ale jeszcze mam trochę czasu.
            I jeszcze na zakończenie mego listu coś Ci muszę powiedzieć-pani kiedyś nas
            uczyła, że literatura jest dobra, kiedy człowieka zmusza do refleksji (czy jakoś
            tak) Chodziło, o to, że jak sie potem myśli, co człowiek przeczytał, to dobrze
            światczy o autorze. No a Ty swoim listem mnie zmusiłaś do przemysleń. Czyli, że
            Twoj list jest dobry.
            Bardzo bym chciała z Tobą korespądować!!!!

            Na zakończenie też Cie pozdrawiam serdecznie.


            P.S-aktualnie u mnie pada. Ale deszcz. Szkoda, bo wolę jednak śnieg.
            Pa,pa-Annuszka
            • hippy_pottamus Re: Kochana Moniko! 23.02.07, 12:39
              Droga Annuszko,
              jak tak czytam te listy, to myślę, że czasem warto pisać, a czasem jednak nie;
              zwłaszcza odręcznie. Hipopotamy np. nie pisza odręcznie [z braku takowych
              kończyn] ale na klawiaturze moga kopytkiem wystukac cuś
              tak więc nie wiem, czy w twojej rozprawce miało być o pisaniu czy o
              wyklikiwaniu, tak czy owak przed zakonczeniem pracy radziłabym ci jeszcze spytać
              kilku listonoszy, bo wnosze iż moga mieć co do tych listów zdanie odrębne [nawet
              bardzo]; ale niezależnie pozdrawiam cię słonecznie i zaśnieżenie [ale już bez
              opadu wszelakiego autoramentu]
              hipo-popo
              • annuszka Droga Hipo-popo! 23.02.07, 13:15
                (naprawdę tak masz na imię?)

                Na początku mego listu serdecznie Cie pozdrawiam. Oczywiście bardzo sie cieszę
                że Ty też ze mną piszesz:))))
                No właśnie, jak to jest z tym pisaniem, też się czasem zastanawiam. Czy lepiej
                pisać list czy lepiej wystukać na kompie. I chyba Ci powiem, że w sumie na
                kompie. Tylko jest taki minus, że jak pisze na kompie, to ciągle coś mi sie
                podkreśla. Samo!!!! Nie wiem, dlaczego.
                A Ty wiesz?
                U Ciebie jest słońce? To zazdroszczę. U mnie aktualnie nie ma niczego.
                No i już muszę kończyć, niestety.
                Szkoda, bo bym chętnie jeszcze pokorespodowała.
                Oczywiście serdecznie Cie pozdrawiam i na koniec mego listu i licze na szybki odpis.

                Annuszka.

                P.S-a jak spotkam listonosza, to też go zapytam. Może w przyszłości pani nam
                zada napisanie wywiadu, to mi się przyda.
    • sir_elmin zaś garażowo - rofl 23.02.07, 14:01
      Btw: humanistyka - humanizm - filologia (trzy różne rzeczy mające ze sobą
      niewiele wspólnego)
      • j_ha Re: zaś pytająco 23.02.07, 14:07
        Aaaa...Żymianie do domó! ? :)
        • sir_elmin Re: zaś pytająco 23.02.07, 14:08
          "Napisz to 100 razy" ;)
        • annuszka Re: zaś pytająco 23.02.07, 15:42
          Drogi j_ha!

          Ciekawe pytanie zadałeś o tych Żymianach. Kiedyś się nawet na georgrafi
          zastanawiałam gdzie oni właściwie mieszkają. No bo nie znalazłam takiej
          miejscowości jak Żym (i jak ona nie istnieje, to Żymianie mają kłopot. Albo gorzej)
          No ale to trochę nie na temat.
          Pozdrawiam Cię serdecznie.


          A, jeszcze mi się przypomniało. Kiedyś był u nas w gimnazjum pan policjant (ale
          nie w mundurze, tylko taki normalny) i opowiadał, że jak się rozmawia w
          internecie z obcymi to bespieczniej nie być za bardzo miłym, bo nie wiadomo, kto
          jest po drugiej stronie. Czy Ty jesteś obcy?

          Annuszka.
          • j_ha Re: zaś pytająco 23.02.07, 16:22
            Droga Ann.

            Tzn. prawdę mówiąc zapomniało misię dwuciapków, gdyż to nie miało być pytanie a
            cytat. Czyj cytat, to juz najstarsi Żymianie pewno nie pamiętają;)
            To miało być w pierwszych słowach mego listu do Ciebie, a w drugich słowach
            zapewniam Cię, że nie jezdem obcym. Także bespieczeństwo Twe jest niezagrożone.

            Pozdrawiam Cię serdecznie
            Aaaaha... U mnie dziś nic nie padało.


            • annuszka Drogi j_ha! 23.02.07, 16:38
              Bardo mnie uspokoiłeś zapewnieniem, że nie jesteś obcy. To super:) Teraz już
              mogę być miła i będzie to na 100% bezpieczne.
              Wiesz, co dzisiaj odkryłam? Otóż, że radio kłamie! Bo dziś mówili, że w Polsce
              pada, a Ty piszesz, że u nic nie padało. A może Ty nie piszesz do mnie z Polski?
              I wiesz, co jeszcze? Poszukam tego cytatu o Żymianach, bo mnie to bardzo
              zaciekawiło. Tylko nie wiem jeszcze, gdzie go znaleźć. Masz jakiś pomysł?
              Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam.

              Annuszka.

              P.S. aha, jeszcze miałam Cie zapytać tak na koniec: jesteś na 100% pewien, że
              pisze się "jezdem"? Bo jak ja tak kiedyś powiedziałam na matematyce, to pani mi
              powiedziała, że to błąd i tak się nie mówi. Tylko, że to była pani od matematyki
              i to chyba nie jej sprawa. Ona jest od liczenia, no nie?
      • annuszka Dear Sir, 23.02.07, 15:35
        Na języku angielskim pani nas uczyła, że tak się zaczyna list, jak się do kogoś
        pisze (oczywiście Anglika) No ale dalej to niestety już musze pisać po polsku,
        bo tak mi lepiej idzie.
        Czasem tak sie podobno zdarza, że poczta pomyli listy i one nie trafiaja do tej
        osoby, co trzeba. I wydaje mi się, że Twój list jest właśnie taki (w sensie, że
        nie do mnie)
        No ale oczywiście, jeżeli chcesz, to mozemy korespądować. Mi będzie bardzo miło.
        Możesz nawet pisac po angielsku, bo troche rozumiem ten język-uczę się go już w
        gimnazjum trzeci rok. Myślę że przyda mi się to w przyszłości.
        No to czekam na odpis (jeśli oczywiście chcesz)
        Serdecznie Cie pozdrawiam.

        Annuszka.
        • argentynka Droga Annuszko, 23.02.07, 16:15
          czy Ty masz dziś wolne od zajęć w szkole? Bo jak widzę nie dość,że po nocy
          siedzisz przy komputerze,to jeszcze dziś cały czas. Co na to Twoi rodzice? Moi
          już by mnie odganiali i marudzili,że "oczy się psują"... A Pani na informatyce
          wam o tym nie wspominała?;)
          Pozdrawiam Cię cieplutko,

          Argentynka.
          • annuszka Droga Argentynko! 23.02.07, 16:31
            Na początku mego listu serdecznie pozdrawiam Ciebie jak i całą Twoją rodzinkę.
            Miło mi, że do mnie napisałaś i że sie troszczysz o moje oczy. Pani na
            informatyce chyba nawet o tym mówiła, ale może nie słuchałam jej bardzo uważnie
            (nie powinnam tego pisać w internecie, bo bardzo dobrze zna się na informatyce i
            mogłaby mnie wyśledzić. Ale może ma ważniejsze sprawy na głowie i nie wyśledzi,
            mam taka nadzieję) A w ogóle to jak oczy mogą się zepsuć? tego to już nie
            rozumiem. Komputer może się zepsuć, tak przynajmniej uważa mój Tato, i jak za
            długo siedze przy kompie, to tak mi mówi (ciekawe, że jak on siedzi przy kompie
            a czasem potrafi bardzo długo siedzieć po nocy, to jakoś nie)
            A pytałaś jeszcze, czy mam dziś wolne w szkole. Nie. Miałam dzisiaj tylko trzy
            lekcje (w tym dwie informatyki) A po nocy siedzę bo lubię i co mi zrobisz?
            Na koniec jeszcze raz Cie pozdrawiam.

            Annuszka.

            P.S. Czy Ty piszesz do mnie aż z Argentyny? Ale fajnie:))))) (ale jak nie, to
            też nie szkodzi)
            • argentynka Annuszko! 24.02.07, 11:23
              Pytasz jak oczy mogą się zepsuć? Otóż mogą się one tak zepsuć,że nic już nie
              będziesz widziała zupełnie (i nie tylko komputera,ale w ogóle nic!!!
              Przynajmniej tak mówi Mama). Wyobrażasz to sobie, mieć takie zepsute oczy? To
              musi być straszne!!!
              I tak, piszę do Ciebie z Argentyny. Fajnie co?;)
              Przepraszam Cię, ale muszę już lecieć, właśnie zaczyna się 1542 odcinek mojej
              ulubionej telenoweli... ciekawe czy wreszcie jej powie,że ją kocha???
              Całuję Cię Kochana,papa!
              • annuszka Argentynko! 26.02.07, 13:22
                Wczoraj miałam taka straszna przygodę, mówię Ci! Otóż spędzałam sobie miły
                wieczór przed kompem (wcześniej odrobiłam wszystkie lekcje, więc mogłam
                poświęcić czas mojej ulubionej rozrywce)I nagle, słuchaj, patrzę! i wyobraź
                sobie: nic nie widzę! No nic zupełnie: ani komputera, ani biurka, a już kwiatków
                na parapecie to wogule. Koszmar!!! zaraz sobie przypomniałam, jak mi pisałaś o
                tych popsutych oczach. I to było straszne!!! Ale na szczęście po chwili okazało
                się, że to nie oczy mi się zepsuły, tylko światło wyłączyli w całym bloku...
                No to będę już kończyć.
                Serdecznie Cię pozdrawiam.
                Annuszka

                P.S.1. A jaka masz pogodę w Argentynie? Bo u mnie pada.
                P.S.2. I co sie wydarzyło w 1542 odcinku Twojej ulubionej telenoweli?
                • argentynka Orety,Ann! 26.02.07, 17:33
                  Ale mnie nastraszyłaś tą przygodą! Normalnie bardziej niż Fabrisio mówiący
                  Esmeraldzie,że tak naprawdę nigdy mu się nie podobała i był z nią tylko
                  dlatego,że jej tata kupił jego firmę,a ten naszyjnik i tak na mu oddać,bo tam
                  jest klucz do szyfru jego stryja w Szwajcarii,a on spodziewa się dziecka z
                  Izoldą (Fabrisio znaczy,nie stryj...chyba...). To a propos ostatniego odcinka
                  telenoweli argentyńskiej. Czy Ty też oglądasz namientnie jakieś filmy?
                  U mnie nie padało aż do dziś,a dziś zaczęło:( mam nadzieję,że szybko skończy,bo
                  nie lubię!
                  Pozdrawiam Cie równie serdecznie.
                  Argentynka
                  • annuszka Cześc Argentynko! 27.02.07, 23:42
                    Ale Wy macie dziwne filmy w tej Argentynie (wszystko tam takie pokręcone, czy
                    może tylko seriale?) Ja to wolę jednak polską kinematografię. Ostatnio
                    wciągnęłam się w serial o takiej jednej prawniczce z Warszawy. Jak już przejdę
                    przez te testy w gimnazjum a potem w liceum i zdam w końcu maturę, to też pójdę
                    na studia, może nawet prawnicze. I też bym chciała pracować w takiej fajnej
                    kancelarii. Wszyscy tam są mili dla siebie i mają czas po pracy chodzić do parku
                    i na pilates. Czy w Argentynie tez macie pilates? My mamy, ale u mnie w
                    miasteczku jeszcze nie. Jak nie zdam na prawo, to mam pomysł na
                    przyszłość-otworzę w naszym miasteczku fitnes club.
                    A teraz to sie jeszcze chyba trochę pouczę.
                    To jeszcze na koniec Cię pozdrawiam:)
                    Annuszka.
    • palacz.zwlok Off t. 23.02.07, 18:30
      Kochany Dzienniku!

      Zwracam się do Ciebie z pewną taką nieśmiałością, i prośbą zarazem.
      Czy mógłbyś mi wyjaśnić pewną kwestię?
      Chodzi o to, czy jesteś pewien, że w Dziennikach piszą dziennikarze, a w
      Gazetach gazeciarze? I kto w takim razie pisze w Fakcie?
      A co z tymi co piszą dla Viva!? Albo w „Przeglądzie pszczelarskim”???
      Widzisz mój wierny Dzienniku, nie chodzę nawet jeszcze do gimnazjum, ale z tych
      (chyba) powodów nie mogę spać po nocach.
      Proszę, rozwiej moje wątpliwości.

      P.S.
      Muszę kończyć, bo lecę na pizzę.
      Pą, i cmoooki.
      • annuszka Szanowny Palaczu Zwłok 23.02.07, 20:25
        Na początku mego listu serdecznie Cie pozdrawiam.
        Mam nadzieję że zjadłeś już pizzę i że Ci smakowała (dobra była?)
        No a teraz do rzeczy (tak mówi nasza pani z chemii). Obawiam się że pomyliłeś
        adresata. Nie chodzisz jeszcze do gimnazjum, jak pisałeś, to możesz o tym nie
        wiedzieć. Ale to proste, moge Cie szybko nauczyć. No więc tak: jak chcesz pisać
        do Gazety, to adresujesz swój list, tak jak ja: Kochana Gazeto!" Ale jak chcesz
        pisać do "Dziennika" to już musisz zacząć "Kochany Dzienniku (albo "Drogi..." bo
        tak tez można)No bo tutaj to Ci Dziennik niestety ale nie odpowie. No, chyba że
        poczta znów pomyli listy. To im się czasem zdarza.
        To tyle, co chciałam Ci napisać.
        Papa.
        Annuszka

        P.S. Z kond jesteś, jeśli mogę spytać?
      • maly_ksiaze Re: Off t. 28.02.07, 10:05
        Drogi palaczu:)

        Zainspirowaly mnie Twoje pytania niezmiernie...Mam nastepujace przemyslenia:)

        W "Fakcie" pisza Fikciarze( w wersju dla doroslych moga byc sfakowanymi fikciarzami)
        W pismie "Viva" piszą osoby znające sie na zyciu (franc. vie - życie) i stąd jak
        sądze niezwykle wysoki i dojmujacy poziom tego pisma, ktore przyznam sie
        szczerze prenumeruje i czytam od poczatku do konca po kilka razy(czasem od konca
        do poczatku)


        Zaś w "Przegladzie pszczelarskim" wydaje mi sie, ze pisze wyłacznie Jan
        Krzysztof Kelus, ktory jak wiadomo hoduje pszczoły pod ruska granica.

        Pozdrawiam Ciebie serdecznie i gdybys mial jeszcze jakies pytania to pisz bracie
        pisz...z checia odpowiem na kazde Twe pytanie:)

        Twoj przyjaciel z kosmicznej planetki:)
        • palacz.zwlok Re: Off t. 06.03.07, 15:20
          Drogi xiąże,
          Cieszy mię niezmiernie, że byłem w stanie do czegoś Cię zainspirować. I (Pani
          wprawdzie mówi nam, że tak się w naszym języku ojczystym zdań nie zaczyna, ale
          mię sie podoba i tyle) jestem pod wrażeniem Twoich, jakże celnych odpowiedzi na
          me życiowe wątpliwości. Zdaje sobie sprawę z tego, iż nie jestem Zwierzątkiem,
          za które po oswojeniu odpowiada, bo jak wjadomo powszechnie jestem tylko
          prostym zdunem.
          Lecz i tak spojrzenie pilota z Nocnego Lotu mile mię zaskoczyło.
          :)
          PiEs:
          jak zwykle pzdr, Twój na Zawsze
          hyhy
          • palacz.zwlok Re: Off t. 06.03.07, 15:22
            PiPi es:
            kto napisał <palacza.zwlok>?
            :)
            • maly_ksiaze Re: PieS 16.03.07, 18:44
              Witaj Palaczu:)

              Cieszy mnie Twa radość wielka:)Długo nie odpowiadałem, gdyż przebywałem w
              pięknym albionie, pasąc owieczki:)
              O ile dobrze pamietam ze szkoły to książkę pod tytułem "palacz zwłok" napisał
              czech, tzn. było ich trzech? z czech?i zdaje się, ze mieli niezłego Fuksa(a w
              nim inna była krew)...

              tfuj Vlad:)

              PiS:) Jako rasowy poznaniak też uwielbiam czystość...

              Mały_"Kopfrkingl"_książe

              PiS2:) Zawsze chętnie odpowiem na wszelkie pytania, i to każdej osoby, ktora
              zechce mnie o cos spytać...
    • wichrowe_wzgorza Re: Kochana Annuszko! 23.02.07, 22:24

      Leżę na plaży w towarzystwie marynarzy, którzy wahlarzem starają się ochlodzić
      powietrze od upalu gorące. Oj, jak tu porno, skupić się nie da na wyprawce
      (tfu! rozprawce). Nie przejmaj się maturą chumanistyczną,Annuszko, tylko
      wskakuj do samolotu i przybywaj. Pisując stąd do pani ( nie do wieczności),
      rozprawisz się z nią listownie. Może przestanie męczyć swoich uczni
      niestosownymi pytaniami...
      Na końcu mojego listu serdecznie Cię pozdrawiam.
      ryb
      :)
      • tfu.tfu Re: Kochana Annuszko! 24.02.07, 18:57
        co tfu? no co tfu!!??
        • annuszka Re: Kochana tfu.tfu! 26.02.07, 13:34
          Czy Ty używasz jakiegoś szyfru? Nie zrozumiałam Twojego pytania i niestety nie
          mogę na nie odpowiedzieć. A może ono jest w jakimś obcym języku, którego nie
          znam? W moim gimnazjum mamy tylko język angielski i ja się go uczę, bo warto.
          Jeśli masz czas, to odpisz i napisz, co to znaczy, dobrze? Ale jak nie masz, to
          też Cię serdecznie pozdrawiam.
          Annuszka.
        • wichrowe_wzgorza Re: Kochana Annuszko! 27.02.07, 19:19
          tfu.tfu napisała:

          > co tfu? no co tfu!!??

          ajlawjuuuuu!
          :)
      • annuszka Re: Kochane Wichrowe_Wzgórza! 26.02.07, 13:28
        Bardzo Ci dziękuję że znalazłaś chwilę czasu i do mnie napisałaś. To musi być
        super uczucie leżeć na plaży w dodatku w takim towarzystwie. Czytałam, że
        marynarze są bardzo przystojni, ciekawe, czy to prawda. Chyba tam pojadę i
        sprawdzę. Napisz mi tylko dokładnie, gdzie ta plaża (no chyba, że to tajemnica)

        A maturą chumanistyczną to się nie przejmuję wcale. No, przynajmniej narazie.
        Wpierw muszę zdać te testy po gimnazjum, a potem to się jeszcze zobaczy, no nie?

        Pozdrawiam serdecznie.
        Annuszka.
        • wichrowe_wzgorza Re: Kochana Annuszko! 27.02.07, 19:18

          Nie ma sprawy! Pisac do Ciebie to prawdziwa przyjemność. Oczywiście, ze
          uczucie leżenia na plaży jest męczące, nawet w takim towarzystwie. Strasznie
          przeszkadzają mi te wahlarze, bo zasłaniają mi marynarzy! Jeśli mam być szczera,
          mam już dość lezenia, byłoby cudownie, gdybyś dotarła tu, na plazę Buddy -
          gdzies w Tajlandii. Widziałam, jak świetnie tańczysz, myślę, że nie odmowisz
          sobie i mnie tańca na plazy przy dzwiękach szumiącego morza, w świetle
          zachodzącego słońca...
          pozdrawiam
          Wichrowy_Wzgorz

          PS. Maturą, chumanistyczną z właszcza nie mósisz się pszejmowadź
          Hahaha, ja Ci zalatwie - bo Romek jest tu z nami, on jest wszedzie!
    • monika_04 Re: Kochana gazeto! 26.02.07, 12:34
      Droga Annuszko!
      Przyszło mi na myśl, że warto pisac listy także z jeszcze jednego powodu. Tak
      czasami jest, że łatwiej jest nam napisac o swoich uczuciach względem innych
      osób (zarówno pozytywnych i negatywnych) niż powiedzieć komuś wprost. Tak jest z
      miłością... Łatwiej wyrazić się trzymając pióro w reku niż patrząc ukochanej
      (albo ukochanemu) w oczy. łatwiej chyba też poradzić sobie z odmową jesli
      została ona równiez wyrażona w formie pisemnej. Dotyczy to zarówno osoby
      obdarzającej owym wyznaniem jak i obdarzonej. Pewnie dlatego tak lubimy SMS-y.
      Choć nie ma nic przyjemniejszego niż znaleźć w skrzynce ręcznie pisany list
      miłosny. Nie zastapi tego żaden SMS ani żaden mail.
      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Monika
      • psychol101 Re: Kochana gazeto! 26.02.07, 13:03
        drogie kolezanki i koledzy, oczywiście pozdrawiam was i te podobne ,ale opwoem
        jak raz napisałem list do pani wychowawczyni w imieniu swoich starych, ze juz
        nie bede chodzil do szkoly bo mnie wkuża. To ta maupa zaraz tez napisala do
        nich i wsztscy okropnie wrzeszczeli. tak rze ja jusz nie pisze listów i jak
        listonosz cos wrzuca do skszynki pocztowej to wydlóbóje i wywalam.
        listy to nie jest dobre. lepiej nie piszcie listow.
        To chcialem powiedzieczeby was pszestszec przed listami. i spoko, nie?
      • annuszka Kochana Moniko 26.02.07, 13:40
        Na początku mego listu znów serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję że do mnie
        napisałaś. To bardzo ciekawe spostrzeżenia. Musze sobie kupić pióro!! i zaraz
        zabiorę się do pisania. A później dokończę pisać to zadanie na polski-mam już
        połowę (niestety tą mniejszą...)
        No to jeszcze raz dziękuję.
        Annuszka.
        P.S. Czy u Ciebie znów coś pada? bo u mnie deszcz...
        • monika_04 Re: Kochana Moniko 26.02.07, 14:47
          Kochana Annuszko!
          U mnie piękne słoneczko i gdyby nie to, że mam zajęcie dziś popołudniem to
          wybrałabym się dziś na spacer- najchętniej nie sama.
          Pozdrawiam serdecznie
          Monika
          • annuszka Kochana Moniko 27.02.07, 23:34
            U mnie nie ma słońca, ale zapowiadają na jutro. No, ciekawe, co im z tego
            wyjdzie. Moja Babcia mówiła mi zawsze, że telewizja kłamie i ja jej w to wierzę
            (zawsze się sprawdza) W radiu tez cos mówili o słońcu, a nie wiem, czy radio tez
            kłamie. W internecie jeszcze nie sprawdzałam. Jak myślisz, czy internet kłamie?
            Komuś trzeba wierzyć tylko komu?
            Ja to lubię spacery zaraz po deszczu. Albo jak jest mgła. To podobno angielska
            pogoda-tak mówi nasza pani z angielskiego. Ona wie, bo była nie raz w Anglii.
            To do jutra.

            Pozdrawiam Cie serdecznie-Annuszka.
    • kaa.lka Re: Kochana gazeto!(dla Annuszki) 26.02.07, 14:26
      Mila Anka,
      W pierwszych slowach mojego listu do Ciebie, pragne pozdrowic Ciebie
      serdecznie, oraz to ze mi milo.
      W slowach dalszych to juz trudniej powiedziec, bo wlasciwie nie wiem czy juz
      nie wiesz tego czego nie wiedzialas wczesniej, a juz Tobie odpowiedzieli ci
      inni ludzie stad.
      No to byly takie drugie slowa, poglebiajace.. no chyba tak mi sie wydaje,cnie.
      A tak wogle, to mysle se, ze wydajesz sie bardzo madra i wogle.
      I bardzo zycze Ci zebys zdala te testy.
      Ja na przyklad tez sie boje sprawdzianow, ale nie mysle i juz po strachu,
      najwyzej zabanie, cnie?
      Moja od polaka na przyklad wie, ze ja nie czytalam lektury,ale ja na przyklad
      udaje, ze nie wiem, ze ona wie, ze nie czytalam jej, albo sie sliznie albo cnie?
      I tak zabanie bo sie na mnie uwziela....
      No Wiec jak nie wiesz jak napisac to zapytaj tej od polaka czy ona mysli czy Ty
      wiesz czy nie wiesz, bo to podstawa i sie gazet nie pytaj bo to siara jest taka.
      Ojej..ale sie rozpisalam.
      No to ide.
      I trzymki.

      ps Mam nadzieje ze Ciebie nie zanudzilam i chce do Ciebie pisac jak Ty chcesz
      pisac do mnie?
      Kalka

      • annuszka Ka.alko miła! 27.02.07, 23:28
        Tak mnie ucieszyłaś Twoim listem, że aż zapomniałam w pierwszych słowach mego
        listu pozdrowić Cię serdecznie. NO ale mogę zrobić to teraz, no nie?
        NO więc pozdrawiam Cię serdecznie:))
        Wcale mnie nie znudziłaś a nawet przeciwnie. I od razu widać że jesteś fajna i
        wyluzowana. Super:)))
        A sposób na babkę od polaka to masz też super:) Zrobię tak samo-nie będę sie
        pucować że niby czegoś nie wiem, tylko się śliznę. W końcu raz się zyje, nie?
        No to dzięki:)
        Lecę:)))
        Papatki.

        Annuszka.

        P.S. I już czekam na nowy list od Ciebie.

    • the_idiot poste restante 28.02.07, 11:48
      Droga Hermino.

      Pamiętając o tym, że podobnie jak Twój pierwowzór jesteś wyobrażeniem
      postanowiłem zostawić, mimo to kilka słów w tym cudnym epistolarnym a może i
      epistemologicznym wątku (niech autorka mi wybaczy;). Myślenie o tych, których
      tu poznałem w pozycji czatującej jest nadal we mnie żywe mimo upływu czasu.
      Martwię się, że tak mi już zostanie... ciągle widzę te platoniczne, wiszące
      cienie w pokoju 30. Brakuje mi tej perspektywy. Obserwuję mój cień ale to
      pewnie dlatego, że przestałem chodzić do szkoły. Real mnie resetuje...
      zapominam... na przykład hasła do pierwszego Nicka.
      Pozdrawiam.

    • zabi_odbiornik Re: Kochana gazeto! 01.03.07, 22:15
      O, chrumkasz.
      • annuszka Miły zabi_odbiotniku! 01.03.07, 23:04
        Bardzo ucieszył mnie telegram od Ciebie.
        A może pokorespondujemy?

        Uściski:)
        Annuszka.
    • lubie.pomponiki Re: Kochana gazeto! 03.03.07, 20:57
      annuszka napisała:
      > "Czy warto pisać listy. Uzasadnij wypowiedź"


      warto, tu masz ściągę:


      agnime.blox.pl/html

      dowiesz się z niej, jak pisać listy prostym, bezpretensjonalnym językiem;
      tyle, że musisz dużo pracować, bo aby pisać tak pięknie, trzeba skończyć dwa
      fakultety.
    • peter.steele Re: Kochana gazeto! 06.03.07, 15:29
      A ja znam jedną osobe która do mnie napisała list, i nawet go mam do teraz.
      • hippy_pottamus Re: Kochana gazeto! 07.03.07, 11:58
        no pjetka, nie mów, serio serio? ;))
        [znaczy w sęsie znania, nie pisania, bo w dowody papierowo namacywalne nie
        zwątpiam ;)]
        może to była babcia nie uzywająca e-maili? ;)
        • peter.steele Re: Kochana gazeto! 08.03.07, 11:50
          to znaczy, ze babcia załozyła tego posta hihihi fajnie brzmi babcia Annuszka
          • hippy_pottamus Re: Kochana gazeto! 12.03.07, 12:03
            he he, pjetja, nigdy nie wiadomo, czy za ilestam lat babcia Annuszka nie pokaze
            tego watka z duma swoim wnuczetom ;))))
            zdróweczko!
    • wichrowe_wzgorza Re: Kochana gazeto! 07.03.07, 20:47
      Inowroclaw, 07 marca 2007 r.

      Kochana Gazeto!
      Pisanie listów, ręcznych, naznaczonych wysilkiem naciśnięcia długopisu na
      kawałku papeterii (!!!!) lub zwykłego papieru, to juz przeszlość. A szkoda!
      Poczta Polska przez to poduada i wymyśla coraz nowsze podpuchy:) Poza tym, taki
      list jest jak dinozaur - niecodzienny, najczęściej bowiem do skrzynki pocztowej
      wpadaja rachunki. I jak tu pisać maturę? CHumanistyczną zwłaszcza? No jak? Kiedy
      nie ma JAK cwiczyć?:)))))

      :)
    • monika_04 Re: Kochana gazeto! 17.03.07, 11:15
      Kochana Annuszko!
      Co u Ciebie słychać? dawno nie pisałaś i jestem ciekawa jak idzie ci pisanie
      listów? Nadal tak ciężko czy nabierasz wprawy?
      Jaka pogoda u Ciebie dziś? Bo u mnie leje jak z cebra (prawda jakie ładne
      wyrażenie? ciekawa jestem skąd się wzięło). Miałam zamiar pojeździć dziś
      rowerkiem, ale niestety zmuszona jestem siedzieć w domu...
      Pozdrawiam serdecznie
      Monika
      • lesniczy.101 Re: Kochana gazeto! 24.03.07, 10:47
        Dziędobry Droga Moniko nr 04,
        Najpierw chce podziękować za troskę jaka okazujesz młodym. Kiedy mialem tyle
        lat co Annuszka, to wcale nie było gimnazjów i nie chodziłem do szkoły, tylko
        do poprawczaka. Ale tam tez wyuczyłem się.
        Musze najpierw powiedzieć, że nie jestem zadnym lesniczym, tylko gajowym, ale
        nie tym maruchą, co to wiesz, przegania z lasu zakochanych.
        Kiedy tak czytałem te listy co to je piszesz do anuszki i na odwrót, to tez
        postanowiłem spróbować sił w tej sztuce.
        Ale to jest trudne, bo nie wiem o czym pisacczy cóś. U mnie na przykład nie
        pada teraz deszcz. Wcale nic nie pada, no i o czym tu pisać. A jeszcze nic nie
        rosnie i jest tak, że nie ma niczego. Prawie jak w Białym stoku czy gdzieś.
        To na razie tyle, jesli chcesz to tez moge korespondować z Tobom i z Anuszkom.
    • historyczny4 Re: Kochana gazeto! 29.04.07, 22:05
      napisz dziewczynko że wujek michnik i kolesie Prezia zostali wysiudani z wpływów
      w Polsce przez patriotycznych polityków.
      • zosl Re: Kochana gazeto! 14.05.07, 19:16
        kochana, najukochańsza.!! Masz w nas czatusiach niewielkie grono wiernych
        bywalców.Czy jest ich dla Ciebie za mało.?Masz nas w silnym
        lekceważeniu.!!Czyśmy gorsi , od blogowiczów np.?

        kochana gazeto.. A ciepłe słowo takie serdeczne, z informacją że dzieje sie
        niedobrze, ale się poprawisz, to kiedykolwiek zobaczymy??

        Kochamy Cie miłością zdrową, krytyczną, ale szanuj nas..
        Odpłacimy tą samą monetą.
        • gazeta_ukochana Kochana zosl! 14.05.07, 22:19
          zosl napisała: długi i piękny list



          A co się stało się?
          • annuszka Mi, Kochana Gazeto, nigdy jeszcze nie odpisałaś... 14.05.07, 22:34
            a takiej zosl (kim ona wogle jest?) to prawie natychmiast.
            Zycie chyba nie jest do końca sprawiedliwe.
            Tylko komu ja się mogę na to poskarżyć?
            • she_5 Re: Mi, Kochana Gazeto, nigdy jeszcze nie odpisał 14.05.07, 22:38
              annuszka napisała:

              > Tylko komu ja się mogę na to poskarżyć?

              ols@gazeta.pl
              • zosl Re: Mi, Kochana Gazeto, nigdy jeszcze nie odpisał 19.05.07, 16:03
                wersja prawidłowa.. zapoprzestań.:))
    • kaa.lka Re: Kochana gazeto! 18.05.08, 23:12
      Anka hej
      to ja, kalka, nie wiem czy mnie jeszcze pamietasz bo pisali do
      ciebie i pisali jak do gazety.
      Moze zawalili cie listami i tak tkwisz zazolkla. No nie wiem odezwij
      sie czy jak.
      Trzymki
      • palacz.zwlok Re: Kochana gazeto! 19.05.08, 14:06
        o, szepraszam, ja pisałem do Dziennika
        • lady.godiva Re: Kochana gazeto! 19.05.08, 14:41
          A ja do pamiętnika ;)
          • she_5 Re: Kochana gazeto! 19.05.08, 16:24
            palacz.zwlok napisał:
            > o, szepraszam, ja pisałem do Dziennika

            lady.godiva napisała:
            > A ja do pamiętnika ;)

            A do mnie napisał pewien Pan smok z ekspresu regionalnego :-))
            • dewiza Re: Kochana gazeto! 20.05.08, 08:46

              A ja pisałam do pułkownika. Nie odpisał.
              • she_5 goopi półkownik 20.05.08, 10:23
                dewiza napisała:

                >
                > A ja pisałam do pułkownika. Nie odpisał.
                >

Pełna wersja