Dodaj do ulubionych

BEZKARNY AUSTRALIJCZYK

20.11.03, 10:31
Na naszym uroczym czacie grasuje wirus.Bardzo groźny i podstępny wirus. Jest
jak prątek gruźlicy. Zaczaja się i atakuje słabe organizmy.Te które
psychicznie nie są przygotowane na taki atak.A jest to atak nader
wyrafinowany i dziwny bardzo. Dotyczy tylko płci pięknej i opowiada o
milosci, o wspolnej przyszlosci.Wirus pochodzi z południowej Australii,
czasami chwali sie ze z Nowej Zelandii lub Hiszpanii.Usmierca psychicznie
wybrane, upatrzone obiety. Czuje sie on całkowicie bezkarny. Nikt i nic mu
na odległosc nie jest w stanie zaszkodzic.
DRODZY CZATOWNICY!
Uodpornijmy sie na niego.Zróbmy razem, wspolnymi silami szczepionkę ktora go
zniszczy.On już ma nastepne ofiary które żyjąc w nieświadomości pozwalają
się tej groźnej chorobie rozwinąć.
TREAZ APEL DO PRĄTKA.
AUSTRALIJCZYKU- OPAMIĘTAJ SIĘ! To że życie zaczyna się dopiero w wyobraźni
jest piekne.Ale Twoja jest chora .Lecz się człowieku- Twoja głupota osiągnęła
zenitu!
Obserwuj wątek
    • ewka5 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 20.11.03, 17:46
      zara, czy mam rozumiec, ze to, co jest opowiadane w kuluarach w sprawie
      lazikujacego tu jakiegos z przeproszeniem cymbala, ktory sadzi gruszki na
      wierzbie, to najprawdziwsza prawda?
      Dziewczyny, chlopaki zreszta tez - w tym swiecie jest, i dobrze zeby bylo
      nadal, jak na drodze. Zasada ograniczonego zaufania. A slowo... a slowo czasami
      naprawde staje sie cialem, ale czasami. Wiec.
      • marudny Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 20.11.03, 18:38
        oj ewcia ales Ty sceptyczna :-))

        chlopak ma glowe pelna pomyslow, prawi kobietom cudowne komplementy, zabiera je
        w swiat wyobrazi i marzen ... same tego przeciez chca ... ja rozumiem ze
        rozczarowanie, negatywne emocje zwiazane z odtraceniem narastaja ... ale kazdy
        ma wlasny rozum i to chyba nie jest miejsce na pranie takich brudow, takie
        sprawy powinno zalatwiac sie przy pomocy rozmowy, maili itd,

        co zas sie tyczy pisania o kims na forum ... trzeba miec dowody, moze kilka
        pikantnych szczegolow ... chetnie sie zapoznam jak to sie stalo ze nedzny
        mezczyzna opetal kilka serc niewiescich ... moze tez czegos sie naucze :-))

        pozdrawiam

        marudny_co_z_niecierliwoscia_na_dalszy_ciag_oczekuje
    • peter.steele Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 20.11.03, 20:55
      No pewno, że Australijczycy są bezkarni. Niedawno w TVP leciało film "Żona dla
      Australijczyka" główna role grał Gołas.
      On tak był bezkarny porwał dziewczynę z Mazowsza i chciał ja nakłonić do ślubu.
      Widać mamy teraz remake tego filmu na czacie :-)
      • kokainaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 21.11.03, 08:10
        Witam Marudnego....chcesz pare pikantnych szczegolów? Podaj telefon, opowiem
        Ci, ale bedziesz mi musial poswiecic co najmniej tydzien.
        Odporną, Ki_nge i ewkę5 serdecznie pozdrawiam. Mądre z Was kobietki. Szkoda że
        Was wcześniej nie poznałam. Resztę Państwa prosze o wnikliwsze przeczytanie
        tekstu, bo mam wrazenie ze niektorzy pisali śniąć, i nie zupełnie na temat.
        Ale wszystkim dzięki za wpis, bo mimo wszytsko, nawet nieswiadomie jestescie
        tworcami calkiem skutecznej szczepionki.DZIĘKUS WAM BARDZUS :)))))
        • binka Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 21.11.03, 12:16
          kokainaa.
          > Odporną, Ki_nge i ewkę5 serdecznie pozdrawiam. Mądre z Was kobietki. Szkoda
          że
          > Was wcześniej nie poznałam. Resztę Państwa prosze o wnikliwsze przeczytanie
          > tekstu, bo mam wrazenie ze niektorzy pisali śniąć, i nie zupełnie na temat.
          > Ale wszystkim dzięki za wpis, bo mimo wszytsko, nawet nieswiadomie jestescie
          > tworcami calkiem skutecznej szczepionki.DZIĘKUS WAM BARDZUS :)))))

