z.czata.rodem

10.09.08, 19:36
nie dalej jak wczoraj
w nasz skład galanteryj
przywędrował klijent
z służącym w liberii

ja za kontuarem
w wujaszkowym sklepie
na podłodze czuję
co mi bucik klepie

pan ów w tym momencie
krokodylej skóry
szuka wzrokiem butnym
od dołu do góry

pochylam się, klękam
sprzączkę wraz wyrwawszy
jak filip z konopii
a jegomość patrzy

wyjmuje mi z ręki
ten rzemyk skórzany
od ciżemki mojej
przeca wyszarpany

panięko, co stoi
łokieć tejże skórki?
do zegarka szukam
złotego dla córki

dać gotowiem nawet
czterysta talentów
byle moje dziecię
poniechało smętów

ale panie, ale...
frasując się jąkam
chcąc nie chcąc zawijam
w papier kraj buciątka

do lokaja puszczam
oczko se spode łba
bierz za skórkę drogo
jak to tylko się da

(z kajetu sklepowej.panięki)
    • lo.lo Re: z.czata.rodem 13.09.08, 08:18
      czekam na ciąg dalszy.
      Zakładam,że sama to stworzyłaś.
      • purystka starej.niewieście 18.09.08, 00:04

        zapytaj łanię -
        klępa odpisze,
        żenła tak parcie
        mieć na afisze
        • purystka śniada.nie 27.09.08, 11:14

          puk, puk, niosę śniadanko
          panu w masce z kochanką
          podam kawę, rodzynki
          ptasie mleko, malinki

          mam w koszyku jabłuszka
          sięga pan po owoce
          pachnie jego poduszka
          kochał się nań dwie noce

          ledwo rozstał się z panią
          już mnie chwyta za ręce
          mówi, że jestem anioł
          i całuje naprędce

          mój fartuszek zdejmuje
          kibić wpół obejmuje
          nie dba, że się wyrywam
          usta palcem zakrywa

          rozsypuję delicje
          w głowie szum jak od wina
          mam na imie felicja
          prostam z nizin dziewczyna

          (z pamiętnika pąkojówki)
          • unique4 Re: śniada.nie 06.12.08, 14:46
            przeurocze
          • kaa.lka Re: Tiffany obalany 25.03.09, 15:11
            czy objadem podjety
            pan, od stop az
            po piety?

            czy w Felicji delicji
            zaszly zmiany
            kondycji?

            czy wieczorem amorem
            jaka taca zastawiona?

            no i czy w koncu
            Felicja wciaz hydra
            czy zona?:)




            (z wizytowki glupiej krowki)

    • kaa.lka Re: chata.zrodlem 13.09.08, 16:00
      Lol pozwoli
      ze sie
      ujawszy staraniem niewiesciem
      odmowie
      zywo rozbawiona
      krokodylom tresciom
      co
      w Pasku od lokcia
      mierzony zawziecie
      hydrze wydarl
      okrzyki dziewczecie
      ot
      grubianin z baroku
      z tego widac Paska
      dziewcze chcac nie chcac
      oblubna cena mlaska

      biorac sie od wiekow na ow sposob
      stary
      i udaje glupia,
      glupia nie do wiary

      nadziawszy sie lokajem
      pasek swoj sprzedawszy
      za wyprawke po runo
      skorke wlasna dawszy.

      metoda za to duszna
      znana specjalistom
      piorac mozg
      z wartosci
      bylec z zewnatrz czysta

      uatrakcyjniona transzakcjom
      bezcennej reklamy
      co z paska dziewicy
      lecz u nogi
      damy

      wlasny....

      wiotki majac w glowie
      mariaz Chryzostoma
      bedac tylko wydra
      slowo powie
      zona:)





      mawial acan Wajda
      w po lat ponad dwiescie
      ukazawszy ze w tradycji
      slow zrodlo tkwi
      nie murow zemscie
      i ze moory runa
      i bez zlotej
      rady:)
      jak zamknawszy swiat
      w sklepie
      z zemsty zejsc na dziady

      widzac przy tem dobrze
      nie wszystko na sprzedaz
      wewnetrznie Nam nie rzadzi
      ni popyt ni podaz
      ze w wartosci Naszej
      sie mierzy
      mudry przyklad gesty
      i ze nie Adam dziadem
      i nie Andrzej z zemsty




      • zosl Re: chata.zrodlem 26.03.09, 16:05
        oj!! Rewelacja!1Bardzo mi się podoba!!
        Ciąg dalszy..koniecznie!!
        Proszę:-)
    • she_5 podniosę 08.08.09, 00:03
      bo ładne
      • zosl Re: podniosę 08.08.09, 13:32
        she.!Dzięki.!!Dzięki, może połechtanie wpłynie na rozwoj poetyki czatowej
    • magol Re: z.czata.rodem 10.08.09, 03:46
      zachodzę do szopa
      za mną drepce Czesiek
      byk z niego - dwa chłopa
      tylko ciągle w dresie.

      nie patrzę za ladę
      bo tam stoi dziewka
      co w oczach ma wadę
      i zrośnięte brewka.

      jeśli tu nie kupię
      żona da mi bobu
      dostanę po dupie
      gdy wrócę do domu

      nie widzę towaru
      w galanterii pustki
      wtem zza kontuaru
      słyszę jakieś bluzgi

      zerkam w stronę tamtą
      ona klęczy sapiąc
      wrzeszczy: "kufa w końcu mam to"
      na rzemyk się gapiąc.

      ze sandała kawał
      wyciągnęła skórki
      w sam raz się nadawał
      do zegarka córki

      krzyknąłem do baby: 50 talentów
      - śmieje się artystka
      bogini oszustów
      szemrana purystka

      godzinę z okładem negocjacje trwały
      za 400 sprzedała
      nerwy Cześka brały
      i by ją ... bez mała.

      w Gazetę zawinęła
      potrząsnęła trzosem
      fakalca wytknęła
      Cześkowi przed nosem.

      W domu wielkie zamieszanie,
      wrzaski, krzyki niczym psów szczekanie
      bo się okazało
      że złoty zegarek pod spodem ma biało.

      (rec. file z M2 - komóry eSpietra)
      • she_5 Re: z.czata.rodem 11.08.09, 20:10
        :D
        • zosl Re: z.czata.rodem 11.08.09, 21:22
          o.!!tak trzymać.!! się....
      • magol Re: z.czata.rodem 31.07.11, 13:07
        7 dni z okładem...
        Cześka we drzwiach widzę
        beczy, trzęsie zadem
        - Szefie, jak ja się wstydzę

        byłem u tej Lali
        cośmy u niej rzemyk
        dla panięki brali

        założyłem muchę
        do nowego dresa
        wino za pazuchę
        pojszłem – pomścić szefa

        wchodzę, patrzę – siedzi
        oczyska zamknięte
        od rzeczy coś bredzi
        wygląda ponętnie

        brwi... brew marszczy
        z ust jej ślinka cieknie
        prycha,chrapie, warczy
        - wygląda ponętnie

        pod biustem na brzuchu
        splotła palce zgrabnie
        jak poduszka z puchu
        - wygląda powabnie

        wygląda przecudnie
        nagła myśl mnie tknęła
        że smacznie zasnęła
        - wrócę popołudniem.

        golonka i kurczak
        naleśniki z dżemem
        w KaZeteRze* zajdłem
        zagryzając chlebem

        siły pozbierałem
        walę prosto do niej
        Heniek mi zagrodził
        przed schodkami drogę

        od słowa, do słowa
        - zrobiliśmy wino
        potem drugie i flaszkie
        zrobiło się cimno

        na klucz wielki
        sklep już zamykała
        podciągłem w dresie szelki
        i wrzasnąłem: MAŁA!

        ku mnie odwróciła lica
        wyostrzyła wzrok
        dolna warga jak przyłbica
        zakryła jej nos.

        torebki użyła
        niczym kadzielnicy
        trochę z tym przegięła
        - ległem na ulicy.

        Bóg mi świadkiem
        że sprałbym babsztyla
        otworzyłem oczy, a ta wielka bryła
        siedzi na mnie zadkiem.

        Szefie - przepadłem z kretesem
        ustatkować się pragnę
        skończyłem już z dresem
        więcej już nie kradnę.

        pomyślałem: dobry z Cześka był Czesiek
        zajmie jego miejsce Wiesiek
        Wieśka miejsce zajmie Grzesiek
        a Grześka - Tereska

        -----
        * KZR – Knajpa Za Rogiem
    • she_5 up (n/t) 28.07.11, 23:05

      • kalllka Re: up (n/t) 29.07.11, 21:01
        ha, she:)


        raz kubek garnkowi przypiol
        ze wody do konca nie wypiol
        na to gar
        mam zar
        to se wyparuje.
        • oldpiernik Re: up (n/t) 22.08.11, 08:28
          zebrała się para
          pod przykrywą gara
          i mami
          oparami
          • kalllka Re: up (n/t) 23.08.11, 20:54
            cie choroba, cicho
            rzekla woda
            i cholera jasna!
            wrzasla
Pełna wersja