tak jakos

06.11.07, 11:44
wczoraj. w rozmowach. anonimowe (a jakze) wizyty, pelne ukrytej
agresji i niemych wyrzutow. ze przeciez mam te 3 guziczki i ze to na
pewno ja pokusilam sie o to slawetne juz zbanowanie. pozniej wizyta
wrednej, ktora dotknieta calym zajsciem i postami na forum
postanowila rozbic cala zacisznosc tego miejsca w drobny mak.

kiedys naprawde przychodzilam dla tego miejsca z roznych powodow,
ale przede wszystkim dlatego, ze bylo tu roznorodnie i ciekawie, ze
wytwarzala sie jakas dynamika.

teraz mam wrazenie, ze to, ze ktos jest inny traktowane jest z
wrogoscia. przygladamy sie tej osobie jak by byl czlowiekiem guma,
kims, ktorego slowa nie sa w stanie wywolac w nas juz niczego innego
poza znudzeniem, rozczarowaniem, zazdroscia, pogarda. moze
poszanowanie tejze innosci kosztowaloby nas zbyt wiele wysilku. wiec
latwiej nabrac dystansu, skrytykowac.

kurcze czat to nie tylko ta strona techniczna, to przede wszystkim
my tworzymy te cholerna rzeczywistosc. i dlatego uciekamy przed soba
coraz bardziej? bo coraz mniej tu miejsca na marzenia i przemyslenia
a coraz wiecej na tepe riposty?

moze zatem te pelne arogancji i pychy wyznania na forum, ze ktos sie
juz wyzwolil, ze nie musi juz przychodzic na czat sa tego naturalnym
nastepstwem. najwidoczniej jednak nie wyzwolil sie na tyle, by tu
nie zagladac, by o tym nie pisac, tak jak gdyby chcial udowdnic
samemu sobie, ze przeciez naprawde to miejsce stalo mu sie obojetne.

i zdaje mi sie, ze uparcie do obojetnosci, jakiejkolwiek, zmierzamy.
ech, do diabla z tym wszystkim.
    • monika_04 Re: tak jakos 06.11.07, 11:59
      Agresja i niewybredne ataki na czacie nie są tajemnicą nie od dziś dla nikogo
      kto stale i regularnie tam przebywa. Niektórzy kryją się za parawanem naprędce
      tworzonych nicków. Czy to ma służyć odreagowaniu jakiś prywatnych frustracji?
      Byle uwaga rzucona od tak (jak ta którą uczyniłam przed chwilą na czacie) może
      być pretekstem do dogryzienia. Ja takie osoby (jakoś dziwnie się składa, że
      ciągle te same) staram się ignorować i zbywać co przyznaję się nie zawsze mi
      wychodzi. Zresztą to samo można zaobserwować na forum.
      Może niech się gryzą we własnym gronie?
    • niewygodny Re: tak jakos 06.11.07, 12:56
      Oho, widzę że coś mnie wczoraj ominęło ;)
      Załapałem się tylko na końcówkę w postaci kto kogo i za co.

      Pozdrawiam serdecznie

      TK :)
    • kaa.lka Re: tak jakos 06.11.07, 16:24
      zauwazylam, ze rzeczywiscie utracilismy ten rodzaj przyjemnosci z
      przebywania na wspolnej przestrzeni z pozostalymi "kreaturami"
      wlasnej wyobrazni, ktora czulismy przez pierwsze lata
      funkcjonowania tej przestrzeni.. Moze to zmeczenie i nuda gadzetami
      wirtu..hmm
      Zauwazylam takze, ze owe kreacje przestaly juz wieloznaczyc, a staly
      sie wprost proporcjonalne do trendy- przasnej reality
      wspolrozmowcow. Bycie zas, wyksztalciuchem i staromodnie
      inteligentnym jest obelga i przedniotem niewybrednych zawiesitych
      zarcikow,np dla tych dla ktorych pokoj Przyjaciol jest przykladem
      takze, o przewrotnosci ludzka, buty i nieumiejetnosci
      wspolzycia....!!!!

