czatowa miłość

    • Gość: amis Re: czatowa miłość IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.05.02, 15:06
      Powiem tak, nawet jeśli uczucie szczęścia ma trwać chwilkę to i tak warto dla
      tego żyć, cieszyć sie z tego co się ma, być kochanym i kochać nawet przez małą
      chwilkę...
      pozdrawiam amis
      • fred75 Re: czatowa miłość - odp. Gabi 13.05.02, 17:10
        Droga Gabi otóż wiem co to znaczy miłość. Zapewniam Cię że nie naleze do jakiś
        sfrustrowanych panów wyżalających sie na forum ,poprostu poruszyłem ten temat
        dla was, byście mogły poznac stronę meską (przynajmniej moją)Otóż poznałem
        czarującą i super inteligentna, wrażliwą i kochaną kobiete. Jednym słowem ideał
        kobiety (mój ideał).Mysle że w moich wypowiedziach nie chodziło mi by komus
        dokuczyć lub wyśmiać ,lecz by naświetlić sprawe tak jak ja to odbieram swoimi
        oczami i umysłem:))))) Gabrysiu dbaj o swoją miłość i pamiętaj co powiedziałem
        od każdej regóły są wyjątki i ciesze się że jesteś jednym z nich:)))))))
        • gabi21 Re: czatowa miłość - odp. Gabi 15.05.02, 04:17
          dziekuje za cieple slowa,ciesze sie ze i Tobie zaswiecilo sloneczko ..i Ty
          rowniez pielegnuj swoja MILOSC
          bardzo pieknie piszesz o swojej "kobiecie"
          zyczylabym sobie rowniez aby i o mnie tak pisano...oj szczesliwa ta twoja
          wybranka,szczesliwa....
          pozdrawiam serdecznie :-)
          • Gość: tak :'''''''(((((((((((((((((( IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 23:58
            niestety wszystko się kończy, czasami dlatego że jest zbyt intensywne :'((((
            Zostaje tylko płacz i pustka.
            • kasiakassia Re: :'''''''(((((((((((((((((( 16.05.02, 16:43
              tylko??????
              • Gość: tak Re: :'''''''(((((((((((((((((( IP: *.edu.pl / 10.5.254.* 16.05.02, 19:55
                wiesz, w tej chwili tylko...



                (no jeszcze jest mąż, ale...)
                • Gość: tak Re: czatowa miłość IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.05.02, 17:58
                  a w ogóle pop........ jest to życie.
                  Ale czatowa miłość istnieje :)
                  • Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 19.05.02, 20:32
                    TAK a gdzie ona sie miesci?????

                    • Gość: tak Re: czatowa miłość IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.05.02, 21:38
                      Lew, jak każda miłość, tak naprawdę to mieści się w rozumie, bez odpowiedniej
                      stymulacji tego narządu, wszystko inne się nie liczy, lub tylko jest
                      porządaniem.
                      Pozdrawiam :))
    • katarzyna74 Re: czatowa miłość 19.05.02, 23:06
      nie
      • Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 20.05.02, 12:35
        Przeceiz nikt do tej pory nie stwierdzil gdzie sie uczucia mieszcza ...lepiej
        nie mowie gdzie one sie moim zdaniem mieszcza ..-:)) lew_
        • Gość: tak Re: czatowa miłość IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.05.02, 18:08
          Gość portalu: lew_ napisał(a):

          > Przecież nikt do tej pory nie stwierdzil gdzie sie uczucia mieszcza ...lepiej
          > nie mowie gdzie one sie moim zdaniem mieszcza ..-:)) lew_

          I to mówi ten, który kilkanaście postów wyżej pisał:
          "Tą jedyną noszę w sercu ... Z nią był zawsze temat..wystarczyło
          jedno słowo..a była godzinna dyskusja"
          czyli pokochałeś ją za intlekt - czy nie przypadkiem Twój mózg Ci powiedział, że
          jest za co. Bo chyba feromonów przez ekran nie wyczułeś...
          Pozdrawiam serdecznie :))
    • Gość: margie Re: czatowa miłość IP: 213.241.45.* 20.05.02, 10:56
      oj, mozna, mozna, wielu z was juz chyba wie:))))

      Ja sie zakochalam, jestesmy juz pol roku razem......

      Poznalismy sie tu, na czacie, w sierpniu, godzinami rozmawialismy na czacie, na
      GG, przez telefon, do spotkania doszlo w listopadzie i wtedy juz oboje
      wiedzielismy, ze cos z tego chyba bedzie.... po 2 tygodniach zapadla decyzja.
      Jestesmy szczesliwi, wszystko sie swietnie uklada.

      Jako komentarz dodac tyko chcialam, ze kazde z Was ma troche racji w tym, co
      pisze, rzecz w tym, ze kazdy z nas ma inne doswiadczenia... KOchac sie na
      czacie mozna, tak jak i zaprzyjaznic, ale bez konfrontacji w realu, dalsze
      jakiekolwiek zwiazki nie maja wiekszego sensu- albo znajomosc przechodzi do
      dakszego etapu, albo umiera smiercia naturalna. Mam zal i pretensje tylko do
      niedoroslych gowniarzy, co sie zabawiaja, udajac kogo innego, albo deklarujac
      rozwijajace sie uczucie, rechoczac pod nosem i raniac innych... Mam tylko
      nadzieje, ze ktos im kiedys odplaci pieknym za nadobne, gdyz wierze gleboko, ze
      wszytsko, co w zyciu robimy odplaca sie nam okladnie tym samym: dobroc dobrem,
      zlosc zloscia, milosc miloscia, nienawisc nienawicia.Pozdrawiam wszystkich
      zakovhanych, trzymama kciuki i wierze ze Wam, tak jak i mnie sie uda!!!!!!
      • fred75 Re: czatowa miłość odp Margie 20.05.02, 17:45
        Margie bardzo sie cieszę ,że tak dobrze Ci sie układas z Twoim wybrańcem.
        Trzymam za was kciuki i pozdrów ZZ odemnie. Fajnie czytać jak ludzią się
        układa, co tu mówić jednak życie nie jest takie popieprzone jak nieraz się
        wydaje. Trzeba dążyc do celu i nie zbaczać na trudności do okoła. Ty Margie
        jesteś tego przykładem i cieszę sie że ci się udało pozdrawiam twój kolega
        Fred.
      • maantis Re: czatowa miłość:)) Do margie 30.05.02, 14:11
        Zgadzam sie z margie i zycze jej szczescia:)))))))))
        Zastanawiam sie jak moja przygode okreslic ..jakim mianem bo jest ciut
        bardziej skaplikowana:))
        Poznalam tu kogos bardzo interesujacego i tajemniczego zarazem , bylo mnostwo
        tematow , pare spotkan, zafascynowanie soba..i nagle on urywa rozmowy gdy
        jest , traktuje wszystko z gory, zmienil sie calkowicie , nie jest ta osoba
        ktora byl tak jeszcze niedawno...czy ma dwie twarze?
        twierdzilam ze tak ..jedna na pokaz a druga dla tych ktorych krzywdzi bawiac
        sie ...dostalam darmowa lekcje aktorstwa amatorskiego.))I nauczylam sie byc
        nieufna .Nie wszycy sa pozbawieni uczuc i uczciwosci i mam nadzieje ze znajdzie
        sie ktos komu zaufam:))))
        • Gość: Dorota Re: czatowa miłość:)) Do margie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 23:58
          Nie, miła Margie. Nie znajdziesz nikogo takiego. Będziesz coraz bardziej
          nieufna i nabierzesz do tego wirtualnego świata właściwego dystansu. Czego Ci
          szczerze życzę. Uśmiechnij się i olej aktorzynę. :-)))))
    • Gość: Asia Re: czatowa miłość IP: *.telia.com 30.05.02, 12:27
      Gość portalu: ana napisał(a):

      > czy można się zakochać w kimś kogo zna sie tylko wirtualnie?

      NIE
    • Gość: zuzk Re: czatowa miłość IP: *.ask / 192.168.0.* 31.05.02, 17:34
    • Gość: zuzka Re: czatowa miłość -JASNE IP: *.ask / 192.168.0.* 31.05.02, 17:38
      Oczywiście że można!!!! Sama jestem takim przypadkiem. Poprzez internet
      poznałam pewnego chłopaka, z którym się umówiłam na randkę w ciemno ale.. on
      przyszedł z kolegą (panem K.) a ja z koleżnką. Podwójna randka była
      fantastyczna choć nastąpiła zamiana parterów. Ja i Pan K. zostalismy parą i po
      7 miesiącach wzięliśmy ślub!!! Od 17 miesięcy jesteśmy małżeństwem i to
      baaaaardzo ze sobą szczęśliwym. Nie ważne jak się poznacie - ważne czy
      przypadniecie sobie do gustu.
      Życzę powodzenia :))
      Pa
      • Gość: ptaszek Re: czatowa miłość -JASNE IP: 213.77.105.* 01.06.02, 11:16
        Moze nie od razu chodzi o malzenstwo, ale jest to pewna przyjemnosc miec kogos
        na czacie i w sercu (czytaj : w glowie) Bo wszystko co przezywamy zaczyna sie
        od glowy. Zamykasz oczy i myslisz o kims, i masz te pewnosc ze ktos tez je
        zamyka i mysli o tobie. Wszedzie gdzie pojdziesz w realu, zabierasz ze soba te
        osobe ci jakze bliska a jednak tylko wirtualna. Jednak intensywnosc przezyc
        pozwala stwierdzic, ze oplaca sie cos takiego przezyc. Szkoda tylko, ze troszke
        cierpi sie przy zakonczeniu. Moze nawet wiecej niz troszke.
        • Gość: Dorota Re: czatowa miłość -JASNE IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 16:16
          Jasne, ptaszyno, masz rację. Tylko czy to się nazywa miłość?
          Aktualnie przeżywam takie... "wirtualne rozstanie". Jest mi baaaaardzo smutno,
          tak pusto... I dobrze, że bliziutko jest mój realny mąż, z którym się nigdy
          nie rozstanę. Całyje wszystkich czatowych zauroczonych. Dorotka.
          • sidney Re: czatowa miłość -JASNE 01.06.02, 19:29
            Dorotko! racja! ja tez wierze tylko w to co moge objac i pocalowac:-)))
            • Gość: Dorota Re: czatowa miłość -JASNE IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 00:46
              Sidney, nie znam Cię (chyba), ale już Cię lubię! Poszukaj mnie kiedyś na
              czacie. Ale musisz kierować się intuicją, bo jeśli znajdziesz tam jakąkolwiek
              Dorotkę, to na pewno nie będę ja. :))))))))))))
              • Gość: Sidney Re: czatowa miłość -JASNE IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 20:11
                Dorotko! Znajde! :-)))
              • sidney Re: czatowa miłość -JASNE 17.06.02, 20:53
                Dorotko! Juz ja znajde ciebie !:-))))
    • Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 02.06.02, 14:09
      Dorota ciebie bym z checia w tylek kopnal..jesli jestes mezatka to po jaka
      cholere kogos zwodzisz??a moze sie juz rozwiesc chcesz?..co znaczy przezywasz
      wirtualne rozstanie ??????zakochalas sie bedac mezatka??...a pomyslalas ze byc
      moze dla tej drugiej osoby to wcale nie byly zarty?..jak sobie pomysle ze i ja
      byc moze kiedys wpadlem na taka jak ty to mnie taka wscieklosc ogarnia ze
      bylbym w stanie ci naprawde wkleic...pomysl kozo jedna ze po drugiej stronie
      siedzi zywy czlowiek...ale byc moze jestes na poziomie umyslowym
      neandetalczyka??
      ..i oczywiscie nawet nie masz odwagi sie podpisac swoim wlasciwym nikiem ...
      lew_
      • Gość: Dorota Re: czatowa miłość IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 18:28
        Nick jest w porządku, o co Ci chodzi? A poza tym drogi Leonie, zupełnie źle
        mnie zrozumiałeś, więc czemu mi wymyślasz??? Zrobiło mi się przykro :((((
    • Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 02.06.02, 21:10
      Co do nika dorota to przepraszam ..ale nigdy tu doroty nie widzialem ..co do
      reszty to jescze raz potwierdzam...sama napisalas ze przezywasz wirtualne
      rozstanie ..wiec sie zakochalas i pozwolilas komus innemu sie wtobie
      zakochac..bedac mezatka!!!..i to ma byc normalne??..przeciez dalej piszesz ze
      nigdy twojego meza nie opuscisz...wiec po co to wszystko???...zaprzeczasz samej
      sobie ...i bardzo dobrze ze ci sie przykro zrobilo...taki byl tez moj cel!
      ..mialo zabolec...lew_
      ..i nie jestem leon!..lew_
      • ivi Re: czatowa miłość 02.06.02, 22:04
        lew'q! Co sie tak bulwersujesz?! Nie wsciekaj sie! Daj spokoj!
        Czy przypadkiem nie przesadziles z tymi wyzwiskami?!
        Kobieta ma problem, trzeba takiej wspolczuc, a nie krzyczec na Nia!
        Poza tym, przypominam Ci, ze to jest Kobieta (a nie "koza")!!! Ty juz wiesz, o
        co biega! Mam nadzieje, ze jednak nie bylbys w stanie Jej "wkleic"! I
        nieladnie, ze cieszysz sie, ze zrobiles komus przykrosc!
        A swoja sciezka, chyba nie jestes az tak nierozumny, zeby angazowac sie w tego
        typu zwiazki...

        Pozdrawiam mimo wszystko
        ivi
    • Gość: Dorota Re: czatowa miłość IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 22:22
      Oj, kochani, aleśmy się zagalopowali... Lew nie prześledził dokładnie wątku i
      mi nawtykał niepotrzebnie... Ja się wcale nie zakochałam, tylko zaangażowałam
      w wielogodzinne rozmowy. Nie pierwszy zresztą już raz. "On" też się chyba nie
      pozwolił rozkochać, bo też i nie taki miałam zamiar. I co to ma w ogóle
      wspólnego z moim mężem. Lewku, czy Ty swoją żonę trzymasz(łbyś) pod kluczem, a
      przynajmniej z dala od netu? Zostawiam Was na jakiś czas, bo jestem juz ta
      rozmową zmęczona. A że rozstanie boli, chociaż nie padły żadne obietnice...To
      chyba nie jest takie dziwne. Wszak rozmowy zbliżają, i to bardzo. Całuję Was i
      znikam, tym razem na dłużej.
    • Gość: Maggie Re: czatowa miłość IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 03.06.02, 10:06
      nie ma sensu
      kupowac
      kredensu

      Maggie
      • Gość: medi2002 Re: czatowa miłość IP: *.dex.tpnet.pl 03.06.02, 10:12
        Gość portalu: Maggie napisał(a):

        > nie ma sensu
        > kupowac
        > kredensu
        >
        > Maggie

        Copyright by Kazik hehehe
        Medi
      • Gość: fresca Re: czatowa miłość IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 03.06.02, 10:25
        no nie ma sensu , bo to jest bez sensu jak blat od kredensu i nie ma densu
    • Gość: lew- Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 03.06.02, 20:21
      Hallo ivi!-:)) Cieszze sie ze Cie znowu ma forum moge podziwiac...
      ..czy dorota jest koza czy nie ..nie wiem ..nie widzialem jej-:))
      ..a tak swoja droga..czy Ty ivi uparlas sie mnie do wybuchu smiechu doprowadzic
      i to takiego zebym sie udlawil swoim kaskiem????-:)))))))))))))
      ...tu mam na mysli -Twoje stwierdzenie :Chyba nie jestes az tak
      nierozsadny ,zeby sie w tego typu zwiazki angazowac...-:))))
      ...tja coz mam odpowiedziec...zadna odpowiedz droga ivi ..tez jest odpowiedzia
      ..tylko od tej drugiej osoby zalezy jak sobie to zinterpretuje -:)))
      ....zastanawiam sie caly czas,KTO moglby byc tym kaskiem ,ktory mi w gardle stoi
      -:))))))))) ..i zastanawiam sie caly czas czy przelknac-:))))) lew_
      • Gość: limonka Re: czatowa miłość IP: 213.77.105.* 04.06.02, 08:54
        Lewku kochany! Pomimo roznic interpretowania roznych faktow przez umysl
        mezczyzny i kobiety, mam nadzieje, ze zrozumiesz pewna sprawe. Fakt, ze mozna
        sie zaangazowac w rozmowy z kims, i oczarowac kims, nie ma nic wspolnego z tym,
        ze jakas kobieta jest zamezna. Wchodzac na czat nikt nie planuje, ze sie
        zaangazuje. To sie dzieje mimochodem, niezaleznie od nas samych. Pomijam
        oczywiscie te przypadki, ktore robia to z premedytacja, nie angazujac sie w to,
        a wylacznie bawiac sie czyimis uczuciami- tego oczywiscie nie rozumiem. Jednak
        nie mozesz negowac tego co nagle sie rodzi w czyims sercu, gdyz nie jestes
        pewien czy sama zainteresowana osoba jest tym zachwycona. Byc moze jest tym
        zaskoczona i nie wie co z tym fantem zrobic. Jednak tak to jest w zyciu, ze gdy
        jakas iskra zawita w takich rozmowach, gdy te rozmowy sa frapujace i z
        dodatkiem czegos tak ulotnego jak chemia milosci, nie dziw sie, ze czlowieka
        ciagnie aby jeszcze porozmawiac i jeszcze. Na przekor zdrowemu rozsadkowi.
        I nie neguj wylacznie kobiet, ktore sie tu wypowiadaja, jako zauroczone
        wirtualnie a zamezne realnie, gdyz identyczna jest sytuacja w przypadku waszej
        plci. Z ta roznica, ze my jestesmy bardziej wylewne, i predzej opowiemy to na
        forum. Wy robicie to samo, ale nie piszecie o tym.
        Poza tym w twojej atakujacej postawie widac typowy odruch mezczyzny-wladcy. Nie
        dopuszczasz do siebie nawet mysli, ze twoja zona, po poslubieniu ciebie,
        moglaby kims sie jeszcze zainteresowac. Przeciez to niedopuszczalne wg ciebie.
        Bedziesz jeden jedyny w jej zyciu i ona nie powinna spojrzec na nikogo laskawym
        okiem.
        Ale gdy juz sie kiedys zwiazesz z kims na stale, zobaczysz, ze zycie to
        nie je bajka .
        Poza tym co powiesz na temat takiego wirtualnego zauroczenia do kogos, komu
        zbraklo tylko obraczki na palcu, jednak w zyciu codziennym kreci sie tam
        mezczyzna na stale?
        Na zakonczenie powiem jeszcze tylko, ze godne pochwaly jest to, iz w koncu
        bierze w nas, kobietach, gore rozum nad emocjami i nie rozbijamy naszych
        malzenstw po kilku fascynujacych rozmowach czatowych, mimo bolu wewnetrznego
        zrywamy tez najomosci i wracamy do swojej polowki.
        Latwo jest krytykowac, ale nie badz zbyt ostry, bo nie znasz zadnej sytuacji na
        tyle doglebnie aby kogokolwiek pognebic.

        z pozdrowieniami limonka
        • Gość: tak Re: czatowa miłość IP: *.edu.pl / 10.5.254.* 04.06.02, 09:19
          Gość portalu: limonka napisał(a):

          Jakie to mądre słowa Limonko. Pozdrawiam serdecznie :))
        • Gość: Dorota Re: czatowa miłość IP: *.pai.net.pl 08.06.02, 21:03
          Dzięki, limonko.
    • Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 04.06.02, 20:12
      Wiec limonka musze (niestety-:))..przyznac ze masz racje..ale tylko w polowie
      (jak wiadmomo prawda lezy posrodku)-:)))tzn zgadzam sie z tym ze takze faceci
      robia dokladnie to samo co wy...a co do tego ze niby mam poglady pana i wladcy
      ..z tym sie absolutnie nie zgadzam .wcale tak nie jest..i doswiadczenia mam byc
      moze wiecej niz wiekszaosc osob ktore tu przychodzi ...w koncu nie mam wiecej
      20 lat...ale czy twoim zdaniem mam sie z kims dzielic moja zona ??wydaje mi sie
      ze jestem tolerancyjny i nie jestem tez chorobliwie zazdrosny ...ale jesli
      przyjdzie kiedys taki dzien i znajde odpowiednia dame ...CHce ja tylko i
      wylacznie do siebie miec ..i to nie ma nic wspolnego z checie posiadania jej na
      wlasnosc albo manierami wladcy...wrecz przeciwnie ..jesli ja kocham i ona mnie
      to nie przyjdzie jej na mysl zadawac sie z innym mezczyzna ..a jesli tak ...
      TO DROGA WOLNA!!!!!!!!!!!
      Albo ja ...albo inni..innej alternatywy nie ma ...i to dotyczy takze mnie...
      ze zycie nie bajka ...dziewczyno komu to chcesz mowic?????
      lew_

      • Gość: limonka Re: czatowa miłość IP: 213.77.105.* 07.06.02, 07:41
        Lewku - bardzo milo mi ze sie zgadzasz ze mna. Jesli chodzi o dylematy: maz-
        zona, nie ma co tlumaczyc, tego kazdy doswiadcza sam, i po kilku latach od
        wypowiedzenia magicznego "tak" lepiej widac wszystkie niuanse takiego zwiazku.
        Ale na kazdego przyjdzie pora :):). Sam kiedys to spradzisz i zobaczysz. Na
        razie nie ma co sie sprzeczac. Zycze Ci jak najlepiej, aby twoje oczekiwania
        przeszly test czasu i pozostaly niezmienione.
        Limonka
      • Gość: aluzja Re: czatowa miłość (w obronie lwa) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 15:02
        A ja miałam lwa za jednego z największych dupków! A on powiedział co czuje,
        bronił swojego zdania z zaciekłością lwa, a przede wszystkim rzadko obecnie
        (niestety) spotyka się mężczyzn, którzy tak poważnie podchodzą do miłości.
        Jednym słowem przepraszam lwie. Umiem się przyznać, że się myliłam.
    • Gość: Maggie Re: czatowa miłość IP: *.warman.com.pl 07.06.02, 10:14
      YOU MUST UNDERSTAND
      THAT THE TOUCH OF YOUR HAND
      MAKES MY PULSE REACT
      THAT IT`S ONLY THAT THRILL
      OF BOY MEETING GIRL
      OPPOSITES ATTRACT

      IT`S PHYSICAL
      ONLY LOGICAL
      YOU MUST TRY TO IGNORE
      THAT IT MEANS MORE THAN THAT

      OH WHATS LOVE GOT TO DO WITH IT
      WHAT`S LOVE BUT A SECOND HAND EMOTION
      WHAT`S LOVE GOT TO DO WITH IT
      WHO NEEDS A HEART
      WHEN A HEART CAN BE BROKEN


      IT MAY SEEM TO YOU
      THAT I`M ACTING CONFUSED
      WHEN YOU`RE CLOSE TO ME
      IF I TEND TO LOOK DAZED
      I`VE READ IT SOMEPLACE
      I`VE GOT CAUSE TO BE

      THERE`S A NAME FOR IT
      THERE`S A PHRASE FOR IT
      BUT WHATEVER THE REASON
      YOU DO IT FOR ME


      OH WHATS LOVE GOT TO DO WITH IT
      WHAT`S LOVE BUT A SECOND HAND EMOTION
      WHAT`S LOVE GOT TO DO WITH IT
      WHO NEEDS A HEART
      WHEN A HEART CAN BE BROKEN


      I`VE BEEN THINKING OF A NEW DIRECTION
      BUT I HAVE TO SAY
      I`VE BEEN THINKING ABOUT MY OWN PROTECTION
      IT SCARES ME TO FEEL THAT WAY

      WHAT`S LOVE GOT TO DO WITH IT
      WHAT`S LOVE BUT A SWEET OLD FASHIONED NOTION
      WHAT`S LOVE GOT TO DO WITH IT
      WHO NEEDS A HEART WHEN A HEART CAN BE BROKEN


      • Gość: sidney Re: czatowa miłość IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 20:16
        Maggie!
        When you are feeling lonely
        remember that I love you.
        Your - Sidney ! :-)))
    • Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 07.06.02, 18:26
      Hej limonka znowu musze ci przyznac racje ..i znowu czesciowo-:))
      masz racje ze z czasem sie wszystko zmienia ..tak ..i latwo mowic nie
      doswiadczywszy tego..ale wlasnie dlatego nie chce pierwszej lepszej...i ja sie
      znam i wiem ze moich zasad i oczekiwan nie zmienie ...za nic w swiecie..
      a chobym mial tylko do konca zycia z moja pierwsza i najwieksza miloscia zyc..
      szkoda tylko ze nie umie mowic-:)))i niestety upija sie benzyna-:))
      lew_ dzieki za zyczenia -:))
    • fred75 Re: czatowa miłość 20.06.02, 14:21
    • Gość: F. Re: czatowa miłość IP: *.vn.kielce.com.pl 20.06.02, 23:36
      tu chyba juz wszystko zostało powiedziane...
      • pul_mruffki Re: czatowa miłość 21.06.02, 17:41
        chyba jeszcze nie wszystko
        jest jeszcze 'milosc e-mailowa'
        kilka lat temu w pubie poznałam chłopaka, z ktorym bawilam sie doskonale przez
        reszte wieczoru, bylam jeszcze wtedy studentką, wymieniliśmy sie adresami
        oczywiscie, przez nastepny rok pisalismy do siebie po kilka mailow, mimo ze
        studiowalismy na sasiednich ulicach, nie chcielismy sie spotykac w realu, nawet
        o tym nie rozmawialismy, byla to taka niepisana umowa miedzy nami, zeby bron
        boze niczego nie popsuc. Nasza korespondencja ograniczała (?) sie jedynie do
        adorowania siebie nawzajem, flirtowania, pisania wierszy albo piosenek Cohena,
        i innych takich sympatycznych rzeczy. Rzecz jasna to nie byla zadna miłosc,
        nie rozmawialismy o zadnych zwiazkach, zeby bron boze niczego nie popsuc.
        Oboje balansowalismy na tej delikatnej granicy, ale zadno z nas nie odwazylo
        sie jej przekroczyc. Kiedys zupelnie przypadkiem spotkalismy sie na ulicy,
        poszlismy na piwo, poźniej na urodziny jakiegos tam kolegi, przetanczylismy
        cała noc, a potem ... wrocilismy do naszych maili. To trwało dwa lata!
        Mozecie to sobie wyobrazic? To chyba trwało tak długo, bo mieliśmy te same
        oczekiwania w stosunku do siebie - czyli - brak oczekiwan. Pamietam, ze
        sprawdzalam poczte codziennie z bijącym serduchem i wypiekami na twarzy, ale
        predzej chyba przez to, ze cała ta korespondencja to byla sztuka dla sztuki -
        'próbowanie' drugiej osoby, wymyslanie malenkich flircików. Ech, bardzo miło
        to wspominam. W wakacje pisaliśmy do siebie zwykłe listy albo wysyłaliśmy
        kartki. Może to była przyjaźn, nie wiem, ale może nie, bo taki stan rzeczy
        istniał między kobietą a mężczyzną, i zależało nam na tym, żeby tą drugą osobę
        jakoś zaskoczyć, powiedzieć komplement albo ... wirtualnie przytulic.
        A w prawdziwą miłość owszem wierzę, sama nie wiem czemu. Mój piecioletni
        zwiazek sie zakonczyl, mimo ze miał byc na cale zycie. :-(. Kochalismy sie jak
        wariaci, zawsze i wszędzie. Ech, ale co tam

        pozdrawiam,
        mruffka
    • sony21 Re: czatowa miłość 24.06.02, 14:40
      no nie zabardzo.Moja kumpela właśnie tak sie zakochała i jest bardzo
      nieszczęśliwa,bo przez tego faceta wiele wycierpiała,a poza tym nie można
      być "prawdziwym"podrywając i umawijąc sie na sieci.Nikt nie bierze Cie na
      poważnie!!!!!!!Pozdrawiam>Anka
    • Gość: wisienka Re: czatowa miłość IP: *.icpnet.pl 27.05.03, 10:57
      o tak..jest..) ale to złudzenie(.tylko!....
      • Gość: mona Re: czatowa miłość IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 01:16
        wszystko mija......
        • Gość: lew_ Re: czatowa miłość IP: *.proxy.aol.com 29.05.03, 10:55
          Takze glupota??:))
          • mom1 Re: czatowa miłość 29.05.03, 12:18
            jessuuuu, ile bym tego musiala przeczytac, zeby poznac wasze zdanie....
      • ghost.dog Re: czatowa miłość 29.05.03, 17:00
        nie ma milosci:)))
        • Gość: hipek Re: czatowa miłość IP: *.stacje.agora.pl 29.05.03, 18:16
          jest jest, samuraju ;-)) tylko kto powiedzial, ze wzajemna?? ;-))
          m.
    • Gość: lew_ glupota IP: *.proxy.aol.com 29.05.03, 18:10
      ...a nie ma ...jest tylko "bum" "bum":)
      • zakatarzona Re: glupota 30.05.03, 07:16
        Aaaaaaaaa... co to jest "bum" "bum" ?
        :-P
        • Gość: lew_ Re: glupota IP: *.proxy.aol.com 30.05.03, 14:33
          Spytaj twojej mamy :)
          • Gość: binka Re: glupota IP: *.gdynia.mm.pl 30.05.03, 17:11
            Gość portalu: lew_ napisał(a):

            > Spytaj twojej mamy :)

            mamy????????? o takich sprawach z mamą???????????????
            jesoooooooo
            ja to jestem starej daty jednak;-)
            • Gość: lew_ Re: glupota IP: *.proxy.aol.com 30.05.03, 19:44
              A jestes binka jesli nie z mama to z kim?? z ksiedzém moze??
              • Gość: binka Re: glupota IP: *.gdynia.mm.pl 30.05.03, 21:07
                a może byś cztał uważniej?
                chodziło mi o fakt "pytania" lub "rozmowy" na te tematy z rodzicielką-moja nie
                była nowoczesna i nie gadała ze mną o tym;-)
                a nie o to skąd się wzięłam:-)))))))
    • Gość: Tak Re: czatowa miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.03, 00:17
      Miłość rozpoczęta na czacie, przeniesiona do realu, moze sie rozwinąć i może
      się skończyć, jak każda. W realu miłość się kończy, w takiej lub innej formie
      mówicie sobie cześć i sprawa się kończy. Z czatem jest inaczej. Tygodniami
      wchodzisz na czat z nadzieją, że on też przyjdzie i do Ciebie zagada. Każdy
      podobny nick przyprawia cię o stan prawie zawałowy, każde słowa wypowiedziane
      na ogóle w sposob w jaki on mowił powodują, że cierpniesz i tracisz oddech i
      trwa to tygodniami. Wreszcie wolno zaczynasz dochodzić do siebie, nadal
      codziennie wchodzisz na czat, bo weszło ci już w krew i nie możesz żyć bez
      czatu. Kiedy juz jesteś całkiem wyleczony i możesz mysleć o nim bez zalu, kiedy
      mozesz bez łez słuchac "waszych" melodii na czat przychodzi on, czasem chwile
      wcześniej przyśle maila. Rozmowa na privie, długa, za długa i wszystko wybucha
      od nowa, tylko juzż nie chcesz, wiesz czym to sie kończy i starasz się nie
      przychodzić , lecz już nie potrafisz... i znowu cierpisz... miłość czatowa...
    • Gość: sliMac_niekofany Re: czatowa miłość IP: *.crowley.pl 31.05.03, 14:27
      czulem sie tak 953 dni temu...wydawoalo nam sie ze to jest to, jednak
      zycie...juz realne, po mimo dobrych i zlych momentow, i koncowej niezgodnosci
      charakterow...jednak wszystko leglo w gruzach...
      Ja nie dopilnowalem, ona nie zauwazyla...

      jest to mozliwe, ale trzeba umiec rozmawiac, byc zyc..chciec...moze i kofac...
      • egoiste2 Re: czatowa miłość 01.06.03, 15:16
        no tak nie zauwazyles , nie dopilnowales a co to jest ta milosc ze trzeba jej
        pilnowac ? to nie male dziecko co zrobi sobie krzywde jak stracisz je z oczu .
        Czasami jest tak ze jeden partner nie wystarcza lub partnerka , stajemy sie
        nudni dla drugiej osoby i moze lepiej sie nie zakochiwac ?:))))))) albo BYC
        EGOISTA:)))))))
        • Gość: mona Re: czatowa miłość IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 23:20
          nawet na czacie nie mozna poznac smaku milosci......eeeeee tam
          • michal.jer Re: czatowa miłość 03.06.03, 09:21
            Gość portalu: mona napisał(a):

            > nawet na czacie nie mozna poznac smaku milosci......eeeeee tam



            Oj dziewczyno, nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz. Prawdą jest, że miłość
            jest wszędzie. Całe życie byłem sam, a mam już wiele lat za sobą. Bywały
            przelotne znajomości, ale nigdy nie trafiłem na kobietę która byłaby moją
            prawdziwą miłością. Jak się później okazywało zazwyczaj to były zauroczenia,
            które pękały jak bańka mydlana. Jednak kiedyś, tutaj poznałem wspaniałą
            dziewczynę. Mimo, że była o wiele wiele młodsza, czułem jakby była moją bratnią
            duszą. Rozumiała mnie, a to najważniejsze. To były godziny spędzone na czacie,
            potem miliony smsów, długie nocne rozmowy. Aż nadszedł czas by stanąć twarzą w
            twarz. Obawiałem się tego cholernie. Chyba dlatego, że na czacie czułem się
            bezpieczniej, nie byłem oceniany z góry. Już na czacie płonęło we mnie "jakieś"
            gorące uczucie do tej drugiej osoby. Bałem się, że może się to okazać kolejnym
            zauroczeniem. Jednak gdy tylko na Nią pierwszy raz spojrzałem, wiedziałem, to
            była miłość. Dalszej części nie będe opowiadał bo po chwilach radości jakie mi
            dała zawiodłem ją, zraniłem. Ale to nie jest już "wina czatu", tylko realnego
            życia, mojego wewnętrznego strachu, i głupoty.
    • wi28 Re: czatowa miłość 28.06.03, 18:10
      gówno wiecie
    • jjfr Re: czatowa miłość 04.12.03, 18:44
      Zakochac sie mozna (nawet szalenczo), ale kochac juz sie nie da.

      Poza tym, na czacie zakochujemy sie nie w kims konkretnym, tylko w naszym
      wyobrazniu tego kogos. I to wlasnie powoduje dlaczego na czacie milosc pojawia
      sie tak szybko: bo w wyobraznie to wkladamy wszystkie nasze pragnienia,
      marzenia i nadzieje.

      rivers :;
      Gość portalu: ana napisala:

      > czy można się zakochać w kimś kogo zna sie tylko wirtualnie?
      • hippy_pottamus Re: czatowa miłość 05.12.03, 13:58
        ładna definicja jjfr, tyle że dokładnie tak samo postępujemy w tzw. „normalnym”
        świecie; nie zakochujemy się w kimś tylko w naszym wyobrażeniu o tej osobie, w
        tym, jakim chcielibyśmy, żeby był; a rozczarowania tu i tam bywają bolesne ;-)
        m.
        • zabi_odbiornik Re: czatowa miłość 06.12.03, 12:38
          boszszsz, jaki ten watek stary...
          a jaki nieaktualny...
          :)
      • bachantka Re: czatowa miłość 27.02.04, 14:34
        Tak...może dlatego,że aby kochac potrzeba więcej realnej odwagi? Może
        dlatego,że nie każdy potrafi sprostac swojemu pragnieniu...Może...dlatego,że
        łatwiej jest wątpic niz wierzyć. A może masz rację...to bardzo możliwe...
        Magnolia-Mag





        ...mien siene jakse korejmen.... mimo wszystko
        • mietowe_loczki Re: czatowa miłość 28.02.04, 11:17
          statystycznie co dwa miesiące jakaś tzw nowa osoba znajduje ten oto wątek i
          raczy wszystkich głębokimi przemyśleniami, a on już jest i nie-kul i nie-trendi
          i ne kąfo
          • binka loczki:-) 28.02.04, 13:01
            no cóż-miłość jako taka zawsze jest trendy i kól i aktualna -w momencie ,gdy
            się nam przydarza:-))))
            bądźmy wyrozumiali dla zakochanych w momencie ich szaleństwa
            • bachantka Re: loczki:-) 28.02.04, 13:13
              binka napisała:

              > no cóż-miłość jako taka zawsze jest trendy i kól i aktualna -w momencie ,gdy
              > się nam przydarza:-))))
              > bądźmy wyrozumiali dla zakochanych w momencie ich szaleństwa
              Dzieki za zrozumienie dla mojej ułomnej natury binko... ty ja zawsze
              wyrozumiała kobieta jesteś...:)
              Magnolia
          • bachantka Re: czatowa miłość 28.02.04, 13:12
            mietowe_loczki napisała:

            > statystycznie co dwa miesiące jakaś tzw nowa osoba znajduje ten oto wątek i
            > raczy wszystkich głębokimi przemyśleniami, a on już jest i nie-kul i nie-
            trendi
            >
            > i ne kąfo
            Dzieki za kąśliwości najwyższaj próby mietowy loczku....;)Cóz, sadzę, że każdy
            z nas ma pewnego rodzaju słabość do miłosnych tematów, jakby nie było jest do
            dziedzina szalenie zajmująca... Jesli jestem nie-kul itd. wybacz, jesli
            uraziłam twoje poczucie kulowatości, trendowosci i czego tam jeszcze, a nowa
            osoba ze mnie żadna, login nowy, osoba stara.
            Pozdrawiam
            Magnolia
            • mietowe_loczki Re: czatowa miłość 28.02.04, 14:16
              bachantka napisała:

              a nowa osoba ze mnie żadna, login nowy, osoba stara.

              tym bardziej się dziwię :)
          • rivers Re: czatowa miłość 28.02.04, 14:46
            Jescze czesciej ktos ma pretensje do kogos innego, ze na forum cos napisal.
            Tak jakby to watki przychodzily do nas i zmuszaly nas do czytania ich. A mnie
            sie zawsze wydawalo, ze to jednak my swiadomie i dobrowolnie wybieramy watek
            ktory czytamy :)

            A tak na marginesie, uwielbiam rzeczy ktore nie sa trendy i cool. Trendy i
            cool to synonimy braku oryginalnosci i banalu.

            rivers ;)

            mietowe_loczki napisała:

            > statystycznie co dwa miesiące jakaś tzw nowa osoba znajduje ten oto wątek i
            > raczy wszystkich głębokimi przemyśleniami, a on już jest i nie-kul i nie-
            trendi
            >
            > i ne kąfo
            • senne_marzenie Re: czatowa miłość 28.02.04, 15:03
              rivers, ale ile mozna, do znudzenia i absolutnego obrzydzenia?;) kiedys byl tu
              taki watek - "list" zdaje sie miam tytul. pamietam, ze dostawalam wysypki na
              jego widok. (z gory dziekuje, jesli ktos bedzie na tyle zlosliwy, zeby go teraz
              wyciagnac:P)
            • she1961_lodz Re 28.02.04, 15:09
              rivers napisał:

              > to jednak my swiadomie i dobrowolnie wybieramy watek
              > ktory czytamy :)

              Pozwole sobie nie zgodzic sie
              • maggy Re: Re 04.03.04, 14:32
                she1961_lodz napisała:

                > Co oczywiscie nie ma nic wspolnego z "tredy" i "cool". Z "kąfa" zapewne tez --

                > napisalam 'zapewne', bo zwrot ten jest mi jakos obcy. COz, widac nie jestem
                > tredikul...
                >
                ja też nie, ale myślę, że im chodziło o 'komilfo' [nie mylić z Kamilkom] ;-))
                hipek
        • rivers Re: czatowa miłość 28.02.04, 15:09
          Masz niewatpliwie racje, Magnolio. Kochac jest znacznie trudniej niz zakochac
          sie. Zakochaniu ulegamy, milosc wymaga wysilku. Zakochanie przychodzi, do
          milosci trzeba dazyc.

          Moja wczesniejsza wypowiedz ograniczona byla jednak to tematu tego watku
          • obserwator19 Re: czatowa miłość 04.03.04, 04:54
            racja
Pełna wersja