o Kobiecości

07.03.08, 23:06
... w Dniu Kobiet i w kilka minut przed:)


"Wielokrotnie mogłem się przekonać, że kobiety są bardziej niż
mężczyźni otwarte na doświadczenia.(..) Według mnie wynika to z
tego, że kobiety są bardziej zintegrowane. Jeśli świadomie realizują
w życiu swoją integralność, są bliższe przestrzeni transpersonalnej
niż większość mężczyzn. Różnica ta zaznacza się zresztą już na
płaszczyźnie fizycznej, bo kobiety częściej myślą obiema półkulami
mózgu, natomiast mężczyźni przeważnie używają lewej, intelektualnej.
Dlatego w formie życia i w stylu myślenia kobiety pozwalają dojść do
głosu innym płaszczyznom psychicznym. Jeżeli tę integralność życia i
myślenia pojmiemy jako specyficznie kobiecą, to stwierdzimy
powszechny deficyt kobiecości w społeczeństwie zachodnim. Nie chodzi
mi o to, żeby wszyscy mężczyźni stali się bardziej kobiecy, lecz o
przemianę w podstawowej orientacji życiowej. O odejście od
jednostronnego zapatrzenia się w pieniądze, władzę, sukces, prestiż
i efektywność ku integralnemu stylowi życia, w którym stosowne
miejsce znajdą również emocjonalność i cielesność.
Czy Ojciec mógłby skonkretyzować pojęcie kobiecości?
Kobiecość wiąże się z intuicją, czuciem, otwartością i
integralnością rozumienia, naocznością, wrażliwością, oddaniem i
miłością. Te kobiece elementy zostały w naszych patriarchalnych
czasach stłumione przez sposób bycia uważany za typowo męski.
Przezorność i troskliwość są za mało doceniane, by nie powiedzieć -
lekceważone. Kobiece elementy nie mają prawie żadnego istotnego
wpływu na rozwój społeczeństwa. Kobieta jest rozdarta między dwoma
obszarami życia, prywatnym i zawodowym. A przecież mogłaby łączyć
obszar „ja" z obszarem „my". Powiązanie tych obszarów to jedno z
największych zadań, przed jakimi stoi nasze społeczeństwo. Obecnie
jesteśmy całkowicie uwięzieni w męskim narcystycznym egoizmie. By
nie zginąć, musimy odzyskać obszar „my", któremu kobiecy sposób
widzenia świata przypisuje większe znaczenie. Obejmuje on m.in.
otaczanie opieką, szacunek dla człowieka i natury, słuchanie,
poczucie więzi i radości wspólnoty, a także uczciwą gospodarkę
rynkową i socjalizację kapitalizmu. Kreatywność, radość życia,
radość z pięknych rzeczy mogłyby uczłowieczyć pustynny pejzaż
biznesu, menedżmentu i gospodarki. Nie liczę za bardzo na ruchy
feministyczne. Chodzi raczej o zmianę od, wewnątrz, którą w języku
mistyki nazywamy przemianą, o integrację wartości wewnętrznych i
zewnętrznych.

Willigis Jager

PS. Chcialoby sie rzec- więcej Kobiecości! dla wszystkich
    • brucee Re: o Kobiecości 07.03.08, 23:27
      nieee ma tak latwo;)))
      • wichrowe_wzgorza Re: o Kobiecości 09.03.08, 13:58
        brucee napisał:

        > nieee ma tak latwo;)))


        latwo to nijak w sumie :)
    • laperla Re: o Kobiecości 08.03.08, 15:12
      la fishencjo, ale to w koncu kolejny mezczyzna probujacy wcisnac
      mnie/nas w jakas definicje. i jakos bardziej ten "kobiecy" post
      pasuje mi do twego wczesniejszego watku zatytulowanego "ciasno".

