Gość: nadia Re: czatowa miłość IP: *.upc-a.chello.nl 26.02.02, 20:08 och, jakos nie wierze ze mozna sie zakochac, zauroczyc tak, ale calkowicie zaochac, kurcze jakos dla mnie to niemozliwe, a moze dziwna jestem...w zakochaniu poatrzbny jest zapach, dotyk, glos, gest, a to jakos niemozliwe na czat, och a moze sie myle.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: czatowa miłość IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.02, 13:22 Oj,mozna,mozna sie zakochac na czacie,mi sie tez kiedys wydawalo to takie niemozliwe,a jednak:-)))W kazdym razie jest to niesamowite uczucie,zwlaszcza jezeli jest sie juz z kims zwiazanym,to jest to wowczas takie "bezpieczne" zakochanie,napislam bezpieczne e cudzyslowiu,bo to moze sie roznie potoczyc,w moim przypadku to bylo bezpieczne,pozdrawiam i polecam,milosci niegdy za duzo:- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bellisi Re: czatowa miłość IP: *.zigzag.pl 07.03.02, 17:47 Aniu...popieram ja też kocham ten...miłosny haj....wsiąkanie w czyjąś duszę..i oddanie z siebie...tej najbardziej soczystej..części...i to przyjemne ściśnięcie w brzuszku gdy pojawia się...ON życzę wam....jak najmniej platonicznych tylko miłości...rozsmakujcie się bellissima Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bystra Re: czatowa miłość IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 18:28 milosc to milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
staro Re: czatowa miłość 07.03.02, 18:59 Gość portalu: bystra napisał(a): > milosc to milosc. a bystra jest bystra, jak sam nick jej wskazuje ;-)))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karo Re: czatowa miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.03, 10:10 Karciana milosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: czatowa miłość IP: *.vessel.geco-prakla.slb.com 10.03.02, 08:47 mysle ze jest to bardzo mozliwe pod jednym warunkiem ze obie strony sa od poczatku ze soba szczere,prawda aniu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: centry Re: czatowa miłość IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 09.03.02, 13:19 milosc burzy prawa i nadaje nowe nie oszukujmy sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlodek Re: czatowa miłość IP: *.dialup.mindspring.com 12.03.02, 21:25 tak tak. milosc na czacie jest mozliwa. i w niektorych aspektach nawet jest ona pelniejsza niz w "realu". mozna poszybowac wyobraznia w miejsca w ktore normalnie czlowiek by sie nie zapuscil. ja zawsze myslalem ze czat to sa glupoty i czesto jak patrze co ludzie mowia tam to dalej tak mysle. ale moje uczucia same mnie zaskoczyly i codziennie w nocy nie spie i czekam na NIA. pozrawiam wszystkich z tej "nitki" bardzo duzo pieknych slow. wlodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: czatowa miłość IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 09:14 w kwesti wyjasnienia to nie ja jestem tą pandorą która rozpusciła duskusje o miłości czatwej :)))))) pozdrawiam serdecznie i ciepło ana czy jak kto woli ania_pirania Odpowiedz Link Zgłoś
nonstop Re: czatowa miłość 02.04.02, 09:39 Hyhyhy ana, Ty tylko Epimeteusza namówiłaś do otwarcia puszki? pozdrawiam nonstop P.S. paulo maiora canamus... :-)) non Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vilemo Re: czatowa miłość IP: *.jgora.dialog.net.pl 11.04.02, 21:05 Tak można, widzisz faceta idealnego, który układa Ci się z maili. Same superlatywy. Niestety rzeczwyistość bywa okrutna. Facet owszem: miły, inteligentny, nawet przystojny - ale sece nie drgneło. Gdzie szukać winnych??? Chyba w swoim rozumie, że dało sie nabrać!!! Buuu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orni Można IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.04.02, 07:32 Co za różnica czat czy real? Rozczarowanie tak samo boli Tyle że w realu miłość jest znacznie przyjemniejsza Pozdrowionka Orni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karcia Re: czatowa miłość IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 21:23 Oczywiście że można się zakochać!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maggie Re: czatowa miłość IP: *.warman.com.pl 20.04.02, 17:05 ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ ................................................................................ moze ktos za mnie cos wpisze, i wytlumaczy o co w tym wszystkim chodzi, bo ja juz nie kumata jestem od dluzszego czasu, jak slychac zapewnie.....ale milosc to ja kocham, tylko co z tego? Maggiezadumana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astral Re: czatowa miłość IP: *.acn.waw.pl 20.04.02, 20:59 czatowa milosc???Ja probowalem kilka razy i stwerdzam,ze to nie ma wiekszych szans przetrwania. Wiem, jest wiele "czatowych par" i sam takie znam, ale one sa na bardzo krotka mete. Dlaczego??? Bo czat to zaklamany swiat, do korego uciakaja samotni, a w konfrontacji ze swiatem realnym swiat czata gnie i wszystko co w nim powstalo. Oczywiscie nie wykluczam powstania milosci na czacie, ale do takiej znajomosci trzeba na poczatku podejsc z dystansem, a nie od razu "rzucac sie w ramiona", kiedy pierwsze emocje ostygna zacznaja wychodzic problemy w postaci zachowan i cech charakteru, ktorych sie nie poznalo na czacie - zreszta tak samo jak w realu:))) Tyle ze w realu widzsz ta druga osobe, jej miny, gesty.....a to jest bardzo wazne!!!! I nie wierze ze ktos napisze, ze wyglad nie gra roli!!! Nie czytalem wszystkich postow bo jetsem tylko chwilowo i nie mam czasu, wiec jesli cos co napisalem powtorzylo sie to.................trudno:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 21.04.02, 18:42 Mysle ze i ja moge swoje 3 grosze dorzucic-:)).. mysle ze cos takiego jak milosc istnieje takze i w necie ..sam to przezylem i jak niektorzy wiedza..nie mowie kazdej kocham cie..to bylo raz i mam nadzieje ze nigdy wiecej mi sie to nie zdarzy( w necie )-:)))...bo ciagle jeszcze ..Ta jedyna nosze w sercu choc jej tu juz dawno nie ma..i na poczatku bylo mi bardzo trudno sie z tego otrzasnac ..zrobilem sie bardzo nerwowy i w pracy dostalem problemy ..bo myslalem tylko o niej..myslalem w dzien i w nocy..tylko szybko do domu i do netu -:))a nuz jest! i mysle ze jesli tu znowu przyjdzie ..to wystarczy zeby kiwnela palcem..a polece za nia na koniec swiata.Takiej jeszcze w zyciu nie spotkalem..inteligentnej i dumnej osoby.Z nia byl zawsze temat..wystarczylo jedno slowo..a byla godzinna dyskusja -:))..i na pewno nie klamala ,wierze jej bez zadnych zastrzezen.Moze jesczze sie zobaczymy ..wtedy nie zrobie drugi raz bledu. przepraszam za te bazgroly-:)) lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosik Re: czatowa miłość IP: 213.76.166.* 29.04.02, 19:34 Miłość jak miłość nie ważna jaka tylko przewaznie ta czatowa kończy się nawet jesli jeszcze nie rozkwitła...tak własnie jest jesli ktoś nie jest szczery do końca... Pozdrawiam ktosik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roy Re: ile mozna wałkowac ten temat? IP: *.punkt.pl 04.05.02, 20:17 trinka, daj spokoj...nie kazdy moze sie z tego doktoryzowac, jak ty i ja;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka Re: czatowa miłość IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 21:48 oj ktosik, masz racje, ale robimy sobie krzywde, zapominajac, ze czat to tylko czat, nawet jakbysmy byli najbardziej szczerzy, zawsze beda jakies watpliwosci :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosik Re: czatowa miłość IP: *.poznan.mtl.pl 04.05.02, 12:00 rybko czat to czat ale znajomość taka najczęściej przenosi się do reala i wtedy najgorsze są kłamstwa, wykręty itp.. pozdrawiam ktosik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amis Re: czatowa miłość IP: *.poznan.mtl.pl 04.05.02, 20:06 Maggie dobra spostrzegawczość...nie wiem czy ładnie powiedziane..nie zastanawiałam się nad tym..to są tylko moje odczucia...mówię co czuję pozdrawiam amis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amis Re: czatowa miłość IP: *.poznan.mtl.pl 04.05.02, 13:29 Miłość to miłość, nie ważne jaka..jeżeli osoby, które poznały się na czacie, a spotkały w realu są ze soba szczęśliwe, kochają się to miłość jest piekna...gorzej tylko przechodzi się rozstania...one bardzo ranią.....ale wszystko jest w życiu możliwe wystarczą dobre chcęci tych osób...i pielęgnacja uczuć.. pozdrawiam Amis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maggie Re: czatowa miłość IP: *.warman.com.pl 04.05.02, 18:14 Amis, Piekinie powiedziane..... maggie ps: czy ty tos ten ktosik? bo taki sam add. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew- Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 04.05.02, 18:28 Trinka jesli o mnie chodzi to mozesz sie smiac od rana do wieczora ze mnie ..mam to gdzies..á temat walkowac mozna caly okragly rok..jest piekny przeciez ... co do niej ..to..mam nadzieje ze sie kiedys spotkamy i to wcale nie musi byc spotkanie dwuch..ktorzy kiedys mieli sobie cos pieknego do powiedzenia ..mozna takze tylko jako przyjaciele...i nie chce nikogo obrazic na czacie ale ..za 5 minut z nia oddalbym setki godzin rozmow z innymi osobami !! lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: czatowa miłość IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.02, 03:04 można się zakochać, można pokochać... najpierw czat, potem maile, potem GG w pracy, w domu, niekończące się rozmowy o wszystkim i czasem o niczym, pierwsze spotkanie gdzieś w przelocie, pół godziny i już jest pożywka dla wyobraźni, słowa stają się również gestami i potem dłuższe spotkanie, kiedy po 5 minutach stwierdzasz, że to jest właśnie ten człowiek, którego znasz tak dobrze już 5 miesięcy i wszystko staje sie proste i staje się szybko .... (tylko co zrobić z mężem albo żoną, którzy myśleli że tak pilnie pracujesz po godzinach przy komputerze) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: czatowa miłość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.02, 14:44 Masz rację, to wszystko prawda