Dodaj do ulubionych

Ablacja - kto całkowicie "wyzdrowiał"?

09.01.08, 14:21
Moja córka 14 letnia ma miec w tym roku ablację. Ale generalnie
widzę, że wszyscy (?) po ablacji nadal mają jakieś problemy z
arytmią. Czy jest ktoś w 100% "uleczony"? Ogarniają mnie
wątpliwości, córka ma zespoł WPW, częstoskurcze krótkotrwałe 2-3
razy w roku... Boję się, że jej sie pogorszy....
Obserwuj wątek
    • florencja29 Re: Ablacja - kto całkowicie "wyzdrowiał"? 15.01.08, 11:55
      mi arytmia komorowa tak daje popalić,ze nie myslę o powikłaniach
      tylko chce mieć ablację i nie męczyc się, tylko znowu normalnie żyć.
      Może córce jeszcze arytmia nie dała sie tak bardzo we znaki.
      Oczywiście trochę się niepokoję, ale powikłania stanowią niewielki
      procent.
      A poza tym córka jest jeszcze młoda, chcesz, żeby męczyła się z tym
      przez całe życie?
      Poczytaj na forum:
      forum.kardiolo.pl/
      nie wszyscy nadal mają objawy arytmii, są to raczej nieliczne
      przypadki
      Pozdrowienia.
    • florencja29 Re: Ablacja - kto całkowicie "wyzdrowiał"? 21.04.08, 14:38
      Jestem juz po ablacji. Miałam ją 28.01.08. Przyznaję, że nie jest
      jeszcze idealnie, bo bywają też gorsze dni. Ale i tak jest o niebo
      lepiej. Od półtora miesiąca nie biorę żadnych leków - i to jest
      chyba najwazniejsze, bo przed ablacją brałam prawie maksymalną dawke
      concoru.
      Pozdrawiam.
    • farm_1 Re: Ablacja - kto całkowicie "wyzdrowiał"? 22.01.09, 12:39
      Witam. Moja mama cierpiała na poważne zaburzenia pracy serca,
      czekała ją ablacja, niemniej nie pozwolilem na ten zabieg,i dzieki
      Bogu, szukałem rozwiązania mniej drastycznego i je znalazlem,
      stworzyłem strone gdzie zebralem sporo informacji o kilku
      jednostakach chorobowych (jestem farmaceutą takze wiem co
      pisze :) ).Na chwile obecna moja mama nie ma zadnych objawow arytmi
      przy stosowaniu minimalnych dawek lekow syntetycznych
      przeciwarytmicznych 1 tabl dziennie, gdzie wieksze dawki nie dawaly
      wczesniej prawie zadnych efektow, oprocz ubocznych rzecz jasna.
      zostawiam adres strony gdzie mozna przeczytac dlaczego arytmia jest
      taka ciezka do opanowania www.medycynakomorkowa.com dzial choroby i
      dzial medycyna komorkowa pozdrawiam
      • kawa744 Re: Ablacja - kto całkowicie "wyzdrowiał"? 18.02.09, 10:54
        Witam, mam 35 lat. W grudniu miałam ablację i od tego czasu moje serce bije
        równo jak nigdy :) Jeszcze przyzwyczajam się do nowego rytmu, bo do tej pory
        biło w swoim, tylko sobie znanym rytmie.

        Wcześniej nie brałam pod uwagę tego zabiegu i wolałam łykać leki, ale wtedy
        jeszcze czułam się lepiej. Odkąd jednak zaczęłam się czuć coraz gorzej a leki
        nie dawały żadnego egzaminu zdecydowałam się na ablację i nie żałuję. Już kiedy
        zostałam zawieziona na salę i podłączona do monitorów widziałam, że jest dobrze,
        bo takich wykresów u siebie nie widziałam wcześniej nigdy, szczególnie kiedy
        trafiałam kilkakrotnie na SOR.

        W moim przypadku leki nie pomagały. Zwiększyć dawek nie można było, bo
        betablokery obniżają dodatkowo ciśnienie, u mnie i tak niskie, i spowalniają
        akcję serca. Przez ostatnie pół roku arytmia dała mi się mocno we znaki, dlatego
        podjęłam decyzję o ablacji. Nie wiem jak długo tak będzie, ale dziś wiem, że
        warto było, żeby moc normalnie żyć, bo przez ostatnie pół roku to nie było
        normalne życie. I myślałam już , że tak będzie zawsze a jednak nie :)

        Pozdrawiam serdecznie wszystkich "rytmicznych" i szczególnie tych "nie rytmicznych".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka