zosl
06.12.08, 09:59
Mnie licho bierze.Natychmiast to reklamowane cudo, czy usługa dla mnie
przestają istnieć.Wrecz wywołują we mnie złośc.Szczegolnie wtedy, kiedy .nie
mogę żadnym sposobem, tego paskudztwa skreślić.Uparcie tkwi i zmusza do
opuszczenia strony.
((Gazeta, ma w tym , szczególną zasługę. Teraz Dove wyłazi.
(( Więc w sklepie, jak mnie ichnia hostessa, agitowała , to skutek był
przeciwny, niżeli życzyłby sobie reklamodawca.((