co napisałeś.Znam to z autopsji! Nie tak dawno sama to przeszłam. Na szczęście wychodzę, co prawda po malutku, z tego wirtalno- realnego zaurocznia. Mam nadzieję, że mi się to więcej nie przytrafi! Będę bardziej ostrożna. Pozdrawiam wszystkie kobitki, które tak jak ja były wirtualnie zakochane i jakoś poradziły sobie z tym stanem i powróciły do rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amis Re: czatowa miłość IP: *.poznan.mtl.pl 05.05.02, 15:31 drogi "tak" kimkolwiek jesteś..pytasz co zrobić z mężem lub żoną, jak się wytłumaczyć etc...w momencie kiedy kogoś poznajesz, przestajesz mysleć o tym co mówić, Twoje życie idzie innym torem..jesteś szczęśliwa(y)z osobą którą poznajesz na czacie, czekasz na jakikolwiek kontakt z jej strony...z biegiem czasu jeśli uczucie jest na tyle mocne decydujesz co dalej, czy chcesz być w związku w którym jesteś czy zmieniasz wszystko o 180 stopni..jesli oczywiście druga osoba podejmuje ten sam krok..tak to wygląda.. pozdrawiam Amis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: czatowa miłość IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.06.02, 19:29 Widzę, że samotna nie jestem - cieszę się z tego bardzo (jak jest się z czego cieszyć). Zaczynam mieć poważny problem - prawie nie odchodzę od komputera, myśląc, że jak odejdę, to może akurat pojawi się ON. Zależy mi coraz bardziej, ale mąż swoim istnieniem szybko sprowadza mnie na ziemię. Co gorsze, zaczynam myśleć, że może dobrze by mi zrobił, jakby mnie zostawił? Człowiek to dziwna istota. Odpowiedz Link Zgłoś
trinka do lwa_ -:) 12.05.02, 00:28 Gość portalu: lew- napisał(a): > Trinka jesli o mnie chodzi to mozesz sie smiac od rana do wieczora ze > mnie futrzaku, moim zamiarem wcale nie bylo wysmiewanie twoich uczuc czy nabijanie sie... poprostu ile osob, tyle zdan. bo jak mozna rozmiac na temat " czy na czacie mozna sie zakochac" nie definiujac uprzednio czym jest milosc? na pewno kazdy ma o niej inne wyobrazenie, a dla mnie - jej nieodlaczna czescia jest pożadanie . a przeciez po ksztaltach liter wyskakujacych na moim monitorze nie poznam zapachu czy smaku tej drugiej osoby. jej sposobu bycia, gestow. fizycznosci... rzeczy, ktorymi moge upajac sie bez konca... nie chodzi mi tu o wyglad- ale o to cos, co "kreci", co sprawia, ze motyle wiruja mi w brzuchu, a serce podchodzi do gardla. i to wchechogarniajace pragnienie tej drugirj osoby. przez czat, nie zorientuje sie czy osoba po drugiej stronie ekranu pociaga mnie. jasne, ze sa inne wyzesz wartosci liczace sie w milosci. ale dla mnie milosc bez pozadania to zwykla przyjazn... pozdrv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 05.05.02, 16:13 Drogi tak.Ja nie jestem zonaty wiec nie musialem sie zastanawiac co zrobic z zona.I uwazam jesli ktos jest zonaty i sie w ten sposob bawi to jest walniety na leb!!! lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
ivi Re: czatowa miłość 05.05.02, 17:29 Gość portalu: lew_ napisał(a): > Drogi tak.Ja nie jestem zonaty wiec nie musialem sie zastanawiac co zrobic z > zona.I uwazam jesli ktos jest zonaty i sie w ten sposob bawi to jest walniety > na leb!!! lew_ HA HA HA lew'q, rozbawiłes mnie do łez! Pozdrawiam cieplutko! ivi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ta Re: czatowa miłość - do Lwa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.02, 22:04 Gość portalu: lew_ napisał(a): > jesli ktos jest zonaty i sie w ten sposob bawi Widzisz drogi lwie, wchodzisz na czat pierwszy raz bo coś szwankuje w domu..., bo chcesz pogadać z kimś nie zaangażowanym w Twoje problemy..., chcesz usłyszeć niezalezną opinię..., czy Ty robisz źle czy druga połowa..., a potem rozmawiasz z tą samą osobą jeszcze raz..., czasem z wyboru czasem przypadkiem, a potem nastepny już świadomie, ale świadomie że rozmawiasz z nim czy nią, nie ze świadomościa chęci zdradzenia współmałżonka, nie bawisz się tylko rozmawiasz i coraz częściej chcesz usłyszeć jego opinie na różne problemy które Cie nurtują, nie tylko te domowe czy osobiste, ale wszystkie ... i nawet nie wiesz kiedy te opinie stają się ważniejsze niż jakiekolwiek inne... i tak dalej i tak dalej. Zawsze jednak musi być jakaś przyczyna w Twoim obecnym życiu, że wchodzisz do netu, ludzie szczęśliwi rzadko tu przychodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 05.05.02, 20:42 Ciekaw jestem ivi co ty w tym smiesznego widzisz???? wrrrrrrrrr -:)))) I szkoda wielka ze nie moge ci chusteczka do noska sluzyc...a raczej na otarcie twoich lez radosci-:))i widze ze sie tu czesto blakasz...-:)) lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
ivi Re: czatowa miłość 05.05.02, 21:42 Oj, lew'q, ja wiem, że Ty z tym wywodem bardzo poważnie, ale powiedz mi tylko, proszę, jak wygląda człowiek "walniety na łeb"! Własnie jak nad tym myślałam, popłakałam się ze śmiechu. A to na pewno nie jest powód, by na mnie warczeć :))) Przyznaję, że Twoja "służba chusteczki do noska" też jest niczego sobie, ale (jak już wiesz) chyba raczej niespełniona... Pozdrawiam! ivizapłakanazesmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
woman-in-love Re: czatowa miłość 05.05.02, 22:00 Bardzo lubie czytac te lisciki, latwiej mi cierpiec z powodu czatowej milości. Podnosi mnie na duchu, ze nie tylko ja tak wpadłam. Dlaczego to tak boli?! A może znacie jakies lekarstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: czatowa miłość IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.02, 22:06 Mądrzy i starzy ludzie mówią, że czas leczy rany, ale ja nie jestem pewna ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony spray Re: czatowa miłość IP: *.aonet.pl / 192.168.0.* 30.05.03, 00:20 podobno prawdziwe rany nigdy się nie goją - jeśli się zabliźnią, to znaczy, że nie były prawdziwe... to nie ja to wymyśliłam, jest jakieś copyright by...., żeby nie było, ,że nie mówiłam;) pozdro:) Odpowiedz Link Zgłoś
fred75 Re: czatowa miłość 05.05.02, 22:22 NO,no,no ale temat. Miłość czatowa kiedys bym powiedział ze to absurd,ale teraz juz tak nie powiem bo wiem co to znaczy miłość i kochac kogoś, tesknić i cieszyć sie bliskością tej osoby. Mam równiez swoje zdanie na temat osób w stałych związkach którwe maja rodziny, żony, dzieci, mężów a przychodzą na czat szukać wrażeń czyli wyrwac kogos by sie bzyknąć.Czemu tak robią? Odpowiedź jest prosta,ponieważ związek małzeński zaczał ich nudzic, szukają wrażeń odskoczni od szarości i codziennego życia.Niektórzy mają problemy małżeńskie i nie mogą sobie z nimi porad.Innipoprostu maja zadobrze i sie im w "dupach" przewraca od dobrobytu. Jedna osoba twierdzi że mąż jest kochany jest idealny ale poznała kogoś na czacie i się zakochała. Gówno prawda skoro mąż jest idealny , to nigdy by sie nie zakochała mogłaby jedynie co zauroczyć się. Inny szuka kochanek na czacie ,bo seks z żoną przestał go rajcować. Pytam sie kuraw mać po co się pobieraliście i skąłdaliście sobie przysiegi? By teraz się zdradzać, bo nie umiecie dojść do porozumienia. Możliwe, ale w tedy sie roztańcie jak ludzie . Mówi sie pa i odchodze ,a nie mydli oczy i okłamuje druga osobe.Dlatego takie tematy i tacy ludzie mnie irytują i nie mam dla nich szacunku. Albo wóz ,albo przewóz. Jak jest ci nie dobrze z ta osobą odejdź od niej a nie okłamujesz ją. Miłość jest piekna i nie ważne czy czatowa czy inna,miłosć jest jedna, ale są zasady których się nie łamie. Przepraszam za mocne słowa, ale to chwila emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
tylda Re: czatowa miłość 05.05.02, 23:16 Święta racja fred, święta racja. Tylda Pan Odpowiedz Link Zgłoś
robercik_ Re: czatowa miłość 07.05.02, 00:21 Taj sobie mysle ze to wreszcie ja chyba wiem najlepiej co to jest czatowa milosc. Poznalismy sie 6 miesiecy temu po 1,5 spotkalismy, juz wtedy wiedzielismy, czulismy, dotykalismy siebie tym uczuciem. Teraz wciaz jestesmy razem. Spotykamy sie, kochamy, wiemy ze jestesmy jedno dla drugiego, pomagamy sobie. Tak milosc czatowa istnieje tylko trzeba ja pielegnowac i dbac o nia. dostrzegac, ze poza czatem istnieje takze to cos ..., nawet jesli wszystko zaczelo sie tutaj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada sz. Re: czatowa miłość IP: *.kaliny.szn.pl 07.05.02, 12:10 Dokładnie...dokładnie:-)))) Przeżywam dokładnie to samo, albo podobnie:) Pozadrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesola Re: czatowa miłość IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.05.02, 11:56 Milosc z czata???kiedys mnie to smieszylo dopoki sama sie nie przekonalam ze jest to mozliwe.Poznalam czlowieka z innej strony ,jego charakter,podejscie do zycia,jego zdanie na rozne tematy.Pogodny ,usmiechniety.Nie interesowalo mnie to jak wyglada, wazene bylo to ze ummiemy rozmawiac nie tylko na czacie ale rowniez przez telefon i przy kawie,umiemy pisac do siebie listy , ktore daja nam duzo radosci.To trwa dlugo i nie chcemy tego przerywac, a co bedzie dalej czas pokaze.Narazie jest nam dobrze.I jeszcze jedno nigdy nie bylo mowy o tym aby isc razem do lozka, i ja i on jestesmy jak narazie od tego daleko, chcemy sie lepiej poznac wiecej przebywac ze soba. To ze kobiety szukaja na czacie rozrywki czyli facetow do zabawy, to bzdura, przynajmniej w moim przypadku.Faceta mozna znalesc na ulicy, w knajpie, na dyskotece zeby sie z nim przespac,na czacie raczej nie.Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staro Re: czatowa miłość IP: 158.75.18.* 07.05.02, 19:47 Widze, ze ten watek jakos umrzec smiercia naturalna nie moze... hihi Pozdrawiam staro zaczarowana na wiosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosik Re: czatowa miłość IP: 213.76.166.* 08.05.02, 19:41 Widze, ze ten watek jakos umrzec smiercia naturalna nie moze... hihi Pozdrawiam staro zaczarowana na wiosne a czy powinien umrzeć?? oto jest pytanie, widocznie nie skoro wciąż sa nowe wpisy i nowe myśli... pozdrawiam ktosik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 07.05.02, 20:59 Hej znowu mnie zmuszacie do odpisania wam i pouczenia gdzie prawda lezy ...-:))) do ivi... zielonego pojecia nie mam ze Ty juz swoje serduszko komus oddalas ..a walczyl bede do ostatniego tchu-:)))...a jesli nie da sie inaczej to dam sie zastrzelic i wypchac...bede stal w twoim pokoju i patrzyl martwymi oczami na twoje szczesie -:)))a tak na koniec to dla mnie jest ten walniety na leb..kto mimo tego ze jest zonaty ..robi sobie zabawe z osoba ktora mu uwierzyla i naduzywa jej dobrej woli i wykorzystuje ja w wyjatkowo perfidny sposob.. bo w czacie niestety nie mozna odrazu do tego dojsc czy jest ktos zwiazany cz nie . Do TA ... Co twoim zdaniem jest szczescie ??...dla murzyna szczescie moze oznaczac znalezienie kawalka chleba...dla innych wygranie w totolotka ...a jeszcze dla innych znalezienie bliskiego czlowieka ...i co to ma znaczyc ze tu nie przychodza raczej ludzie szczesliwi?? Wprawdzie spotkalem tu duzo ludzi nieszczesliwych..tak..moge powiedziec ze wrecz zrozpaczonych...ktorym zycie czy tzw bliska osoba porzadnie nakopala.. takze ja nie moge powiedziec zebym byl calkowicie z moje zycia zadowolony --- ale nie jestem nieszczesliwy.i.poniewaz mieszkam od 11 lat za granica ..i ktos mi powiedzial ze jest czat ..skorzystalem wiec z okazji zeby znowu troche po polsku pogadac..bo na ostatnim urlopie to sie wszystkie antylopki dziwily .. jak ja kalecze jezyk... Do Freda ... Wprawdzie jeszcze nigdy osobiscie z toba nie mowilem ale ...ile masz lat i ile lat jestes juz zonaty (czy w ogole?)..bo mowisz jakbys takie doswiadczenie mial ...zycie dalo niejednym po pali ..i ta tzw wielka milosc sie skonczyla .. i zaden nie byl na tym winny ..zla sytuacja materialna czy bezrobocie i juz zaczynaja sie klopoty ..ktore przynosi sie do ´domu ..wprawdzie nie mowie tu z mojego doswiadczenia bo na szczescie ( albo nieszczesie )nie jestem jeszcze zonaty..-:))..ale mieszkalem wielokrotnie z kobietami razem ...i wiem o czym mowie ...a sex na czacie to mnie poprostu smieszy ..i ja tu po to napewno nie przychodze !!!!!! lew_ cmoooook dla wszystkich dam!-:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ivi Re: do lew_'ka 07.05.02, 22:00 Gość portalu: lew_ napisał(a): > do ivi... zielonego pojecia nie mam ze Ty juz swoje serduszko komus oddalas ..a walczyl bede do ostatniego tchu-:)))...a jesli nie da sie inaczej to dam sie zastrzelic i wypchac...bede stal w twoim pokoju i patrzyl martwymi oczami na twoje szczesie -:)))a tak na koniec to dla mnie jest ten walniety na leb..kto mimo tego ze jest zonaty ..robi sobie zabawe z osoba ktora mu uwierzyla i naduzywa jej dobrej woli i wykorzystuje ja w wyjatkowo perfidny sposob.. bo w czacie niestety nie mozna odrazu do tego dojsc czy jest ktos zwiazany cz nie. lew_'q drogi! Powiem krotko: o wielu rzeczach dotyczacych mojej osoby nawet nie masz pojecia! Dobrze wiesz, ze nigdy Cie nie oklamalam, ale o wiele rzeczy po prostu nie zapytales. Widac nie ma to dla Ciebie wiekszego znaczenia... W zwiazku z tym skoncz z deklarowaniem "walki do ostatniego tchu"! A'propos, a jak nazwalbys kogos, kto tak zaborczo walczy o wzgledy osoby (ze tak powiem) "zajetej"...? Hmm...? Na co taka osoba jest walnieta? A swoja droga, przydalby sie taki wypchany lew_'ek w naszej sypialni. Przyznaje, ze nigdy na to nie wpadlam :))) A przeciez takie wybaluszone oczka moga dodac tyle pikanterii... (hi hi hi) Pozdrawiam cieplutko ivi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak Re: do lew_'ka IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 22:56 Lwie drogi, to że napisałam, iż tutaj nie przychodzą ludzie szczęśliwi, to wcale nie jest jednoznaczne z tym, że przychodzą ludzie nieszczęśliwi. Między szczęściem i nieszczęściem jest jeszcze wiele stanów pośrednich. Z tego co piszesz w różnych postach i co mówisz w rozmowach na czacie, odnoszę wrażenie, że powinieneś rozumieć o czym pisałam i choć nie jesteś nieszczęśliwy to jednak... Życzę szczęścia i efektywnego szlifowania języka polskiego. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szara Re: czatowa mi?os´c´ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 21:49 mozna mozna..............tylko to o wiele bardziej trudne i wyczerpujace uczucie.......niz w realu..... inaczej trzeba ta roslinke zasadzac....pielegnowac....hodowac......i TRZEBA WYJSC z wirtualnej .......czym jest milosc......bez.......patrzenia.......dotykania..........sluchania.........gestow........ .......echhh nie pisze wiecej bo sie rozmarzylam......... Odpowiedz Link Zgłoś
fred75 Re: czatowa miłość - Do wszystkich pań !!! 08.05.02, 21:02 Znów zawitam ,by cos spłodzić swojego ,mhh takie tam przemyślenia i rady dla pań. DROGIE PANIE !!! Niejedna z was przeżyła miłość mniej lub wiecej udaną i romantyczną. Miłosć realną i wirtualną. Ja osobiscie jestem zwolennikiem miłości realnej, moze dlatego ze nie umiem pieknie pisać i robie duzo błędów jezykowych, stylistycznych, ortograficznych itd. w swojej wymowie:))) Są tacy tu na czacie panowie(magicy), którzy natomiast mają gadane jak poezja. Krecą zdania i wierszyki jak pacierz:))cytuja fragmenty ksiązek w róznych językach, mydlą wam oczy drogie panie, a wy to kupujecie jak świeże bułeczki w piekarni:))). Jesteście zachwycone ach, och i rozpuszczacie sie jak lody wystawione na słońce. Rozmowy wirtualne sie rozkręcają nabieraja kolorytu ,wasza wyobraźnia zaczyna działać i wpadacie po jkims czasie w sieć pająka niczym ćma:) Kiedy oczy otworzycie ze zostałyście zwabione i wykorzystane zaczynacie sie zastanawiac dlaczego takie głupie jestescie:)). Zaczynają się lamenty i żale, płacz i złość do całego świata,ale same jestescie sobie winne ponieważ same wyrabiałyście sobie obraz tego ideału faceta który tak mmisternie i pięknie wam mydlił oczy:)))Drogie panie pamiętajcie nie wszystko złoto co świeci, nieraz ci którzy są tak bardzo elokwentni dla was, mili i czaruja jak najwieksi Magicy, nie myślą by sie z wami związać i byc z wami lecz by zaspokoic własne potrzeby i ambicje. Niejednokrotnie ci faceci maja rodziny, dzieci. I zapewniam was nie zostawią dla was dorobku życia, ponieważ jestescie tylko ich kochankami i odskocznia od rzeczywistości. Wiec odwórzcie oczy i zadajcie sobie pytanie. Czy romansując jesteście tego w stu procentach pewne, nie zważając na konsekwencje? Zaczyna sie wszystko niewinnie, od flirtu na czacie. Od niewinnych rozmów i szeptów, a kończy waszym płaczem i szlochaniem. zastanówcie sie drogie panie zanim podejmiecie decyzje na TAK, dla przyszłego kochanka i spotkania w realu. Czy jestescie tego pewne, upewnijcie się ze ten człowiek jest grzechu wart zanim wirtual przemienicie w real. Pozdrawiam wszystkie panie:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada sz. Do Fred 75 IP: *.kaliny.szn.pl 08.05.02, 21:38 Oki! Masz rację w 100% , ale tylko częściowo!:))) A co, jeśli te piękne słówka pisane wierszem itd. itp. są przenoszone do świata realnego i uosabiane i - co gorsza, albo i lepsza! - pokrywają się z tym , co czytało się w necie... A co jeszcze, gdy to wszystko trwa i trwa i trwa wiele miesięcy w realu i jednak okazuje się 100% jednak "rzeczywistością prawdziwą"?:) I gdy jednak osoba ta okazuje się prawie dokładnie tą samą, którą znaliśmy tych kilka tyg. lub mies. tylko z netu? Wtedy tozaczynają się schody! Nooo!:) Ale zakręciłam cooo?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: Do Fred 75 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 23:39 Tak właśnie jest jak mówi Ada, choć Ty też masz trochę racji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tylda_P Re: Do Fred 75 IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 23:40 Gość portalu: Ada sz. napisał(a): > Oki! Masz rację w 100% , ale tylko częściowo!:))) > Ale zakręciłam cooo?:) Zakręciłaś, to fakt :))) Tylda Pan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada sz. Re: Do Fred 75 IP: 2.4.STABLE* 09.05.02, 08:45 Gość portalu: Tylda_P napisał(a): > > Zakręciłaś, to fakt :))) > Tylda Pan Hihi... bo inaczej się nie da :))) Pozdrawiam i miłego dnia życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesola do freda IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 09.05.02, 11:53 Drogi fredzie!! jestem lekko zaszokowana twoim listem, masz swieta racje i napisales to bardzo dobitnie cenie twoje slowa i jako mezczyzna wykazales sie duza madroscia, ale musisz przyznac ze sa przypadki w ktorych dwoje ludzi sie spotyka i chca byc ze soba.Czy to jest wazne ile czasu?? Wazne aby byc szczesliwym bo zycie jest ciezkie i wszystkim brakuje tej drugiej osoby przy ktorej mozemy sie czuc kochani i potrzebni.Taka osobe mozemy spotkac wszedzie nie tylko na czacie, i nie tylko na czacie faceci wykorzystuja nasza kobieca naiwnosc.W realu tez potrafia mowic madre slowa, ale czy wszystkie takie jestesmy My kobiety??????? napewno nie. My tez umiemy pieknie mowic, byc mile ,slodkie,seksowne i bardzo kuszace.Czy mezczyzni tego nie lubia?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kriek do freda cierpko 10.05.02, 09:47 strasznie ponura wizje kreslisz, tak jakby dorosli ludzie nie znali roznych stanow posrednich miedzy obojetnoscia a glebokim zwiazkiem... rozejrzyj sie lepiej dookola, bo zes sie zafiksowal na jakichs szlochach :-) A poza tym... moze dwa slowa obrony flirtujacych zonatych: prawda, taki nie porzuci rodziny i dorobku - i taka jest jego zaleta. Skoro ma fajna kobiete i dom i dobrze poukladane zycie, to znaczy ze nie szuka sobie kobiety-wieszaka, kogos na kim by sie uwiesic ze swoja samotnoscia, nie? :-)) Ja bym takiemu bardziej ufal, bezpieczniejszy typ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 09.05.02, 15:54 Droga TAK mozebys mi powiedziala kim jestes ?ß bo ja takiej osoby nie znam ..- :)) lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak Re: czatowa miłość IP: *.edu.pl / 10.5.254.* 09.05.02, 16:33 Lwie miły o zbyt osobistych sprawach tu pisałam aby się ujawniać :)))). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fred75 Re: czatowa miłość - Drogie Panie cz. 2 09.05.02, 17:09 Drogie Panie !!! Cieszę się bardzo ze mój skromny liścik wywołał częściowe zainteresowanie. Otóż od kazdej regóły są wyjątki i nie zaprzeczam że nie każdy facet musi być "Magikiem":)Kiedy juz poznacie takiego pana w wirtualu i wasza znajomość przeleje się na real, niech trwa jak najdłózej, a może i z tego cos sie wykluje:))))), ale życie jest bardziej brutalne niż wam się wydaje i na 10 przypadków 9 z was dostaje po przysłowiowej dupie. Jeżeli chodzi o was, drogie panie wy również nie jesteście święte, częśc z was też lubi złapać w swe szczypce faceta poobracać i zostawić niczym modliszka w czasie godów pana modliszke:))) To prawda umiecie kusić, kokietować i bawić się, ale miano łowcy raczej bardziej pasuje do facetów nie do was. Jak zawsze bywają wyjątki i miedzy wami znajdą sie amazonki polujace na co nowy "towar męski":))))))) Życie jest krótkie i trzeba z niego korzystać tak by później niczego nie żałować, ale pamiętajcie drogie panie (płcio piękna - hihihihi) róbcie to z głową:) Dziekuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sonija Re: czatowa miłość - Drogie Panie cz. 2 10.05.02, 14:12 Cześć Fred podoba mi się twoje okreslenie "towar męski" jest bardzo trafne, jak i Twoje spostrzeżenie, że nie tylko faceci lubią umilać sobie zycie spotkaniami z fajnym laskami...kobiety tez polują tylko nie rozumiem dlaczegp potem płaczą, żalą się, są nieszczęśliwe..trzeba wiedzieć czego się che w życiu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabi do Freda75 IP: *.sympatico.ca 13.05.02, 06:05 z wieloma twoimi wypowiedziami sie zgadzam ale musze ci powiedziec,ze sama jestem mezatka zyjaca w nieudanym zwiazku i znalazlam swoja wielka milosc w necie.Z wirtualu przenieslismy w real kochamy sie,spotykamy pomimo ze daleko od siebie mieszkamy. ukladamy swoje zycie pomalu aby nikogo po drodze nie skrzywdzic. Teraz sa inne wartosci czasy ludzie zabiegani zwariowani ..kazdy potrzebuje milosci i kazdy zasluguje na nia czasami ludzie sa w zwiazkach ale te zwiazki sie wypalily i co??? jak sie poprostu juz nie da zyc??pragnie sie milosci i szuka sie jej i przyciaga sie ja. Ja kocham i jestem kochana i to daje szczescie z tym ze wazna jest uczciwa gra. Z Twojej ypowiedzi wnioskuje ze jestes zawiedziony lub nie przezyles tej prawdziwej milosci ..a wiec zycze ci abys jednak sprobowal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amis Re: do fredka:)) IP: 213.76.166.* 09.05.02, 19:26 Drogi fredku dziękuję za to co napisałeś, i chociaż były to bardzo ostre slowa i nie ze wszystkimi się zgadzam, ale powiedziałeś prawdę przedstawiłeś sprawe własnie tak jak wygląda...chociaż hmm miłość istnieje tylko trzeba o nią bardzo dbać nawet taką wirtualną..... pozdrawiam Amis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 09.05.02, 20:02 Hej TAK ..tak sie nie bawie prosze natychmist sie ujawnic ..to jest tchorzostwo najgorszego gatunku ...jesli juz nie na forum to napisz mi maila albo...zagryze lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: czatowa miłość IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 20:07 podaj maila :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 09.05.02, 21:02 Droga TAK.... tak na forum?ß ity sie tu czesto udzielasz i to mnie zastanawia ze nawet mnie z czata znasz -:))moj mail jest ..lew_@poczta.gazeta.pl kreska za w _ lew_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: czatowa miłość IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 14:00 coś takiego może się zdarzyć,ale czatowa miłość jest po troche jak sen,iluzja i troche jest tez wyidealizowana a w momencie zderzenia wirtualnej rzeczywistosci z realem sie konczy ...bo wlasnie dowiadujemy sie kto naprawde kryje sie pod kogos nickiem... konczy sie sen ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amis Re: czatowa miłość IP: 213.76.166.* 10.05.02, 18:24 drogi(a) xxx powiem tylko tyle miłość była, jest i będzie ...tylko tyle nawet miłość czatowa ma szanse przetrwać muszą o nią dbać zainteresowane osoby:))tylko tyle...... pozdrawiam amis Odpowiedz Link Zgłoś
trinka do lwa_ -:) 12.05.02, 00:30 Gość portalu: lew- napisał(a): > Trinka jesli o mnie chodzi to mozesz sie smiac od rana do wieczora ze > mnie futrzaku, moim zamiarem wcale nie bylo wysmiewanie twoich uczuc czy nabijanie sie... poprostu ile osob, tyle zdan. bo jak mozna rozmiac na temat " czy na czacie mozna sie zakochac" nie definiujac uprzednio czym jest milosc? na pewno kazdy ma o niej inne wyobrazenie, a dla mnie - jej nieodlaczna czescia jest pożadanie . a przeciez po ksztaltach liter wyskakujacych na moim monitorze nie poznam zapachu czy smaku tej drugiej osoby. jej sposobu bycia, gestow. fizycznosci... rzeczy, ktorymi moge upajac sie bez konca... nie chodzi mi tu o wyglad- ale o to cos, co "kreci", co sprawia, ze motyle wiruja mi w brzuchu, a serce podchodzi do gardla. i to wchechogarniajace pragnienie tej drugirj osoby. przez czat, nie zorientuje sie czy osoba po drugiej stronie ekranu pociaga mnie. jasne, ze sa inne wyzesz wartosci liczace sie w milosci. ale dla mnie milosc bez pozadania to zwykla przyjazn... pozdrv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: do Trinki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.05.02, 00:48 I tu nie masz racji Trinka, mogą fruwać motyle i serce być w gardle, oczywiście musi być potem spotkanie. :)) Widocznie nie spotkałaś w necie tego właściwego jeżeli poddajesz w wątpliwość... Ja tego doświadczyłam (bardzo mi się podoba to Twoje powiedzenie o motylach, bo rzeczywiscie tak jest :))) Odpowiedz Link Zgłoś
trinka do Tak 12.05.02, 01:32 Gość portalu: tak napisał(a): > I tu nie masz racji Trinka, mogą fruwać motyle i serce być w gardle, oczywiście > > musi być potem spotkanie. :)) wiesz,"tak" <kilkowiek jestes:> raz mialam wrazenie, ze wylkuwaja mi sie w brzuchu motyle. byylo to juz dobre 9miesiecy temu. wiem jak to jest spedzac przed kompem kazda wolna chwilke,zeby tylko "pobyc" z nim... po misiacu spotkalismy sie. rzeczywistosc okazala sie bardziej brutalna. motyle jak na hejnal pozdychaly...jesli w ogole kiedykolwiektam byly... facet okazal sie kompletnie asexualny. feromony nie zadzialaly... a na zdjeciu niezla dupa z niego byla;)))) Widocznie nie spotkałaś w necie tego właściwego > jeżeli poddajesz w wątpliwość... w necie nie, za to swiat realny obdarowal mnie tym wlasciwym i jestem bardzoooooo szczesciwa:))) a zauroczyly mnie w nim RÓWNIEŻ takie przyziemne rzeczy, na ktore w necie nie zwrociclabym uwagi... i to jest ta chemia- niedostepna przez inet. jasne,ze ona kiedys przemija, ale przy prawdziwej milosci pozostaja inne wartosci... pozdrav p.s. a moje stanowisko wciaz niezmienne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: do Trinki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.05.02, 01:39 Wiesz, w końcu to chyba nie jest ważne tak na prawdę, jak się poznajemy z ta właściwą osobą, ważne jest żeby te motyle były w jak największej ilości i jak najdłużej. Ja po spotkaniu zobaczyłam dopiero jak ich może być dużo, ale zaczęło się w necie... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
trinka Re: do Tak 12.05.02, 10:56 Gość portalu: tak napisał(a): > Wiesz, w końcu to chyba nie jest ważne tak na prawdę, jak się poznajemy z ta > właściwą osobą, i tu masz calkowita racje:)) ważne jest żeby te motyle były w jak największej ilości i jak > najdłużej. a dla mnie to akurat nie jest najwazniejsze. kiedys motyle rozwijaly skrzydelka juz na sama mysl o Nim. teraz juz tak niestety nie mam:( wazniejsze dla mnie jest to, by po calkowitym usnieciu motyli nie okazalo sie,ze nic juz ludzi nie laczy. bo motyle to tylko chemia- stan zakochania. a milosc to zupelnie co innego... Ja po spotkaniu zobaczyłam dopiero jak ich może być dużo, ale > zaczęło się w necie... :))) zycze poowodzenia, namnozenia jeszzce wiekszej ilosci motyli i wielu uniesien:))) pozdrv trinia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: do Trinki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.05.02, 12:36 trinka napisał(a): > wazniejsze dla mnie jest to, by po calkowitym usnieciu motyli nie okazalo sie, > ze nic juz ludzi nie laczy. bo motyle to tylko chemia - stan zakochania. a >milosc to zupelnie co innego... masz rację, choć nie do końca (i nie rozważam tu teoretycznie), bez odrobiny tej chemii wszystko inne traci z upływem czasu wartość, blaknie i któregoś dnia stwierdzasz, że wszystko inne jest wspaniałe - pełne zrozumienie, przywiazanie, wspólne wspomnienia, wspólne zainteresowania, jego uśmiech o poranku, uczucie pewności, przyjaźń, porozumienie, które zdobywa się latami, wspólne dzieci i sposób spędzania czasu, ale... (i to jest bardzo tragiczny moment w życiu) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew_ Re: do Trinki IP: *.proxy.aol.com 12.05.02, 14:57 Trinkusia oczywiscie masz racje z tymi twoimi wywodami _:)) ..ale moim zdaniem milosc opierajaca sie na wygladzie fizycznym nie trwa dlugo ..co do mnie i mojej wybranki to zdawalismy sobie sprawe ze net ..to net a real to real ..i zawsze bylo male zastrzezenie...ze pasowalibysmy naprawde do siebie jesli i nasz wyglad zewnetrzny by nas do siebie przyciagal.. ...ale jessli chodzi o rozmowy i poglad na rozne tematy to ..rozumielismy sie bez zastrzezen ,,i natychmiast..dobrze przeciez wiadomo ze z niektorymi mozna pogadac dwie godziny..z niektorymi dwa dni a potem brakuje tematu... z nia moglem rozmawiac rok i jescze bysmy wszystkiego nie obgadali..ze mozna sie w realu mocno rozczarowac i ( u ciebie motylki zdechly ,jak piszesz -:))..to jasne jak slonce , nie kazdy dziala na czlowieka w jednakowy sposob...takze erotyka jest wazna ...w tym wypadku bylo to cos nowego dla mnie i nigdy przedtem i nigdy juz potem nie spotkalem dziewczyny z ktora tak wspaniale moglem porozmawiac..i nie sadze zeby sie to jeszcze kiedys zdarzylo!!! Orginal jest ..jak wiadomo nie do podrobienia .... z lwim pozdrowieniem lew_ Odpowiedz Link Zgłoś