moje.morze
05.12.07, 13:57
Może jest to nietypowy wątek na tym forum, ale jestem jedną z Was i
chciałabym prosić o rade.
Jestem w bardzo złej sytuacji....., przyjaciele ode mnie odeszli, a
moja rodzinna sytuacja nie jest do pozazdroszczenia.
Wszystko "wali" mi sie na głowę.Nie wiem jak sobie z tym poradzić?
Jak być optymistką,jak być szczęśliwą? (czy to wogóle możliwe)
Zawsze wierzyłam, że bedzie dobrze, a teraz....straciłam wiarę.
Chciałabym być jak dawniej...wesołą dziewczyną, tylko, że nie mam
siły.
Może znacie jakiś sposób na przywrócenie choćby nadziei?