      A mnie sie wydaje ze ow pokoj pozostal, wlasnie odwrotnie
      proporcjonalnie do dzisiaj panujacych opinii i prezentowanych
      postaw, ostoja i gwarantem wartosci.
      I jesli nawet przerysowanych ,a ja nieco ugornolotniam, to
      wyjatkowych przez wytworzenie dosc specyficznego klimatu jakim mogl
      sie poszczycic tylko ten czat i ow pokoj w wirtualnej
      rzeczywistosci- ewenement.
      Dzisiaj wlasciwie pokoj Przyjaciol przestal funkcjonowac, co mam
      nadzieje nie wplynelo na ich wzajemne relacje.Szkoda ze
      jest "ogladany" w pamieci wspolbiesiadnikow tylko przez ponure
      szkielko niecheci i zaniechan.
      Nie chcialabym byc zle zrozumiana i przez to co napisalam pociagana
      do odpowiedzialnosci:)
      Nie wtracam sie do indywidualnych sytuacji ani zbawiam osobiste
      frustracje.
      Nie zamierzam takze dokonywc oceny kogokolwiek. Pisze tylko
      sprowokowana wczorajszymi rozmowami, ze chwale sobie taki rodzaj
      bycia, ktory kojarzy mi sie z "medialnym poziomem" przekazu
      prezentownym niegdys przez przyjacielski pokoj. Pelen byc moze
      aluzji , ale przyzwoitych w wyksztalciuchowski sposob i
      nastawionych jednak pro a nie kontra Ludziom.



      • freya Re: tak jakos 06.11.07, 18:28
        Perełko, naprawdę są to aż trzy guziki? A raczej Te Trzy Guziki;)
        Pozdrawiam przy okazji:)
        • freya Re: tak jakos 06.11.07, 18:38
          Ups, zapomniałabym o sygnaturce...
        • laperla thRe: e 06.11.07, 19:18
          freya napisała:

          > Perełko, naprawdę są to aż trzy guziki? A raczej Te Trzy Guziki;)

          tak freyu, ze sietak wyraze tryptyk w pewnym sensie, wiec moze stad
          ten czatowy antytrynitaryzm ;)

          > Pozdrawiam przy okazji:)

          rowniez :)
      • laperla Re: mind 06.11.07, 19:20
        caá,

        milo poczytac o tych tesknotach. chociaz ich z toba nie dziele, ale
        jednak :)
      • rekiny_dwa Re: tak jakos 06.11.07, 21:58
        "chwale sobie taki rodzaj
        bycia, ktory kojarzy mi sie z "medialnym poziomem" przekazu
        prezentownym niegdys przez przyjacielski pokoj. Pelen byc moze
        aluzji , ale przyzwoitych w wyksztalciuchowski sposob i
        nastawionych jednak pro a nie kontra Ludziom." - nic dodac nic ujac

        pozdrawiam r_d :-)
        • kobieta.z.ikra Re: tak jakos 06.11.07, 22:30
          rekiny_dwa napisał:

          > "chwale sobie taki rodzaj
          > bycia, ktory kojarzy mi sie z "medialnym poziomem" przekazu
          > prezentownym niegdys przez przyjacielski pokoj.
          mdialny= v kolumna ...

          Pelen byc moze > aluzji, ale przyzwoitych w wyksztalciuchowski
          sposob i > nastawionych jednak pro a nie kontra Ludziom."

          kontra:))) oj bardzo kontra:)


          - nic dodac nic ujac
          >wlasnie


          PS. to nie moj poziom, ale jak będe wyksztalciuchem...:)
          • tfu.tfu Re: tak jakos 08.11.07, 14:52
            ja z rybą, w opozycji ;)
    • oczy.m Re: tak jakos 06.11.07, 20:12
      a dla mnie stosunki międzyludzkie zawsze były i będą tematem wielu dociekań i myślę sobie, że to
      ludzie sami tworzą klimat czy to w pracy, czy w rodzinie, czy też na czacie
      (zapewne nowej ziemi nie odkryłam) :]
      i nie wiem dlaczego, zamiast umilać sobie czas, psujemy wszystko
      dobrze, że jestem daleka ...
      i chyba pasuje tu pewne powiedzenie: błoto stwarza czasem pozory głębi
      perlu, pozdrawiam wieczorowo :)
      • rekiny_dwa Re: tak jakos 06.11.07, 21:56
        "błoto stwarza czasem pozory głębi" - dosc mocne to uwazam

        pozdrawiam r_d
        • kotkabura Re: tak jakos 07.11.07, 01:42
          'błoto, które stwarza pozory głębi' - to bagno, jinx, nie oszukujmy
          się ;)
          lu
      • kota.pol Re: tak jakos 07.11.07, 02:26
        oczy.m napisała:

        "i chyba pasuje tu pewne powiedzenie: błoto stwarza czasem pozory głębi"

        To aforyzm Tusch-Letz'a i zdecydowanie nie pasuje. Biedny baron. Niby
        przewidział taki los swoich myśli w innym "powiedzeniu", ale miłosiernie nie
        będziemy tu cytować.
        • oczy.m Re: tak jakos 07.11.07, 08:32
          to była moja wypowiedź i wydaje mi się, że wolno cytować, chyba, że złamałam jakies zasady ;)
          a kwestia "pasowności", cóż ... każdy ma prawo mieć własną interpretację
          czy mylę się?
    • monika_04 Re: tak jakos 06.11.07, 22:07
      Nasuwa mi się skojarzenie z polityką. Przez 2 lata pozwalaliśmy aby normą było
      obrzucanie błotem, akceptowaliśmy język agresji, cynizmu, zawiści. I na czacie
      też- my pozwalamy na to dopuszczają do głosu i rozmawiając z osobami taki mi
      jak... nie wymienię z nicka, ale każdy sobie może wpisać w te trzy kropki
      "ulubionych" bywalców. Pozwalając na to dopuszczamy ten język w sobie,
      przyjmujemy go jako swój i już nie widzimy tego chamstwa.
      Może czas i na czacie zrobić odnowę moralną? W wyborach mamy głos, tu możemy po
      prostu zignorować...
    • kobieta.z.ikra Re: tak jakos 06.11.07, 22:25
      Perlo, dzieki za ten post, od serducha.
      O anonimowość tu latwiej, nie tylko ze względu na nick, ale tez
      dlatego, ze przeciez tak naprawde nie obcujesz tu z drugim
      czlowiekiem, tylko z czyms, co jest czlowiekiem przetworzonym przez
      matematyczne dzialania. Uklon matematyce, bo gdyby nie to, nie
      poznalabym wielu ludzi, ktorych poznania nie zaluję.

      ( Dygresja: czy mozna zalowac poznania? [nie jest to dopelniacz od
      Poznan:P)

      Inność - czemu jest traktowana z wrogością? Odpowiedz jest latwa -
      inność jest trudniejsza niż my, nielatwi w sumie:) Latwiej ją
      zwalczac niz postarac sie zrozumiec, nie mówiąc o próbie akceptacji.
      Rozczarowanie? W moim odczuciu rozczarowanie jest przywiazaniem do
      stereotypowego bezpieczenstwa, znajomości terenu i schematow:)
      Nitrudno je zamienić w zachwyt.

      • oczy.m Re: tak jakos 07.11.07, 08:36
        no a jak ja mam poznać Ciebie, skoro nie chcesz uparciuchu przyjechac do Łodzi?;-)
        pozdrawiam :)
    • wredziaa Re: tak jakos 07.11.07, 02:13
      moze co odpowiem... " ale to jutro , panie Janie kochany , jutro"
      bo dzis juz mi sie nie chce
      dzis bylo milo i wiem ze będe tam częściej
      postaram sie być jak gąbka , baltazar i chłonąc i spijać z ust kazde
      słowo
      jest we mnie taka potrzeba rozwoju
    • wredziaa Re: tak jakos 07.11.07, 09:36
      Ponieważ jest jus jutro czyli dziś to uzupełnię:
      Np wczoraj w nocy miałam okazłe i szanse wchłonąć nieco tego
      wyzszego podobno poziomu. Pojawił sie tak stały bywalec ( bardzo
      odważny zresztą bo kryjący sie za tymczasowym nickiem )który
      wypowiedział sie o koleżankach z 40stek per " kretynki" Bardzo miłe
      okreslenie , zwłaszcza jak na osobę przekonaą o tym iż sam stanowi
      duzo wyzszym poziom. To ejst ten wysoki poziom kultury z Rozmów?
      daleki od 40stek?
      No jeśli tak to nei wiem czy chłonąc poziom Rozmów odchamieję czy
      schamieje.

      A propos dzielenia sie i izolowania to mam genialny plan: moze niech
      ci z rozmow dadzą bana tym z 40 , i vice versa , co sie bedziemy ze
      sobą mieszać , prawda? Idąc o krok dalej w ramach kazdego pokoju
      mozna podzielic sie na grupki , prezentujące rozne poziomy , i te
      grupki wzajemnie tez niech sie zbanują. I tak az do 2 osobowych
      czacików , a te jednostki wybitne to nawet mogą jednosobowe czaty
      tworzyć
      A pózniej to okopać się , wiezyczki wartownicze i cekaemy
      No i duzo drutu kolczastego
      Strzelac a pozniej pytać
      • reka.sprawiedliwosci Re: tak jakos 07.11.07, 20:12
        wredziaa napisała:



        > A propos dzielenia sie i izolowania to mam genialny plan: moze
        niech
        > ci z rozmow dadzą bana tym z 40

        ...nie wszystkim ale części czemu nie?... przedni pomysł :)) eh Ty
        to masz łeb:))

        ---
        Kretynek nie sieją, same się rodzą.
        • wredziaa Re: tak jakos 07.11.07, 20:39
          łeb to ma(no niedokończe)
          zresztą szkoda polemizowac z tchórzem co nie ma odwagi pisac pod
          wlasnym nickiem
          na tym koniec odpowiadania i forumowy ignor ( przedni pomysl )
    • sir_elmin hmmm... 07.11.07, 14:24
      Wy naprawdę macie coś nie teges z deklami. Przejmować się takimi bzdetami jak
      jakiś podstarzały idiota nazywający kogoś kretynką, rzekomo zanikającymi
      niesamowitymi swoistościami czata :). No i analiza (bagniście pogłębiona - haha)
      "ontologiczna" czata mję jakby rozj*bawszy ^^. Chyba rozumiem, dlaczego jeszcze
      lubię zerkać na FoCz - jest niechudo i przaśnie - nic się nie zmienia :D. Pure
      Relax Og Wyżynka.
      • oczy.m Re: hmmm... 07.11.07, 14:34
        i weź tu wygraj z mądrością narodu .. ;)
        cudnie :)
        • sir_elmin Re: hmmm... 07.11.07, 14:46
          Wiem, że do uzależnionych od wirtuala pał nijak nie dotrze coś tak banalnego jak
          "real jest fajniejszy, ważniejszy - nie spinajcie tutaj tak swoich pośladów" i
          takich wątków będzie jeszcze sporo, ale cóż... "Vox populi, vox Dei" prawda.

          ;)
          • oczy.m Re: hmmm... 07.11.07, 15:11
            bądź głosem ludu :-)
            byle nie Boga :-)
            pozdrawiam ! :)
            • sir_elmin Re: hmmm... 07.11.07, 19:09
              Na razie stanęło na Głosie Owsików ;).

              Odpzdr.
          • laperla lacan.icznie 07.11.07, 15:28
            elminu, skoro juz dzielimy podlug uzaleznien, to rownie dobrze moge
            przyjac, ze do ciebie jako uzaleznionego od reala takze nic nie
            dotrze ;) ale przyjmijmy, ze tak nie przyjme :)

            coz, nie twierdze, ze moja analiza sytuacji byla trafna, czy
            niepodwazalna. byla po prostu impulsem chwili i potrzeba
            wypowiedzenia sie, tlamszony gniew jest w koncu bardziej szkodliwy
            ponoc ;) ale juz w chwile po napisaniu stwierdzilam, ze nie do konca
            udalo mi sie ujac tak, jak zamierzalam, ze zawsze powie sie za malo
            albo za duzo. i nawet bedac przekonana, ze wreszcie trafilam w
            sedno, to po przeczytaniu interpretacji innych osob zmuszona bylam
            dosjc do wniosku, ze to wszystko ma zupelnie inny wydzwiek. i ze ich
            slowa bardzo latwo pozbawiaja mnie poczucia pewnosci co do mej
            analizy. wiec ponownie czuje sie zobowiazana do odpisania, do
            kolejnych tlumaczen, do jakichkolwiek sprostowan, ktore wywolaja
            tylko kolejne interpretacje and so on...

