lux veritas - co to jest?

02.01.04, 13:50
tylu na tym czacie i forum erudytów
pomóżcie, proszę
"ciemność widzę..."
    • orissa Re: lux veritas - co to jest? 02.01.04, 13:59
      Old, światła i prawdy szukasz na czacie i na forum, no co Ty ;)))

      Ori_Nie_Erudyta :)
    • kamila77 Światło prawdy 02.01.04, 13:59

      • oldpiernik Re: Światło prawdy - to za mało... 02.01.04, 15:03
        średniowiecze, alchemia, runy
        klątwy i władza nad światem
        gdzieś w tym wszystkim jest

        LUX VERITAS

        ale chciałbym poznać szczegóły
        nie mam niestety czasu i możliwości szukania
        dlatego pytam tutaj :)

        --
        na marginesie...nie chcę władzy ;)
        • halina501 Re: Światło prawdy - to za mało... 02.01.04, 20:05
          Coś dla Ciebie mam: www.geocities.com/luxveritas/
          (miałam troche czasu):-))))))))
    • kate1 Taka odmiana LUKSFERÓW :) 02.01.04, 23:07
      • toulaa A mnie się wydaje...... 03.01.04, 01:30
        ..że to coś jak nuda veritas, czyli naga prawda ( i król jest nagi), tak?:)
    • oldpiernik Re: lux veritas - co to jest? 03.01.04, 06:33
      dzięki... :)
      halina - to jeszcze nie to :)
      ale co się poduczę języków bardzo mi obcych - to moje ;)

      brak mi jeszcze symboli graficznych
      była jakaś historia o zamknięciu, czy może uśpieniu synów(?) upadłych aniołów i
      ludzi(?); strażnikach światła prawdy....ale może to bzdety

      nadal szukam
      • halina501 Re: lux veritas - co to jest? 03.01.04, 09:56
        Jako że w tych klimatach czuję się "fantastycznie" znów zanurkowałam i coś mam.

        agnijoga.fm.interia.pl/szambala.htm
        www.gildia.com
        A w gildii: - Gildie tajemnic
        i nastepnie - podziemne królestwa

        Może jeszcze dwa tytuły książek : "Szambala-święta ścieżka wojownika"
        Chogyam Trungpa (przewodnik)

        i "Wojownik światła" Paulo Coelho ( troszkę nie na temat ale warto
        przeczytać).

        O symbolach nie słyszałam.

        Jeżeli to jeszcze nie to to chętnie będę szukać dalej:-))))))))

    • gabriel Re: lux veritas - co to jest? 03.01.04, 13:14
      Jeśli chodzi o tłumaczenie to do nona, bo to człowiek od tej sprawy
      najwłaściwszy będzie. Natomiast sama nazwa jest miedzy innymi uzywana przez
      Fundacje Szanownego Ojca Dyrektora Radia Wszechmogącego, Tadeusza Rydzyka, to
      tyle ode mnie w tym temacie.
      • oldpiernik Re: lux veritas - co to jest? 03.01.04, 13:17
        dzięki za radę, zwłaszcza tą pod kreską ;)
        nona niepokoić nie śmiem
        a lina miewa dwa końce
        zazwyczaj
    • feministka0.75 W zastępstwie tego od "hy hy hy" 03.01.04, 20:27
      Tak więc znalazłam (nie napiszę, że wiedziałam:)

      • lux et veritas - z łac. światło i prawda (dewiza uniwersytetu Yale)
      oraz
      • lux in tenebris - z łac. światło w ciemnościach (z Wulgaty - Ew. wg Św. Jana,
      1,5)

      Buziaczki
      Fem3/4
      • freya Z dedykacją dla margit:))) 04.01.04, 11:47
        No to jeszcze ja...
        Niejaki Cycero twierdził, że:
        Historia vero testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae,
        nuntia vetustatis...
        co sie przekłada tak:
        A historia świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielkaą
        życia, zwiastunką przyszłości..
        A więc uczta sie dziatki historii...
        :)))
        • toulaa Re: Z dedykacją dla margit:))) 04.01.04, 12:42
          freya napisała:

          >> A więc uczta sie dziatki historii...
          > :)))







          Freyko kochana,a fizyki też trzeba?:((((


          Pozdrawiam- toulaa_co_nie_wiedziała.
        • grau Re: Z dedykacją dla margit:))) 05.01.04, 07:38
          freya napisała:

          > A więc uczta sie dziatki historii...
          > :)))


          Od dziatka ?

          sz.
        • maggy Re: margit z_ded(u)ykowana;))) 05.01.04, 15:51
          o natko! freyka! to ja juz wolę łaciny zamiast ;-) równie martwa ale
          przynajmniej pozwala cytaty współc(yt)zatowników odczytywać bez translacji ;-))
          hipek_fizyczny (zdecydowanie jednak)
    • oldpiernik Re: dobrze-dobrze, tak trzymać:) 05.01.04, 07:57
      jeszcze trochę informacji i sam będę "LUX"

      dzięki za wkład w rozwój mojej nieskromnej osoby wszystkim zaangażowanym ;)

      symbol - krzyż, z podstawy wyrastaja dwie symetryczne, odgięte
      łukowato "łodygi", zakończone elementem przypominajacym głowe ptaka (lub klucz);
      pod tym znakiem głowa lwa (podobna moim zdaniem do małpy, hehe); po bokach
      grupy i pod nią (albo nad(?)) trzy języki ognia w kształcie sztyletów....

      to bardzo hipotetyczny obraz jednego ze znaków "obrońcy światła" (?)
      ile tego jest i skąd się to bierze?
      straszny bałagan w notatkach ;)
      nadal szukam:)
      • freya Re: dobrze-dobrze, tak trzymać:) 05.01.04, 10:57
        O, to juz jest jakiś punkt zaczepienia! W moich zbiorach ikonologicznych nie
        znalazłam, niestety, niczego podobnego. Światło, krzyż i ten lwopodobny stwór
        (może także klucze) wskazywałyby na jakies wczesne bractwo alchemiczno-
        wolnomularskie. Tylko te sztylety i płomienie ognia mi tu nie pasują. Ale teraz
        juz wiem, gdzie szukać!
        • oldpiernik Re: na tropie :) 05.01.04, 11:44
          bractwo jakieś na pewno
          mój opis symboli jest bardzo... nieprofesjonalny (przepraszam)
          być może kojarzę kształty sztyletów niezgodnie z zamysłem twórcy symbolu

          alchemiczne odniesienia bardzo mnie interesują
          tego właśnie szukam

          dzięki :)
    • freya Re: lux veritas - co to jest? 06.01.04, 09:58
      Uff, napracowałam sie nad tym nieźle! Badania zostały przeprowadzone
      profesjonalnie, z zachowaniem wszelkich zasad heurystyki (hihih). A więc...
      Przypomnijmy na początek problem. Poszukiwane były informacje o średniowiecznym
      bractwie alchemicznym o nazwie Lux Veritas. Symbol tego bractwa składał się z
      następujących elementów: krzyż, klucze, głowa lwa i wiązki płomieni (światła).
      Już wstępna analiza obudziła mój niepokój, bo w takim zestawieniu nic mi się
      nie zgadzało.
      Obawy potwierdziły się: nigdzie, ale to NIGDZIE, w żadnym z dostepnym mi dziele
      encyklopedycznym z dziedziny wolnomularstwa, ezoteryki i alchemii (a mam dostep
      do rzeczy naprawdę podstawowych, jak Frick i Waite), nie widnieje owo bractwo.
      Konsultacje z wybitnymi badaczami tej dziedziny (nie żadni fantaści, ale
      naprawdę profesjonaliści) takze nie przyniosły pozytywnych wyników. Jakiż więc
      wniosek? Czy Lux Veritas to kolejny wymysł, od jakich roi się w literaturze
      ezoterycznej. Na 80 procent tak! No bo przypatrzmy sie bliżej.
      Na pewno bractwo takie nie mogło absolutnie powstać w okresie średniowiecza.
      Początek alchemii to dopiero koniec XV wieku, na dodatek Włochy, gdzie juz
      dawno w tym czasie zapomniano o średniowieczu. Zaś pierwsze bractwa i zakony
      alchemiczne, to XVI wiek i prawdziwy ich rozkwit po wojnie trzydziestoletniej
      według nauk Rosenkreutza, czyli różokrzyżowcy. Powstało ich w XVII wieku gdzieś
      tak kilkaset i to byłby pierwszy argument za istnieniem Lux Veritas, bo nie
      wszystkie zostały zewidencjonowane. Jesli więc Lux Veritas nie jest wymysłem,
      mogło powstać najwczesniej w XVII wieku.
      Ale przyjrzyjmy się symbolowi bractwa. Składa się on z pomieszanych symboli
      alchemicznych (lew) oraz wolnomularskich (klucze, krzyż i wiązki światła). Taka
      koniunkcja symboliczna, a także styl graficzny symbolu, był typowy dla
      wolnomularstwa XVIII-wiecznego! Np. rytów szkockich. Tu drugi argument za
      istnieniem Lux veritas - powstało wówczas kilkadziesiąt tysięcy (tak!) różnych
      zakonów i bractw alchemiczno-wolnomularskich. Żadna siła ludzka nie jest w
      stanie tego spisać.
      I wreszcie trzecia wątpliwość - sama nazwa. Wszystkie znane i zewidencjonowane
      bractwa i zakony alchemiczne oraz wolnomularskie, także różokrzyzowców, miały
      szalenie wyszukane nazwy. Skomplikowane, metaforyczne i długie! Trafiały sie
      nawet na trzy wiersze! A tu taka prymitywna, szkolna łacina. Takie nazwy typowe
      były dla XIX, a zwłaszcza dla XX wieku.
      Reasumując: wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z jakąś fikcją,
      wyraźnie powstałą w XX wieku. Jesli zas istotnie coś takiego istniało, to
      najwczesniej mogło powstać w II połowie XVII wieku.
      I jeszcze ta legenda o klątwie, spisku itp. Istnieje ogromna, równoległa
      literatura antyezoteryczna, której głównym zadaniem jest śledzenie takich
      bractw (rzeczywistych bądź urojonych), jako głównego zagrożenia dla świata. Byc
      może właśnie tu tkwi geneza Lux Veritas.
      Ufff, i to było na tyle. Dziekuję za uwagę.
      :))))
      • oldpiernik Re: lux veritas - spływa na mnie z tego forum :) 06.01.04, 15:09
        Z wielką uwagą przeczytałem analizę powyżej.
        Frey`u, dotarłaś chyba do sedna mojego zapytania.
        "Wymysł" jest prawdopodobnie kompilacją informacji o ruchach wolnomularskich, o
        sektach parachrześcijańskich, o bractwie (hipotetycznym) zwalczjącym praktyki
        alchemiczne (?), powstałą dla potrzeb stworzenia fabuły....

        ... a do czego fabuła posłużyła?

        Muszę zapytać moich dzieciaków :).

        Dziękuje za pomoc!
Pełna wersja