Dodaj do ulubionych

reakcja serca na uprawiane sporty

15.07.05, 07:45
Oststnio zaczęłam sobie biegać ,mam coraz lepszą kondycję ale czasem podczas
biegu mam te nieszczęsne skurcze dodatkowe - może to serce się
przystosowuje ,nic po za tym mi nie dolega,po biegu czuję się wyśmienicie
serce szybciutko zwalnia i bije b.miarowo .Te skurcze troche mnie stresują bo
jaka wtedy przyjemnośc z biegania jak zaraz ogarnia mnie strach :) Nie mam
jakichś wad,które są przeciwskazaniem do uprawiania sportów ,przeciwnie -pani
kardiolog powiedziała,iż jesli dobrze toleruje wysiłek fizyczny to on wręcz
jest zbawienny na dolegliwości arytmiczne /oczywiście nie nadmierny/ Jak to
bywa w Waszym przypadku.Uprawiacie jakieś sporty ? jak na nie reagujecie?
Obserwuj wątek
    • kika294 Re: reakcja serca na uprawiane sporty 01.08.05, 19:56
      No wiec u mnie to jest tak. Po raz pierwszy mialam czestoskurcz w listopadzie
      2004, od tego czasu lecze sie Betalokiem, mialam rozne badania i czekam na
      zabieg ablacji.

      Do czasu wystapienia czestoskurczu uprawialam sport dosc czynnie. Chodzilam na
      aerobik, jak nie na aerobik to na basen (wszystko zaleznie od pory roku), a
      cieplejszymi porami roku zawsze biegalam. Po pierwszym incydencie lekarz
      powiedzial mi, ze sport jak najbardziej, byle bez przesady i nie wyczynowo.

      Wiec chodzilam na basen ijezdzilam na rowerku. W czasie wysilku w zasadzie nie
      kojarze, zeby zdarzyly mi sie te dodatkowe skurcze. Sporadycznie po, jak np.
      wracalam sobie spokojnie z basenu. Na basenie nigdy mi sie nie zdarzylo, i mam
      wrazenie, ze naprawde swietnie to na mnie wplwalo. Nie tylko na serce, ale
      ogolnie na stan ducha.

      Pozniej byla taka sytuacja, ze w kwietniu stwierdzono, ze powinnam miec
      ablacje. Spytalam lekarza, czy moge uprawiac sport (jakas lagodna forme,
      wlasnie basen, albo rowerek). Powiedzial, zebym sie wstrzymala do czasu
      zabiegu, mimo ze podczas proby wysilkowej nie mialam czestoskurczu (tylko
      pamietam dokladnie, ze zdarzyly mi sie moze 2 skurcze dodatkowe).
      Ja sie tym bardzo chyba zasugerowalam (jestem nerwus i mam podatna psychike ;
      (((( i od tego czasu boje sie uprawiac sport, chociaz czuje sie z tym zle i
      chcialabym.

      Ostatnio powiedzialam lekarzowi, ze to czekanie na zabieg sie przelduza
      (wiadomo, NFZ, dlugie kolejki, brak funduszy itp) i ze brak sportu mnie
      frustruje. Powiedzial, ze ok, moge sprobowac rowerek treningowy, bez szalenstw,
      a w razie czego mam brac te moje prochy dorazne na przerwanie czestoskurczu.

      Jak narazie odwazylam sie raz przez 5 minut, wiec tyle co nic i w zasadzie nie
      moge na tej podstawie powiedziec nic. Musze sie przelamac i probowac dalej
      (wiecej, czesciej i dluzej). Chociaz musze tez uwazac, od kwietnia nic nie
      robilam, i z pewnoscia kondycja jest gorsza. Ale z drugiej strony mam nadzieje,
      ze wlasnie sport pomoglby mi sie troche odstresowac.

      Jak bede miala jakies obserwacje, to na pewno dam znac.

      Mnie podobnie jak Ciebie te skurcze wprawiaja w strach, chociaz lekarze mowia,
      ze nie ma powodu. Ale sie i tak ich boje ;)))) Ale bede probowala sie
      przelamac. Sport potrafi zdzialac cuda.

      pozdrawiam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka