skorpionica80
10.01.16, 15:37
Witam. Mam 35-lat. Jakies pol roku temu miałam napad szybkiego bicia serca, ogladalm wieczorem serial i tu nagle serce zaczelo walic jak szalone ,mnie scielo nie mogłam się ruszyc, kazałam mezowi dzwonic po karetke, ale kazali mi się uspokoić i tyle...po około kwadransie przeszlo, potem zrobilo mi się zimno i drzalam. Wybralam się do kardiologa-dostałam skierowanie na holter, badania...Wszystko wyszlo ok-tarczyca, wyniki kwi, EKG, holter tez w porzadku poniewz podczas tej doby nie miałam napadu...Dostalam Metocard 50 2x po pol tabletki...Dodam ze mam niskie ciśnienie krwi-zawsze poniżej 110\70a teraz to mam po metokardzie 94/62 a pils 62do 70 i warto dodac ze nigdy nie miałam problemów z sercem, ale mam 7-letniego syna niepełnosprawnego-choego na padaczke genetyczna-siedze z nim ciagle w domu,teraz testujemy nowy lek po którym jest znacznie gorzej wiec mam sporo stresu. Myslalam o sporcie-od pol roku chodze na basen , pare dni temu bylam na crossgym, ale dostałam taki wycisk, ze już 3 dzień mnie wszystko boli. Czekam od 2 miesięcy na badanie-stymulacji przezprzełykowej serca-chcą mi wywolac napad by sprawdzić jak się ono zachowuje, ale lekarze maja czas i nikt nie dzwoni by mnie zapisac na to badanie...
Pytanie:czy ktoś ma podobnie? Jaki sport najlepiej?