Dodaj do ulubionych

Solidrani z Tybetem i Gruzją

09.08.08, 16:18
Dziwny to swiat kiedy igrzyska odbywają się w jednym z najbardziej
zniewolonych krajów świata, który rządzony jest przez zbrodniczy
reżim. Diznwe to igrzyska w tle których kacapy ruskie najeżdzają
wolny kraj Gruzje.
Po...ane to.

PS. Wpis całkowicie poważny
Obserwuj wątek
      • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 17:45
        Monika jakby tak mysleli w 1980 nadal bysmy tkwili w komunie.
        Pojedyncze działania pojedynczych ludzi połaczonych ze sobą
        mogą przynieść wiele. Dlatego nie oglądam igrzysk, dlatego staram sie nie
        kupowac rzeczy made in china( choc to jest w 100% niemozliwe),
        dlatego od dwóch dni wiem ze kacapy nigdy sie nie zmienią.
        • lady.godiva Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 17:51
          a nie masz wrażenia, że my to robimy bardziej dla siebie, dla spokojności
          własnego sumienia? Po to abyśmy mogli sobie spokojnie pójśc wieczorem spać gdy
          tam gdzieś w świecie giną ludzie. W końcu Nas to nic nie kosztuje, a ich- życie...
          • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:00
            Ja tam sumienia nie mam. Robie to bo wolność jest dla mnie wartością najwyższą.
            Juz Ci napisałem, pojedyncze dzialania połączone w całość
            potrafią przynieść skutek. Robie tak bo uważam to za sluszne.
          • lusiazet Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:01
            Lady Godiva, dla tego lepiej nie robić żadnych pozornych ruchów dla uspokojenia
            sumienia -
            nie wspierać głodujących w Afryce - i tak ich wszystkich nie nakarmimy,
            nie protestować przeciw agresji - i tak mocarstwo nie przejmie się naszymi
            pomrukami niezadowolenia, itd.
            Lepiej siąść przed telewizorem i klaskać z radości, kiedy zorganizują nam tak
            piękne widowisko jak Olimpiadę.

            Ps. Fall, nie podoba mi się Twoje sformułowanie 'kacapy'. Władza rosyjska to nie
            Rosjanie. Przedstawianie konfliktu w taki sposób prowadzi do antagonizowania
            nastrojów. Nienawiścią nie ugasi się pożaru.
            • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:10
              Lusiu:) Boję się wchodzić z Tobą w polemikę w temacie rosji i rosjan, ale ten
              kraj i zamieszkujący go ludzie kojarzy mi się z ciągłymi wojanmi, podbojami,
              uciskiem innych narodów. To co wyprawiaja teraz to nic nowego.
              • lusiazet Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:20
                Fall, sama to widzę i rozumiem, ale proszę, nie operuj takim językiem. Moja
                sympatia do Rosjan i rosyjskiej kultury nie przeszkadza mi widzieć tego, co tam
                się dzieje. A sytuacja, jak to na Kaukazie jest złożona. Nie ma czarnego i
                białego. Saakashvili nie powinien być podejmować akcji zbrojnych. Można było
                inaczej próbować rozwiązać problem niż wkraczając z wojskiem. A Rosyjskie
                działania są przejrzyste. Najpierw wspieranie ruchów separatystycznych w
                Abchazji, Adżarii i Południowej Osetii, potem rozdawanie ros. paszportów każdemu
                kto chciał, aby w końcu wkroczyć do Gruzji w imię obrony swoich obywateli.
                Znamy, znamy... W 1939 r. Armia Czerwona wkroczyła na teren Polski by chronić
                swoich prawosławnych braci.
                  • lusiazet Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:43
                    Pytanie nie brzmi, czy mieli prawo, ale do czego to prowadzi. Jakie korzyści ze
                    szturmu na Osetię odniosła Gruzja?

                    Prawda jest taka, że zarówno w Osetii Południowej, jak i w Abchazji Gruzinów
                    jest mało, a wśród ludności są bardzo silne gruzińskie resentymenty, które
                    wynikają ze sposobu traktowania mniejszości etnicznych przez Gruzję. Mieszkańcy
                    wspierani przez Rosję zbuntowali się. To źle. Ale rozwiązywanie konfliktu
                    czołgami to nie najlepszy pomysł. I zdawało mi się, że co do tego nie ma
                    wątpliwości...
                    • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:54
                      Czym innym jest najazd na terytorium innego państwa, a czym innym próba
                      odzyskania przez państwo kontroli nad swoim terytorium, które zbuntowało sie i
                      korzysta ze wsparcia wielkiego sasiada. Sasiad ktory tak naprawde ma gdzies
                      jednych i drugich, ale zrecznie wykorzystuje wzajemne niecheci.
                      • lusiazet Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:59
                        Fall, to co napisałeś powyżej to oczywista oczywistość. Tylko co z tego? Mieli
                        prawo. Pytam jeszcze raz, a jaka jest konsekwencja tych działań? Warto było?
                        Ofiary wśród Osetyńców, Rosjan, Gruzinów... Gdzie są korzyści?
                        Bez względu na podłoże konfliktu, sięganie po rozwiązania siłowe to najgorsze z
                        możliwych rozwiązań. Wojna do pokoju nie prowadzi. Nigdy.
                        • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 19:08
                          Wojna to przedłużenie polityki i najgorsze co może się wydarzyć.
                          Więc jakie było wyjście? Odpuścić? Odpuszczanie niemcom skonczyło sie
                          II wojna swiatowa bo latwiej było oddac sudety a potem nie ginac za gdansk.
                          • lusiazet Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 19:17
                            Mówisz 'odpuścić' jakby chodziło o szachy, strategię... Czasem nie ma dobrych
                            rozwiązań i wtedy należy dołożyć wszelkich starań, żeby zachować status quo. Jak
                            się siedzi na beczce prochu, to się nie urządza zabaw z ogniem.
                            Gruzini chcąc odzyskać swoje ziemie strzelali do ludzi. Na razie większość ofiar
                            to Osetyńcy, cywile. Gruzini mieli prawo ich zabić, tak?
                            Nie chcę już dłużej prowadzić tej rozmowy. Mam przyjaciół Gruzinów, o których
                            zdrowie i życie się martwię. Prezydent Gruzji to nieodpowiedzialny człowiek,
                            który sam zagrożenie sprowadził na swoich obywateli.

                            Ty patrzysz na to chłodno. Ofiary są potrzebne. Mają prawo. Każda z tych ofiar
                            ma imię i rodzinę i to bez względu na narodowość.
                            • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 19:33
                              Jakbym patrzył chlodno to nie załozyłbym tego watku.
                              Ja patrze prosto. Czy Gruzja zajeła chocby 1m2 terytorium Rosji?
                              Nie. Problemem jest tu Rosja i mocarstwowe zapedy tego kraju.
                              Lusiu nie zamierzam wchodzic w dyskusje na poziomie ludzkich i emocji i
                              pojedynczych ludzkich tragedii jakie niesie wojna.
                  • kubek_smakowy Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:34
                    lusiazet napisała:

                    > Cóż za finezja wypowiedzi i jasność spojrzenia. A co to jest to
                    gó.., bo jakoś
                    > się pogubiłam...


                    RODZAJE GÓWNA
                    Gó.. Duch - czujesz, że gó.. wyszło, ale nie ma go w kiblu
                    Gó.. Czyste - czujesz, że gó.. wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie
                    zostawia śladów na papierze toaletowym
                    Gó.. Mokre - podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba
                    jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie
                    pobrudziły
                    Druga Fala - kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie
                    sprawę, że musisz się jeszcze wy sr..
                    Gó.. Pękająca Żyła na Ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że
                    praktycznie dostajesz apopleksji
                    Gó.. Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg
                    Gó.. Kłoda - tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej
                    fragmentacji za pomocą szczotki do kibla
                    Gó.. Gazowe - jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z
                    Ciebie
                    Gó.. Kukurydza - jak sama nazwa wskazuje
                    Gó.. Jak Chciałbym Się Wysr.. - kiedy chcesz się wysr.., ale
                    wszystko, co możesz zrobić, usiąść na kiblu, cisnąc i pierdnąć kilka
                    razy
                    Gó.. Naciąganie Kręgosłupa - takie bolesne, że powiedziałbyś, że
                    wysrywasz kręgosłup
                    Gó.. Mokry Pośladek (Uderzenie Mocy) - wychodzi tak szybko, że
                    spadając do wody ochlapuje Ci dupę
                    Gó.. Płynne - żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy i opryskuje
                    całą muszlę
                    Gó.. Meksykańskie Żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć
                    Gó.. Wysokiej Klasy - nie śmierdzi
                    Gó.. Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce
                    dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości
                    piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody
                    Gó.. Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na
                    imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby
                    pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się
                    zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze skrzyżowanymi nogami
                    Gó.. Pijackie (Kac kupka) - następuje rankiem po pijackiej nocy.
                    Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli
                    Gó.. Szampańskie - masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się
                    odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz
                    Gó.. Przylgnięte - kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu
                    dupy
                    Gó.. Wybuch - poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu
                    się sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań
                    Gó.. Zabawa w Chowanego - wychodzi do połowy, wraca, wychodzi,
                    wraca...
                    Gó.. Królicze - wychodzi w zgrabnych, okrągłych porcjach (duże
                    ilości). Właściwie nigdy się nie kończy, ale człowiek sam przestaje
                    sr.. z nudów.
                    Gó.. Pochodnia - gó.., które tak pali dupę, że przysiągłbyś, że
                    jest łatwopalne (zazwyczaj zdarza się rankiem po zjedzeniu dzień
                    wcześniej WIELKIEJ ilości ostrego żarcia)
                    Gó.. Dualnej Gęstości - jedna część gówna jest ciekła, podczas gdy
                    druga jest ciałem stałym
                    Gó.. Betonowe - gó.., które zostawiasz po 2 tygodniach nie
                    chodzenia do kibla
                    Gó.. Chirurgiczne - następuje po Gó..e Betonowym - musisz iść do
                    chirurga, ponieważ dupa jest rozdarta.




            • lady.godiva Drogi Anonimie 09.08.08, 19:45
              Primo byłabym wdzięczna gdybyś się ujawnił
              Secundo to nie wtrącaj się tam gdzie cię nie chcą
              a Tertio to się musisz bardziej postarać aby mnie urazić, naprawdę.
    • wichrowe_wzgorza Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 18:24
      Historia jest nauczycielką życia, najmniej skuteczną ze wszystkich. Nikt jej nie
      słyszy. Swiat zakręca się w wielkich (i małych też) sprawach o nietolerancję
      płynącą z kucia interesow, a wtedy robi się wredne rzeczy nawet w obronie
      wolności. Nic nie liczy się tak, jak wpływy i możliwość "trzymania ręki" na
      pulsie świata.
      Ile to pokoleń krzyczy w obronie wolności? Czasem zdaje się, że na swiecie nie
      ma ani jednej istoty, ktora dobrze pojmuje, czym jest wolność.

      Błędne koło trwa. Ma ktoś pomysł, jak to zmienić?
      • usmieszek_bez_noska Solidarni 10.08.08, 09:56
        wichrowe_wzgorza napisała:

        > Historia jest nauczycielką życia, najmniej skuteczną ze
        wszystkich. Nikt jej nie
        > słyszy. Swiat zakręca się w wielkich (i małych też) sprawach o
        nietolerancję
        > płynącą z kucia interesow, a wtedy robi się wredne rzeczy nawet w
        obronie wolności. Nic nie liczy się tak, jak wpływy i
        możliwość "trzymania ręki" na pulsie świata.
        > Ile to pokoleń krzyczy w obronie wolności? Czasem zdaje się, że na
        swiecie nie ma ani jednej istoty, ktora dobrze pojmuje, czym jest
        wolność.
        >
        > Błędne koło trwa. Ma ktoś pomysł, jak to zmienić?
        >
        >

        ludzi dobrej woli jest więcej?
      • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 11:03
        To prawda, doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy.
        Jednak pomimo ogromnych zawirowań, pomimo ostrych zakrętów, pomimo zła poziom
        wolności jest nieporównywalnie większy i rośnie przynajmniej w kręgu kulturowym
        jakim żyje.
        A czym jest wolność? Nie wiem:) A może zamiast osobistych wycieczek i wytykanie
        drobnych błędów ortowych każdy kto ma ochotę napiszę tu w tym wątku czym dal
        niego jest wolność.
        Dla mnie wolność to stan w którym czuje sie dobrze. Póżniej jeszcze coś napiszę
        • wichrowe_wzgorza Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 16:21
          Trudno napisać w skrocie, czym jest wolność, ponieważ to następne z pojęć
          "wyciorów", często używanych bez zrozumienia. Czy wolność może istnieć
          wyizolowana? To znaczy, czy moja wolność może odbywać się kosztem zniewolenia
          kogoś innego? Powinna być korelacją i możliwie najbardziej uwzględniać nie tylko
          jednostkowe dobro, ale to - utopia:) naiwność myśli, marzenie wielu światłych
          głów tego świata, pewnie i moje.


          Dla chętnych link(a)

          www.freewebs.com/ucieczka/
          • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 16:27
            Świetny link, thx WW:)
            Nasza wolność ogranicza wolność innych ludzi i musimy to uszanować.
            To co napisałas/es jest mi dość bliskie choć moje pojmowanie skłania sie ku
            bardziej egoistycznemu na to spojrzeniu.
            • wichrowe_wzgorza Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 12.08.08, 01:27
              Fall, a co Ci przeszkadza porzucic Siebie. Pytam tak dosc otwarcie, bo czasem
              zastanawiam sie, co mnie przy sobie trzyma:))) hehehe - jakies kurde Ja? Ponoc
              trzeba zapomniec o sobie, zeby poznac, czym tak naprawde jestesmy. Tyle, ze to
              trudne, no bardzo - a przekladajac na polityke - niemozliwie glupie.

