spotkanie łódzkie

19.12.03, 12:35
Najbliższe spotkanie łódzkich czatujących na gazetę... sorry - na gazecie ;-)
odbędzie się w sobotę 3 stycznia przyszłego roku o godz. 18-ej w Rolling
Stone.
Zapraszamy opornych i zamiejscowych.
Może być miło nawet ;-).
Ponieważ mnie nie będzie na forum "gdysz wyjerzdrzam" - proszę o windę
umiarkowaną od czasu do czasu, bo się potem Gosiaczki tłumaczą, że postu nie
widać ;-).

Pzdr, she.

PS. Można się rónież dopisywać z deklaracjami, że się będzie znaczy, wiadomo.
    • kamelnet Re: spotkanie łódzkie 19.12.03, 13:14
      She ....... dzięki. Ale miało być drukowanymi... Ja będę napewno może nawet z
      niespodzianką.... ale o tym sza..... A gdybym Was nie mogła odnaleść to będę
      machała zgodnie z umową. Zresztą mam nr tel. Ognis-tej w razie gdybym się
      zgubiła. Proszę o przygotowanie się na wstrząs, bo gaduła ze mnie okrutna.
      Pilnujcie się więc bym nie zagadała Was na śmierć.... Pozdrawiam. Gosiaczek...
      • vladip D.U.P.A. 19.12.03, 15:13
        czyli dziękuję uprzejmie przyjdę akuratnie, tylko proszę winem nie lać na
        powitanie bo choc wszystko się doprało to jednak zdecydowanie preferuję
        przyjmowanie trunków doustnie a nie nakoszulnie...
        • she1961_lodz do vladipa ;-) 19.12.03, 18:19
          Byłam dziś w pubie. Pani Kelnerka ma na imię Monika i 3 stycznia wieczorem
          będzie w pracy. Pozdrawia Cię serdecznie, cieszy się, że plamy ze sweterka się
          sprały i dała nam swój adres e-mail, którym Ci służę.
          Pzdr, she.
      • kamelnet Re: spotkanie łódzkie 30.12.03, 08:49
        Troszke za nisko, nic nie widać a 3 stycznia juz niebawem. W górę więc...M.
    • hippy_pottamus Re: spotkanie łódzkie 19.12.03, 19:47
      yyy, hipki bendom [z postanowieniem noworocznem ze to ostatnia im[preza , rzecz jasna], pod warunkiem ze toplesy ich przenocujo we wannie :-)))
      pozdrowki
      hipek
      • guido_contini Re: spotkanie łódzkie 19.12.03, 22:25
        Moja droga Madame, Dlaczego taki niefortunnyn termin?
        Wtedy wlasnie jest sie na wakcjach. Szkoda, ze to nie tak okolo 19 stycznia.

        Trudno, bede myslal o Tobie i Twoich gosciach gdzies na Brevent lub la Flegere.
        Marry X-mas and Happy New Year
      • intrygujaca_intrygantka Re: spotkanie łódzkie 21.12.03, 17:30
        hippy_pottamus napisała:

        > yyy, hipki bendom [z postanowieniem noworocznem ze to ostatnia im[preza ,
        rzecz
        > jasna], pod warunkiem ze toplesy ich przenocujo we wannie :-)))
        > pozdrowki
        > hipek
        oczywiście, Margit - masz nocleg zapewniony, tylko bądź :))))))))))))))
    • elsevier Re: spotkanie łódzkie 20.12.03, 08:17
      Przyjdę punktualnie
      elsevier
      • intrygujaca_intrygantka Re: spotkanie łódzkie 21.12.03, 17:32
        elsevier napisał:

        > Przyjdę punktualnie
        > elsevier

        o nie-e-e - Ty przyjdziesz godzinę wcześniej, żeby stolik zająć ;-)
        • elsevier Re: spotkanie łódzkie 21.12.03, 21:59
          No i wrobiła mnie intrygujaca intrygantka w miłą robote. Ale z kimś chyba ,co?
          Mam siedzieć sam ? I rezerwować stolik ? Pogadaj z she, może by też przyszła?
          elsevier
          • niesmialek1 Re: spotkanie łódzkie 22.12.03, 16:28
            Posiedze też.
    • utopia10 Re: spotkanie łódzkie 20.12.03, 11:39
      za daleko mam do was
    • she1961_lodz Re: spotkanie łódzkie 24.12.03, 01:16

      coby sie nie zawieruszylo gdzies ;-)
      • niesmialek1 Re: spotkanie łódzkie 25.12.03, 16:33
        wlaśnie, coby się nie zawieruszyło.
        • vladip Re: spotkanie łódzkie 26.12.03, 15:45
          ale coś mało chetnych..:((
          • elsevier Re: spotkanie łódzkie 26.12.03, 21:58
            Vladipie, zajmiemy najwyżej mniejszy stolik. A Moniczka bedzie, może uda sie
            tym razem nie oblac winem. Weź gorsze ciuchy. Już ciesze sie na to spotkanie.
            Pozdrawiam Cie serdecznie i swiatecznie jeszcze - elsevier.
            • vladip Re: spotkanie łódzkie 27.12.03, 00:59
              A co mi tam.. mogę zostać misterem mokrej koszuli..:)
              choć wolał bym już chyba szampana.
              Zresztą dla kobiet mogę poświęcić więcej niż jedną koszulę..:)
    • she1961_lodz Re: spotkanie łódzkie 28.12.03, 22:54
      w gore
    • she1961_lodz Re: spotkanie łódzkie 01.01.04, 03:58
      up!
      • hippy_pottamus Re: spotkanie łódzkie 02.01.04, 15:04
        bry mi przykro ale z powodu totalnego noworocznego braku kasy i oblodzenia torów hipek nie dojedzie :(
        wesolej zabawy zycze i sciskam noworocznie oraz urodzinowo i imieninowo i jak tam jeszcze chcecie :-))))
        do_być_może_kiedyś_tam:)
        • she1961_lodz Re: spotkanie łódzkie 03.01.04, 02:12
          hippy_pottamus napisała:

          > bry mi przykro ale z powodu totalnego noworocznego braku kasy i oblodzenia
          toró
          > w hipek nie dojedzie :(
          > wesolej zabawy zycze i sciskam noworocznie oraz urodzinowo i imieninowo i
          jak t
          > am jeszcze chcecie :-))))
          > do_być_może_kiedyś_tam:)

          buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!
    • jezz_ Re: spotkanie łódzkie 02.01.04, 16:24
      Bawcie sie dobrze:)))
      • binka Re: spotkanie łódzkie 02.01.04, 19:23
        mało, ale hucznie moze być;-))))
    • she1961_lodz znudziły mi się już spotkania w pubach :( 04.01.04, 20:06
      Oczywiście nikomu się nie chciało podsumować, więc zrobię to jeszcze ten jeden
      raz. Skoro tylko mnie się podobało!? Tym razem na trzeźwo, "the day after"
      znaczy ;-).
      Nie było nas wcale mało - było w miarę licznie (jak na tak małe miasto
      oczywiście) i oczywiście w miarę hucznie. I fajnie było - ale nie mogło być
      inaczej, skoro tylu nieobecnych kciuki za nas trzymało i myślami zagrzewało.

      Lista obecności (in alphabetical order ;-):
      akilana - jak zwykle obecna, jak zwykle się alkoholizowała, ale tym razem
      chyba bez nowych doświadczeń;
      elsevier - chyba złapał bakcyla;
      gosiaczek - nasza debiutantka, ale uroczy i interesujący "nabytek";
      ognis - dostała właśnie rachunek za sms-y i postanowiła przyjść zamiast
      esemesować;
      rachelka - ze świeżą afrykańską opalenizną, ubrana w ulubionej przeze mnie
      tonacji kolorystycznej (no, ja w ogóle jakoś lubię rachelkę);
      rose - kochana różyczka, jechała do nas tyle kilometrów :)))))))))))))))));
      she (plus mąż w końcówce) - jak to she (a i mąż jak to mąż);
      szakal - hm.......
      szaliczek - miałam przyjemność spotkać Kaśkę po raz drugi i była to
      przyjemność niewątpliwa;
      vladip (jak zwykle nie sam - czy Ona też czatuje? nie zdążyłam spytać) -
      czerwona koszula, a wino (o ironio!) tym razem białe;
      witch - te oczy! zupełnie jak oczy soso! w ogóle cynamonowa taka;
      wojtek32 - jak to wojtek, rozczarował... banów nie było.
      (mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam - gdyby jednak, wybaczenia proszę)

      Zabrakło margitki (buuuuuuuuuuuu!), wiaterka & isama, kwiatki jak zwykle
      naobiecywały (chociaż tym razem chyba nawet nie obiecywały) i tyle. Zaś irandę
      i arie zawiadamiam, że następnym razem przyciągnę siłą.

      Niniejszym informuję też, że spotkania w pubie mnie osobiście się znudziły -
      jako pozbawiające polotu i inwencji w organizowaniu atrakcji wszelkich.
      Następne spotkanie z Wami zamierzam odbyć na gruncie prywatnym, z
      konsekwencjami miejsca. Do zobaczenia zatem, kłaniam Państwu jak nie wiem co,
      she.
      • kamelnet Re: znudziły mi się już spotkania w pubach :( 05.01.04, 08:43
        Po tym co przeczytałam o sobie, mogę tylko rosnąć w górę... dzięki She. Byłam
        wśród tak znamienitego grona pierwszy ale napewno nie ostatni raz... obiecuję.
        Czułam się jak w "siódmym niebie". Szkoda tylko, że nie dociągnęłam do końca
        ale trzy "siódme nieba" zupełnie wystarczyły... Ciekawa jestem jak głośno
        śpiewaliście sto lat dla Elseviera?? Pozdrawiam.. Gosiaczek
Pełna wersja