          no ja się dopomnę-ja też odporna;-))))znaczy się mundra;-)
        • rena_gd Re: Zachowaj czujność 21.11.03, 09:33
          nooo mowta konkretnie, bo ja tera nie wiem, jak poznac tego wirusa i czy tylko
          z australii takowe przybywaja.. moze wystarczy nacisnac odpowiedni guziczek...
          pstryczek elektryczek i... wirus zgasnie;))
          • gepard1 Re: Zachowaj czujność 21.11.03, 09:44
            MOżna powiedzieć że każdy kto mami i czaruje a na końcu odwraca się na pięcie
            lub szkodzi organizmowi (jak to choróbstwo) jest AUSTRALIJCZYKIEM. A wszem
            wiadomo że czat jest niezłym miejscem na flirt czy podryw z obydwu stron. Tak
            czy siak nie lubię takich osobników którzy kręcą. A swoją drogą grunt to
            dystans do tekstów od osób mniej znanych co nie wiemy na co go stać ect.

            Pozdrówa i nie dawać się ot co. Choć znam przykłady związków z czata i nawet
            nawet im się układa hehee.Tak optymistycznie kończę :-)
          • r_u_s_h Re: Zachowaj czujność 21.11.03, 15:00
            rena_gd napisała:

            > nooo mowta konkretnie, bo ja tera nie wiem, jak poznac tego wirusa i czy
            tylko
            > z australii takowe przybywaja.. moze wystarczy nacisnac odpowiedni
            guziczek...
            > pstryczek elektryczek i... wirus zgasnie;))

            Rena, podsumowałaś całą śmieszność tej dyskusji :) Zgadzam się Edi, że to nie
            miejsce na własne flustracje. Dobrze się bawie czytając to wszystko i teraz
            czekam na Autralijczyka, bo jeśli wszyscy myślimy o tym samym gościu, to mimo
            Jego róznych wad - mądrości i inteligencji odmówić mu nie można. Może zachował
            część kornespondecji z tymi "odpornymi" Paniami, pewno wszystko wygląda według
            zasady "uderz w stół, a nożyce się odezwą". Australijczyk pozdrawiam, gdybyś
            był cham, burak i prostak, rzucał teksty płytkie i śmieszne, też znalazłby się
            ktoś, kto by Cię podsumował na forum. To nie Ty jesteś winny, to chyba
            kokainaa jest rozczarowana. Miłego dnia i pamiętać wszyscy! - pstryczek,
            elektryczek! :)))
            • kokainaa Re: Zachowaj czujność 22.11.03, 19:22
              rush...napisales: "madrosci...itd... odmowic mu nie mozna".
              Czy miales w swym zyciu wystarczajaco duzo szczęscia aby poznac co to rozkosz
              doświadczeń? aby być silnym nieszczęść ale nie zatracić człowieczeństwa?
              Snij o tym co czym chcesz snic.Idz tam gdzie chcesz iść, pisz to co chcesz
              pisać, badz tym kim chcesz byc...ale masz tylko jedno zycie...
              • r_u_s_h Re: Zachowaj czujność 22.11.03, 23:06
                kokainaa napisała:

                > rush...napisales: "madrosci...itd... odmowic mu nie mozna".
                > Czy miales w swym zyciu wystarczajaco duzo szczęscia aby poznac co to
                rozkosz
                > doświadczeń? aby być silnym nieszczęść ale nie zatracić człowieczeństwa?
                > Snij o tym co czym chcesz snic.Idz tam gdzie chcesz iść, pisz to co chcesz
                > pisać, badz tym kim chcesz byc...ale masz tylko jedno zycie...
                Kokainaa - w tej swojej rozpaczy, to Ty nie wierz już nawet chyba co piszesz.
                Tak ja szczęście, miłość, ból są niezmierzalne, tak i mądrości jest wzgledna.
                Z tego co facet mówi, jak formułe zdania, jak się wyraża, ja Go
                sklasyfikowałem jako mądrego gościa - to moja ocena i mam do niej prawo. To co
                dalej piszesz i o co pytasz, to dopiero jest dla mnie "mądrość". Tam dopiero
                widać jak się ciskasz - to coś takiego w stylu Lindy "Co Ty wiesz o
                zabijaniu" :) Tobie nie muszę tłumaczyć, czy jestem i jak jestem doświdczony
                życiowo - nie piorę swoich brudów na forum, Ty rób jak uważasz, tylko pamiętaj
                zawsze o jednym, że kij ma dwa końce. Pozdrawiam, ehh.... to ci wirus
                szarlatan :)))
    • edi54 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 21.11.03, 09:44
      Nie watpie,ze "kokaina"jest osoba o wielkiej wrazliwosci , glebokim w milosci
      zawierzeniu i bedac opuszczonym(czy nawet oszukanym) wyje z rozpaczy nad swa
      bolescia.Ale nie pochwalam tego rodzaju publikacji,powiem wiecej, takie teksty
      budza we mnie odraze.Spointuje to mysla Gogola:"Nawet ludzie o najwspanialszym
      sercu postepuja niekiedy nieludzko,sami o tym nie wiedzac".Autora tekstu jednak
      nie sadze.I choc nie jestem strona w tym ukladzie, to okazuje mu
      wyrozumienie.Niebo z pewnoscia okaze Autorowi wspanialomyslnosc i milosierdzie.
      • kokainaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 21.11.03, 13:42
        edi54 napisał:

        > Nie watpie,ze "kokaina"jest osoba o wielkiej wrazliwosci , glebokim w milosci
        > zawierzeniu i bedac opuszczonym(czy nawet oszukanym) wyje z rozpaczy nad swa
        > bolescia.Ale nie pochwalam tego rodzaju publikacji,powiem wiecej, takie
        teksty
        > budza we mnie odraze.Spointuje to mysla Gogola:"Nawet ludzie o
        najwspanialszym
        > sercu postepuja niekiedy nieludzko,sami o tym nie wiedzac".Autora tekstu
        jednak
        >
        > nie sadze.I choc nie jestem strona w tym ukladzie, to okazuje mu
        > wyrozumienie.Niebo z pewnoscia okaze Autorowi wspanialomyslnosc i
        milosierdzie.


        No coż Edi - szczęscie jest dla tych co płaczą, dla tych ktorzy są krzywdzeni,
        dla tych ktorzy poszukują i dla tych ktorzy probują, gdyż tylko oni moga
        docenić ważność tych wszytskich osób ktore pojawiły się w ich zyciu. Niech Bog
        chroni Cię w swych dłoniach, a Aniołowie niech otoczą Cię opieką.Moze wtedy
        pojmiesz wiecej...moze....
        • edi54 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 21.11.03, 14:57
          Coz ,moge powiedziec wobec Twej riposty "Kokaino".Nie watpie w glebie i
          szczerosc Twych uczuc i w Twoja uczciwosc.I w bol ogromny,ktory stal sie
          kosccem Twego obecnego zycia.Zal mi Ciebie ogromnie, bo cierpisz teraz jakby na
          wlasne zyczenie, wbrew logice faktow.Boje sie tez ,ze Twoje ostrzezenie
          osiagnie raczej mierne efekty.Moze w wielu zrodzic sarkazm wobec Twej Osoby.Ale
          jesli to co piszesz jest prawda (jesli JEST) i faktycznie kogos nowego uchroni
          przed chybionym zauroczeniem to moze....ten Twoj krzyk ma jakis sens.Ale ja
          osobiscie nigdy bym sie do takiego kroku nie posunal.I Ciebie za to nie
          pochwalam.Za piekne zyczenia chcialbym ta droga podziekowac.Ps.Twoje
          przezywanie ukazuje jak cienka jest linia miedzy Wielka Miloscia i uczuciem
          biegunowo odmiennym.Pozdrawiam.
          • kokainaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 07:53
            noooooooooooo Edi...zapracowales na duze piwo u Australijczyka.Weźcie do paczki
            rusha..on bedzie wam podawał kufle...........jest w tym dobry :)

            ps.a swoją drogą podobno wszystkie informacje zachowujesz dla
            siebie....podobno....
            • r_u_s_h Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 09:14
              Nie mów w czym jest dobry rush, bo Go nie znasz, i to nie On pisał o swoim
              zyciu, rozterkach i bólach. Dodatkowo nie pisz o mnie w kontekście osoby
              trzeciej, bo widać po tym jaki masz złośliwy charakter - chcesz coś powiedzieć
              do mnie, o mnie, to wiesz gdzie jest mój wpis. Sama poddałaś się ocenie to
              słuchaj, nie usiłuj obrażać. Pewno poklepałabyś mnie po plechach jakbym
              powiedział jaka to biedna i oszukana kokainaa, tak jak laurkę dostały od
              Ciebie wszystkie "odporne", ale że piszę, że kij ma dwa końce, że to Twoje
              wytaczanie takich smutków na forum to śmieszność, to zaczynsz kąsać jeszcze
              gorzej jak ten wirus australijski. Nie posunę się dalej kokainaa, Ciebie nie
              będę obrażał, nie ma sensu, bo to nie mój problem to Twoje zawirusowane serce.
              Pozdrawiam, szanuje Cię jaka jesteś, ale na ten temat miałem taką, a nie inną
              opinię. Miłego dnia, pa...:)
    • niesmialek1 Re:KOKAINKO KOCHANA 21.11.03, 09:48
      To jakiś okrutny brutal ten Australijczyk. Jak on mógł takie niewinne
      stworzonko, taką Kokainkę milusią uwieść. Powinnas upublicznić dane tego łobuza.
      Nikt mu ręki nie powinien podać. mJestem z Tobą.
      • toulaa Re:Ludzie, czy Wyśta są durne??:))) 21.11.03, 09:54
        gepard napisał:
        A wszem
        wiadomo że czat jest niezłym miejscem na flirt czy podryw z obydwu stron.


        hehehe, moi nie wiadomo, ja tam myślałam, gepi, że od tego są samochody, ale
        może się mylę:)))


        A co do odpowiedzi na pytanie w temacie: czeba być mondrym, a nie gupim.
        Dotyczy zwlaszcza Kobiet. Ale nie mam zbyt wielu złudzeń. Miłej zabawy.:)))

        toulaa_dorosła_na czacie_"uwodząca"_i_"uwodzona"
    • elsevier Respons niespodziewny 21.11.03, 10:33
      Oto w wirydarzu poetyckim Jakuba Teodora Trembeckiego "skonczonym Roku
      Panskiego 1675, die 24 xbris", znajdujemy w wierszach Daniela Naborowskiego
      taki - Respons niespodziewany.
      Topić (mówoł małżonek) rogacze potrzeba.
      Żona na to: uczyć się, miły, pływać trzeba.

      Tyle na razie w tej niezwykłwj sprawie, godnej poetyckiego erotyku. Może jedno
      pytanie "Kokaimo" , Ty masz żal do "Australijczyka", że nie skonsumował? I
      zostały tylko wspomnienia?
    • guzik_prawde Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 05:51
      Tym co zyja czatem i przenosza go w realny swiat,radze wziac szczepionke na
      "autoglupote".Kokainaa o co Ty masz pretensje,rozumiem jakby to sie dzialo w
      rzeczywistym swiecie ale na czacie?Czat to miejce gdzie kazdy moze mowic co
      chce,udawac kogo chce i trzeba to wziac pod uwage na pierwszym miejscu.Widocznie
      mam odpornosc wrodza na "Australijczykow"i "Czatowiczow",ale mozna ja nabyc za
      darmo,wystarczy zmadrzec i rozdielic swiat rzeczywisty od czatowgo.Powodzenia...
    • malatina Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 07:37
      ech , no jezeli mowa o TYM AUSTRALIJCZYKU , to chyba powinnam zlozyc
      zazalenie , bo ja zupelnie nie odporna na wszelakie wirusy a tu ani
      zalotow , ani czarowania :(((((buuu nie ladnie , popraw sie wirusie ;)))
    • niebieskooka.diablica Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 07:52
      Ja chcę coś napisać.
      Może to nikogo nie obchodzi, ale nie podoba mi się to, że wszyscy próbują
      zaszufladkować jakiegoś faceta. W sumie tak naprawde nie wiem za co.
      Poza tym nie znamy przecież, jeszcze jego wersji. A może to wcale nie było tak?
      Panie Australijczyku, może powinieneś napisać kilka słów od siebie?
      Ale bez żadnych kłótni, i takich tam różnych.

      "Czuje sie on całkowicie bezkarny. Nikt i nic mu
      na odległosc nie jest w stanie zaszkodzic" nasza koleżanka zapomniała chyba o
      jednym że to czat. I że może w/w osobnik płci męskiej, nie traktuje czatu
      poważnie. A ma prawo, prawda? Przecież, czat wymyślono "dla rozrywki" i trzeba
      pamiętać o tym, że nie wszyscy tu są szczerzy.

      Pozdrawiam_porannie, szmija
      • kokainaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 10:40
        ...dobry pomysł Diablico...ciekawe dlaczego on tak sie schował? I nie broni
        się... a przeciez taki "uczciwy, mądry i inteligentny" człowiek z niego.Ma juz
        prawie swoj Fan Club /poki co sami faceci/. No chłopcy... zróbcie skok na jakis
        PUB... i piwo z cyckiem...poogladacie sobie gołe tyłki...powyobrażacie sobie to
        i owo...bedzie tak jak lubicie...erotomani gawedziarze...oj gawedziarze....z
        małą wyobraźnią :)))
        ps. oni lubia dzwonic...maja czas i forse...uwazaj Diablico mają piękne
        głosy...ich tembr..ich brzmienie...ach:)))
        • niebieskooka.diablica Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 10:45
          kokainaa napisała:

          > ...dobry pomysł Diablico...ciekawe dlaczego on tak sie schował? I nie broni
          > się... a przeciez taki "uczciwy, mądry i inteligentny" człowiek z niego.Ma
          juz
          > prawie swoj Fan Club /poki co sami faceci/. No chłopcy... zróbcie skok na
          jakis
          >
          > PUB... i piwo z cyckiem...poogladacie sobie gołe tyłki...powyobrażacie sobie
          to
          >
          > i owo...bedzie tak jak lubicie...erotomani gawedziarze...oj gawedziarze....z
          > małą wyobraźnią :)))
          > ps. oni lubia dzwonic...maja czas i forse...uwazaj Diablico mają piękne
          > głosy...ich tembr..ich brzmienie...ach:)))

          Droga Pani Kokaino,
          ja się nie boję mężczyzn, a wiesz czemu? Bo każdy jest inny.
          Poza tym nie pomyślałaś, że może on się nie broni, bo nie ma przed czym?
          Może nie czuje się winny? Może on nie jest winny?
          :-)

          Widzisz, z drugie strony, może piszesz prawdę, i on faktycznie taki jest. Może
          taki był dla Ciebie. Z tego co widać skrzywdził Cie. Ale może nie chciał. Nie
          pomyślałaś o tym? Może jakaś inna kobieta/dzieczyna wybacz mi te słowa, ale
          kimś wazniejszym niż Ty - a wtedy inaczej będzie ją traktował. A ty odrazu
          skazujesz go pisząc i ostrzegając przed nim, na jakieś nieprzyjemności.
          Zastanów się czy warto.
          Boszz.. jak ja nie lubie uogólniania i szufladkowania ludzi..

            • niebieskooka.diablica Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 11:06
              kokainaa napisała:

              > nie bylam pierwsza..nie bylam jedyna...nie jestem ostatnia...


              I to Cię boli..że nie jesteś ostatnia.
              Ale tak bywa Moja Droga.
              To życie.
              Nie zawsze ma się to co się chce.
              Tak własnie myśle sobie, o tych Twoich ostrzeżeniach.
              Że faceci mają dużo czasu i forse.
              A co jeśli kogoś nie obchodzi forsa?
              Naprawde strasznie uogólniasz. Nie widze nic złego w tym, ze Oni-faceci chcą
              dzwonić, że mają miłe głosy. To przecież normalne.
              Widzisz, chyba jesteś bardzo ale to bardzo młoda.
              Powinnaś to wiedzieć, że ludzie krzywdzili innych, krzywdzą i będą to robić
              nadal. Ale nie my odpowiadamy za czyny innych. Ważne jest to co robimy my. I
              jacy jesteśmy. Poza tym ludzie się zmieniają.
              Ja się zmieniłam.

              :-)))
              • kokainaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 11:27
                >
                >
                > I to Cię boli..że nie jesteś ostatnia.
                > Ale tak bywa Moja Droga.
                > To życie.
                > Nie zawsze ma się to co się chce.
                > Tak własnie myśle sobie, o tych Twoich ostrzeżeniach.




                ...trenujesz damski boks?
                  • kokainaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 11:42


                    Nie, nie trenuje. .......ulzylo mi :))
                    Ja po prostu nie lubie takiej obłudy.......... czyjej?
                    Nawet tu, w tym wirtualnym świecie..............przeciez czat to zabawa, tak
                    twierdzilas, tu nic nie ma na poważnie, czyzbym sie myliła?


                    Nic już więcej nie mam do powiedzenia.............znowu mi ulzyło :))
                    Dziękuje............idz na spacer, piękna dzis pogoda. Żyj pelnią szczęścia.
                    Kochaj /o ile umiesz/ i bądz kochana :))
                    Pozdrawiam.............ja również :))
                    • niebieskooka.diablica Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 11:46
                      kokainaa napisała:

                      >
                      >
                      > Nie, nie trenuje. .......ulzylo mi :))
                      > Ja po prostu nie lubie takiej obłudy.......... czyjej?
                      > Nawet tu, w tym wirtualnym świecie..............przeciez czat to zabawa, tak
                      > twierdzilas, tu nic nie ma na poważnie, czyzbym sie myliła?
                      >
                      >
                      > Nic już więcej nie mam do powiedzenia.............znowu mi ulzyło :))
                      > Dziękuje............idz na spacer, piękna dzis pogoda. Żyj pelnią szczęścia.
                      > Kochaj /o ile umiesz/ i bądz kochana :))
                      > Pozdrawiam.............ja również :))



                      Ale jesteś choragiewka.
                      Właśnie sama to tu ukazujesz.
                      Raz mówisz tak, raz tak. Ale cieszę się że Ci ulżyło.
                      Małe sprostowanie: jak czytasz, czytaj uważnie, powiedziałam że czat jest
                      rozrywką i że czasami ludzie go tak właśnie traktują i nie są przy tym poważni.
                      Zresztą nie tylko tu na czacie, ale tak jest częściej.
                      Jeśli chodzi o moje "kochanie" zostawię to dla siebie.
                      Zastanów się.
                      To co robisz, jest niemądre.

                      Pozdrawiam
                    • rena_gd Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 11:49
                      wspaniale jest ufac ludziom, ale gorzej ciagle sie na nich zawodzic... ale tak
                      juz ten swiat ulozony, ze nie zawsze ktos jest tak szczery jak my sami i musimy
                      do tego przywyknac, ze nie raz zycie da nam kopniaka i tego nigdy nie
                      przewidzimy i latwo sobie z tym nie poradzimy, ale musimy starac sie walczyc ze
                      zloscia i nienawiscia, bo to najgorszy doradca;)) gdy emocje juz opadna... i
                      najlepiej zalatwiac takie sprawy mailami badz privami;))
                      trzymaj sie cieplutko pani Kokaino...
                      ladnie spiewal Sojka... jestes moja Kokaina;))
    • grzegorzkris Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 08:21
      a co powiecie na pewną kategorię kobiet mających wypisane na czole „ błagam
      okłamuj mnie i zrób mnie w balona”

      jasne, facet w Australii rzuci krokodyle, owce, pustynie , itd. i przyjedzie
      do Polski aby związać się z wspaniałą, cudowną kobietą, którą właśnie poznał
      na chacie – bo ona swoją osobowością ( nie ciałem :-)))) ) zmieniła jego
      życie ………. Błagam litości !!!!!!!!!

      prawdę rzecze niejaki pan Korwin M – aby odebrać kobietom prawo do głosowania
      bo niewiedzą co czynią :-))))
        • edi54 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 10:48
          Kokaino, pisze jak zawsze bezoosobowo,bo w tym miejscu z nikim znajomym Cie nie
          lacze.Moje dwie wczesniejsze opinie sa wylacznie proba odczytania Twego
          przezywania zawartego w tekscie otwieracym ten niepotrzebny moim zdaniem
          rwetes.Zatem przypisywanie mi naruszania dyskrecji znanych mi roznosci z zycia
          moich Przyjaciol i Bliskich Znajomych jest calkowicie chybione.Coz, moze
          wystepuje jakas przypadkowa zbieznosc miedzy kokaina a kims mi nie obcym,ale w
          TYM MIEJSCU to tylko PRZYPADKOWA zbieznosc.Nie chce w tej sprawie byc arbitrem
          elegantiarum ( a strona nie jestem), bo meritum sprawy nie jest elegantia,
          niestety.By juz wiecej glosu nie zabierac , powiem cicho o tempora, o
          mores.Pozdrawiam Serdecznie.
          • kokainaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 01.12.03, 12:13
            edi54 napisał:

            > Kokaino, pisze jak zawsze bezoosobowo,bo w tym miejscu z nikim znajomym Cie
            nie
            >
            > lacze.Moje dwie wczesniejsze opinie sa wylacznie proba odczytania Twego
            > przezywania zawartego w tekscie otwieracym ten niepotrzebny moim zdaniem
            > rwetes.Zatem przypisywanie mi naruszania dyskrecji znanych mi roznosci z
            zycia
            >
            > moich Przyjaciol i Bliskich Znajomych jest calkowicie chybione.Coz, moze
            > wystepuje jakas przypadkowa zbieznosc miedzy kokaina a kims mi nie obcym,ale
            w
            > TYM MIEJSCU to tylko PRZYPADKOWA zbieznosc.Nie chce w tej sprawie byc
            arbitrem
            > elegantiarum ( a strona nie jestem), bo meritum sprawy nie jest elegantia,
            > niestety.By juz wiecej glosu nie zabierac , powiem cicho o tempora, o
            > mores.Pozdrawiam Serdecznie.


            Edi...gniew jest słodszy niz miód...
            • edi54 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 01.12.03, 16:30
              Kokaino,jesli Twoj gniew jest slodki jak miod,to nie pozostaje mi nic innego
              jak Twoj gniew podsycac ,gdyz jestem wyjatkowym lasuchem:):):):)Nie zapomnij
              jednak o ludowym porzekadle,ze gniew pieknosci szkodzi:):):):).Spogladajac na
              caly ten ambaras ...z pewnej oddali,sadze, ze wychodzisz z niego zwyciesko:):):)
              Udalo Ci sie okielznac smutek.A cierpienie, parafrazujac mysl J.Conrada, dalo
              predka dojrzalosc:):):).Dopiero teraz stajesz sie lakomym kaskiem dla
              wielbicieli ,jakich ci z pewnoscia nie brak:):):).Pozdrawiam.Edi.
    • meldo Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 24.11.03, 13:34
      A ja POPIERAM Kokainę!
      mało kto ma śmiałość otwarcie się tak wypowiedzieć.
      Co do klasy edi 54 ,gdzie mają ją mężczyżni karmiąc swoją próżność coraz to
      nowymi kobietami.Jesli one to akceptują zgoda, ale jeli ktoś potem cierpi coś
      jest nie tak.Dlaczego my kobiety mamy potem siedzieć cicho? Zranionych jest
      wielu po obu stronach,ale wiadomo Polak mądry po szkodzie i skory do
      rad.Kokaina napewno zna zasady gry, ale nacięła się.OT CO.To dobrze o niej
      świadczy.Bo nie jest wyrafinowanym człowiekim...i nie bawi sie uczuciami innych.
      Odp do guzika
      DZiękuje za takie znajomości ....gdzie ciągle jest się kim chce i gada co
      chce.Stąd chyba te zmiany nicków i niustanne szukanie niewiadomo czego lub
      kogo.Więc jaki to w ogóle ma sens to gadanie? nawet na czacie.W końcu po
      drugiej stronie jest żywy człowiek.Widać jaki w realu .taki w sieci..na czacie.
      Jeśli o to chodzi to po co te krzakoterapie?
      MIłej zabawy...
    • senne_marzenie Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 25.11.03, 16:54
      przykro sie robi na mysl, ze ludzie sie ciagle bawia uczuciami innych :((
      naiwnosc jednej strony i podlosc drugiej. nic poza tym. moze nie powinno sie
      wyciagac takich spraw na forum, ale zdecydowanie bardziej mi szkoda
      skrzywdzonej dziewczyny, niz jakiegos faceta co najprawdopodobniej sam sobie
      tego piwa...

      PS. to jest refleksja natory ogolnej, nie tylko nt tego jednego przypadku
      (chociaz tego jak najbardziej tez)
        • zulu Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 10.12.03, 16:30
          kokainaa napisała:

          > Zulu wesołych swiat Ci zycze ...i spokoju wewnetrznego...masz ogromne
          > problemy.Wspolczuje Ci biedny, maly czlowieczku ...tak ...spokoju Ci zycze,
          > wyciszenia :))
          Ty mnie zyczysz " wesolych swiat " ?Farbowany lisku? A gdzie mieszkasz w
          Australii? Moze w Sydney? Paramatta? Tak jak Brooklyn w N.Y.?Maly czlowieczek
          to jestes ty! Bez " jezyka " i bez pracy!Happy NEW YEAR !!
    • vanessa10 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 17.02.04, 10:50
      UWAGA! UWAGA!
      W australii lato, wysoka temperatura sprzyja rozwojowi bakterii i wirusow.
      One sa aktywe. Cosik szczepionka nie działa. Ludziska zapomnieli o
      ostroznosci,a wirus to wykorzytuje:-)
      • toulaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 17.02.04, 12:05
        vanessa10 napisała:

        > UWAGA! UWAGA!
        > W australii lato, wysoka temperatura sprzyja rozwojowi bakterii i wirusow.
        > One sa aktywe. Cosik szczepionka nie działa. Ludziska zapomnieli o
        > ostroznosci,a wirus to wykorzytuje:-)




        ach, jak miło znów widzieć jeden z mych ulubionych wątków. Z bólem stwierdzam
        jednak, że uwodzenie i podśmiewanie się z Czatowych Dziewic juz mnie nie bawi.
        W końcu ile można....
        • vanessa10 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 17.02.04, 13:05
          touloo, ja tylko przypomnialam niektorym kobietkom ze taki wirus istnieje.Dla
          ostroznosci. Kokainie wspolczuje, a nie sie smieje, zle pojelas moje
          intencje.Ja go spotkalam wielokrotnie. Ciekawe czy on juz wie kim jestem
          hihihi.A moze on juz stracil rachube, chociaz podobne rachowac potrafi hihihi,
          tylko mu sie cos pokrecilo, wiec pisze to ku ostroznosci:-)
          • toulaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 17.02.04, 13:14
            vanessa10 napisała:

            >
            > Kokainie wspolczuje, a nie sie smieje, zle pojelas moje
            > intencje.

            Vanesso, też źle pojęłaś moje intencje, ja Jej wcale nie współczuję, ani Paniom
            Jej podobnym. Doprawdy, jeśli Pani dorosła, często baaardzo dorosła, często
            mężata i dzieciata, poznaje na czacie Pana z drugiego końca świata, i wierzy,
            że ów będzie Jej rycerzem na białym koniu, wyrwie z szarej egzystencji,
            porzuciwszy dla Niej własną rodzinę, i zabierze ku wiecznej miłości na wyspy
            szczęśliwe, to, hmmm... nie wiadomo, czy smiać się czy płakać, nieprawdaż?

            Ja go spotkalam wielokrotnie. Ciekawe czy on juz wie kim jestem
            > hihihi.A moze on juz stracil rachube, chociaz podobne rachowac potrafi
            hihihi,
            > tylko mu sie cos pokrecilo, wiec pisze to ku ostroznosci:-)


            Tego typu apele chyba nie na wiele się zdadzą, no, ale próbuj, vanesso, a nuż
            się uda. Czat to nie agencja matrymonialno- towarzysko- stręczycielska, ani
            kozetka psychoanalityka, ale miejsce, gdzie można porozmawiać, pośmiać się i
            powygłupiać, przynajmniej według mnie.
            • vanessa10 Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 17.02.04, 13:29
              nie zagial na ciebie parola i dlatego tak sie madrzysz.Zycze ci zeby ktoregos
              dnia postanowil cie miec. wtedy sporobujesz oceniac innych. ale ty jestes
              dorosla, wiec z pewnoscia sobie poradzisz ;-)
              • toulaa Re: BEZKARNY AUSTRALIJCZYK 17.02.04, 13:58
                vanessa10 napisała:

                > nie zagial na ciebie parola i dlatego tak sie madrzysz.

                Skoro Australijczyk, to chyba bumeranga?:)


                Zycze ci zeby ktoregos
                > dnia postanowil cie miec.

                Ach, drżę wprost z podniecenia i niecierpliwości ( serca). Ale skąd wiesz,
                vanesso miła, że np. ja Nim nie jestem?:)))


                wtedy sporobujesz oceniac innych. ale ty jestes
                > dorosla, wiec z pewnoscia sobie poradzisz ;-)


                Nie, skądże, wtedy, po pierwszym omdleniu w zachwycie rzecz jasna, " oddam Mu,
                wsród łez, i ciało, i duszę" ( tylko nie wiem, czy na czacie, czy od razu na
                antypody polecę- chyba to drugie:).