            zostawie jednak.
            • sir_elmin Re: lacan.icznie 07.11.07, 18:55
              Ni, Perlista - źle mnie zrozumiałaś. Nie krytykuję gdybania o czacie, tylko
              nawiedzone gdybanie o czacie (emfatyczne i z ostrym wkręcaniem się w wirtual
              jakby był on czymś naprawdę istotnym). Jeden dostał bana, drugi płodzi posty w
              stylu no-life'rów jak różne pisaki i papiery and so on. Takie internetowe
              noobstwo zawsze śmieszyło i śmieszyć będzie. A analizę najlepiej robić z
              dystansu (badawczego), a nie będąc wkurzonym, oui? ;)
      • kaa.lka Re: hmmm... 07.11.07, 15:17
        nie przejawszy jednak sie
        dialektycznie krytyka
        wylenin
        nie istniejecie..mumia jestescie.
        jakbycie tak plazem bez lepek jak slowkiem zalecemstnislawem
        to bywszy bylbys mniej zdemoralizowany:)))


        Cala rozpietosc natury! Od Kreatora do kreatury.
        • sir_elmin Re: hmmm... 07.11.07, 19:02
          Yhym, zgadzam się - chcę być mniej zdemoralizowany i zdeprecjonowany
          asocjacyjnie (przynajmniej bym tu nie zaglądał i nie ględził o nietzschem) ;P.
          • nukaa Re: hmmm... 08.11.07, 11:48
            O Nietzschem, faktycznie, nudno. Ale zawsze przecież możesz o d...Maryni. To
            tylko taka delikatna sugestia, bo przecież zajrzysz, prędzej czy później.
            Pozdrawiam ;)
            • sirius_et_paper Real elmina 08.11.07, 12:38
              Wedlug mnie wyglada: obowiazkowo czarna skrzynka IBM
              z napisem "think centre", obowiazkowo czarna klawiatura,
              czarna mysz z czarnym kablem, czarne glosniki logitech,
              na scianie zdjecie z pierwszej komunii. Roznica
              pomiedzy realem elmina a realem nie-elmminow polega na
              tym ze nie-elmini nazywaja kajak kajakiem a nie lodzia
              wikingow. Tak serio, nie bywanie na czacie to za malo
              by pisac o sobie jak o uzaleznionym od realu, rzucajac palenie
              nie zostane automatycznie maratonczykiem, to wiem na pewno.
          • be.like.bru albowiem 08.11.07, 13:08
            elmin zgoła nie człowiek, on dynamit

            zrozumianoż mnie?

            ;-)


            ---------------
            Alt+F4
            • ramon1 Re: albowiem 08.11.07, 13:46
              be.like.bru napisał:

              > elmin zgoła nie człowiek, on dynamit
              >
              > zrozumianoż mnie?
              >
              > ;-)
              >
              >
              > ---------------
              > Alt+F4


              czemu ..bru, wchodzisz na forum o czacie i na czat?....


              ..przecierz jestes za mądry na takie gierki jak czat i
              forum...dziwne.....


              ....a ..moze szukasz ...spelnienia sie ??:


              ..hehehehe
              • freya długie łodzie wikingów 08.11.07, 18:11
                Jak byłam mała, to nazywałam łodzią wikingów kanapę w salonie.
                Nie wiem, czy to siriusowi będzie pasować do diagnozy
                psychospołecznej
                • sir_elmin Re: długie łodzie wikingów 09.11.07, 06:17
                  freya napisała:

                  > siriusowi będzie pasować do diagnozy
                  > psychospołecznej

                  Psychotandetnej, tak.

                  Btw: papier, nigdzie nie stoi napisane, że uważam się za uzależnionego od reala
                  (i o tym mówię Perła :D). Przerwa w Twojej neurozie nie może tłumaczyć czytania
                  bez zrozumienia. Just Push(up).
                  • kotkabura Re: długie łodzie wikingów 09.11.07, 09:01
                    nazywam się kotka. jestem uzależniona od reala.
                    (nie mogę powiedzieć od ilu lat, ale generalnie odkąd pamiętam.)
                    wirtualny świat jest w odmętach mego losu jak haust swieżego
                    powietrza, ale wierzcie mi, gdybym nie machała wszystkimi kończynami
                    tak zdecydowanie, to mogłabym się nie wynurzyć i nie zarobić na
                    sygnał.


                    perłę pozdrawiam,
                    ps i btw. czy zbiór A, nie jest przypadkiem częscią zbioru B?
                    • laperla Re: długie łodzie wikingów 10.11.07, 14:19
                      > perłę pozdrawiam,

                      och i cmok ;)
                      • yessie Re: długie łodzie wikingów 10.11.07, 18:49
                        zrozumieliście z tymi zbiorami i z tymi światami,...? ;)

                        ps. małe dziewczynki stawiają przecinki odpowiednio do miejsc, w
                        których nabierają powietrza (...).
                        (dużym też się to, jak widać, zdarza ;).
                        • sirius_et_paper realm elmin 11.11.07, 11:58
                          "Wiem, że do uzależnionych od wirtuala pał nijak nie dotrze coś tak
                          banalnego jak
                          "real jest fajniejszy, ważniejszy - nie spinajcie tutaj tak swoich
                          pośladów"
                          sir-elmin

                          "elminu, skoro juz dzielimy podlug uzaleznien, to rownie dobrze moge ?
                          przyjac, ze do ciebie jako uzaleznionego od reala takze nic nie ?
                          dotrze ;) ale przyjmijmy, ze tak nie przyjme :)
                          Laperla ujela to znakomicie, wedlug mnie ironicznie i celnie, moze
                          powinienem
                          oddac kredyt od razu, coz, wybacz laperla. Elmin, gwoli wyjasnienia,
                          nie przypominam sobie bym doslownie pisal ze jestes uzalezniony od
                          realu, coz, w twym zakurzonym lbie jest inaczej. Przypomne, to jest
                          forum o czacie, mimo tego
                          post o czacie nastraja cie przedziwnie, nie wspomne juz o twoich
                          wypocinach
                          typu "dalem sobie bana na czat, czasami go sobie zdejmuje" -
                          przypomina mi to
                          alkoholika- "rzucilem alkohol,tylko czasami robie sobie drinka"
                          • freya Re: realm elmin 11.11.07, 16:44
                            Sirius z papierkiem napisał:
                            <realm elmin>

                            King elmin?
                            • sir_elmin Re: realm elmin 12.11.07, 14:16
                              > King elmin?

                              Nooo... bez przesady. Harald jest jaki jest, ale jest. Wystarczy jarl :D
                            • lubie.pomponiki Re: realm elmin 12.11.07, 23:04
                              freya napisała:

                              > Sirius z papierkiem napisał:

                              czy było ci miło, kiedy pewien kretyn pisał o tobie: fleja?
                              • freya skojarzenia 14.11.07, 11:08
                                Zadziwiasz i zasmucasz mnie, pompon. Skąd w twojej głowie biorą się
                                te skojarzenia jakieś brudne? Sirius et paper znaczy (choć w jakiejś
                                dziwnej mieszaninie lingwistycznej) właśnie sirius i papier. Czyli
                                może być także z papierem (papierkiem). Albo w dowolnej innej
                                konstelacji siriusowo-papierowej. A może z papierkiem po właśnie
                                skonsumowanym cukierku?
                        • be.like.bru Re: długie łodzie wikingów 12.11.07, 22:51
                          yessie napisała:
                          > zrozumieliście z tymi zbiorami i z tymi światami,...? ;)

                          dobra, przyznamsię: nie

                          ;)
                          • wredziaa Re: długie łodzie wikingów 13.11.07, 00:15
                            Oj bru , przecież to jasne takie. Nie wiesz że zbiory są w
                            rolnictwie??
                            Nawet ja wiem , wstydz sie
                            A zupelnie inna bajka to rozbiór , ale nie wnikajmy teraz w to
                            glębiej :)
                            • catecat Re: długie łodzie wikingów 13.11.07, 09:48
                              Wredzia jak widać chłonie :)
                              Aż boję się zostawiać Cię na noc samą w domu. Bo nie wiem co zastanę
                              po powrocie. Będę w domu jutro późnym wieczorem (to taki priv)
                              • sirius_et_paper Bez obory 13.11.07, 12:27
                                Czas przestac robic stajnie ku uciesze, po
                                prostu najrozsadniej bedzie wyciagnac reke
                                na zgode (tu wyciagam), niech bedzie bez zadnych
                                przeprosin z zadnej strony ze wzgledu na niskoprocentowosc
                                wirtualnych czynow, nie ma najmniejszego sensu
                                gryzc sie ze wzgledu na odleglosc i brak jakiejkolwiek
                                realnej plaszczyzny. Peace elmin dude,
                                • sir_elmin Re: Bez obory 13.11.07, 14:34
                                  Peace & Love :**
                                  • bromba32 Re: Bez obory 14.11.07, 12:41
                                    Taaa.....
                                    od razu z lof wyskakują yhhhhh
                            • be.like.bru Re: długie 13.11.07, 12:20
                              kiedyś słyszałem o zbiorach rozłącznych
                              iteraz niewiem, czymam się tym przejmowac, czy nie

