nietypowy wątek...

05.12.07, 13:57

Może jest to nietypowy wątek na tym forum, ale jestem jedną z Was i
chciałabym prosić o rade.
Jestem w bardzo złej sytuacji....., przyjaciele ode mnie odeszli, a
moja rodzinna sytuacja nie jest do pozazdroszczenia.
Wszystko "wali" mi sie na głowę.Nie wiem jak sobie z tym poradzić?
Jak być optymistką,jak być szczęśliwą? (czy to wogóle możliwe)
Zawsze wierzyłam, że bedzie dobrze, a teraz....straciłam wiarę.

Chciałabym być jak dawniej...wesołą dziewczyną, tylko, że nie mam
siły.
Może znacie jakiś sposób na przywrócenie choćby nadziei?
    • lena2505 Re: nietypowy wątek... 05.12.07, 16:34
      Skoro przyjaciele odeszli, to nigdy nimi nie byli...
      przyjaciele przychodzą wtedy, kiedy inni odchodzą.
      Sytuacja nie do pozazdroszczenia.
      Jeśli sama nie masz na tyle silnej woli, żeby z tego wyjść, to może pomyśl o realnym kontakcie z dobrym psychoterapeutą?
    • bea001 Re: nietypowy wątek... 05.12.07, 22:09
      Myślę ,że nie ma uniwersalnej rady dla każdego, jesteśmy inni i
      każdego z nas motywuje co innego. Gdybyś chciała porozmawiac to
      zapraszam :)
    • jagodka56 Re: nietypowy wątek... 14.12.07, 19:38
      Przytoczę...piękny wiersz kś.J.Twardowskiego
      Kiedy mówisz.. Nie
      płacz w liście nie pisz , że
      los ciebie kopnął nie ma sytuacji na
      ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka-to
      otwiera okno odetchnij , popatrz
      spadają z obłoków
      małe wielkie nieszczęścia,potrzebne do szczęścia
      a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
      i zapomnij , że jesteś gdy mówisz ,że kochasz
Pełna wersja