nanai11
02.03.09, 14:58
Tu gdzie mieszkam jest bliżej do Lwowa niż do Warszawy. Cały wekend
odbywało się coroczne święto Kindziuki. Wszysyc kupowali serca z
piernika z róznymi napisami da; bliskich "Kochanemu
Chłopakowi", :Wspaniałej Mamie" itd. Dochód przeznaczony jest dla
studentów z Ukrainy, którzy bardzo chcą studiować tutaj. I wtedy
widać czy masz komu kupic takie serec czy nie. Zamiast kolorowych
walentynek.