              :))
    • kaa.lka Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 09.08.08, 23:34
      zdaje sobie sprawe ze ostatnio nie wiele do ciebie, fallaci, dociera.
      bowiem w zaden sposob nie reagujesz i wciaz uprawiasz watkowe
      pompowanie sejaj.
      zdaje sobie sprawe tez ze nie ma dla ciebie autorytetow bo zgrzebnie
      sie wykrecasz nawet tym tylko przez ciebie lubianym.
      ale skoro owaldniety grafomania wladasz mysza w myszy slowem, to
      piszzesz choc ortograficznie.moze jak sie pozastanawisz
      nad "solidarnie" to ogarnie cie wstyd za te kolosalne wyglupy jakich
      sie dopuszczasz.
      zwykly solitarny wstyd.
      • kaa.lka Re: errata tatarata 09.08.08, 23:42
        przepraszam
        wszystkich za ton i za braki w uprzecinkowieniu i
        za zjadanie literek takoz.

        fallaciego jako zywo nie! bowiem uwazam ze zdurnial i mu do glowy
        uderzylo czego mu wiecej nie zycze.
        amen



      • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 08:35
        Droga Kaal, a może poza osobistymi wycieczkami napisałabyś coś
        merytorycznie w sprawie, a nie zjebutałaś mnie nie wiadomo za co.
        Autorytety mogą się mylić bo są tylko ludźmi, niczym więcej.
        pozdrawiam
      • usmieszek_bez_noska Soli (ć) drani 10.08.08, 09:51
        kaa.lka napisała:

        > zdaje sobie sprawe ze ostatnio nie wiele do ciebie, fallaci,
        dociera.[..]
        > ale skoro owaldniety grafomania wladasz mysza w myszy slowem, to
        > piszzesz choc ortograficznie.[..]


        niewiele?
        • halina501 Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 12:42
          Zgadzam się z Tobą lusiazet.
          Wyścigiem zbrojeń także Pokoju się nie utrzyma.
          Jednak jest na to sposób.
          Za wszystko, co złe na tym świecie, odpowiedzialny jest śmiertelny wirus zwany testosteronem.
          Należy zdecydowanie odsunąć od władzy nosicieli tego paskudztwa a cierpiących na jego nadmiar wykorzystać do łomów w kamieniołomach.
          • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 15:34
            Halina to co piszesz jest bardzo naiwne.
            Chcesz pokoju szykuj sie do wojny, to sie o wiele lepiej sprawdza.
            przypomne ze wyscig zbrojen uchronił wiekszość świata przed czerwona
            zarazą(niestety nas nie). To amerykanskie bomby przerwała rzeź na bałkanach
            gdzie europa co najwyżej apelowała. To brak chęci do walki zachodnich panstw byl
            przyczyną wybuchu II WS i wszystkich okropienstw jakie ze soba przyniosła.

            Co do drugiej części postu się nie wypowiem bo nie mam wykształcenia medycznego
            i specjalizacji w psychiatrii
            • wichrowe_wzgorza Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 16:37
              fallaci napisał:


              > Chcesz pokoju szykuj sie do wojny, to sie o wiele lepiej sprawdza.

              taaa, tak! chcesz, zeby Cie szanowano, uzbrój się, niech się Ciebie boją - potem
              możemy się przyjaźnić. Oczywiście na warunkach silniejszego:) Akceptowane od
              zawsze i dotychczas:) Nihil novi!


              > przypomne ze wyscig zbrojen uchronił wiekszość świata przed czerwona
              zarazą(niestety nas nie).

              Wyścig zbrojeń przede wszystkim byl traumą mojego dzieciństwa i podejrzewam, ze
              pokolenia także.Wciąż balam sie jakiejś bomby atomowej i guzika, ktory
              znajdował się pod palcem wladzy - obcej, hehe.


              To amerykanskie bomby przerwała rzeź na bałkanach
              > gdzie europa co najwyżej apelowała.

              .. a Ameryka wcale nie miala z tego interesu, jako państwo - nie ruszam obywateli.


              To brak chęci do walki zachodnich panstw byl przyczyną wybuchu II WS i
              wszystkich okropienstw jakie ze soba przyniosła.

              Przyczyną wybuchu wojny, II wojny byla agresja Niemiec. Zachod liczyl jedynie na
              to, ze jak sie nie wtraci, to mu się nie oberwie. Splycając. Dal się uwieść
              uroczej powierzchowności i obejściu wiadomo kogo.
              • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 16:54
                na pewno jesli chce by ktos sie mnie bał to nie mam zamiaru się z nim
                przyjaznic. Strach ma powodowac ze bedzie trzymał swoje łapy z daleka.
                Ten strach podsycali namiestnicy z Moskwy. robili to po to byśmy sie bali i
                nienawidzili tych z zachodu. Zreszta ci sami ludzie umiejetnie podsycali
                nienawiść do Niemców często przekłamując historie.
                Jaki więc mialy USA tam interes? Skoro piszesz że miały to napisz jaki?
                Jesli ta niemiecka agresja spotkalaby sie ze stanowczym odporem zostałalby
                zduszona w zarodku.
                • wichrowe_wzgorza Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 18:28
                  fallaci napisał:

                  > na pewno jesli chce by ktos sie mnie bał to nie mam zamiaru się z nim
                  przyjaznic.

                  cale szczescie ;)

                  >Strach ma powodowac ze bedzie trzymał swoje łapy z daleka.

                  Zaluje, ze ludzie musza się bać, żeby trzymac swoje lapy z daleka.

                  > Ten strach podsycali namiestnicy z Moskwy. robili to po to byśmy sie bali i
                  nienawidzili tych z zachodu. Zreszta ci sami ludzie umiejetnie podsycali
                  nienawiść do Niemców często przekłamując historie.

                  No tak, ale ( nie usprawiedliwiając Moskwy) ktoś ją skutecznie bodajże 6
                  sierpnia 1945 roku podsycil do zakręcenia pętli strachu i konstuowania BA, ale o
                  tym się nie pamięta? O pierwszej demonstracji sily atomowej?

                  > Jaki więc mialy USA tam interes? Skoro piszesz że miały to napisz jaki?

                  Fall, przewiń, o interesie pisalam odnośnie Balkanow, o wcześniejszych w innych
                  regionach świata nie śmiem, bo polityka ( ktora nalezy juz do historii, jakże i
                  ta obecna) to jednak bolesny dla mnie temat. Jestes myślącą osobą i samo to daje
                  mi przeslankę, by przypuszczac, iż wiesz, że interes to wpływy. czy w stosunkach
                  międzynarodowych było kiedyś inaczej?


                  > Jesli ta niemiecka agresja spotkalaby sie ze stanowczym odporem zostałalby
                  zduszona w zarodku.