                              y

                              -------------------
                              Alt+F4
    • el_morfeusz Re: tak jakos 14.11.07, 13:54
      laperla napisała:

      (...) moze zatem te pelne arogancji i pychy wyznania na forum, ze
      ktos sie
      > juz wyzwolil, ze nie musi juz przychodzic na czat sa tego
      naturalnym
      > nastepstwem. najwidoczniej jednak nie wyzwolil sie na tyle, by tu
      > nie zagladac, by o tym nie pisac, tak jak gdyby chcial udowdnic
      > samemu sobie, ze przeciez naprawde to miejsce stalo mu sie
      obojetne."


      "Ciongle zaglondam i szczytuję" ;)
      • sir_elmin Re: tak jakos 15.11.07, 14:04
        Bestialski nałóg :D
        • kaa.lka Re: tak jakos 15.11.07, 16:28
          ehh to sek(s)ta jakas



          .seth.kaa
    • wredziaa Re: tak jakos 16.11.07, 10:46
      Ale jedno na pewno jest na plus : pokój Rozmowy jest teraz bardzo
      popularny , tłumy jak nigdy do tej pory.

      Czyli znowu sukces
      • be.like.bru Re: tak jakos 16.11.07, 11:53
        wredziaa napisała:
        > Ale jedno na pewno jest na plus : pokój Rozmowy jest teraz bardzo
        > popularny , tłumy jak nigdy do tej pory.
        > Czyli znowu sukces

        nie Wredziu, nie jest to sukces, przynajmniej w moim pojęciu
        (znasz zapewne ludową przypowieść o milionach much i gó..e?)
        y

        -----------------------------
        Alt+F4
        • wredziaa Re: tak jakos 16.11.07, 13:56
          Oj tam , no sukces , miały być rozmowy no to są
          A propos przysłowia : jesli te tłumy nawiedzajace pokój to
          przysłowiowe m,uchy , to pokój to... ? ( tak sobie dedukuje)
          Poza tym wczoraj ktos jęczał ze FoCz zdechł , więc go własnie
          reanimuje
          A jak trzeba będzie to nawet prądem , reanimacja
          • be.like.bru Re: tak jakos 16.11.07, 14:12
            jakby EOT wredziu, boniemasęsó
            • wredziaa Re: tak jakos 16.11.07, 16:14
              Topic-u , nie poddawaj się ! , wyjdziesz z tego , oddychaj
              Siostro , 5 ml adrenaliny prosze
              • laperla Re: tak jakos 16.11.07, 16:55
                wredna ani to zabawne ani oryginalne co piszesz, raczej nijakie, ale
                moze takie wlasnie bylo twoje zamierzenie.
                wiesz, pokoj rozmowy byl dokladnie taki, jaki mial byc. nikt nie
                oczekiwal zmian ani o nie nie prosil.
                • nuttka Re: tak jakos 16.11.07, 19:02
                  Cóż perło, bo też ona ani zabawna, ani orginalna, "nijaka" - to
                  wręcz komplement.
                  O "zamierzenie" nie podejrzewaj, bo to zbędne pochlebstwo.
                  • she_5 BTW 16.11.07, 19:24
                    a kto to nuttka, bo jakos nie kojarze...?
                    • palacz.zwlok Re: BTW 16.11.07, 22:40
                      ale za to jak "orginalnie" pisze...
                    • wredziaa Re: BTW 16.11.07, 23:57
                      no jak to kto! kolejna odważna piszaca pod swoim nickiem

                      A zmian moze wszyscy chcieli a sie wstydzili glośno powiedziec?
                      Aby nie zostali wyśmiani
    • daag2 Re: tak jakos 25.11.07, 10:37
      kochajmy się....poki jeszcze tu jestesmy

      Na wiosnę kwiatki... listki... trawki świeże,
      A w lecie, w lecie!... są te... piękne żniwa;
      No i w jesieni...
      ziewając
      także... tam coś bywa;
      W zimie wieczory... tak... w zimie... wieczory.
      Są, są zabawy... o, są, każdej pory!...

      jeszcze 10 godz i do domu..
Pełna wersja