jak reagujemy, na internetowe reklamy

06.12.08, 09:59
Mnie licho bierze.Natychmiast to reklamowane cudo, czy usługa dla mnie
przestają istnieć.Wrecz wywołują we mnie złośc.Szczegolnie wtedy, kiedy .nie
mogę żadnym sposobem, tego paskudztwa skreślić.Uparcie tkwi i zmusza do
opuszczenia strony.
((Gazeta, ma w tym , szczególną zasługę. Teraz Dove wyłazi.
(( Więc w sklepie, jak mnie ichnia hostessa, agitowała , to skutek był
przeciwny, niżeli życzyłby sobie reklamodawca.((
    • halina501 Re: jak reagujemy, na internetowe reklamy 06.12.08, 11:10
      Zosl Droga,nie znam się na tym ,ale syn coś poczarował w moim komputerze i
      reklamom jest do niego (do komputera znaczy ) wstęp wzbroniony:)
    • maly_ksiaze Re: jak reagujemy, na internetowe reklamy 06.12.08, 11:11
      Jakie reklamy??:) zainstaluj sobie program blokujacy reklamy i masz
      spokoj:) I nawet komputer lepiej chodzi:)
      Pozdrawiam:)
      M
      • czarna9610 Re: jak reagujemy, na internetowe reklamy 06.12.08, 11:33
        Czasami lekką irytacja reaguję, najbardziej kiedy pojawiaja się na
        Naszej Klasie.
    • kaa.lka Re: jak reagujemy, na internetowe reklamy 06.12.08, 13:13
      a ja rozumiem ZosI,
      i choc rzeczywiscie programy antyspamowe robia to co powinny, to
      zalozenie, motywacja, zrodlo powstawania takich "tylko irytujacych
      problemow", jest niestety zanieczyszczone.
      otoz wlasnie watpliwa etycznie (zycie i jego jakosc to wlasnie etyka)
      jest proba "intuicyjnego wyboru" na mnie i mnie podobnych
      internautow zainstalowania programu antyspamowego chocby po to zeby
      zywot reklamy ktora w koncu tez produkuja ludzie z mysleniem
      strategicznym byl krotszy.
      O ironio,ale chodzi wlasnie o to zeby w ogole byl.
      dzialajac wiec na mnie z obu stron (niby wzajemnie zwalczajacych
      sie)padam ofiara.
      ofiara wojny pomiedzy tymi co programuja a tymi co lamia.ale nie
      bezuzyteczna ofiara:)
      bo zeby bylo zabawniej nad moim "trupem medialnym" pastwia sie i ci
      co mnie monitoruja traktujac np kazda moja decyzje jako glos w
      ankiecie.
      efekt jest taki ze, pozbawiajac mnie w tym rozrywaniu wlasnego
      zdania, tzw zarabianie pieniedzy na mnie jak na martwej duszy
      jest malo konstruktywne bo automatyczne.a "uswiadamianie mnie" przez
      wprowadzanie w petle tzw zarlocznego zycia.zycia kontrolowanego i
      sterowanego przez stary typ reklamy,to wyrzucone pieniadze. niby
      doraznie, ale dlugoterminowo niestety niczego mnie nie ucza.zas
      tupeciarski i arogancki sposob przedluzania istnienia mojego awatara
      pozbawia owych bogow medialnych dlugotwalego efektu w postaci
      wiernego no chocby lojalnego uzytkownika.
      zatem zywot tych ktorzy nie chca sluchac i czytac co mowia
      prawdziwi ludzie zdaje sie dobiegac konca.
      o czym z prawdziwa przyjemnoscia na koniec tego smutnego postu.
      K.
    • lady.godiva Re: jak reagujemy, na internetowe reklamy 06.12.08, 13:22
      Ja nie widzę żadnych reklam. Polecam przeglądarkę firefox. IE do kosza ;)
Pełna wersja