                  Znaczy najpóźniej w 1933 roku powinna, tak, zgadzam się z tym. Ale to już było


                  • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 18:42
                    Zrzucenie dwoch bomb atomowych było działaniem okrutnym, ale jesli amerykanski
                    prezydent miał do wyboru smierc kilkuset tysiecy swoich obywateli podczas
                    inwazji na japonie a smierć kilkuste tysiecy obywateli japonii która była
                    agresorem to wybor byl prosty i logiczny, a że okrutny to już inna kwestia.
                    Ja pytałem się wprost o to jakie interesy zalatwili amerykanie bombardując
                    Serbie i przyczyniając sie do zaknczenia wojen na bałkanach?
                    nawet w 1939 byla jeszcze szansa.
        • nuda.veritas Tybet i Gruzja w jednym stali wątku 10.08.08, 17:01
          Jak to nie ten? Trudno zauważyć różnice
          W każdym razie wątki "solidarnościowe", wątki imieninowo-urodzinowe i wątki [']
          mają ten sam potencjał intelektualny
          Co za różnica czy ktoś składa życzonka, czy dziwi się światu
          Gruzini i Tybetańczycy z pewnością czują się głęboko podbudowani i wdzięczni za
          wątek na FoCz
          A jak się dopisze wszystkich czterdzieści osób, które bywa na czacie, to
          Rosjanom zrobi się głupio a USA wyślą swoje czołgi i samoloty, żeby uratować Gruzję
          A jak wszyscy internauci dopiszą się do wątku, to świat się zmieni i nie będzie
          wojen
          Zakładajmy wątki na FoCz, zmienimy świat! Przecież trzeba coś robić!
          • fallaci Re: Tybet i Gruzja w jednym stali wątku 10.08.08, 17:06
            oczywiście,nie rozmawiajmy, siedzmy cicho, poczekajmy az powiedza jak mamy
            myslec. W miedzyczasie pogladajmy serial obyczajowa Klan, popatrzmy jak tanczy
            Pudzian i posmiejmy sie z Dańca, poswietujmy imieniny przy wódeczce i sledziku.
            Oprocz tego troche snu i kibel do srania i bedzie OK. Pelnia zyciowego szczescia.
            • nuda.veritas Re: Tybet i Gruzja w jednym stali wątku 10.08.08, 17:36
              Gotowy jestem poświęcić nicka, że nie masz więcej niż 25 lat
              Najpóźniej do tego wieku człowiek orientuje się, że nie rozmowy zmieniają świat,
              a już zwłaszcza nie wątki na forum internetowym
              Gdzieś tam wyżej pisałeś o latach 80
              To nie gadanie zmieniło wtedy Polskę, żadne intelektualne dysputy
              Jeśli alternatywa wg ciebie rozkłada się tak:
              nie robię nic, siedzę cicho, oglądam Klan, Pudziana i Dańca, piję wódkę
              albo
              tworzę wątek na Focz banalny do bólu i z błędami
              to możesz wracać do Dańca
              Nie ma najmniejszej różnicy
              Ani dla Ciebie, ani dla Focz, ani dla Gruzji
              Ale jeśli pisząc te bzdety na forum osiągasz pełnie życiowego szczęścia
              nie będę pozbawiał Cię złudzeń
              dalej wierz w to, że jesteś ciut lepszy od Klanu i Pudziana i nie siedzisz cicho
              Śmieszne
              • fallaci Re: Tybet i Gruzja w jednym stali wątku 10.08.08, 18:48
                Juz nie masz nicka:) Ale ok, zachowaj go sobie.
                ja wierze, że rozmowa potrafi wiele. To z rozmow wykuwają się idee, które
                zmieniaja świat. To własnie także gadanie zmieniło Polske bo ludzie nagle
                zaczeli gadac, rozmawiac, dyskutowac, przestali sie bać.
                Nie interesuje mnie czy jestem lepszy czy nie bo po prostu chce by te "zjawiska"
                nie występowały w moim świecie.
                Jesli dla Ciebie sa to bzdety to nie czytaj, a jesli odpowiadasz to bez slow
                kluczy: smieszne, zalosne itd.
                Aha nie jestem sfrustrowanym pryszczatym nastolatkiem wylewajacym swoje żale na
                forum. Jakbym tam chcial tak napisać.
                • nuda.veritas Cytat pod rozwagę 10.08.08, 19:48
                  No to nie czytaj skoro ci się nie podobają moje wiersze
                  autor: monika_04

                  Jeden przykład na to, że idea zmieniła świat
                  Idea nie będąca jedynie katalizatorem zjawisk ekonomicznych, społecznych albo
                  politycznej woli
                  Idea składnik układu
                  Polskę zmieniła ekonomia, Chleb, Nie Igrzyska
                  Śmieszy, co piszesz, piszę, że śmieszne
                  Nie podoba ci się, co robi Rosja w Gruzji, nie czytaj i nie oglądaj Jeśli
                  czytasz i oglądasz, to przetraw w coś więcej niż w "solidarni z Tybetem" i
                  "dziwny ten świat"
                  Nie wiem, kim jesteś
                  Wiem, kim nie jesteś
                  • dewiza rozwaga 10.08.08, 20:39

                    Jakże miło jest uważać się za mądrego, zwłaszcza gdy całe przekonanie o własnej
                    mądrości bierze się z umiejętności krytykowania innych. Jakież to łatwe. Wziąć
                    cudze słowa, nieważne jakie, nieważne na jaki temat, nieważne co się za nimi
                    kryje. Ważne, że potrafi się je wyśmiać. A skoro się potrafi, to należy to
                    uczynić. Dlaczego należy? Bo świadczy to o naszej mądrości. Proste, prawda?
                    Oczywiście, pod żadnym pozorem, nie można przedstawiać własnego zdania. Jeszcze
                    mądrzej jest nie mieć własnego zdania. Unika się tym samym wielu komplikacji, a
                    przede wszystkim nie naraża na szwank przekonania o własnej mądrości.
                    I to dopiero jest banał.
                    • fallaci Re: rozwaga 10.08.08, 21:02
                      Dewizo, nie wiem kim była ta osoba na czacie, ale nick który miała
                      wystarczył bym miał do niej ogromny szacunek. Tak myśle:)
                  • fallaci Re: Cytat pod rozwagę 10.08.08, 20:57
                    Polske zmieniły idee wolności, demokracji i kapitalizmu.
                    napisz co Ty myslisz zamiast sie smiać.
                    Nie podoba mi sie co robi rosja w Gruzji, nie podoba mi sie w ogole co wyprawia
                    ten kraj od stuleci.
                    Nie wiem kim jesteś bo na czacie nie ma nikogo o podobnym nicku.
                    Więc albo jesteś tu przypadkiem albo wstydzisz sie tego co piszesz.
              • fallaci Młodzi widzą wiecej 10.08.08, 21:08
                tak jeszcze przy okazji.
                Młodzi potrafią zobaczyc wiecej. Nie nosza na plecach tego garby jakim jest tzw
                doswiadczenie zyciowe ktore powoduje ze stajemy sie coraz zamknieci i
                konserwatywni.
                • kaa.lka Re: Młodzi widzą wiecej 10.08.08, 21:55
                  albo nie. nie odpisze ci i nie wytlumacze i spostponuje cie moja w
                  stosunku do ciebie mala literka. nie wytlumacze. bo to rzucanie
                  grochem o sciane. to niepotrzebne wydatkowanie energii.to udawanie
                  ze czas jest poswiecany na porozumienie.a to tylko prozne podbijanie
                  postow nicka ktorego przeciez w czasach w ktorych uczylam sie czatu
                  i forum, w ogole nie bylo.to akceptowanie postawy niewinnego
                  ignoranta majacego(nomen omen) wlasne zdanie.bylby to kolejny raz
                  sprytnie wykorzystany na zamydlenie oczu.kolejny raz wykorzystania
                  symboli i "nickow" religijnych dla wlasnych pokretnie tlumaczonych
                  celow. kolejny raz "doswiadczania zyczeniami" maluczkich na foczu i
                  tchorzostwa wsrod "swoich".byloby to tylko bolesne tolerowanie zasad
                  demokracji ktora i tak i tak masz gleboko w dupie. wiec tak.nie
                  przypominam sobie ciebie niejaki <fallaci> ktos ty?przedstaw sie.


