Dodaj do ulubionych

Jak jest w Górach ?

17.11.03, 21:31
Jak wyglądają Góry Stołowe o tej porze roku?
Obserwuj wątek
    • oldpiernik przypomnienie? 18.11.03, 07:36
      Dzięki za kolejne forumowe przypomnienie :)
      Ostatni raz byłem tam 20 lat temu, wspomnienia się zacierają.
      Najwyższy czas odświeżyć....

      NIECO PRZECHODZONY WŁÓCZYKIJ
    • szuus Re: Jak jest w Górach ? 18.11.03, 08:39
      To jedyna pora roku, kiedy w górach jest beznadziejnie: oblepiająca wszystko
      mgła, widoki ograniczone do kilku metrów, przenikliwy wiatr, ciemny brąz
      zbutwiałych liści pod nogami, nagie kikuty drzew na tle burego nieba a jeśli
      już jakiś desperat wdrapie się na szczyt Szczelińca, zastanie zamknięte na
      skobel drzwi schroniska. A od dzisiaj jeszcze mokry śnieg...brrrr. Zdecydowanie
      odradzam wycieczki w Góry Stołowe - poczekajcie do prawdziwego śniegu i kilku
      stopni poniżej zera. Oj, wtedy warto! Choćby na grzyby!
      (skalne:)
      • urszulka_ma Re: na góralską nutę..:))) 18.11.03, 22:51
        .....pośpiewamy?..:)))

        "W Bukowinie góry w niebie postrzępionym
        W Bukowinie rosną skrzydła świętym bukom
        Minął dzień wiatrem z hal rozdzwoniony
        I nie mogę znaleźć Bukowiny
        I nie mogę znaleźć..
        Chociaż gwiazdy mnie prowadzą ciągle szukam
        W Bukowinie zarośnięte echem lasy
        W Bukowinie liść zieleni się i złoci
        Śpiewa czasem basior ciemnym basem
        I nie mogę znaleźć Bukowiny
        I nie mogę znaleźć
        Choć już szukam godzin krocie i dni krocie
        W Bukowinie deszczem z chmur opada
        Okrzyk ptasi zawieszony w niebie
        Nocka gwiezdną gadkę górom gada
        I nie mogę znaleźć Bukowiny"
          • urszulka_ma Re: na góralską nutę..:))) 18.11.03, 23:21
            peter.steele napisał:

            > W górach jak sie spiewa to sie pije a ja teraz mam okres abstynecki i jak tu
            > spiewac te górolskie piusenki?? hej :-)


            Upij się..ze mną..na góralską nutę..
            niech popłynie pieśń wesoła..
            już wierzchołki mgłą zasnute..
            ale co tam!..Zaśpiewajmy o sokołach!..:)))

            Hej orliku chłopcze młody!..
            Popraw uśmiech nadstaw ucha..
            w górach będzie zawierucha..
            Jak ruszymy razem w tany ..
            może nas ominą bałwany!...:)))
          • urszulka_ma Re: na góralską nutę..:))) 18.11.03, 23:23
            peter.steele napisał:

            > "w swoim zyciu zjadlem ścrdziesci baranów w tym czy smieeeerdzące heeeej"
            > Kwicoł z Janosika

            ..ale winko mu nie smakowało..z miski do mycia rąk:)))
            powiedział tak:
            "ale cosik ciniuśkie to winko mocie"..:)))
              • urszulka_ma Re:.... droga..... 18.11.03, 23:47

                kiedyś napisałam w górkach taki tekst..o drogach życia..gdzieś już chyba go tu
                na forum wpisałam..ale powtórzę go....te ścieżki górskie..tak..


                Droga....

                Wiele ścieżek przedeptanych...
                ..tych znajomych..i nieznanych..
                A na ścieżkach spotkania...
                ...znaki zapytania...
                ...myśli zagubione...
                ...słowa porzucone...
                ...same .. kłopoty...
                ...i...radości..
                ...chwile.....piękne...
                ...i.........miłości...
                ...smutki...
                ...i........odejścia...
                ...powroty....
                ...przystanki...
                ...z kamieniami...
                ...polne...
                ...leśne...
                ...dzikie...
                ...z poboczem...
                ...z chodnikami...

                ...cywilizowane...

                a my na tych ścieżkach...sami.......
                ciągniemy..po nich..wózek..życiem zwany
                ...i.....stale wybieramy...w jaki kierunek...
                .........zmierzamy............