      pozdrawiam nieswiatecznie :)
      • wichrowe_wzgorza Re: o Kobiecości 09.03.08, 13:48
        La_P, tam w sumie bardziej jest o kobiecości, niż o kobietach - i integralności.
        I raczej wskazanie, czego brak wspólczesnemu światu, w sensie cech, które gdzieś
        się zawieruszają w życiu.
        Definicje wszystkie ( oraz wszystkie zdania - moje, Twoje itd.), mają wlaśnie to
        do siebie, ze nie trzeba w nie wierzyc.
        Też myślalam, zeby to wcisnąc w ciasno, ale wyszlo inaczej.
        Również Cię pozdrawiam:)
        • laperla Re: o Kobiecości 10.03.08, 01:05
          droga la fishencjo,

          przeslanie tekstu zrozumialam doskonale, odnioslam sie jednak tylko
          do jednego w nim aspektu.

          i oczywiscie, nie musze wierzyc w definicje (w tym przypadku autor
          tworzy je bez mrugniecia okiem, konstruujac pojecie kobiecosci i
          okraszajac je kilkakrotnie stwierdzeniem jakie to "kobiety sa"), ale
          pozwol mi chociaz sie do nich zdystansowac i ze sie tak przekornie
          wyraze samej zdecydowac, ktora polkula wole myslec ;)

          pozdrawiam perlowo
          • kaa.lka Re: o Kobiecości 10.03.08, 10:22
            dobrze dobrze perlu to teraz Lewa:)



            marsz


            Kaa
            • laperla Re: o Kobiecości 10.03.08, 11:13
              caá,

              zdradz mi prosze, w ktorej to polkuli twoj macierzynski instynkt
              jest tak slicznie rozwiniety? :)

              perliscie
              • be.like.bru Re: o Kobiecości 10.03.08, 11:49
                jatez zrozumiałem doskonale, no
                atak piszę, jakby kto pytał czykómam
              • kaa.lka Re: o Kobiecości 10.03.08, 12:14
                prelu,
                oczywiscie ze w calosci

                i nie mam nic przeciwko temu zeby nazywac go czlowieczym,ale
                to tylko tak ku pamieci.
          • wichrowe_wzgorza Re: o Kobiecości 11.03.08, 17:33
            laperla napisała:

            > droga la fishencjo,
            >
            > przeslanie tekstu zrozumialam doskonale, odnioslam sie jednak
            tylko do jednego w nim aspektu.

            Na ten aspekt akurat mniej zwrócilam uwagę, bo bardziej interesujące
            wydalo mi się wlasnie zauważenie przez bylo nie bylo -
            przedstawiciela plci przeciwnej, że świat dal się zdominować cechom
            i stylom postępowania typowo uznawanych za męskie. A kobiet jest
            podobno więcej:)

            > i oczywiscie, nie musze wierzyc w definicje (w tym przypadku autor
            > tworzy je bez mrugniecia okiem, konstruujac pojecie kobiecosci i
            > okraszajac je kilkakrotnie stwierdzeniem jakie to "kobiety sa"),
            ale pozwol mi chociaz sie do nich zdystansowac i ze sie tak
            przekornie wyraze samej zdecydowac, ktora polkula wole myslec ;)
            >

            Bardzo mnie się ta przekora podoba:) Zgrabnie zmierzona.


            > pozdrawiam perlowo

            :)
    • be.like.bru jesteś K? 09.03.08, 11:55
      "(...) to z seksem jest odwrotnie - w męskich mógach seksualne myśli lądują na
      Heathrow, a w kobiecych na polnym lądowisku dla helikopterów"

      nojakośtak, yh

      L.Brizendine Mózg Kobiety
      • wichrowe_wzgorza Re: jesteś K? 09.03.08, 13:55
        Bru, no patrz! Wczoraj dostalam w prezencie tego booka, jeszcze nie napoczety:)
        Wiesz, mam swoje teorie dlaczego jest odwrotnie, mysle jednak, ze kazdy jest w
        stanie do tych samych wnioków dojśc sam - jeśli zeche, wiec ani mru mru.

        PS. Tak, jestem F!
        :))
      • monika_04 Re: jesteś K? 10.03.08, 07:30
        Jestem M
        ;)
Pełna wersja