                  Nic.ka
                  • fallaci Re: Młodzi widzą wiecej 10.08.08, 22:38
                    Aha czyli mam siedziec cicho bo mam mały staż na czacie i forum.
                    Staż swiadczy o tym czy to co pisze jest cos warte. Wybacz Kaal, ale to totalna
                    bzdura.
                    Jakich nickow religijnych uzywam? Sweet_Jesus ? Hmmm ale to imie meskie dosc
                    popularne na swiecie od kilku tysiecy lat. To ze kojarzy Ci się z jakąś to już
                    Twoja sprawa. Czy nick Jan tez jest zakazany i zły? Przecież i Jan Chrzciciel i
                    Jan apostoł.
                    Nie wolno składać zyczeń? Tak masz racje, sa przesmiewcze i co z tego? A o jakim
                    tchórzostwie piszesz to nie mam pojecia.
            • kaa.lka Re: Tybet i Gruzja w jednym stali kątku 10.08.08, 18:13
              Olimp z ogni
              rydwanow rumaki
              powypuszczal
              rok z ptakiem
              z
              gniazda
              wyrzucony
              I gdy
              Gry z ja
              koncza sie
              phallusem
              Tys sama
              Ty bad
              ponizony





              fallaci, nie wiem jak ci wytlumaczyc, stary, ze stawiasz w kolko
              swoje imie na bacznosc ni cholery nie pojmujac,ze to nie seksmesa,a
              mecz.zespolowa gra. metoda fair play to cos na ksztalt statui
              wolnosci.autorytet panstwa zawarty w symbolu. mozna wiec,jesli
              zdolasz to zauwazyc, po amerykansku takze po francusku.
              pod warunkiem jednakze, iz nie bedziesz w kolko fun_dowal nagrod z
              krecenia wlasnych lodow pod zegrzem jak rekordu swiata.



          • kotkabura w jednym stali wątku 10.08.08, 18:59
            drogi naga.prawdo,

            zapisane w kodzie binarnym kilkulinijkowe posty nie zajmują wiele
            miejsca ani w cyberprzestrzeni ani w Twoich plikach tymczsasowych.

            dlaczego fallaci i lusiazet nie mogą wymienić ze sobą paru zdań?
            jasne, że mają od tego gg, ale może liczą, że sprowokują do dyskusji
            (jaka-by-ona-nie-była w Twojej ocenie) osoby trzecie, które też
            akurat w ten sposób chcą spedzić niedzielne popołudnie. ostatecznie
            jest to stosunkowo ekologiczna forma rozrywki.

            może ich rozmowy nie mają sensu, może rozmowy wogóle są bez sensu,
            (a może wynik lub przebieg każdej rozmowy inspiruje Myśl, która
            znajduje się u progu każdego działania?)

            może Tobie nic, ale - sobie nawzajem może coś wyjaśnią,
            może poprzez daleko idące analogie zmienią się ich poglądy w
            kwestiach, odległych od przedmiotu sporu, a za to mających realny
            wpływ na ich życie

            co Ci to wszystko przeszkadza?

            są inne fora

            i jest - piękne lato





            • nuda.veritas W jednym stały forum 10.08.08, 19:59
              Wiersze moniki04, posty nanai11, życzenia imieninowe zajmują równie mało miejsca
              A jednak komuś to przeszkadza
              Nie widziałem analogicznej reakcji nicka kotkabura, gdy je postponowano
              Wysyłanie na inne fora, "nie podoba się, nie czytaj" już tak
              • kotkabura Re: W jednym stały forum 10.08.08, 22:18

                nie jest moją ambicją (ani też funkcją społeczną) konsekwentne
                reagowanie na takie czy inne posty osób piszących na tym forum

                odniosłam się do Twojej wypowiedzi, ponieważ wydało mi się, że -
                generalnie - podważasz sens zakładania wątków na tematy polityczne
                na forach internetowych, co zmusiło mnie do postawienia sobie samej
                określonych pytań


                nie bawię się w szeryfa, nie próbuję wpłynąć na poglądy fallaciego
                (których najczęściej nie podzielam), ani też na Twoje, po prostu
                zagadnienie wydało mi się ciekawsze

                i wątek mimo wszystko też ;

                ----
                nie napisałam - "nie czytaj", odniosłam się raczej do Twojego "nie
                pisz"
    • lusiazet Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 16:33
      Fallaci, ciągle nie powiedziałeś, jaki pożytek z ostrzału przez Gruzinów Osetii
      Południowej? Oprócz pożytku politycznego, który odnieśli Rosjanie.

      Naiwnym jest sądzenie, że najlepszą drogą walki o pokój jest zabijanie. Coś w
      tym jest, że mężczyznom czasem testosteron przeszkadza myśleć. Obsikiwanie
      terenu czasem jest ważniejsze niż instynkt samozachowawczy.
      • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 16:42
        Moim zdaniem bardziej do pokoju przyczynia sie nowoczesna armia niż pacyfiści na
        ulicach.
        Pożytku z tego ostrzału nie ma żadnego dla nikogo, ale z drugiej strony co Rosja
        ma do wewnetrznych spraw Gruzji. Czy Niemcy miałyby prawo zbombardować Poznań za
        to że Panstwo Polskie chciałoby utrzymać w swoich granicach Śląsk?
        Rozumiem ze kobiety nie sikają ??? Z drugiej strony ponoć kobiety i meżczyźni
        niczym sie nie róznia wiec może kobiecym odpowiednikiem testosteronu jest PMS?
        • lusiazet Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 16:53
          Dziękuję, że zauważyłeś bezsens działań Saakashvilego na terenie Południowej
          Osetii. Właśnie o to mi chodziło.

          Konsekwencje są dla Gruzji opłakane.

          Cieszę się Fall, że nie masz władzy, jeśli sądzisz, że najlepszym komentarzem do
          tego, że wojska strzelają do obywateli swojego kraju jest "mieli prawo".
          Kierując się tą logiką Rosjanie mieli prawo strzelać do obywateli zbuntowanej
          republiki Czeczenii, a Jaruzelski do zbuntowanych robotników.
          • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 17:00
            Nikt nie powinien strzelać do nikogo.
            Co do Czeczeni mam mieszane uczucia. To jest teren panstwa rosyjskiego więc
            rosjanie mogli starać sie utrzymać tam swoją władzę. Z drugiej strony zrobili to
            w sposob zbrodniczy i ludobójczy za co powinni odpowiedzieć. Co do
            jaruezelskiego to spojrzmy prawdzie w oczy. Był wtedy namiestnikiem I sekretarza
            kpzr, wytresowanym pieskiem który szczekał jak mu kazano.
    • laperla Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 20:07
      fallusie,

      nie znam sie na polityce tak bardzo, by moc podjac rzeczowa dyskusje.

      jedyna rzecza jaka poruszyla mnie w ostatnich dniach byl ciekawy reportaz w tv. wiem, media klamia, manipuluja, kreuja rzeczywistosc bla bla. ale mimo to uznalam ten program za ciekawy. ukazywano w nim miedzy innymi starsze chinskie malzenstwo. dwoje pozytywnych ludzi, ktorzy wiedzac juz od dawna, ze w pekinie rozpocznie sie olimpiada postanowili na kilka lat przed jej rozpoczeciem nauczyc sie jezyka angielskiego. dwoje staruszkow na emeryturze, w ktorych idea olimpiady wzbudzila jakas nadzieje, wzniecila poczucie otwartosci. i gdy niedawno dotarlo do nich jak bardzo negatywny obraz chin panuje na zachodzie, jak bardzo krytykuje sie olimpiade oraz generalizuje mowiac o chinach, to bardzo ich to zasmucilo i odebralo w duzej mierze motywacje do dalszych dzialan. i jakos zrobilo mi sie ich zal.

      wiec oczywiscie, nie popieram totalitarnej polityki chin, czy dzialan typu: robotnicy najemni, ktorzy wybudowali stadion zostaja zmuszeni do opuszczenia miasta, bo mogliby zepsuc jego estetyke podczas sportowej imprezy.
      ale z drugiej strony mam cicha nadzieje, ze podobnie jak tych dwoje staruszkow znajdzie sie mnostwo ludzi, ktorzy wlasnie dzieki tej olimpiadzie otworza sie na swiat, na nowe idee, inny sposob myslenia, zarowno ze strony chin jak i zachodu.
      • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 21:47
        Aha igrzyska w Berlinie w 1936 tez otworzyly Niemcy na swiat.
        Wlasciwie Niemcy sami zaczeli sobie ten swiat otwierac w 1938 zaczynajac od
        Austrii. nas tez sobie otworzyli 1.9.1939.
        Para staruszkow nauczyla sie angielskiego, przywódcy w tym czasie dokupili
        troche rakiet. Zbrodniczy system zawsze pozostanie zbrodniczym systemem.
        • laperla Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 22:15
          fallokrato, z jednej strony piszesz:

          > Zbrodniczy system zawsze pozostanie zbrodniczym systemem.

          z drugiej, ze:

          > ja wierze, że rozmowa potrafi wiele. To z rozmow wykuwają się idee, które
          zmieniaja świat. To własnie także gadanie zmieniło Polske bo ludzie nagle
          zaczeli gadac, rozmawiac, dyskutowac, przestali sie bać.

          wiec jak to jest? z tymi systemami? maja szanse na zmiane czy nie?

          fallu moj wpis zywil nadzieje, ze wlasnie otwartosc daje szanse na jakiekolwiek
          zmiany, rozmowa rowniez. uwazam, ze zamykanie i odcinanie sie, a takze ocenianie
          systemu z gory, ze jest taki a taki i ze na pewno gorszy nie prowadza do
          niczego. oczywiscie nie jestem zdania, ze otwartosc rownoznaczna jest z
          akceptacja zbrodni, jakich dopuszcza sie dany system. ale sadze, ze nie nalezy
          spieszyc sie z ocena, bo byc moze "system" w ktorym zyjemy wcale nie jest
          "lepszy". mimo calej demokracji i wolnosci slowa, mimo niezaleznosci i
          sekularyzacji dochodzi przeciez do sytuacji, w ktorej irackowojowniczy bush
          prosi cara putina o wycofanie swych wojsk z osetii. nawet ja wyczuwam abusrd tej
          wypowiedzi. a przykladow takich mnostwo przeciez.
          • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 22:32
            Same z siebie zadko sie zmieniają. Zauwaz ze Ci staruszkowie nie ucza sie jezyka
            bo nie podoba im sie władza. oni chca zmienic negatywny wizerunek swojego kraju
            bo uwazaja ze w nim wszystko jest ok.
            To co zdarzyło sie chocby w POlsce wynikalo z niezgody na zastaną rzeczywistosc.
            ja uwazam ze nasz system jest lepszy:)
            • laperla Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 23:09
              falliczny,

              otworzenie sie chin na olimpiade spowodowalo, ze ci staruszkowie otworzyli sie
              na nowy jezyk. i na swiat ogolnie. zauwaz, ze nagle zainteresowali sie swiatem
              lub tym jak chiny sa odbierane przez inne narodowosci. i o ile nie poddawali
              tego wczesniej zadnym przemysleniom czy watpliwosciom, o tyle teraz byc moze sa
              do tego bardziej sklonni. i zaczna nie zgadzac sie z rzeczywistoscia, jak to
              zgrabnie ujales.
              nie twierdze, ze "how do you do" zainicjuje chinska rewolucje. ba, nie mam
              pojecia na ile to bedzie w stanie zmienic cokolwiek w ogole. ale wierze, ze sama
              gotowosc, otwartosc jest w stanie zmienic chociaz minimalnie jakies nastawienie
              i mam nadzieje, ze stanie sie to w pozytywnym kierunku chociazby nawet za
              paredziesiat lub pareset lat.

              & btw.: potrafisz uzasadnic dlaczego nasz system jest lepszy? :)
              • fallaci Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 10.08.08, 23:15
                Bo mogę sie napic piwa Perla.
                Bo nikt nie zapuka do moich drzwi za to co napisałem w sieci, za to co
                powiedziałem na ulicy czy w knajpie. Za to że co 4 lata sa wolne wybory. Bo moge
                swobodnie czytac i ogladac to co chce. bo nikt nie zmusza mnie do przynaleznosci
                gdzekolwiek. Bo nikt nie robi tu przymusowych aborcji, bo nikt nie morduje ludzi
                za to kim sa.
                Ale wiem ze droga była do tego długa i trudna
    • nie.ogladam.nie.zabijam Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 11.08.08, 19:43
      Nick zobowiązuje? Ale jest tylko symbolem, odzwierciedla ogólną
      myśl, niekoniecznie działanie dosłowne. To trochę jak płakać nad
      rozlanym mlekiem. Decyzja wydana siedem lat temu przez MKOL o
      przyznaniu Pekinowi prawa do organizowania igrzysk olimpijskich nie
      powinna była zapaść. Jak widać jednak, stała się faktem i
      należałoby teraz wykorzystać ją z pożytkiem dla ciemiężonych.
      Równie dobrze można powiedzieć „nie.kupuję.nie.zabijam". Jak daje
      się zauważyć w licznych rozmowach na ten temat, nie tylko na forach
      internetowych, dobrym sposobem zaakcentowania problemu Chin i Tybetu
      w świetle olimpiady, może okazać się wysyłanie listów do Amnesty
      International, przysłowiowych chińskich koszulek do ambasady ChRL
      czy wreszcie udział w pikietach, byleby nie była to akcja
      jednorazowa, powinna być uporczywa i długofalowa. Nieoglądania
      igrzysk w tv nie wymieniam celowo, gdyż nie uważam tego za działanie
      przynoszące namacalne efekty, dlaczego miałby na tym cierpieć duch
      sportowej rywalizacji? Każdy może znaleźć coś dla siebie; mało! – i
      tu przytyk do malkontentów - każdy może wymyślić i wnieść do sprawy
      coś nowego, coś swojego. Zależy gdzie kto siedzi, na ile skutecznymi
      instrumentami „walki” dysponuje. Nie od dziś wiadomo, że wiele firm,
      także polskich, ma od dawna ulokowane na terenie Chin swoje oddziały
      produkcyjne i żeruje na pracy taniej siły roboczej. Czy to moralnie
      naganne działalność? Powstrzymajmy się z ocenami, bo dopóki nas to
      nie dotyczy, skłonni jesteśmy wydać jednoznaczną opinię. Historia
      zrobi to za nas. Ja zaś mogę mówić za siebie. Jako, że przemysł
      metalurgiczny jest mi dość bliski nadmienię, że świadomie nie
      zaopatruję się w Chinach, gdzie jak wiadomo produkt końcowy jest o
      kilka/kilkanaście procent tańszy niż jego odpowiednik wyprodukowany
      w Europie, po prostu nie mam sumienia. Wiem, że z ekonomicznego
      punktu widzenia jest to działanie nieuzasadnione, ale czy wszystko
      musi sprowadzać się do egoistycznie pojmowanego zysku? Jednocześnie
      zdaję sobie sprawę, że sumienia nie włożę do garnka i nie wiem czy
      gdy nadejdą chude lata, nie przyjdzie mi zmienić strategii zakupów.
      Tak sobie myślę, że cokolwiek by o Chinach nie pisać, to z tego
      narodu musi wykiełkować zryw wolnościowy, musi wyjść przywódca, taki
      mały skośnooki Wałęsa. A mając na względzie oczywistą różnicę liczby
      ludności, to - nie przymierzając - nawet trzech takich jak on. Tego
      im więc życzmy. Kto wierzący, niech jeszcze zaniesie swoją modlitwę,
      na pewno nie zaszkodzi. To tyle, żeby zbyt długim tekstem nie
      zniechęcić czytającego. Pozdrawiam
      • campo.di.fiori etam 11.08.08, 20:28
        zdaje się, że nie doceniasz otwarcia się...
        to kropla,która wydrąży skałę, albo mały kamień poruszający wjadomoco,
        a wysyłanie koszulek jest do d...

        P.S.
        a co to ceny stali żebrowanej, to nie tak łatwo, jak się na pierwszy rzut oka wydaje
      • jarty Refleksja nad Tybetem 12.08.08, 08:05
        W podobnych chwilach zastanawiam się nad swoją wewnętrzną
        spójnością. Czy potrafię się dobrze bawić z Olimpiady, będąc
        świadomym, że organizatorzy łamią ludzkie prawa do dobrej zabawy.
        • usmieszek_bez_noska Re: Refleksja nad Tybetem 12.08.08, 09:05
          jarty napisał:

          > W podobnych chwilach zastanawiam się nad swoją wewnętrzną
          > spójnością. Czy potrafię się dobrze bawić z Olimpiady, będąc
          > świadomym, że organizatorzy łamią ludzkie prawa do dobrej zabawy.
          >


          uśmiech też jest rozdarty - między radosnymi, a smutnymi
          wiadomościami
    • laperla Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 12.08.08, 09:05
      chiny sa w pewnym sensie jednak naszym przeciwienstwem: u nas kult jednostki i jej wolnosci, zachowania autonomii, tam wielbienie kolektywu. my zatracilismy juz w duzej mierze poczucie honoru (podejrzewam, ze wymarlo wraz z ostatnim pojedynkowaniem sie gdzies pod koniec 19, na poczatku 20 wieku), w chinach zachowanie twarzy nadal jest ogromnym symbolicznym kapitalem.

      i wlasnie tak odebralam otwarcie olimpiady: zrobiono wszystko-oczywiscie w oczach organizatorow olimpiady etc.-by zachowac twarz, pominieto niewygodne w historii momenty podczas opowiesci historii chin, ogolnie uczlowieczono na sile cala inscenizacje, holdujac przy tym kultowi grupy, powiazan, kolektywu, panstwa.

      wolnosc jednostki jaka opisales fallu powyzej jest oczywiscie piekna. ale tez ma wiele wad. obawiam sie, ze na dluzsza mete moglaby jednak przyczynic sie do rozlamu spoleczenstwa. juz dzis wartosci rodzinne traca na znaczeniu, coraz wiecej ludzi zajetych jest wylacznie soba.

      tak wiec czas na zajecie sie soba, czyli sniadanie, pa :)
      • usmieszek_bez_noska Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 12.08.08, 09:21
        laperla napisała:
        > tak wiec czas na zajecie sie soba, czyli sniadanie, pa :)


        i to jest właśnie wielki banał tego wątku
        możemy rozmawiać nad wolnością, krytykować różne działania
        soli ć drani itd.
        protestować, zmieniać?
        na siłę innych uszczęśliwiać
        mamy lepsze recepty na wolność, życie?

        a za chwile idziemy sobie spokojnie na śniadanie
        zapominając, że tam jeszcze ludzie głodują
        choć głód w Chinkach, został podobno całkowicie już wyeliminowany

        • laperla Re: Solidrani z Tybetem i Gruzją 12.08.08, 09:37
          usmieszek_bez_noska napisała:

          usmieszku nie wiem kimze jestes, widze twoj nick jedynie na foczu, wiec nie chce
          mi sie dociekac. tym bardziej, ze nie rozumiesz mego wpisu skoro nie wyczuwasz
          ironii w zdaniu, ktore sobie tak zgrzebnie wykroilas.

          pisalam o systemach rowniez w innych postach wlasnie odzegnujac sie od oceniania
          etc. ale tego juz nie doczytalas jak widze.
          i prosze nie przypisuj mi tego co czuje lub co mysle popoijajac filizanke kawy.
          moze sama sie najpierw zastanow oceniajac innych.
          • usmieszek_bez_noska Perelko 12.08.08, 09:48
            laperla napisała:

            > tym bardziej, ze nie rozumiesz mego wpisu skoro nie wyczuwasz
            > ironii w zdaniu, ktore sobie tak zgrzebnie wykroilas.


            przeczytaj mój wpis jeszcze raz, to właśnie ironia
            i nie z wpisów Twoich, ani też innych,
            ironia z sytuacji
            na którą w sumie nie mamy dużego wpływu
            jesteśmy tu, w miarę bezpieczni i wolni
            a tuż obok trwa wojna i giną ludzie...

            > usmieszku nie wiem kimze jestes, widze twoj nick jedynie na foczu,

            czy to ma jakieś znaczenie?
            • laperla Re: Perelko 12.08.08, 09:58
              usmieszku vel urszulko jak mniemam

              > jesteśmy tu, w miarę bezpieczni i wolni
              > a tuż obok trwa wojna i giną ludzie...

              dla mnie to nie ironia, lecz truizm, pachnacy umoralnianiem.