                    • urszulka_ma Re:.... droga..... 19.11.03, 21:21
                      ścieżki górskie nastrajają melancholijnie do zadumy..uczą życia..jeśli źle
                      wybierzesz ścieżkę..i.. pójdziesz złą drogą...możesz szybko.. zginąć..
                      ..uczą pokory...tak...czasem warto zrobić przystanek i dobrze wybrać
                      kierunek..:)))
                          • urszulka_ma Re: a..może.. o zagubionej ścieżce ..w górach..? 19.11.03, 21:43
                            Jakieś przygody..w poszukiwaniu zagubionego szlaku..? ..ja już maszerowałam na
                            czworakach po strumieniu..zgubiłam szlak..no może nie zgubiłam ale chciałam
                            sobie skrócić...mgła..deszcz..nie było nic widać...trafiłam na
                            strumień ..pomyślałam..że on mnie sprowadzi ..gdzieś do bezpiecznego miejsca w
                            dole ..Zaprowadził..miałam dużo szczęścia..:)))
                              • urszulka_ma Re: Jak tak dalej... 19.11.03, 22:10
                                r_u_s_h napisał:

                                > Zagubiona, zrozpaczona weszła Ula do strumienia - odnajdywac swoją drogę,
                                > odnajdywać swe marzenia.....

                                dziękuję rush:)))

                                a dalej...
                                ..po strumieniach..
                                ..po kamieniach
                                ..krok po kroczku..
                                ..zagubionej ścieżki szuka..
                                ..czy ją znajdzie..to jest sztuka?
                                ..łapie boczków, traw, gałęzi..
                                ..ale góra ją wciąż więzi..
                                ..już brakuje jej wytchnienia..
                                ..nurtem swoim rwie ją rzeka..
                                ..czy dogoni czy potrafi..?
                                ..czy się zna na geografii..?
                                ..marzenia się oddalają..
                                ..siną mgłą się otulają..
                                dalej walczy..dalej szuka..
                                czy je znajdzie..to jest sztuka?:)))
                                • r_u_s_h Re: Jak tak dalej... 19.11.03, 22:20
                                  Znajdzie! bo to przeciez Jej marzenia,
                                  a marzenia do spelnienia,
                                  do odwazych swiat nalezy,
                                  kazdy w siebie niech uwierzy,
                                  Góry trochę są jak życie,
                                  tak surowe, ale pieknie,
                                  kocham gory, kocham życie
                                  i za nimi bardzo tesknie....
                                  • 1852m Re: Jak tak dalej... 19.11.03, 22:57
                                    Poetów mamy przednich:Stachura,Ziemianin i im podobni.A gdzie Taternicy
                                    Zdobywcy tej czy innej korony ściany wariantu.Zimą latem z asekuracją czy
                                    bez.Może boso podpierając się jedną reką w drugiej niosąc jajko na
                                    łyżce.Nawiasem z czego to cytaty? Poza boso.
                                    • urszulka_ma Re: Jak tak dalej... 19.11.03, 23:35
                                      1852m napisał:
                                      Poza boso.

                                      lubię taką poezję śpiewaną..zansz?

                                      "Dokąd uciekasz, dokąd biegniesz drogo
                                      nigdy ci siebie.. dosyć...
                                      to rwiesz jak rzeka..to..noga za nogą
                                      obutych niesiesz i bosych..
                                      Dokąd uciekasz, dokąd biegniesz drogo
                                      nigdy ci siebie dosyć...
                                      to rwiesz jak rzeka..to..noga za nogą
                                      obutych niesiesz i bosych..

                                      Widzę jak biegniesz przez moje mieszkanie..
                                      skręcasz się..gubisz, skradasz..
                                      uderzasz w sufit w podłogę lub ścianę
                                      wybijasz okno..wypadasz...
                                      przez chwilę krążysz pomiędzy domami
                                      w górę się wzbijasz lekko
                                      aniołom plączesz się pod stopami
                                      .. i skośnie spadasz w piekło

                                      Dokąd uciekasz, dokąd biegniesz drogo
                                      nigdy ci siebie.. dosyć...
                                      to rwiesz jak rzeka..to..noga za nogą
                                      obutych niesiesz i bosych..

                                      Kto Cię położył na powierzchni wody
                                      i zmierzył każdą milę..
                                      kto z farb ułożył wysokie schody
                                      ułożył tak ..zawile..
                                      przecinasz miasto i wbiegasz do portu
                                      pod ostatecznym kątem
                                      i o samolot w momencie startu
                                      zaczepiasz horyzontem

                                      Dokąd uciekasz, dokąd biegniesz drogo
                                      nigdy ci siebie.. dosyć...
                                      to rwiesz jak rzeka..to..noga za nogą
                                      obutych niesiesz i bosych..

                                      Dokąd uciekasz dokąd biegniesz drogo
                                      W mojej przepastnej głowie
                                      Kto cię..wydeptał.. kto cię tam wdeptał..
                                      Kto pierwszy znał....
                                      ......słowo odejść...."
                                  • urszulka_ma ...co jeszcze..? 20.11.03, 22:55
                                    r_u_s_h napisał:

                                    > Znajdzie! bo to przeciez Jej marzenia,

                                    Ula wiele już przeżyła..
                                    wiele szczytów też zdobyła..
                                    przez życie sobie maszeruje..
                                    swoich ścieżek poszukuje..
                                    czasem wspomnień myśl ją chwyta..
                                    i tak myśli sobie skrycie..
                                    co by jeszcze mogła zrobić..
                                    by zakończyć swoje życie..
                                    W lustrze odbić twarz pogodną..
                                    całkiem miłą i spokojną..
                                    że..marzenia jej spełnione..
                                    nie będą całkiem stracone...
                                    a.. nasiona jej zasiane..
                                    nie zostaną zapomniane...
                                    Ma już pewność prawie taką..
                                    i przygląda się swym ptakom..
                                    ale jeszcze duchem młoda..
                                    myśli co do życia dodać...
    • peter.steele Re: Jak jest w Górach ? 20.11.03, 22:54
      Nie byde tu ide dalij, karcmarecko winka nalyj
      Nalyj, nalyj do puchara karcmarecko malowana

      Dobrze tymu jes Jaśkowi, co sie zynił przy łojcowi
      I Jaśkowi i Janieli, ta mu serce rozweseli
      LAJLAJLAJLAJLAJ ................

      Ej Anielko przeradosna, tyś se kiedyś kwiotki niosła
      Niosła, niosła i śpiywała na, skrzypeckach przygrywała
      Niosła, niosła i śpiywała i cyrwone licka miała
        • obserwator19 Re: Jak jest w Górach ? 27.11.03, 05:36
          urszulka_ma napisała:

          > Jakie myk?..:)))..teściowa tez człowiek ..Konwencja Genewska...trzeba
          ratować
          > życie....:))))

          Chcialem dodac, ze zalacznik nr. 385 do ustawy 78/6 z roku 1982 z Konwencji
          Genewskiej, mowi ze tesciowa nie podlega jej ochronie. Ktos jak Ty upominal
          sie o jej prawa, nawet na Konwencje sie powolywal - sprawdzili, znalezli blad,
          ze faktycznie tesciowa tam byla i usuneli:)))))
    • jenny_s Re: Jak jest w Górach ? 25.11.03, 11:55
      "W górach jest wszystko co kocham."

      Szłam kiedyś z mamą na spacer na Kowańcu, brzdąc z dziurą na łokciu. I
      spotkałyśmy redyk.
      Mama do bacy: daj dziecku żentycy.
      A baca: oj paniusiu, moze lepi nie, bo sie mała pochoruje.
      Mama nastroszona: oj baco, dyć ona góralka, nie żaden cepr.
      Baca: a skąd?
      Mama: no z Nowego Targu.
      Baca: eee, pewnie z Rynku.

      No więc żadna ze mnie góralka, ale żentyca mi wtedy (ani nigdy później) nie
      zaszkodziła.
      Nie ma już moich Gór, obraz tylko zamglony pozostał i wraca w snach.

      Dziękuję za ten wątek. Błysnął jak promień wśród mierzwy.

      jen
      • urszulka_ma Re: Jak jest w Górach ? 25.11.03, 13:11
        jenny_s napisała:

        > "W górach jest wszystko co kocham."

        O dobrze..że nam tu delikatnie podpowiadasz jenny..masz racje..góry..to nie
        tylko te dumne skały..lasy..pełne buków i te wszystkie ścieżki ..
        Góry to również..ludzie wspaniali.. którzy tam żyją na co dzień..
        Ja z nizin pochodzę..i jestem takim ceprem czasami tylko odwiedzającym..te
        piękne krajobrazy..
        Ludzie tam od zawsze żyjący..na ceprów patrzą troszkę nieufnym okiem..ale..
        z wielką serdecznością i gościnnością przyjmują wszystkich pod swój dach.
        Od kilkunastu już lat odwiedzam moich ukochanych Gazdów..całkiem obcych dla
        mnie..a jednak..czuje się zawsze u nich jak w swoim domu..taka atmosfera tam
        panuje "ciepełkowa"..najbardziej lubię wieczory..kiedy ..Gazda z Gaździną..
        snują swoje opowieści ..i pięknie śpiewają..
        Podziwiam ludzi z gór..są czasem bardzo prości..a ile mądrości życia w sobie
        mają..i..ta ich indywidualność..tradycje..gwara..stroje..
        Pozostają sobą.. Niezmiennie tacy sami jak ich ukochane góry..
            • urszulka_ma Re: Jak jest w Górach ? 19.01.04, 00:03
              Jeśli tak patrzeć..w ten sposób..to w Polsce dziewiczych gór jest rzeczywiście
              coraz mniej..
              ..ale..nie odbierajmy radości..i..wielkiej odwagi skoczkom którzy walczą
              z wysokościami pokonując własne słabości i strachy...
              bardzo proszę..w tak pięknym wątku..nie spraszajmy kwasów..one tu nie
              pasują..góry i tak są niezmienne od tysięcy lat i jeden kwas im nie
              zaszkodzi..:)))
              • oldpiernik Re: Jak jest w Górach ? 19.01.04, 10:10
                ... a po Małych, czy może raczej po Wielkich?

                ostatnio wracałem tamtędy ze Skrzycznego przez Karkoszczonkę i dalej na północ,
                w moje strony... :)))))
                a stołowe widziałem tylko nakrycia ostatnio...
                czas szykować wiosenny ekwipunek i ruszyć w zachodnie....
                • reniez Re: Jak jest w Górach ? 19.01.04, 10:21
                  ... a po Małych, czy może raczej po Wielkich?
                  Ja.. po każdych :)!

                  ostatnio wracałem tamtędy ze Skrzycznego przez Karkoszczonkę i dalej na północ,

                  Ho ho! piekna okolica :) I ta chatka.. Karkoszczonka :)))))
                  Ja ostatnio Byłam w Sowich.. Bardzo malutkie i sliczne sa ;) A w weekend? Moze
                  Beskidy? Moze Wielka Racza? hm..? :) moze chata pod Skalanka? :))

                  pozdrawiam :)


      • oldpiernik Re: Jak jest w Górach ? 26.01.04, 12:14
        idziesz przez swoje góry i pytasz: "jak jest w górach?"
        Himalaje codzienności okraszone poezją duszy
        śpiewasz swoją piosenkę
        milczysz sobie
        i pytasz ponownie:"jak jest w górach?"

        1852, z widokiem na okolicę
        ileż dolin, byłeś już we wszystkich?
        tuż obok, w Twoich górach jest moja dolina
        przechodzi w równinę z ogrodem, lasem
        ale ze szczytów widać tylko mgły w dolinie
        a z dołu szczyty wydają się tak odległe...

        łączy nas strumień
        łączy nas błękit nad głową

        ale nie chcemy przejrzeć

        przymykam oczy przed śnieżnym blaskiem szczytów
        • 1852m Re: Jak jest w Górach ? 26.01.04, 17:20
          oldpiernik napisał:

          > idziesz przez swoje góry i pytasz: "jak jest w górach?"
          > Himalaje codzienności okraszone poezją duszy
          > śpiewasz swoją piosenkę
          > milczysz sobie
          > i pytasz ponownie:"jak jest w górach?"
          >
          > 1852, z widokiem na okolicę
          > ileż dolin, byłeś już we wszystkich?
          >
          Tylko dla szczytu dolina jest doliną.
          1852m to nie jest wysoko,dolina,strumień są moim domem.
          Pozdrawiam.
      • oldpiernik Re: Jak jest w Górach ? 28.01.04, 16:09
        poranione palce, obolałe plecy, nogi nie chcą już nieść
        tylko oczy płoną radośnie blaskiem zwycięstwa
        i widzą kolejne wyzwanie
        następny szczyt

        lubię góry
        wdrapywanie się na szczyt jest...

        OLD Z LĘKIEM WYSOKOŚCI
        • urszulka_ma Re: Jak jest w Górach ? 19.01.04, 23:29

          "Ja wiem
          Wiem
          Że gór tych
          Siedem jest

          Wiem też
          Wiem
          Przejść muszę
          Siedem rzek!

          I ciągle dal
          Za dalą dal
          Zawieje, śnieżyce i żar, i kurz.
          I nie wiem nawet już,
          Czy tam gdzieś
          Będzie kres..

          Ja wiem
          Czemu
          Zaszumiał
          Nagle wiatr

          Słyszę
          Mówi
          Że w drogę
          Na mnie czas"

          Edward Stachura
                • r_u_s_h Re: Jak jest w Górach ? 20.01.04, 05:51
                  No widać SDM tak źle nie myśleli o Stachurze i Jego tekstach, myślę, że tekst
                  możesz kojarzyć z czym tylko Ci się podoba, ale wielkość tekstu, a jakoś
                  wykonania to dwie różne sprawy. Tekst Stachury - nikt już tego nie zmieni, a
                  wykonanie SDM do osobna historia, zresztą dla mnie bardzo smaczna historia. W
                  początkowej twórczości SDM, dużo korzystali z tekstów Stachury, później też
                  sporo Barana, a teraz bardzo wiele z Ziemianina.... a żeby na temat choć
                  trochę było, to kawałek tekstu Barana właśnie.... też grany przez SDM...

                  ....rosna skrzydła u ramion
                  czas się w wieczność przemienia
                  góry i wolność dokoła
                  chyba dostąpimy tu wniebowstąpienia

                  a w schronisku święty Piotr z herbatą
                  i widoki nieziemskie na świat
                  przy ognisku rozłożymy się z gitarą
                  posłuchamy co nam w duszy gra

                  z pleców góry zrzucimy do stóp
                  i zmęczenie rozzujemy z nóg
                  to schronisko to prawdziwy raj
                  niechaj wiecznie odpoczynek trwa....


                  • reniez Re: Jak jest w Górach ? 20.01.04, 09:31
                    Ja tam lubie Stachure! No i lubie SDM :) Kiedys spedzalam z nimi Sylwestra w
                    Cisnej! Oj dzialo sie, dzialo ! :) Ostatnio włączylam sobie stara kasete..
                    kiedys "Kant".. potem "Bez Jacka".. Ech.. i ten śpiewany Leśmian! Aż chce sie
                    od razu iść w Góry!

                    Pozdrawiam :)
                    • urszulka_ma Re: ......wieje....... 20.01.04, 10:26
                      ..no to jeszcze jeden tekst Stachury...śpiewany przez..?

                      Wieje...
                      Ja nawet wiem
                      Skąd biorą się te wszystkie szmery
                      W dalekim tle....
                      Abstrakcje śmiałe i etery

                      A ty coś wiesz
                      I jesteś taka niezmęczona kiczem
                      Wieje..
                      Wieje....
                      No wieje i rozwiewa mnie
                      Wyprowadzam się..
                      ...wyprowadzam się na górę
                      Wyprowadzam się
                      ...w piórnikowym garniturze
                      Wyprowadzam się...
                      .. wyprowadzam się na górę
                      Wyprowadzam się....
                      ... i zasilam czarną dziurę
                      A ty możesz zostać

                      Posłuchaj mnie
                      Syreno nimfo pokręcona
                      Posłuchaj mnie
                      Zaśpiewaj żebym z lekka skonał
                      Bo chociaż wiem skąd biorą się te wszystkie szmery w niebie
                      Wieje
                      Wieje
                      No wieje i rozwiewa mnie
                      Wyprowadzam się..
                      ...wyprowadzam się na górę
                      Wyprowadzam się
                      ...w piórnikowym garniturze
                      Wyprowadzam się...
                      .. wyprowadzam się na górę
                      Wyprowadzam się....
                      ... i zasilam czarną dziurę

                      A ty możesz zostać.....
                      • urszulka_ma Re: ...poprawka.. 20.01.04, 13:07
                        urszulka_ma napisała:

                        > ..no to jeszcze jeden tekst Stachury...śpiewany przez..?

                        oj przepraszam Was mocno..to nie Stachury tekst..za dużu dziś wiatr mnie
                        goni..i źle napisałam..oczywiście to tekst Lecha Janerki..
                          • urszulka_ma Re: ..chodzą ulicami ludzie... 20.01.04, 17:11
                            tak..

                            "Chodzą ulicami ludzie
                            Maj przychodzą, lipiec, grudzień
                            Zagubieni wśród ulic bram
                            Przemarznięte grzeją dłonie
                            Za czymś pędzą, dokądś gonią
                            i budują wciąż domki z kart

                            A tam w mech odziany kamień
                            Tam zaduma w wiatru graniu
                            Tam powietrze ma inny smak
                            Porzuć kroków rytm na bruku
                            Spróbuj, znajdziesz jeśli szukać zechces
                            Nowy świat, własny świat...

                            Płyną ludzie miastem szarzy
                            Pozbawieni złudzeń, marzeń
                            Omijając wciąż główny nurt
                            Kryją się w swych norach krecich
                            I śnić nawet o karecie
                            co lśni złotem nie potrafią już

                            A tam w mech odziany kamień ...

                            Chodzą ludzie, asfalt depczą
                            Nikt nie krzyknie, każdy szepcze
                            Drzwi zamknięte, zaklepany krąg
                            Tylko czasem kropla z oczu
                            po policzku w dół się stoczy
                            i to dziwne drżenie rąk

                            A tam w mech odziany kamień
                            Tam zaduma w wiatru graniu
                            Tam powietrze ma inny smak.."
                                • urszulka_ma Re: ..za takie uśmiechy..:))) 22.01.04, 23:42
                                  kilka liter wspomnień..

                                  Powietrze czyste..
                                  Blask gwiazd....
                                  Iskry ogniska..
                                  Płonące polano...
                                  Siedzę blisko.. chmur..
                                  Wyciągam dłoń...
                                  Ciemne w dali.. szczyty gór..
                                  Mogę je dotknąć....
                                  Mogę objąć....
                                  Mogę pokonać...
                                  Mogę wędrować....
                                  Wędrować z księżycem..
                                  Jego blask prowadzi mnie..
                                  Tam gdzie nie był nikt..
                                  W ciszy nocy słychać śpiew..
                                  i..strumieni szum...
                                  Opowieści...
                                  • 1852m Re: ..za takie uśmiechy..:))) 23.01.04, 21:57
                                    Moich strof forum nie zobaczy,mam w prezencie Dzikie Gęsi:

                                    Nie musisz być dobra.
                                    Nie musisz iść na kolanach
                                    sto mil przez pustynie, pokutujac.
                                    Wystarczy jeżeli pozwolisz zwierzatku twego ciała
                                    kochać, co pokochało.
                                    Mów mi o twojej rozpaczy, ja opowiem moją.
                                    A tymczasem dalej trwa świat.
                                    Dalej słońce i przezroczyste kamyki deszczu
                                    suną przez krajobrazy,
                                    nad łąki i głębokie drzewa,
                                    nad góry i rzeki.
                                    Znów dzikie gęsi, wysoko w czystym błękicie,
                                    lecą z powrotem do domu.
                                    Kimkolwiek jesteś, choćbyś była bardzo samotna,
                                    świat ofiaruje się twojej wyobraźni,
                                    woła do ciebie jak dzikie gęsi, cierpko, pobudzająco,
                                    corat to oznajmiajac, gdzie twoje miejsce
                                    w rodzinie ziemskich rzeczy.



                                    za uśmiechy
                                    • urszulka_ma Re: ..za takie uśmiechy..:))) 23.01.04, 23:57
                                      1852m napisał:
                                      >Moich strof forum nie zobaczy,mam w prezencie Dzikie Gęsi


                                      nie wiem..czy mogę teraz swoje litery tu pisać..
                                      w podziękowaniu..za..Dzikie Gęsi..zacytuję..

                                      "Ile światłem prowadzeni
                                      Dróg powietrza przejść zdołamy
                                      W ilu rzekach zanurzymy stopy
                                      Ile w nas zdumienia jeszcze
                                      ile złudzeń nie straconych
                                      światów ile nie odkrytych wokół

                                      zadajemy te pytania głosem ptasim
                                      niech prowadzą nas bez odpowiedzi nawet
                                      Niech się wznoszą, niech się wznoszą
                                      aż zabłysną tęczą
                                      do krainy łagodności bramą

                                      białych plam poszukiwacze
                                      wszędzie w sobie poza sobą
                                      odkrywamy karainy niezwyczajne
                                      oto morza falowanie
                                      statek ze szkarłatnym żaglem
                                      oto splot płomienia życiodajny

                                      Niech zakwita, niech oczyszcza, niech kształt nada
                                      temu co w nas tkwi gdzieś na dnie samym
                                      niech się wznosi, niech się wznosi
                                      aż zabłyśnie tęczą
                                      do krainy łagodności bramą..."

                                        • 1852m Re: ..a w górach nie ma już nikogo.. 24.01.04, 19:30
                                          oldpiernik napisał:

                                          > ... w kraine łagodności...
                                          > komercja, tłumy, hałas i ani jednego człowieka...
                                          >
                                          > ale wiosną odwiedzę znów góry
                                          > bez plecaka i bez gitary
                                          > bez map i kompasów

                                          Ja jestem panie kolego,codziennie,godzina po godzinie.Dom,praca,ksiązka to sa
                                          moje Himalaje.
                                          Do gór mam chyba najdalej.
                                          > kiedy się zgubię
                                          > będę z Wami...
                                          >
                                          >
                                        • urszulka_ma Re: ..a w górach nie ma już nikogo.. 24.01.04, 23:12
                                          oldpiernik napisał:

                                          > ... w kraine łagodności...
                                          > komercja, tłumy, hałas i ani jednego człowieka...
                                          >

                                          ogrodniku..stworzyłeś..własną "krainę łagoności"..zaproś do niej proszę..ludzi
                                          którzy marzą o górach..jednocześnie pokonując swoje własne codzienne "góry":)))
                                          • 1852m Re: Góry 24.01.04, 23:38
                                            Napiszmy je tu, słowa są strumykiem,więc ten już mamy.Moje 1852m może być
                                            jednym ze szczytów,forum schroniskiem przed rzeczywistością
                                            • urszulka_ma Re: Góry 25.01.04, 00:01
                                              1852m napisał:

                                              > Napiszmy je tu, słowa są strumykiem,więc ten już mamy.Moje 1852m może być
                                              > jednym ze szczytów,forum schroniskiem przed rzeczywistością

                                              Twoje 1852m..już takim schroniskiem jest..gdzie można się przysiadać..
                                              i rozgrzewać w czasie wędrowania..;))))
                                              ..niech strumyk płynie..i cicho szumi swoje piosenki..


                                              .."O dobra rzeko, o mądra wodo
                                              Wiedziałaś gdzie stopy znużone prowadzić
                                              Gdy sił już było brak.
                                              Brak.

                                              Wieże miast, łuny świateł
                                              Ich oczy zszarzałe nie raz
                                              Witały mnie pustką, żegnały milczeniem
                                              Gdym stał się twoim nurtem

                                              Po dziś dzień z tobą rzeko
                                              Gdzież począł, gdzie kres dał ci Bóg?
                                              Ach, życia mi braknie, by szlak twój przemierzyć
                                              By poznać twą melodię..."
                                              • 1852m Re: Góry 25.01.04, 11:33
                                                Tak na dziś,a właściwie na grudzien.

                                                Świt Zimowy

                                                Zwierzęta i ludzie zodiaku
                                                Jeszcze raz biegną nad nami.
                                                Zielone butelki po winie,Resztki homarów zaściełają stół.
                                                "Za dawną przyjaźń, dawne dni". Każdy
                                                Siedzi zasłuchany
                                                W swoje myśli i turkot pierwszych wozów.
                                                Ptaki pod okapem
                                                Trzepią się niespokojnie
                                                Z powodu hałasu i światła. Wkrótce
                                                O świcie zimowym spotkam
                                                Mój rok czterdziesty. Na oślep,
                                                Ku długim cieniom zachodu
                                                Pędzi życie unoszone przez uparte chwile
                                                I wiruje koło mnie jak pijany pożar.
                                                • urszulka_ma Re: Góry 25.01.04, 13:24
                                                  Widzę w lustrze obcą twarz
                                                  cudzą ręką dotykam własnych skaz
                                                  Kim jestem..?
                                                  Dziwne oczy dziką spozierają ciemnością,
                                                  pustką...gniewem
                                                  Co czuję..? co widzę..?
                                                  Zagrożenie!
                                                  Strach wypełza na powierzchnię
                                                  tu do góry..
                                                  już mnie nie ma..
                                                  nie istnieję..
                                                  gadam bzdury! - obcym głosem,
                                                  ...czy to ja..?


                                                  ktoś powiedział..że to bardzo pesymistyczne słowa
                                                  ..miał racje..napisałam je kiedyś..kiedy już..myślałam...że moje nogi nie
                                                  zaniosą mnie na żadną górę..
                                                  chwile zwątpienia i strachu..dopadają każdego z nas...
                                                  ..udało się..moje nogi..potrafią..może już nie tak szybko..i wysoko..ale..
                                                  potrafią..małymi kroczkami posuwać się dalej...
                                                  nie zapominaj..że schodzenie z "bardzo wysokiej góry" nie jest wcale pozornie
                                                  takie łatwe..jak się wydaje..czasem okazuje się..nawet trudniejsze..i bardziej
                                                  bolesne..niż wchodzenie...
                                                  ..ale..ileż satysfakcji daje..po zejściu z góry..wyznaczenie sobie następnej do
                                                  pokonania..:)))
                                                  nie poddawaj się..sprawdź na mapie gdzie jeszcze nie byłeś..a możesz być..
                                                  szukaj w sobie nowych "gór"..:)))
                                                  • 1852m Re: Góry 25.01.04, 19:04
                                                    Kiedy szedł przez miasto, postrzelony w skrzydło ptak,
                                                    Krórego schował pod płaszczem, zaczął płakać jak niemowlę,
                                                    Żałośnie, głośno, dojmująco, tak jak go słyszał
                                                    Polując na niego w lasach, i kobiety
                                                    Znikały w drzwiach, niespokojne, biegnąc do swoich maleństw.

                                                    A oberżysta i mężczyźni w gospodzie
                                                    Pytali, czy dziecko mu choruje, i wybuchali śmiechem,
                                                    I rechotali, kiedy odwinął swój łup,
                                                    Swoja dumę i ciężar: dzięcioła białodziobego,
                                                    Tak dużego jak wrona, który piskał i kwilił.

                                                    Na górze, kiedy puścił go w swojej pracowni,
                                                    Ptak umilkł. Przy obiedzie opowiadał,
                                                    Jak to, chcąc rysować ptaki z natury,
                                                    Trzeba je najpirw strzelać, żeby potem
                                                    Mogły być w książkach, żywe na zawsze.

                                                    Zastał później łóżko zasypane tynkiem
                                                    I ptaka uczepionego obok dziury w ścianie,
                                                    Na wylot, aż do zewnętrznej, już rozłupanej, deski.
                                                    Skąd przeświecało niebo. Kiedy go uwiązał
                                                    Za nogę do nogi stołu, znowu zaczął kwilic.

                                                    I nie przestawał kwilić, jakby w stronę cyprysowych gajów,
                                                    Kiedy artysta rysował i barwił na welinowym papierze
                                                    Jego czerwoną kokardę,szare szpony i sepiowe oczy,
                                                    Skąd biały klin spływał na zranione skrzydła
                                                    Jak światło w locie i skończył się czernią.

                                                    Rysował i badał przez kilka dni, jadł, spał
                                                    Pod dziki taniec i głośne bębnienie
                                                    Białego dzioba, który nie chciał orzechów ni chrząszczy,
                                                    Kasztanów ani słodkokwaśnych owoców magnolii,
                                                    I tylko kuł dziure za dziurą w stole, ciął go w palec i kwilił.

                                                    Patrzył na jego koniec, jak mówił, z wielkim żalem.

                                                  • urszulka_ma Re: Góry 26.01.04, 00:04
                                                    wybory są bardzo trudne..
                                                    kiedyś myślałam..ze trzeba mieć serce z kamienia..

                                                    chciałabym wysłać..Tobie "białą lokomotywę"..czy pomoże..?

                                                    jesteśmy na swoich drogach sami..
                                                    droga którą wybierzesz..będzie dobra bo to Ty ją wybierzesz..
                                                  • 1852m Re: Góry 26.01.04, 17:12
                                                    Białą Lokomotywę znam na pamięć,dziękuje.
                                                    Wieczorkiem znajdę nieco więcej czasu.

                                                    "Ty wiesz, że dumni nieszczęściem nie mogą
                                                    Za innych śladem iść tą samą drogą."
                                                  • urszulka_ma Re: Góry 27.01.04, 22:51
                                                    1852m napisał:
                                                    >..iść tą samą drogą."

                                                    każdy wyrusza w swoją drogę sam...
                                                    droga nie zawsze jest autostradą..
                                                    czasem jest bardzo trudna ..

                                                    każdy..kieruje się według drogowskazów..
                                                    drogowskazów ma wiele:
                                                    ..rodzice
                                                    ..nauczyciele
                                                    ..przyjaciele
                                                    ..osoby ukochane
                                                    ..wspieracze
                                                    ..wyłączniki
                                                    ..włączniki
                                                    ..ograniczniki
                                                    ..osoby rzucające gwoździe..pod opony

                                                    ..ale..każdy pokonać swoją drogę..sam...
                                                    raz przyśpiesza raz zwalnia...
                                                    ..potrzebuje paliwa
                                                    spotyka po drodze towarzyszy wspólnej jazdy
                                                    czasem jest to droga dwupasmowa..równoległa..
                                                    czasem jest to tylko skrzyżowanie dróg..na chwil parę..

                                                    ...czy celem własnej podróży może być ktoś..?

                                                    ..są po drodze owszem ciepłe garaże które sobie budujemy
                                                    w których odpoczywamy i łapiemy oddech do dalszej jazdy...

                                                    ..ale celem ostatecznej podróży..?
                                                    jest raczej ta "studnia" do której boimy się zaglądać..dlatego..że jej nie
                                                    znamy...