Dzień Papieski

16.10.08, 21:15
Kościół Katolicki wierzy, ze Bóg nigdzie nie jest bliżej niż w
pokojach na ostatnim piętrze Pałacu Apostolskiego, tam gdzie mieszka
Papież. Bóg podczas konklawe wybiera człowika, który nosi tytuł
Namiestnika Jezusa Chrystusa. Jest to widoczne szczególnie wtedy,
gdy Papieże codziennie rano twierają szafle w klęczniku modlitewnym
i oglądają tam przechowywane dla nich karteczkie. Przez 26 late
swego urzędowania Jan Paweł II przeczytał tsyiące takich karteczek.
Sa na nich nazwiska ludzi , napisane przeważnie przez chorych ,
którzy gdzies na śweicie wkładali te karteczki z prośbą o
dostarczenie Papieżowi. Papieże wypowiadają te imiona przed Bogiem,
jedno po drugim i prosza o zdrowie...
Taka ciekwostka. Bo pewnie mało kto o tym wie. Dobranoc.
    • fallaci Re: Dzień Papieski 16.10.08, 22:07
      To bóg jest bliżej w niektorych miejscach a w niektorych dalej?
      Żaden bóg nie wybiera papieża tylko wybierają go spośrod siebie kardynałowie.
      Co do tych karteczek, to tym ludziom niewiele one pomogą. Raczej pomoże im dobry
      lekarz.
    • brucee Re: Dzień Papieski 16.10.08, 22:32
      O nanai, tego nie wiedzialem;)
      • czarna9610 Re: Dzień Papieski 16.10.08, 22:40
        a ja naiwna myślałam że Bóg jest wszędzie
        • fallaci Re: Dzień Papieski 16.10.08, 22:43
          A ja naiwny myslalem, ze nie ma go nigdzie.
    • the.judas.kiss Re: Dzień Papieski 17.10.08, 00:10

      Nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Pomiędzy bezgranicznym
      zawierzeniem a bezwzględną negacją jest "coś na kształt" - że
      zacytuję tut. autorautorytet - wewnętrzne rozdarcie. Wolę już toczyć
      walkę dobra ze złem w sobie niż być jedną z dwu skrajności
      ścierających się w wielu wątkach. W końcu jestem tylko człowiekiem i
      mogę się mylić. Że niby wygodnie jest być ni po jednej, ni po
      drugiej stronie? Otóż nie wynika to bynajmniej z wyrachowania. Taka
      już moja uroda. A szacunek mam do każdego człowieka, nawet do wroga.
      Ale warunek - ma mieć klasę. I wcale nie musi mnie przekonywać do
      swoich racji. Gdyby tego dokonał, bylibyśmy jednolici. Nie chcę tak.
      Bye bye monotony.

      czarnym psem we śnie
      gnam
      całe życie
      nie wiem dokąd
      z piersi mi wydrzeć chce
      to co posiadam
      najceniejsze
      nie dręcz mnie
      więcej
      przestań mi być
      moim przekleńtwem
      wyrwij ze snu
      moje czarne serce
      i znów
      i tak
      nie wiem gdzie
      jestem

      www.youtube.com/watch?v=JgiGrXpOhYg&feature=related
      --
      trzy palce na sercu
      • dewiza Re: Dzień Papieski 17.10.08, 00:28
        the.judas.kiss napisała:

        >
        > że zacytuję tut. autorautorytet


        No to mamy następny kąkurs.
      • fallaci Re: Dzień Papieski 17.10.08, 06:09
        W każdym z nas toczy się odwieczna walka dobra ze złem. Kłania się manicheizm.
        Jednak nie ma to nic wspólnego z wyznawanym światopoglądem.
        Do niego człowiek myślący dochodzi latami lektur, doświadczeń i przemyśleń.
        Człowiek niemyślący po prostu przejmuje to od rodzicow, otoczenia bo tak mu
        łatwiej.
        • dewiza Re: Dzień Papieski 17.10.08, 08:20
          fallaci napisał:

          > W każdym z nas toczy się odwieczna walka dobra ze złem.
          > Jednak nie ma to nic wspólnego z wyznawanym światopoglądem.

          Jak to nie ma? Posługiwanie się antagonistycznymi pojęciami dobra i zła świadczy
          jak najbardziej o wyznawanym światopoglądzie, jednym z wielu możliwych.
          A tak na marginesie, nie można wywieść tych dwóch pojęcia z systemu, który nie
          odwoływałby się do metafizyki. Tak czy inaczej nie uciekniesz przed elementem
          irracjonalnym, choćbyś nie wiem jak się dystansował;))
          • fallaci Re: Dzień Papieski 17.10.08, 08:50
            Źle się wyraziłem nieco, a nawet bardzo nieco.
            Chodziło mi o to że w każdym z nas niezależnie od wyznawanego światopoglądu
            toczy się taka walka.
            Wszelkie wartości można wywieść z rozumu i umysłu.
            Systemy religijne mówią, że swoje prawa i wolności otrzymałem od jakiegoś tam
            boga. Moim zdaniem są one nam należne w momencie narodzenia i nikt nam ich nie
            daje i nikt nie ma prawa zabierać.
            • wichrowe_wzgorza a chodzi o to 17.10.08, 10:12
              coby owe sprzeczne dążenia, skrajności ( co niby walczą, w niby nas)
              sharmonizować.

              :)
          • wichrowe_wzgorza Re: Dzień Papieski 17.10.08, 10:15
            dewiza napisała:

            Tak czy inaczej nie uciekniesz przed elementem
            > irracjonalnym, choćbyś nie wiem jak się dystansował;))


            o, to, to:))
            • fallaci Re: Dzień Papieski 17.10.08, 11:45
              Fakt trudno uciec przed takim elementem.
              Jeden taki element mieszka w pałacu prezydenckim.
              Często w swoich wyborach zachowujemy sie irracjonalnie, postępujemy wbrew
              zdrowemu rozsądku. Jednak jest to wybór nasz własny.
              Cały czas obstaje przy swoim zdaniu, że takie coś jak dusza nie istnieje. Jest
              tylko kupa mięcha, podrobów i najwiekszy skarb jaki mamy mamy umysł i rozum.
              • nanai11 Re: Dzień Papieski 17.10.08, 17:03
                "Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodny Bóg, który jest w łonie
                Ojca, [o Nim] pouczył." Ewangelia wg sw. Jana I, I8
                • fallaci Re: Dzień Papieski 17.10.08, 17:07
                  I nikt nigdy nie zobaczy.
                • fallaci Re: Dzień Papieski 17.10.08, 20:10
                  Jednorodny? W łonie ojca?
                  Perwersja? mutacje genetyczne? pedofilia?
              • babushka kolejny element 17.10.08, 19:55
                Pozostańmy więc każdy przy swoim zdaniu. Zaś co do elementu w pałacu
                prezydenckim, cóż no - nie pierwszy to element i nie ostatni. Każdy z nich jest
                odbiciem "marzeń" większościowego elektoratu, wciąż jednak marzeń "o szklanych
                domach". Nikt jakoś nie chce obiecać, że po wyborach zmieni się nie tak wiele -
                w końcu - tylko twarze i kilkadziesiąt ludzi na stołkach ( przesadziłam, kilka
                tysięcy:))...

                Przy swojej wierze w Duszę, oczekuję w polityce Kogoś, kto niczego nie będzie
                obiecywał, tylko dobrze działał. O tak, tak, to prawda:) Uczciwość i Rzetelność
                - to irracjonalnosc...
                :))

    • metal.lica Re: Dzień Papieski 17.10.08, 17:54
      Takich rzeczy nie wie się z całą pewnością. Nie powinno się. To
      poniekąd przejaw pychy. W szerszej perspektywie jesteśmy przecież
      tylko pyłem. Nie stanowimy sami o sobie tak do końca. Nie panujemy
      nad czasem, materią, tym bardziej nad swoim istnieniem. Zakładanie,
      że jest ktoś ponad nami, nie musi byc zaraz głupotą; może to pokora
      wobec niepojętego. Religia, owszem - to sprytny sprawdzający się
      przez wieki system trzymający społeczeństwa w ryzach. Ale odwieczny
      spór o to czy Bóg istnieje czy nie, nie znajdzie tu i tak swojego
      rozstrzygnięcia. Każdy z nas ma swoje racje, niekoniecznie są one
      jedyne i słuszne raz na zawsze, jak nam się zdaje. Wraz z tzw.
      postępem cywilizacyjnym wiemy coraz więcej, lecz wciąż za mało. Być
      może wiedzy absolutnej nie posiądziemy nigdy.
    • palacz.zwlok dzieńjakcodzień 17.10.08, 21:51
      że zacytuję...
      "Jeśli Boga nie ma, cóż z Ciebie za Diabeł"?
      fall?
      • fallaci Re: dzieńjakcodzień 17.10.08, 22:29
        Dlaczego nazywasz mnie diabłem?
        Z drugiej strony jeśli rozmawiamy o mitach to szatan jest o wiele ciekawszą
        postacią od boga.
        • nanai11 Re: dzieńjakcodzień 18.10.08, 09:30
          Diabeł , zwany równiez szatanem jest jedną z pierwszych
          postaci ,które spotykamy na kartach Pisma Świetego. Dla niekórych
          może mieć czerwone spodenki i śliczne rogi umieszczone na gęstych
          kruczoczarnych włosach, dla innego możep rzbrać postać bardziej
          realna....Jednakże : "wiekszy jest Ten,który w was jest [Duch
          Boży] , od tego kóry jest na świecie". (1 List św. Jana 4,4). Nie ma
          sensu opowiadać ślepemu jak dobrze jest zyć temu, kóry posiada
          wzrok. Bez względu jak bardzo niewidomy ma w sobie pychy i
          przekonanai o swojej inteligencji. Każdy ma swoje zdanie.
          • fallaci Re: dzieńjakcodzień 18.10.08, 09:40
            Piszesz o diable tasmańskim?
            • she_5 Re: dzieńjakcodzień 18.10.08, 14:13
              fallaci napisał:

              > Piszesz o diable tasmańskim?
              W zoo w Kopenhadze można obejrzeć (albo wybrać się na antypody, tak)
              • fallaci Re: dzieńjakcodzień 18.10.08, 15:54
                Można przez Kopenhagę na antypody.
      • wichrowe_wzgorza anegdota 18.10.08, 21:28
        " Był sobie raz rosyjski astronauta i rosyjski neurochirurg. Rozmawiali o
        chrześcijaństwie. Neurochirurg był wierzący, a astronauta nie. "Wiele razy
        latałem w kosmos – chwalił się astronauta – ale nigdy nie widziałem żadnego
        anioła". Neurochirurg ze zdziwienia aż otworzył usta. W końcu odparł: "A ja
        zoperowałem sporo inteligentnych mózgów, lecz nigdy nie widziałem ani jednej myśli".
        J.Gaarder, Przepowiednia Dżokera
        :)
        • fallaci Re: anegdota 18.10.08, 21:50
          To dziwne bo ja widziałem myśli, choćby przelane na papier książek.
          A myśl nie jest tylko impulsem elektrycnym w mózgu?(mogę się mylić)
          • wichrowe_wzgorza Re: anegdota 18.10.08, 22:13
            Widziałeś tylko zapis wybranych myśli, ale nie widziałeś Myśli :D

            Impuls elektryczny w mózgu, ha! - i tu wkracza fizyka, własnie:) Podoba mi się
            myśl Heisenberga: „Pierwszy łyk z pucharu nauk przyrodniczych czyni ateistą, ale
            na dnie pucharu czeka Bóg".
            Aż chcialoby się na nowo zagłębić w fizykę, oczywiście nie tę szkolna,
            doświadczalną:)
            • fallaci Re: anegdota 18.10.08, 22:18
              Aha, widzisz ja wole swoje myśli niż podpieranie się myślami innych.
              Bo te autorytety które cytujesz mogą się mylić. ja wolę swoje pomyłki.
              Na dnie mojego pucharu czeka kac tak na marginesie.
              • wichrowe_wzgorza Re: anegdota 18.10.08, 22:27
                Fallu, tak się sklada, że tez lubię swoje pomyłki:) Wszystkie wyszły mi na dobre.
                Lubię tez jednak zastanowić się nad tym, co mowią ludzie mający inną, większą
                wiedze niż ja, bo mnie samej jakby za mało, żeby widzieć i wiedzieć wszystko :)))
                s_kłaniam się, hehehe
                :)
                • nanai11 Re: anegdota 19.10.08, 10:38
                  Fallaci no prosze... co chwile cytujesz tutaj kogoś a teraz nagle
                  wyjeżdżasz ze swoimi myślami... ja byłam przekonana że Ty oczytany
                  diabeł jestes wszak.
                  • fallaci Re: anegdota 20.10.08, 18:05
                    Sprawdziłem cały ten wątek i nie ma ani jednego cytatu.
                    W innych wątkach zapewne by się coś znalazło:)
                    Z jutjuba albo cholera wie skąd:)
    • nanai11 Re: Dzień Papieski 22.10.08, 16:21
      Strasznie sie chyba nudzisz drogi diable....
      • fallaci Re: Dzień Papieski 22.10.08, 17:55
        a już nic:)
      • fallaci Re: Dzień Papieski 22.10.08, 21:54
        Jedyny diabeł jakiego znam nazywa sie Whiskey i kocham go miłością bezgraniczną.
        • nanai11 Re: Dzień Papieski 24.10.08, 15:30
          A jaki kolor??
          • fallaci Re: Dzień Papieski 24.10.08, 15:50
            No Nanai:) Dobra irlandzka Whiskey może mieć jeden kolor.
            Brown:)
            • nanai11 Re: Dzień Papieski 24.10.08, 21:08
              Nie pijam dobrej irlandziej whisky ani zadnej innej. Ale tańcze po
              irlandzku czasami.
              • fallaci Re: Dzień Papieski 24.10.08, 21:18
                Obecne czasy to ścisła specjalizacja:)
                Kazdy robi co potrafi najlepiej:), a w dodatku ja jeszcze lubie
Pełna wersja