              > > usmieszku nie wiem kimze jestes, widze twoj nick jedynie na foczu,
              >
              > czy to ma jakieś znaczenie?

              dla mnie ma, zyjemy tu obecnie w mikrospolecznosci, jest nas zalediwe garstka,
              znamy sie dosc dlugo i lubie wiedziec z kim rozmawiam. ot taki zwyczaj.
              • usmieszek_bez_noska Re: Perelko 12.08.08, 10:17
                laperla napisała:
                > dla mnie to nie ironia, lecz truizm, pachnacy umoralnianiem.

                mamy różne odczucia zapachów
                ironia sytuacji,
                bezsilność jakiegoś wpływu na jej zmianę, a nie umoralnienie..


                > dla mnie ma, zyjemy tu obecnie w mikrospolecznosci, jest nas
                zalediwe garstka, znamy sie dosc dlugo i lubie wiedziec z kim
                rozmawiam. ot taki zwyczaj.
                >

                szczerze mówiąc, ten zwyczaj mnie się nie podoba
                znajomość rozmówców, owszem,
                interesuje mnie w rozmowach prywatnych
                na forum interesuje mnie raczej temat rozmowy, treść
                a nie personalne dane

                osobiście nie lubię, jak na tym forum ciekawe dyskusje skręcają na
                ścieżki personalne i cała dyskusja z tego powodu kończy się przed
                czasem.
                • laperla Re: Perelko 12.08.08, 10:38
                  usmieszek_bez_noska napisała:

                  >a za chwile idziemy sobie spokojnie na śniadanie
                  zapominając, że tam jeszcze ludzie głodują

                  usmieszku, uwazasz ze to nie jest umoralnianie? skad wiesz czy zapominam? skad
                  wiesz czy spokojnie? a skoro nie wiesz, to po co te przejaskrawienia?

                  bezsilnosc wobec sytuacji moglas wyrazic inaczej, anizeli poslugujac sie moim
                  zdaniem i przypisujac mi cos, co akurat w twym mniemaniu bylo wlasciwe.

                  > szczerze mówiąc, ten zwyczaj mnie się nie podoba
                  > znajomość rozmówców, owszem,
                  > interesuje mnie w rozmowach prywatnych
                  > na forum interesuje mnie raczej temat rozmowy, treść
                  > a nie personalne dane

                  cenie sobie twoj poglad, osobiscie jednak uwazam, ze liczy sie zarowno
                  tresc/forma jak i autor, dla mnie to calosc.
                  • usmieszek_bez_noska Re: Perelko 12.08.08, 11:07
                    laperla napisała:

                    > usmieszku, uwazasz ze to nie jest umoralnianie? skad wiesz czy
                    zapominam? skad wiesz czy spokojnie? a skoro nie wiesz, to po co te
                    przejaskrawienia?
                    > bezsilnosc wobec sytuacji moglas wyrazic inaczej, anizeli
                    poslugujac sie moim
                    > zdaniem i przypisujac mi cos, co akurat w twym mniemaniu bylo
                    wlasciwe.

                    ok, przepraszam, jeśli odebrałaś to tak osobiście
                    "idziemy sobie spokojnie" to było uogólnienie,
                    przejaskrawienie, które służyło podkreśleniu obecnej bezsilnej w
                    sumie sytuacji w której się znajdujemy
                    nie mamy bowiem większego wpływu na decyzje ludzi odpowiadających za
                    wojnę
                    wiem, że Ciebie jak i mnie, jak i wielu napływające informacje nie
                    uspakajają, tylko bardzo niepokoją


                    > cenie sobie twoj poglad, osobiscie jednak uwazam, ze liczy sie
                    zarowno tresc/forma jak i autor, dla mnie to calosc.

                    szanuję również i Twoje zasady
                    choć widzę niewielką sprzeczność
                    podziwiasz parę chińskich staruszków za ich otwieranie się na świat
                    za chęć poznania innego języka, innego postrzegania rzeczywistości..
                    a sama rozmowy forumowe chcesz prowadzić w mikrospołeczności
                    i rozmawiać tylko ze znajomymi nickami?
                    • laperla Re: Perelko 12.08.08, 11:44
                      usmieszek_bez_noska napisała:

                      > przejaskrawienie, które służyło podkreśleniu obecnej bezsilnej w
                      > sumie sytuacji w której się znajdujemy

                      widzisz usmieszku, moglabym sie zapytac w jakim celu podkresalasz bezsilnosc sytuacji? by uswiadomic nam cos, o czym prawdopodobnie wiemy? to jest wlasnie ten truizm i umoralnianie o jakich pisalam.

                      > podziwiasz parę chińskich staruszków za ich otwieranie się na świat
                      > za chęć poznania innego języka, innego postrzegania rzeczywistości..
                      > a sama rozmowy forumowe chcesz prowadzić w mikrospołeczności
                      > i rozmawiać tylko ze znajomymi nickami?

                      dlaczego fakt, ze lubie rozmawiac ze znajomymi nickami wyklucza otwartosc na nowe? bo nie pojmuje. nigdzie nie pisalam, ze nie ciekawia mnie nowe nicki. raczej smiesza proby anonimowosci w tak drobnej grupie ludzi, w ktorej juz conajmniej po drugim wpisie latwo odgadnac tozsamosc.

                      milego dnia

                      pozdrawiam perlowo
                      • usmieszek_bez_noska Re: Perelko 12.08.08, 12:35
                        laperla napisała:
                        > widzisz usmieszku, moglabym sie zapytac w jakim celu podkresalasz
                        bezsilnosc sytuacji? by uswiadomic nam cos, o czym prawdopodobnie
                        wiemy?

                        w sumie podkreślam bezsens tego wątku
                        choć z drugiej strony, tak jak już ktoś tu napisał
                        siedzenie spokojnie na tyłku i milczenie, też nie jest dobre


                        > dlaczego fakt, ze lubie rozmawiac ze znajomymi nickami wyklucza
                        otwartosc na nowe? bo nie pojmuje. nigdzie nie pisalam, ze nie
                        ciekawia mnie nowe nicki.


                        dlaczego ciekawią Cię nowe niki?
                        to nie jest forum pt. "poznajmy się", albo "sympatia" czy "nasza
                        drobna grupka ludzi"
                        mnie interesuje sama rozmowa
                        to co tutaj ludzie piszą, co mają do powiedzenia, a nie kim są lub
                        kim nie są...
                        tym się właśnie różnimy


                        > raczej smiesza proby anonimowosci w tak drobnej grupie ludzi, w
                        ktorej juz conajmniej po drugim wpisie latwo odgadnac tozsamosc.


                        śmieszy Cię próba anonimowości
                        jesteś przekonana, że to próba anonimowości z mojej strony?
                        nie pomyślałaś o tym, że się możesz mylić?
                        i czy ta kwestia nie jest właśnie tym, o czym wcześniej napisałam
                        - uciekaniem od tematu wątku na ścieżki prywatne
                        a jak już wspomniałam rozmowy prywatne prowadzę na czacie i tam
                        tylko ze znajomymi osobami, ale Ty do nich nie należysz, więc nie
                        znasz mnie zupełnie i moich motywów zmiany nicków
                        bo mam nicków kilkanaście, jeśli już tak bardzo Cię to ciekawi

                        wzajemnie miłego dnia życzę
                        i pozdrawiam z uśmiechem


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka