Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józefów

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 14:04
    Znajomi, znając moją miłość do wina, zaprosili mnie podczas mojej ostatniej wizyty w Warszawie na obiad, którego zwieńczeniem miały być świetne wina.

    To miała być dla mnie niespodzianka i prezent z okazji urodzin. Kiedy wsiedliśmy do samochodu i skierowaliśmy się na Wał Miedzeszyński w duchu ucieszyłam się że choć dla mnie to nie będzie nowe doświadczenie, to znowu zawitam do Boathouse, gdzie jedzenie jest fajne i wybór win znakomity w cenach jakie w Warszawie nie są zbyt wygórowane.

    Okazało się jednak, że pojechaliśmy dalej. Do Józefowa. Ucieszyłam się, że poznam jakieś nowe miejsce. Dojechaliśmy na miejsce, do dość obskurnej budy, zwanej "Gospoda Nad Jeziorem". Pomyślałam, że w końcu nie szata zdobi człowieka i może wnętrze zaskoczy mnie pozytywnie. Niestety dalej było już tylko gorzej!

    Przywitała nas pusta sala i odpychający wzrok znudzonej obsługi. Opryskliwe i pogardliwe powitanie dało mi do zrozumienia, że nie jesteśmy mile widzianymi gośćmi, odrywającymi pracowników od pasjonującej lektury kolorowej prasy plotkarskiej. Wszechobecny smród starego tłuszczu i stęchlizny wywoływał lekkie mdłości. Nie wiem jak obsługa jest w stanie tam przebywać!

    Pomyślałam żeby pod jakimś pretekstem namówić jednak znajomych na zmianę lokalu, ale nie bardzo wypadało mi tak dyskredytować miły, w ich mniemaniu, gest na moje urodziny. Wykręciłam się dietą i zatruciem (po mojej właśnie zakończonej podróży do Azji brzmiało to wiarygodnie) z konieczności jedzenia. Niestety musiałam obejrzeć i poczuć nosem to co dostali moi towarzysze! To był prawdziwy horror. Nie wierzyłam własnym oczom, że w 2009 roku, w europejskiej restauracji możliwe jest podawanie dań pochodzących prosto ze stołówek zakładowych schyłkowego PRL. Każde warzywo rozgotowane i o mdłych kolorach (mrożonki?). Polane suto roztopionym, zjełczałym łojem udającym oliwę. Zamiast mięsa podano jakieś suche, kwaskowo śmierdzące wióry o kolorze jasnobrązowym. Zbierało mi się na wymioty.

    Temu wszystkiemu towarzyszyły zamówione z wielkim trudem paskudne i skandalicznie drogie wina. Czegoś podobnego jeszcze nigdy, nigdzie na świecie nie spotkałam. Kelner potrafił jedynie w żałosnym stylu udowadniać nam jakimi jesteśmy winnymi laikami i jakie to nasze wybory są złe. Prawda jest taka, że wybór z bezmyślnie skonstruowanej karty win mógł być tylko wyborem najmniejszego zła - lista win w tym wyszynku to dowód zupełnej ignorancji. Wina białe podano niemal zamrożone. Czerwone z trudem nadawały się do picia: bez zapachu, bez smaku, kwaśne i niestety przerażająco drogie!

    Nie rozumiem jak można w obecnych czasach zrobić w jakimkolwiek lokalu absolutnie wszytko źle. Poczynając od wystroju, czystości, uprzejmości i kompetencji obsługi a kończąć na jakości jedzenia i karcie win.

    W swoim długim życiu jadałam w setkach miejsc i zawsze choć coś można było zapisać każdemu miejscu na plus! Choćby atmosferę czy gościnność. Tu zawiodło wszytko.

    Ostrzegam każdego, kto może spróbować skusić na wizytę w tym strasznym miejscu: nawet nie myślcie o jedzeniu i degustowaniu wina w Józefowie! To może odcisnąć się trwałym śladem na psychice co mniej odpornego człowieka i zniechęcić do wina oraz kuchni na całe życie!
    Obserwuj wątek
      • Gość: 3-in-wine Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 14:41
        droga winniczko, dostawo prosto z dalekiej azji,

        zanim zaczniesz oskarżać i konfabulować (mściwość, zazdrość ?), to przynajmniej
        wybrałabyś się do rzeczonej winiarni (www.nadjeziorem.pl) żeby najpierw
        sprawdzić czy to co będziesz wypisywać jest zgodne ze stanem rzeczywistym

        otóż urocza winniczko, dowiedz się, iż winiarnia i gospoda "nad jeziorem"
        NIGDY nie zatrudniała ŻADNEGO kelnera (płci męskiej) a jedynie
        kelnerki (płci damskiej).

        dowiedz się również urocza winniczko, iż w winiarni i gospodzie "nad jeziorem"
        NIGDY nie było ŻADNEJ karty win, bowiem właściciele, dbając
        zawsze o ich najwyższą jakość oferowanych win, przy umiarkowanych cenach, bardzo
        często wprowadzają nowe pozycje (wycofując te, które się nie sprawdziły) i
        jednocześnie osobiście doradzają jaki styl win najbardziej odpowiada ich gościom.

        praktycznie wszystkie wina są wyeksponowane na profesjonalnych, kamiennych,
        boxach (franc: casieres) na wino rodem z burgundii, francja
        (www.vinis.com ), tak aby można było zawsze swobodnie rozmawiać z
        klientami o ich oczekiwaniach dotyczących zamawianych win.

        dlatego też winiarnia i gospoda "nad jeziorem" zbiera coraz więcej niezwykle
        pozytywnych recenzji i opinii, i powoli staje się jednym najbardziej lubianych
        miejsc pod warszawą. w weekendy, o ile nie masz rezerwacji, to zapomnij o
        zdobyciu wolnego stolika.

        ile razy chcesz uderzyć, to najpierw celnie wyceluj


        3-in-wine
        • Gość: Winniczka Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 16:17
          Tu masz recenzje z gastronautów, potwierdzające wszystko co piszę:

          "Niestety, jestem bardzo rozczarowana - miejsce piękne, wielkie jezioro, ładny design - ogólnie bardzo przyjemnie. Jednak właściciele koniecznie powinni zatrudnić innego kucharza, bo ten który pracuje teraz nie potrafi usmażyć przyzwoitych placków ziemniaczanych - w środku były one zupełnie surowe. Oprócz tego, ceny w stosunku do ilości jedzenia na talerzu są zupełnie nieproporcjonalne - z restauracji wyszłam głodna. Ponad to długi czas oczekiwania na dania i w dodatku nie można płacić kartą. Zdecydowanie nie polecam."

          "Obsługa nadal pochłonięta sobą, zupełnie nie zainteresowana klientami. Zupa cebulowa za słodka, a pływający w niej ser jakby nie pierwszej świeżości. Sałatka z tuńczykiem całkiem, całkiem gdyby nie to, że głąby miały stwarzać wrażenie, że jest jej więcej, a przecież sałata to nie majątek i nie powinno się na niej oszczędzać, szczególnie jeśli potrawa jest sałatką."

          "Potwornie długie czekanie na wszystko. Na stolik, na kartę, na kelnera, na sałatkę, na danie główne, na rachunek, na kelnera na do widzenia. Do tego walące w uszy radio (nad jeziorem... litości), średnia jakość jedzenia - a rachunek jak wszędzie."

          "Zamówiłam stek z łososia z cytrynowym dressingiem (32 zł), z pieczonymi ziemniakami i szpinakiem, a przyjaciółka karkówkę (26 zł). Oba dania dotarły na stół ledwo ciepłe - nie sądzę, by wystygły w drodze z kuchni na taras. Łosoś był smaczny, ziemniaki okazały się trzema malutkimi połówkami, dressing moim zdaniem miał posmak deserowy i wyraźnie wyczuwalne kawałki skórki cytrynowej, którą ktoś posiekał zamiast zetrzeć, a szpinak... No właśnie, szpinak wszystko ostatecznie pogrążył, gdyż miał posmak spalenizny (byłyśmy obie co do tego zgodne). Właścicielka (chyba) przyniosła nam kolejna porcję, mówiąc, że próbowała i ten nie jest przypalony. Niestety był. Tutaj pojawia się kwestia, czy jak ktoś nie czuje smaku spalenizny to powinien zawodowo zajmować się restauratorstwem. Espresso również było bardzo cienkie."

          "Katastrofa - półtorej godziny czekania na proste danie

          Duże rozczarowanie. Kompletna dezorganizacja, fatalna obsługa. Ale do rzeczy.
          Było wczesne niedzielne popołudnie, ciepło i słonecznie. "Nad Jeziorem" wydawała sie w sam raz na taką pogodę. Pewne podejrzenia wzbudziła jednak już próba rezerwacji.
          REZERWACJA
          Telefon podany na stronie restauracji www.nadjeziorem.pl jest nieaktualny, telefon z "gastronautów" nie odpowiadał. Po pewnych poszukiwaniach w internecie udało sie znaleźć działający telefon. Rezerwacja OK.
          Przyjeżdżamy na czas. Stolik czeka. Ale nie ma na czym siedzieć. Brakuje siedzisk po drugiej stronie stołu. Obsługujący nas pan z dużą niechęcią zabrał się za szukanie krzesła.
          ZAMÓWIENIE
          Przez pewien czas jesteśmy niezauważani przez kelnerów. Pojawił się pan z butelką wina. Zaoferował doradzenie wina. Zapytaliśmy o kartę win. "Niestety nie mamy" - taka była odpowiedź. Trudno, skorzystaliśmy z doradztwa. Później okazało się, że doradztwo trochę za bardzo przypomina dbałość o opróżnianie otwartych już butelek. Pan od wina "zawołał" kelnera. Po kilku minutach pani nas znalazła. Słabo orientowała się w zawartości karty. Dobra, wybraliśmy. Sola i placki ziemniaczane. Sola miała być z fasolką szparagową. Czekaliśmy baaaardzo długo.
          Nie będę już opisywał kilku prób dowiedzenia się co sie dzieje z naszymi daniami, kiedy ew. możemy się spodziewać ich podania, łapania kelnerki, szukania kierownika itp. W końcu:
          - po 80 (słownie: osiemdziesięciu) minutach po zamówieniu moja Pani dostała solę (ale bez fasolki, nikt nie wspomniał dlaczego, nam się też już nie chciało tego dochodzić),
          - po ok. 95 (dziewięćdziesięciu pięciu) minutach ja dostałem placki.
          Nie wspomnę już o tym, że po to się wychodzi razem do restauracji, żeby razem zjeść, a nie patrzeć jak je druga osoba.
          OBSŁUGA
          W podobnej sytuacji (jak zaobserwowaliśmy) było jeszcze kilka stolików. Obsługa kompletnie straciła kontrolę nad tym co się dzieje. Nie tylko nie potrafili przygotować dań w rozsądnym czasie, ale nawet nie próbowali w jakikolwiek sposób załagodzić sytuacji. Przeprosiny zaczynały się dopiero po ostrzejszych reakcjach klientów. Dla równowagi muszę jednak wspomnieć, że nie policzono nam za napoje. Jednak jest to wątpliwa rekompensata za stracony czas i złe wrażenie. Na desery naprawdę nie mieliśmy już cierpliwości. Nie polecam. Chyba, że kierownik przeorganizuje obsługę."

          Rewelacyjne te recenzje. Faktycznie.
      • Gość: honey Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ IP: *.chello.pl 07.10.09, 20:00
        Parę lat temu jedliśmy tam banana pieczonego. Do tego doradzono nam
        JP Moscatel de
        Setubal
        - bardzo udane połączenie. Wino kosztowało coś koło 60 zł, czyli
        niewiele więcej niż w sklepie, jak później się okazało. Jak na warszawskie
        klimaty knajpa jest unikatowo położona "nad jeziorem", odebrano nas z drugiej
        strony jeziora i przewieziono do środka minipromem linowym, a więc czad. Do
        środka nie wchodziliśmy, na zewnątrz było bardzo sympatycznie, no ale to było
        latem. Obsługiwał nas mężczyzna ;)
      • jeepwdyzlu jakoś winniczka ci nie wierzę 05.11.09, 12:07
        w całym poście widać daleko idącą nieżyczliwość
        Ta gospoda nad jeziorem wygląda na ciekawe miejsce
        Nie byłem, ale adam jak będę w okolicach to zajrzę
        każdego winomaniaka powinny cieszyć takie miejsca..
        Mnie cieszą
        Adam Ty często ludzi prowokujesz do ataków
        Niemniej - ten wątek został założony w celu duskredytacji Ciebie -
        co jest widoczne gołym okiem...
        Żenujace to wszystko i niegodne ludzi eleganckich..
        te posty o pijackich ekscesach sprzed lat - ŻENADA.
        Nie zawsze podoba mi się to co adam pisze, ale apeluję o zachowanie
        umiaru...
        jeep
          • Gość: 3-in-wine Re: jakoś winniczka ci nie wierzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 02:32
            gratuluję przenikliwości i inteligencji,

            ale przede wszystkim, gratuluję twojego głębokiego i bezkompromisowego
            zaangażowania w niczym dotychczas nie zmącone dobro wszystkich uczestników tego
            forum.

            żeby nie wspomnieć o samym forum. oczywiście.

            chciałoby się rzec: pasterz i jego niewinne owieczki :))))

            gratuluje więc jeszcze raz, i to z całego serca.

            szkoda tylko, że nie zauważyłeś (zauważyłaś ?), iż to wcale nie ja jestem
            założycielem tego wątka. w ogóle.

            ale to oczywiście nie ma żadnego znaczenia. najbardziej liczy się przecież twoja
            szlachetność intencji, bezkompromisowość i samouwielbienie. kochany "forumowiczu".

            wijąc się i korząc u stóp twych szlachetnych, błagam o wybaczenie,

            twój na wieki

            3-in-wine
        • Gość: Magda Re: jakoś winniczka ci nie wierzę IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.10, 22:45
          Ach, kolejny raz przekonuję się jak syfiaste (wybaczcie kolokwializmy) i
          cuchnące jest to środowisko. Mam na myśli oczywiście nie tę gospodę (w której
          nie byłam, a wygląda ciekawie) tylko ludzi z tego środowiska.
          Myślę, że to celnie, aczkolwiek bardzo nieelegancko, wycelowana krytyka w stronę
          właściciela owej gospody.
          Tylko po co? Czemu aż tak krytycznie i agresywnie? Chyba faktycznie sama się tam
          przejadę. Mimo, że mam naprawdę daleko to też chcę się przekonać o
          wadach/zaletach tego miejsca:)
          Winniczka - zatem zrobiłaś/eś dobrą reklamę:)
          • vintrips Re: jakoś winniczka ci nie wierzę 06.09.10, 03:40
            > Winniczka - zatem zrobiłaś/eś dobrą reklamę:)

            Magda,
            Może pamiętasz kiedy w równoległym wątku (pt.Rozczarowanie) napisałem, niech zacytuję,:
            To, iż rzeczeni „miłośnicy” posuwają się do prymitywnych kłamstw, wcale nie znaczy, że ja będę kłamał.
            Miałem wtedy na myśli nie tylko WB, ale również winniczkę. Oni nie znają żadnych hamulców.

