instrukcja obsługi pokoju zaludnionego.

21.01.09, 20:19
Wchodzisz do salonu, po czym zamykasz priv, potem starannie ,
z dogłebną analizą czytasz nicki .
Wręczasz stosowne ignory.
Wtedy witasz obecnych, wczytujesz sie w teksty głoszone, uzupełniasz ignory.
Po kolejnych minutach, okazuje sie , ze wygłaszasz wielki monolog........
    • ontarian Re: instrukcja obsługi pokoju zaludnionego. 22.01.09, 13:15
      zosl napisała:

      > Po kolejnych minutach, okazuje sie , ze wygłaszasz wielki
      > monolog........
      dla ciebie to akurat nie nowosc
      w domu tez do siebie gadasz, bo nie masz do kogo
    • czarna9610 Re: instrukcja obsługi pokoju zaludnionego. 22.01.09, 16:18
      W obronie monologu
      "Patrz, jak te myśli dobywam sam z siebie,
      Wcielam w słowa, one lecą,
      Rozsypują się po niebie,
      Toczą się, grają i świecą.” [Wielka Improwizacja]
      A z literatury współczesnej niesamowite monologi Idy Borejko w "Córce Robrojka"
    • onda Re: instrukcja obsługi pokoju zaludnionego. 22.01.09, 17:45
      nie ma doglebnej analizy
      a z wielkiej to improwizacja.
      gorzej gdy traci sie grunt pod nogami
      i w panice ignoruje zniki
Pełna wersja