            Pozdrawiam

            vintrips, primo voto 3-in-wine
              • vintrips Re: jakoś winniczka ci nie wierzę 07.09.10, 13:40
                Nie, ale jakby "jest w rodzinie" bo właścicielką jest, i prowadzi interes od wielu lat moja córka. Przyznaję, iz jestem bardzo dumny z tego w jaki sposób to robi.
                Ja bym nie potrafił ....:)
                Natomiast, od czasu do czasu organizuję tam degustacje i prezentacje regionów winiarskich.

                vintrips, primo voto 3-in-wine
                • Gość: IHITGV Re: jakoś winniczka ci nie wierzę IP: 216.104.38.* 09.09.10, 09:00
                  vintrips napisał:

                  > Nie, ale jakby "jest w rodzinie" bo właścicielką jest, i prowadzi interes od wi
                  > elu lat moja córka.

                  Proszę przekazać córce, żeby wreszcie posprzątała w toaletach, bo są oblepione brudem i potwornie śmierdzą.

                  Jedzenie i obsługa to jakaś kpina z klienta. Godzinę czekałem na placki ziemniaczane, które podano zimne. Do tego były surowe w środku i zrobione z proszku jakiegoś Knorra. Podano nam całkiem zwietrzałe wino, które stało otwarte chyba ze 2 tygodnie. Poza wodą to właściwie wszytko powinno wylądować w śmieciach. Pies by tego nie zjadł.

                  Dziwię się, że ktoś ma odwagę przyznawać się do tej obskurnej budy.
        • Gość: Grzegorz Parski Obrzydliwe jedzenie i chamska obsługa!!! IP: *.pl 16.09.10, 12:09
          Niestety wszystkie krytyczne głosy dotyczące tego "czegoś", bo trudno nazwać to restauracją, są prawdziwe.

          Jest rzeczą oczywistą, że pojawiające się w tym w wątku wpisy właściciela są kłamstwem. Z drugiej strony trudno się dziwić, że ten osobnik próbuje swoimi kłamliwymi wpisami zachęcić kolejnych naiwnych do nabicia mu kabzy.

          Przemilczę jedzenie i serwis, bo wszytko już zostało tu napisane i jedyne kłamstwa tutaj to wpisy właściciela. Najbardziej zaskakujące było jednak coś innego. Otóż przez cały pobyt w tym miejscu człowiek ten nachalnie i bez umiaru namawiał nas do uczestnictwa w jakimś szemranym, przemytniczym procederze. Dowodził że on nam przywiezie z Francji wina jak mu zapłacimy z góry, że on ma kierowcę który udaje w razie kontroli że to wiezie dla siebie, że u niego wina dostaniemy taniej bo nie płaci akcyzy i VAT no i oczywiście że przecież podatku dochodowego też nie płaci więc wychodzi tanio. Z ciekawości zapytaliśmy co się stanie z naszymi pieniędzmi jak kierowcy zarekwirują przemycane wino skoro nie dostaniemy żadnego pokwitowania na przedpłatę ale uzyskaliśmy jedynie odpowiedź że to się nie zdarza, a zresztą cały czas dowodził że taki przemyt i unikanie podatków jest legalne. Próby dopytania o podstawy prawne tego twierdzenia spełzły na niczym, bo człowiek ten wyjaśnia to w sposób kuriozalny. Rozumuje on tak: wolno parkować samochód na zakazie zatrzymywania skoro stoi tam już dużo samochodów. Według niego ilość łamiących prawo powoduje że nielegalny postój tam staje się legalny.

          Przy wyjściu wciskał wszystkim karteczki z zapisanym adresem internetowym i namawiał do kupowania wina które on przemyci dla nas.

          Ku przestrodze podaję adres tego oszusta, który oprócz trucia ludzi w tej "restauracji" handluje winami pochodzącymi z przemytu.

          zakupywin.blogspot.com/
          • vintrips Re: Obrzydliwe jedzenie i chamska obsługa!!! 16.09.10, 13:17
            Mój drogi Gregorzu Parski, "prawdziwy miłośniku" wina,

            Pozwól, iż wyjaśnię Ci dwie sprawy:

            1. Od kilku lat praktycznie nigdy nie bywam w Winiarni "Nad jeziorem". To nie jest moja własność i mam z tym tyle wspólnego co piernik z wiatrakiem. Wyjątkiem jest moment kiedy wynajmuję rzeczony lokal w celu organizacji degustacji, szkolenia lub prezentacji regionu. Zajmuję się wówczas wyłącznie moimi gośćmi, nie zwracając w ogóle na postaci Twojego pokroju.
            Odnoszę nieodparte wrażenie, iż albo nie umiesz czytać albo nie rozumiesz co czytasz, bowiem kilkakrotnie już w tym samym wątku przekazywałam powyższą informację. Skoro jednak wolisz posuwać się do kłamstw, to jest Twój problem, a nie mój.

            2. Odnoszę nieodparte wrażenie, iż albo nie umiesz czytać albo nie rozumiesz co czytasz. Podajesz bowiem wszem i wobec link do mojej strony BEZPOŚREDNIE ZAKUPY WIN, gdzie jasno i wyraźnie jest napisane:
            Cena obejmuje:
            1. Transfer z / do Polski do wybranego regionu winiarskiego (max. 8 uczestników)
            2. Transport zakupionych butelek w ramach dozwolonego limitu z dostawą pod wskazany adres w Polsce
            3. Doradztwo wine guide’a (francuski, angielski, polski) przy zakupach
            4. Codzienny piknik lunch w winnicach, z winem


            to jest dokładny cytat z rzeczonej strony. Innymi słowy nawet tutaj, delikatnie mówiąc "mijasz się z prawdą". Odrażające.

            Korzystając z okazji, apeluję do Admina tego Forum, o skasowanie całego wątku pn:"Ostrzeżenie. Skandaliczne miejsce w Józefowie". Nie ma bowiem ten wątek NIC wspólnego z winem, a jest li tylko odzwierciedleniem polskiego piekiełka i unaocznieniem zawiści, szamba i insynuacji wielu autorów [i autorek] zamieszczanych tutaj postów.
            Proszę również innych, uczciwych, uczestników tego forum o przyłączenie się do mojego apelu.

            vintrips.blogspot

              • vintrips Re: Obrzydliwe jedzenie i chamska obsługa!!! 16.09.10, 13:28
                jeepwdyzlu napisał:

                > Adam nie musisz apelować
                > Wpisy na tym wątku są obrzydliwe i świadczą tylko o autorach..
                > Nie musisz reagować - to zawistna konkurencja..
                > jeep

                KONKURENCJA ???????????
                Konkurencja w czym ?????
                Niestety to nie żadna konkurencja tylko podła zawiść.
                a.
            • Gość: Grzegorz Parski Panie Vintryps! IP: *.pl 16.09.10, 14:03
              Myślę, iż najrozsądniej byłoby, gdybyś ogłosił drogi panie Stankiewicz, iż w Internecie nie ma już oszustw, „nigeryjskich przekrętów”, pedofili, wyłudzania kasy od naiwnych czy też fałszywych profili na portalach społecznościowych. Natomiast, o ile ktokolwiek ogłosi w rzeczonej sieci, iż Pan kłamiesz, że jedzenie w tej pseudorestauracji jest jadalne, to należy mu wierzyć od razu i bezwarunkowo. Wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. Kiedy już poinformujesz cały świat o swoim epokowym zaiste odkryciu, mam szczerą nadzieję, iż zostaniesz zgłoszony jako najpoważniejszy kandydat do pokojowej nagrody Nobla.

              Niestety jest inaczej. Pan cały czas kłamie i oszukuje, licząc że ktoś uwierzy w to co pan wypisujesz. Nikt nie uwierzy kłamcy, który usunął ze strachu przed wymiarem sprawiedliwości to co na podanej przez mnie stronie było jeszcze dzisiaj rano, czyli propozycja przemytu win na zlecenia. Nadal propozycja przemytu na zlecenie jest dostępna na angielskojęzycznej stronce. Pewnie zaraz też usuniesz. Zresztą robisz pan to samo bez przerwy rozsyłając spam zarówno e-mailem jak i na portalu społecznościowym.

              Oczywiście kolejne kłamstwo to że ta speluna to nie pański geszeft. Nawet na tej stronce gdzie reklamuje pan swój złodziejski proceder podajesz pan, że kontaktować należy się z panem pod ich telefonem i adresem. Zresztą nie raz Pan publicznie pisał że to pana interesik a i na tych "degustacjach" podczas których jedynym celem jest handelek przemycanym winem nie raz chwalił się pan że jest właścicielem tego czegoś. A może już też to usunąłeś tchórzliwy kłamco? Mało tego, jako firmę która niby organizuje także te wyjazdy podajesz pan na stronie swojej właśnie ten geszeft do spółki z handlarzami monetami.

              Cały ten wątek jest dokładne związany z winem. Opisuje działalność przemytnika win i ostrzega przed wizytą w jego lokalu gdzie serwowane są skandalicznie drogie i zepsute wina. Po to powstało to forum żeby ostrzegać wszystkich kochających kulturę wina przed naciągaczami i internetowymi oszustami.

              Odrażającym typem jesteś pan. Na każdym kroku wypierasz się tego co mówisz publicznie i co piszesz. Bez przerwy kłamiesz, obrażasz i oszukujesz bezpodstawnie uczciwych ludzi.

              Oto cytaty z aktualnej strony "Winiarni Nad Jeziorem":

              "wyroby w ilości przekraczającej dopuszczalny limit „samolotowy” (20 kg Economy Class lub 30 kg Business Class ), w najkrótszym możliwym czasie (termin dostawy ustalany jest indywidualnie, ale generalnie nie przekracza 14-u dni) dostarczymy zakupione produkty pod wskazany adres w Warszawie, lub będziesz mógł je odebrać w Winiarni i Gospodzie „Nad jeziorem”."

              "VINTRIPS TO DOSTAWY WIN NA INDYWIDUALNE ZAMÓWIENIA"

              Przestań pan wreszcie łgać jak bura suka.
              • jeepwdyzlu Re: Panie Vintryps! 20.09.10, 10:29
                mam dość tych napadów na Stankiewicza
                ani mi on brat, ani swat, nie raz się z nim nie zgadzałem
                Niemniej - zostaw kwestię importu win urzędowi celnemu
                Wg mnie - każdy ma prawo ściągać osobiście wina (w określonym limicie) - te wina imnportują KLIENCI Vintrips
                Nie rozumiesz tego? Trudno...
                Co do "speluny" nad jeziorem
                Czekam na konkrety. Powiedz kiedy byłeś, co zamawiałeś, ile płaciłeś, co było niedobre
                Póki co - nie jesteś dla mnie wiarygodny....

                jeep
      • vintrips Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ 28.12.10, 04:34
        Z prawdziwą przyjemnością informuję, iż właściciele „Nad jeziorem”, postanowili wyjść na przeciw postulatom zgłaszanym w tym wątku przez naszych przyjaciół, entuzjastów i miłośników wina.

        Po skrupulatnej analizie każdego z postów, doszliśmy do wniosku, iż są one w znakomitej większości słuszne, aczkolwiek może jedynie nieco niesprawiedliwe w swojej ostrości sformułowań.

        Innymi słowy nie dość, iż jakość tak obsługi, jak i serwowanych potraw została udoskonalona, w pełni teraz satysfakcjonując nawet najwybredniejszych klientów, to zaprojektowaliśmy i wprowadziliśmy do naszej skromnej oferty, typowo burgundzkie menu pokazujące harmonię win i potraw. A właściwie to wcale nie win, tylko burgundów.

        MENU DE BOURGOGNE


        Szczęśliwego Nowego Roku
        vintrips

        PS: zmysłowa „winniczko”, mam nadzieję, iż nie będziesz nam miała tego za złe, iż w karcie proponujemy burgundzkie ślimaki winnicznki, jako przystawkę.
      • vintrips Re: Dzisiejsza promocja specjalna 29.12.10, 11:08
        W dniu dzisiejszym "Nad jeziorem" proponuje promocję specjalną w postaci:

        1 kieliszek KIR + 1 porcja burgundzkich ślimaków winniczek

        Promocja dotyczy wyłącznie naszej tak prawdziwej przyjaciółki, jak wielbicielki, a mianowicie przemiłej "winniczki".

        Szczęśliwego Nowego Roku

        vintrips

        PS:
        Droga "winniczko",
        Ponieważ program MENU de BOURGOGNE realizowany jest wyłącznie poprzez rezerwacje, proszę żebyś uprzejmie skontaktowała się z nami (tel: 783 732 430), tak abyśmy mogli stanąć na wysokości zadania i przygotowali tak miejsce dla Ciebie, jak i poziom obsługi adekwatne do Twojej kultury osobistej

        • vintrips Re: Dzisiejsza promocja specjalna 29.12.10, 12:14
          Z prawdziwą radością i nie ukrywaną satysfakcją, praktycznie natychmiast po zamieszczeniu naszego posta otrzymaliśmy SMS-owe potwierdzenie rezerwacji od zmysłowej "winniczki" jak następuje:

          Winniczka:
          Stankiewicz, Ty ku... !, Ty mendo !, Ty śmieciu, gó...jadzie ! WYPIERDALAJ !!!!!!!!!


          Czekamy, czekamy niecierpliwie kochana "winniczko" :)

          Wesołego Nowego Roku

          vintrips
            • vintrips Re: Dzisiejsza promocja specjalna 29.12.10, 12:41
              Dziękuję jeep, ale musimy zrealizować nasze priorytety marketingowo-pjarowskie.
              W planie mamy codzienne promocje naszych dań dla wybranych i jakże oddanych nam wielbicieli, prawdziwych miłośników wina i jego kultury.

              Że wymienię tutaj tych, których darzymy największą sympatią, jednocześnie doceniając ich tak odwagę cywilną, jak i kulturę osobistą. Mam tutaj na myśli przede wszystkim peleton tego cyrku, i jego najwspanialsze "perły", a mianowicie janka, gregora, sstara, WB, nie zapominając oczywiście o zmysłowej winniczce.

              Baw się dobrze w sylwestra, a ja w pocie czoła będę zapisywał otrzymywane SMS-y podobne do cytowanego. Ku pamięci pokoleń.

              vintrips
              • vintrips Re: Dzisiejsza promocja specjalna 04.01.11, 07:19
                Wychodząc na przeciw przychylnej reakcji uczestników tego forum, a w szczególności miłosników wina, założycieli tego wątka promującego działalność Winiarni i Gospody "Nad jeziorem", informujemy, iż w nowym roku 2011 będziemy w dalszym ciągu rozdawali [ wszystkim, którzy na to zasłużyli ], nasze PROMOCJE SPECJALNE.

                Biorąc przykład ze szlachetnej i jakże bezinteresownej działalności na tym forum tak zmysłowej winniczki jak i młotka debila, dla skutecznego wypromowania naszej skromnej działalności, rzeczony program promocji będzie kontynuowany, aż do momentu kiedy nam samym się nie znudzi.

                W związku nastaniem nowego a.d.2011, roku dzisiejsza promocja specjalna jest nie tylko specjalna, ale i zupełnie wyjątkowa.

                Zupełnie wyjątkowa, bowiem jet to promocja grupowa i przeznaczona jest wyłącznie dla świetlanych przedstawicieli reprezentatywnej grupy największych przygłupów tego forum, którzy swoimi postami skutecznie przepoczwarzają je z zupełnie sympatycznego cyrku, w zupełnie niesympatyczną cepeliadę tzn. polskie piekiełko "na ludowo".

                Jako się rzekło promocja jest grupowa i dotyczy wyłącznie najbardziej starannie wybranych "miłośników" wina, takich jak: sstar, mwi, janek, gregor, gg, grzegorz parski, debil młotek i tych wszystkich, którzy bojąc się występować pod swoim nickiem podszywali się tchórzliwie pod nicki "3-in-wine" i "vintrips".

                A naszą, tzn. "Nad jeziorem" nagrodą specjalną w dniu dzisiejszym jest:

                1 kieliszek KIR na koszt Winiarni i Gospody "Nad jeziorem" *.

                Wesołego Nowego Roku; nowe promocje już wkrótce.

                vintrips

                * 1 kieliszek dla wszystkich wymienionych, prosimy o potwierdzenie rezerwacji: 783 732 430
                  • vintrips Re: Dzisiejsza promocja specjalna 04.01.11, 10:54
                    Innymi słowy kiedy "miłośnicy" wina wylewają pomyje i kłamią w żywy kamień żeby zniszczyć kogoś czy tez jego rodzinną firmę (w tym przypadku restaurację) to jest cacy.

                    Kiedy ten ktoś apeluje do admina o skasowanie całego tego odrażającego wątka, to nic się nie dzieje. SILENCE IS GOLDEN.

                    Ale kiedy atakowany odwróci sytuację,oooooooooooo to wtedy już jest be i należy go skasować (podobnie jak usunięto mój post o Bokowskim).

                    Banowania już dawno przestałem się bać. Niejako stało się ono dla mnie chlebem powszednim. W przeciwieństwie do spamerów typu sstar.

                    A propos właśnie się dowiedziałem, iż żurnal wywalił na zbity pysk swojego Z-cę Red. Nacz.
                    Co Ty na to ?

                    Wesołego Nowego Roku

                    vintrips
                    • jeepwdyzlu Re: Dzisiejsza promocja specjalna 04.01.11, 12:58
                      wiesz, że broniłem Cię zawsze kiedy wylewano na Ciebie pomyje
                      uważałem i uważam za człowieka ciekawego a wsprawach Burgundii - eksperta

                      i masz zmysł polemiczny
                      i oczywiście masz prawo się bronić
                      ale - to forum
                      jest regulamin
                      i nie możesz podawać adresów, telefonów i menu :-)
                      walczę z tym na wielu forach, wierz mi, że i tak rozumiem Twój punkt widzenia
                      Rozumiem, ale uważam, że powinieneś już zakończyć..
                      Zwłaszcza - że moralnie wygrałęś ten spór..

                      Co do żurnala - też mam inne niż Ty zdanie
                      Lubię Magazyn i wybaczam mu różne wpadki - np opóźnienia...
                      a pozostałe - np personalia - nie mój cyrk nie moje małpy nie mnie to komentować...
                      ciał
                      jeep
                      • vintrips Re: Dzisiejsza promocja specjalna 04.01.11, 13:29
                        Jeep,

                        Przyznaję Ci rację i też chcę zakończyć ten jałowy spór.

                        Pozostaną jednak zawsze dwa problemy nie rozwiązane i, obawiam się, iż są one praktycznie nierozwiązywalne:

                        1. Nigdy, kiedy jestem lub będę oskarżany w sposób jednoznacznie kłamliwy, nie pozostawię podobnego łajdactwa bez reakcji. Dotyczy to na przykład w szczególności ostatniej "karuzeli" bezpośrednio wynikającej z oszczerstw "winniczki" i "WB".

                        2. Ponieważ profesjonalnie zajmuję się propagowaniem kultury wina, każdy mój czy to post, czy to tekst będzie zawsze traktowany przez maluczkich jako spam. To do złudzenia przypomina sytuację, gdybym był szczęśliwym posiadaczem warzywnej budki na bazarze i na jakimś forum ogrodniczym, zajmował się dyskutowaniem o pomidorach, marchewce czy też innym selerze. Nie daj Boże naciowym. Byłby to identyczny spam jak w przypadku kiedy piszę kulturze wina. Niestety na tym, konkretnym forum należałoby raczej pisać o braku kultury. Jakiejkolwiek kultury, nie tylko enologicznej.

                        Co do MW, mamy po prostu inne zdanie i niech tak pozostanie.

                        a.

            • vintrips Re: Dzisiejsza promocja specjalna 31.12.10, 17:20
              Jeep,
              A w jaki sposób skomentujesz dzisiejsze zdjęcie przez admina mojej promocji, a w szczególności KRÓTKIEJ, ACZ WAŻKIEJ PRZYPOWIEŚCI NOWOROCZNEJ ?

              Ktoś mi kiedyś powiedział, iż tak naprawdę to wszystkimi sznurkami na tym forum pociąga żurnal. Wiesz jaki.
              A GM (główny mechanik) to red.WB. Nie uwierzyłem.
              Nie wierzyłem do dzisiaj.

              Radosnego Nowego Roku

              vintrips
      • Gość: Winniczka Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 23:39
        >06/10/09
        >Znajomi, znając moją miłość do wina, zaprosili mnie podczas mojej ostatniej wizyty w Warszawie na obiad, którego zwieńczeniem miały być świetne wina.(…)
        Dojechaliśmy na miejsce, do dość obskurnej budy, zwanej "Gospoda Nad Jeziorem". Pomyślałam, że w końcu nie szata zdobi człowieka i może wnętrze zaskoczy mnie pozytywnie. Niestety dalej było już tylko gorzej!
        Przywitała nas pusta sala i odpychający wzrok znudzonej obsługi. Opryskliwe i pogardliwe powitanie dało mi do zrozumienia, że nie jesteśmy mile widzianymi gośćmi(…). Wszechobecny smród starego tłuszczu i stęchlizny wywoływał lekkie mdłości. Nie wiem jak obsługa jest w stanie tam przebywać! (…).To był prawdziwy horror. Nie wierzyłam własnym oczom, że w 2009 roku, w europejskiej restauracji możliwe jest podawanie dań pochodzących prosto ze stołówek zakładowych schyłkowego PRL. (…). Nie rozumiem jak można w obecnych czasach zrobić w jakimkolwiek lokalu absolutnie wszytko źle. Poczynając od wystroju, czystości, uprzejmości i kompetencji obsługi a kończąc na jakości jedzenia i karcie win.
        W swoim długim życiu jadałam w setkach miejsc i zawsze choć coś można było zapisać każdemu miejscu na plus! Choćby atmosferę czy gościnność. Tu zawiodło wszytko.
        Ostrzegam każdego, kto może spróbować skusić na wizytę w tym strasznym miejscu: nawet nie myślcie o jedzeniu i degustowaniu wina w Józefowie! To może odcisnąć się trwałym śladem na psychice co mniej odpornego człowieka i zniechęcić do wina oraz kuchni na całe życie!.


        Minął rok….

        Znajomi, znając moją miłość do wina, zaprosili mnie podczas mojej kolejnej wizyty w Warszawie na kolację, której zwieńczeniem miały być świetne wina.

        To miała być dla mnie niespodzianka i jubileuszowy prezent.

        Pojechaliśmy zupełnie niedaleko od Warszawy, bo do Józefowa (o „rzut beretem” od Stadionu Narodowego). Dojechaliśmy na miejsce, do uroczego, aczkolwiek skromnego lokalu nad samym brzegiem jeziora. Noszącego zresztą równie sympatyczną nazwę, a mianowicie Winiarnia i Gospoda „Nad jeziorem”.

        Pomyślałam sobie wówczas, iż w końcu to wcale nie skromny wygląd stanowi o wartości miejsca i może wnętrze zaskoczy mnie bardziej pozytywnie. Przyznaję, iż zaskoczyło mnie nie tylko pozytywnie, ale wręcz nad wyraz pozytywnie.

        Przywitała nas nastrojowa sala z palącym się romantycznym kominkiem, zapalonymi świecami na stołach i dyskretną „moją” muzyką. Żeby nie wspomnieć o życzliwe nastawionych, uprzejmych i gościnnych obojgu gospodarzach. Wystrój sali rzadko spotykany w polskich lokalach, bowiem taki „ jak w domu”. Bez nuworyszowskiego zadęcia, ale również, nie żadna „cepeliada”.

        Nasza rezerwacja była na godzinę 18:00, a więc stosunkowo wcześnie i pewnie dlatego byliśmy pierwszymi gośćmi w lokalu, co jednak wcale nie znaczy, iż ostatnimi. Na godz 19:00, zarezerwowany był inny stół, tym razem dla 6-u osób, a potem wpadły jeszcze dwie osoby bez rezerwacji na kolację, a potem jeszcze dwie, ale już tylko na wino do winiarni.

        Nie wierzyłam własnym oczom, że w 2011 roku, w europejskiej restauracji możliwe jest stworzenie aż do tego stopnia gościnnej i bezpretensjonalnej atmosfery.

        Temu wszystkiemu towarzyszyły uroki tak kulinarne jak i winiarskie, zamówionej przez nas uprzednio, wyjątkowej specjalności „Nad jeziorem”, a mianowicie BURGUNDZKIEGO STOŁU. Innymi słowy propozycji stylu spędzania czasu przy stole, niejako żywcem przeniesionego z urokliwej Burgundii.

        Na sam początek zamówiliśmy aperitif KIR, do którego otrzymaliśmy pyszne, ciepluteńkie „coś na ząb” tzn. gougeres (takie maleńkie ciasteczka ptysiowe z serem). Sama zamówiłam KIR ROYAL (genialny !). Przy kirach poznaliśmy bliżej gospodarza, który okazał się być prawdziwa skarbnicą wiedzy o harmonii win i potraw, ale przede wszystkim o samej Burgundii.

        W uroczym zaiste nastroju, zasiedliśmy do stołu, tzn do BURGUNDZKIEGO STOŁU. Wtedy właśnie zdałam sobie sprawę, iż w istocie rzeczy STÓŁ wcale nie musi być tylko meblem na czterech nogach, a bardziej miejscem do spędzenia czasu w sposób po prostu przyjemny i bezpretensjonalny.

        Wszystkie dania, które są w karcie, to typowe dania regionalnej kuchni burgundzkiej i przygotowywane są dokładnie tak samo jak we Francji, a więc np. wyłącznie ze świeżych (tzn. nie-mrożonych) produktów.

        Na przystawkę, każde z nas, z czystej ciekawości, zamówiło coś innego. I tak: oryginalne burgundzkie ślimaki winniczki, jajko en meurette (jajko w „koszulce” w czerwonym burgundzie), szynka po burgundzku (gotowana i duszona w białym burgundzie + zioła, natka pietruszki itp.) i sałata chłopska.

        Jako danie główne, mieliśmy do wyboru albo filety z pstrąga w sosie śmietanowym, albo słynną specjalność burgundzką, a mianowicie boeuf bourguignon (wołowina po burgundzku). Rzeczona wołowina to jakby „nasz” gulasz, tyle tylko, iż kawałki mięsa są najpierw lekko podsmażane, a następnie podgotowywane i długo duszone w czerwonym burgundzie (pinot noir). Na sam koniec, tzn. tuz przed podaniem - opiekane w piekarniku, Jednak, jak zdradził nam gospodarz, prawdziwa tajemnica perfekcyjnego bb, polega na tym, aby jeszcze surowe, dopiero co pokawałkowane mięsko, podlać sensownym armaniakiem i podpalić.

        Następnie były, jak to we Francji, sery, a na sam koniec deser tzn., do wyboru tarta owocowa, lub creme brulee albo sorbet.

        O ile chodzi o wina to gospodarze zalecają, dla zachowania perfekcji harmonii win i potraw, ich umiarkowane picie. Umiarkowane tzn. 1 (max 2) kieliszek wina do każdego z dań (inne wino do każdej z potraw).

        Polecane są oczywiście burgundy i gospodarz doradza, który z nich najlepiej harmonizuje się z wybranym daniem. O ile się zorientowałam, to zawsze do wyboru są minimum dwa białe i dwa czerwone. Jeden z nich jest niższy, a więc tańszy (np. Bourgogne albo Villages), a z kolei drugi - wyższy (Premier Cru).

        Alternatywą jest ponad 50 win dostępnych z listy win lub z półek VINIS ©. Szeroki wybór Bordeaux, Côtes du Rhône, Rioja, włoskich i niemieckich standardów, ale również bardzo lubianych malbec z Argentyny i chilijskich carménere.

        Jak już wspominałam ile razy przyjeżdżam do Polski z dalekiej Azji, jestem zapraszana do rozlicznych restauracji, gdzie interesuje mnie nie tylko wystrój, jakość obsługi i serwowanych dań, ale również poziom cen. Otóż twierdzę, iż za 88.- PLN (cena BURGUNDZKIEGO STOŁU od osoby) nie ma innego miejsca gdzie można zjeść tak dobrze jak w „Nad jeziorem”. Porównując ceny w wielu znanych mi osobiście lokalach, to podobny „zestaw” jak BURGUNDZKI STÓŁ nie może kosztować w Polsce mniej jak 115.- PLN od osoby !.

        Nie rozumiem jak można w obecnych czasach zrobić w jakimkolwiek lokalu absolutnie wszystko doskonale. Poczynając od wystroju, czystości, uprzejmości i kompetencji obsługi a kończąc, na jakości jedzenia i karcie win.

        W swoim długim życiu jadałam w setkach miejsc i zawsze, choć coś można było zapisać każdemu miejscu na minus! Choćby atmosferę czy gościnność. W tym natomiast, zaiste magicznym miejscu, jakim okazało się być „Nad jeziorem” nic takiego nie ma miejsca. Po prostu.

        Namawiam wszystkich, aby skusili się na wizytę w tym uroczym i gościnnym lokalu. Wizyta tutaj na pewno, odciśnie się trwałym śladem na najpiękniejszych wspomnieniach każdej tyle wrażliwej, co subtelnej osoby i zdecydowanie zachęci tak do samego wina jak i radości, jaką zawsze niesie za sobą autentyczna harmonia win i potraw.

        I to wszystko w najpiękniejszym otoczeniu tzn. jak na Mazurach, a….tuż pod Warszawą

        Winniczka

        • vintrips Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ 15.01.11, 23:47
          Miła mi i jakże bliska mojemu sercu, Winniczko,

          Bardzo, bardzo Ci dziękuje za Twój post, który sprawił mi autentyczną radość i satysfakcję.

          Zawsze się domyślałem, iż jesteś osobą szlachetną i prawdomówną, ale jednak najbardziej cenię w Tobie to, iż potrafisz obiektywnie oceniać fakty. Fakty, które jesteś tak miła wszystkim nam precyzyjnie opisywać.

          Żywię również nadzieję, iż będziesz w pełni usatysfakcjonowana tym, że Twój post ( tylko z niewielkimi, kosmetycznymi skrótami), postanowiliśmy opublikować na stronie internetowej naszego programu BURGUNDZKI STÓŁ (Google: Burgundzki Stół), jako równie obiektywny jak reprezentatywny głos niezależnego eksperta największego Forum Winiarskiego w Polsce – FORUM WINO GAZETY WYBORCZEJ.

          Pozdrawiam Cię serdecznie,

          v.

          PS: Przypominam, iż wszystkie posty kasowane przez administratorów niniejszego forum są zawsze dostępne na blogu POD LATARNIĄ
              • jeepwdyzlu Adam przeginasz 17.01.11, 11:13
                raz - Twój żart jest nieświeży
                i pachnie kryptoreklamą
                dwa - dostaniesz wkrótce bana i po co Ci to?

                trzy - udajesz greka jak mały kazio

                kończmy już
                niby polemizujesz
                ale widać że zawsze tak, żeby się pochwalić
                Mam nadzieję, że masz czym i Twoja knajpa, pomysły i burgundzka kuchnia - naprawdę są takie dobre...
                Ale tak czy siak - to forum niekomercyjne więc skończ z reklamą...
                ciao
                jeep
                • vintrips Re: Adam przeginasz 17.01.11, 12:03
                  Jeep,

                  A miałem złudną nadzieję, iż Ty, podobnie jak ja sam, ucieszysz się, iż Winniczka jest jednak osobą prawdomówną i szlachetną.

                  Nie bądź aż do tego stopnia okrutny i pochwal ją. W końcu zasłużyła sobie na to !

                  Przecież aż dwukrotnie, OSOBIŚCIE, wybrała się do skromnego "Nad jeziorem". Cóż to za bezgraniczne poświęcenie dla dobra sprawy. Miodzio.

                  Ad rem:

                  1. Cały wątek został oparty na kłamstwie i stworzony li tylko po to żeby zniszczyć tak mnie (moją reputację) jak i "Nad jeziorem" (naszą firmę rodzinną). To był par excellence łajdacki plan i takaż sama anty-reklama.

                  2. Czy chcesz mi udowodnić, iż na tym szacownym forum wolno do woli i maksymalnie obrzydliwie konfabulować i kreować anty-reklamę, natomiast bronić się, odwrócić sytuację i w identyczny sposób opisywać stan rzeczywisty - to już nie wolno ? Jak Kali ukraść krowę.......

                  3. Zbanowanie mam w nosie, bowiem nawet nie wiesz jak przez te kilka ostatnich dni dramatycznie wzrosła oglądalność mojego bloga POD LATARNIĄ. A wiesz dlaczego tak fantastycznie wzrosła ? Otóż dlatego, iż precyzyjnie raportuję tam zbanowane tematy (tak wątki, jak i posty). Przytaczam je w całości (bez żadnych skrótów), ale niejednokrotnie opatrzone moimi uroczymi (jak zawsze) komentarzami. Nie tylko ja jestem pokrzywdzony przez adminów. Nie tylko ja i nie tylko na tym konkretnym forum. Moim zdaniem to nie jest wcale wina uczestników tego forum, iż tutaj jest takie szambo jakie jest. Winę za to ponoszą administratorzy / moderatorzy, którzy są dwulicowi i nie pracują tak jak należy. A raczej, żeby być do końca precyzyjnym, pracują bardzo efektywnie, ale wyłącznie dla "świętych krów" tego forum.

                  Viva Winniczka :)

                  v.
                  • jeepwdyzlu Re: Adam przeginasz 17.01.11, 12:53
                    napad na Ciebie był obrzydliwy
                    miałęś i masz święte prawo się wściekać i bronić
                    ok
                    ale to było dawno temu, a poziom ataków tak haniebny - że nieskuteczny
                    Po co zatem do tego wracać?

                    ale ok - masz inne zdanie - nie mnie Cię pouczać
                    Pozdrawiam
                    ciao
                    jeep
                    • vintrips Re: Adam przeginasz 17.01.11, 13:22
                      > ok
                      > ale to było dawno temu


                      Nie Jeep, to jest tu i teraz.

                      Problemem nie są natomiast bezmyślne matołki, których już wielokrotnie wymieniałem.

                      Problemem, i to potężnym problemem, są Administratorzy. Zapewniam Cię, iż ja sam i bardzo wiele innych osób klikało w czerwoną ikonkę żeby skasować ten konkretny wątek jako łamiący Regulamin. Pewnie sam pamiętasz, iż osobiście zwracałem się na tym wątku bezpośrednio do admina o skasowanie wątku jako kłamliwego, szerzącego nienawiść i propagującego treści rasistowskie.

                      I co ?

                      I nic. Wątek pozostał nienaruszony.

                      Dlaczego ?

                      Dlaczego za to ochoczo i natychmiast skasowali link do mojego par excellence profesjonalnego i merytorycznego bloga "Jaka naprawdę jest Burgundia ?". Bloga , na którym nie ma ANI JEDNEJ REKLAMY, nie ma ANI JEDNEJ ZACHĘTY REKLAMOWEJ, ANI JEDNEJ PROMOCJI ?

                      Dlaczego skasowali moje ŻYCZENIA WIELKANOCNE, 2009 dla wszystkich uczestniczek i uczestników tego forum ?

                      Dlaczego, do cholery ?

                      Problem jest więc tu i teraz, a tkwi on w administratorach, a nie w matołkach !.

                      v.
                  • Gość: Pyrsk Re: Adam przeginasz IP: 77.252.245.* 17.01.11, 16:16
                    Ad rem:
                    >
                    > 1. Cały wątek został oparty na kłamstwie i stworzony li tylko po to żeby zniszc
                    > zyć tak mnie (moją reputację) jak i "Nad jeziorem" (naszą firmę rodzinną). To b
                    > ył par excellence łajdacki plan i takaż sama anty-reklama.

                    Pare postów wyzej napisałeś ze nie masz z tym nic wspólnego cyt "mam z tym tyle wspólnego co piernik z wiatrakiem ", oj żałosne to jest ..
                    • vintrips Re: Adam przeginasz 17.01.11, 16:36

                      > Pare postów wyzej napisałeś ze nie masz z tym nic wspólnego cyt "mam z tym tyle
                      > wspólnego co piernik z wiatrakiem ", oj żałosne to jest ..


                      Chyba nie przypuszczasz mój drogi pysk, iż będę sie przed Tobą tłumaczył z moich decyzji, dlaczego i kiedy je podejmuję.

                      To nie ta liga.

                      Natomiast mając na uwadze Twój uroczy zaiste nick (może pyszczek, byłoby jeszcze oryginalniej) powiem Ci dosyc znane chińskie przysłowie:

                      When a finger points at the moon, the imbecile looks at the finger.

                      To jest po angielsku, ale mam nadzieję, iż ktoś w miarę usłużny Ci to przetłumaczy.

                      v.
      • Gość: WINNICZKA Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 10:14
        Minął rok….

        Znajomi, znając moją miłość do wina, zaprosili mnie podczas mojej kolejnej wizyty w Warszawie na kolację, której zwieńczeniem miały być świetne wina.
        To miała być dla mnie niespodzianka i jubileuszowy prezent.
        Pojechaliśmy zupełnie niedaleko od Warszawy, bo do Józefowa (o „rzut beretem” od Stadionu Narodowego). Dojechaliśmy na miejsce, do uroczego, aczkolwiek skromnego lokalu nad samym brzegiem jeziora. Noszącego zresztą równie sympatyczną nazwę, a mianowicie Winiarnia i Gospoda „Nad jeziorem”.
        Pomyślałam sobie wówczas, iż w końcu to wcale nie skromny wygląd stanowi o wartości miejsca i może wnętrze zaskoczy mnie bardziej pozytywnie. Przyznaję, iż zaskoczyło mnie nie tylko pozytywnie, ale wręcz nad wyraz pozytywnie.
        Przywitała nas nastrojowa sala z palącym się romantycznym kominkiem, zapalonymi świecami na stołach i dyskretną „moją” muzyką. Żeby nie wspomnieć o życzliwe nastawionych, uprzejmych i gościnnych obojgu gospodarzach. Wystrój sali rzadko spotykany w polskich lokalach, bowiem taki „ jak w domu”. Bez nuworyszowskiego zadęcia, ale również, nie żadna „cepeliada”.
        Nasza rezerwacja była na godzinę 18:00, a więc stosunkowo wcześnie i pewnie dlatego byliśmy pierwszymi gośćmi w lokalu, co jednak wcale nie znaczy, iż ostatnimi. Na godz 19:00, zarezerwowany był inny stół, tym razem dla 6-u osób, a potem wpadły jeszcze dwie osoby bez rezerwacji na kolację, a potem jeszcze dwie, ale już tylko na wino do winiarni.
        Nie wierzyłam własnym oczom, że w 2013 roku, w europejskiej restauracji możliwe jest stworzenie aż do tego stopnia gościnnej i bezpretensjonalnej atmosfery.
        Temu wszystkiemu towarzyszyły uroki tak kulinarne jak i winiarskie.
        W uroczym zaiste nastroju, zasiedliśmy do stołu, tzn do STOŁU. Wtedy właśnie zdałam sobie sprawę, iż w istocie rzeczy STÓŁ wcale nie musi być tylko meblem na czterech nogach, a bardziej miejscem do spędzenia czasu w sposób po prostu przyjemny i bezpretensjonalny.
        Wszystkie dania, które są w karcie, przygotowywane są wyłącznie ze świeżych (tzn. nie-mrożonych) produktów.

        O ile chodzi o wina to gospodarze zalecają, dla zachowania perfekcji harmonii win i potraw, ich umiarkowane picie. Wybor jest nadzwyczaj szeroki zarown wina na kieliszki, jak i na butelki, a gspodarze zawsze z usmiechem dradzaja stosowna ambrozje tak do potrawy, jak i do pory dnia i pogody. Naszym faworytem pozstanie zawsze Chateau Martinon, biale bordeaux apelacji Entre-deux-Mers.
        Alternatywą jest ponad 50 win dostępnych z listy win lub z półek VINIS ?. Szeroki wybór Bordeaux, Côtes du Rhône, Rioja, włoskich i niemieckich standardów, ale również bardzo lubianych malbec z Argentyny i chilijskich carménere.

        Jak już wspominałam ile razy przyjeżdżam do Polski z dalekiej Azji, jestem zapraszana do rozlicznych restauracji, gdzie interesuje mnie nie tylko wystrój, jakość obsługi i serwowanych dań, ale również poziom cen. Otóż teraz twierdzę, iz nie ma innego miejsca gdzie można zjeść tak dobrze jak w „Nad jeziorem”.
        Do dzisiaj nie rozumiem jak można w obecnych czasach zrobić w jakimkolwiek lokalu absolutnie wszystko doskonale. Poczynając od wystroju, czystości, uprzejmości i kompetencji obsługi a kończąc, na jakości jedzenia i karcie win.
        W swoim długim życiu jadałam w setkach miejsc i zawsze, choć coś można było zapisać każdemu miejscu na minus! Choćby atmosferę czy gościnność. W tym natomiast, zaiste magicznym miejscu, jakim okazało się być „Nad jeziorem” nic takiego nie ma miejsca. Po prostu.
        Namawiam wszystkich, aby skusili się na wizytę w tym uroczym i gościnnym lokalu. Wizyta tutaj na pewno, odciśnie się trwałym śladem na najpiękniejszych wspomnieniach każdej tyle wrażliwej, co subtelnej osoby i zdecydowanie zachęci tak do samego wina jak i radości, jaką zawsze niesie za sobą autentyczna harmonia win i potraw.
        I to wszystko w najpiękniejszym otoczeniu tzn. jak na Mazurach, a….tuż pod Warszawą
        WINNICZKA
        • Gość: lunatyk19 Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 12:57
          Gość portalu: WINNICZKA napisał(a):

          > Minął rok….
          >
          > Znajomi, znając moją miłość do wina, zaprosili mnie podczas mojej kolejnej wizy
          > ty w Warszawie na kolację, której zwieńczeniem miały być świetne wina.
          > To miała być dla...

          Pewnie coś tam się może poprawiło od czasu jak nie grasuje tam już psychopatyczny Adaś "Vintrips" który doprowadził lokal do bankructwa.

          Niestety obecnie miejsce zajmuje się głównie sprzedażą czapeczek reklamowych, pamięci USB z nadrukami i "koszy prezentowych" z marżą 1000%.

          Głównym "specjalistą" od wina i gastronomi jest ten utalentowany młodzieniec który przejął tą jadłodajnię po świrniętym Adasiu i właśnie nasmażył tą idiotyczną laurkę.

      • Gość: WINNICZKA Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 14:39
        Minął rok….

        Znajomi, znając moją miłość do wina, zaprosili mnie podczas mojej kolejnej wizyty w Warszawie na kolację, której zwieńczeniem miały być świetne wina.
        To miała być dla mnie niespodzianka i jubileuszowy prezent.
        Pojechaliśmy zupełnie niedaleko od Warszawy, bo do Józefowa (o „rzut beretem” od Stadionu Narodowego). Dojechaliśmy na miejsce, do uroczego, aczkolwiek skromnego lokalu nad samym brzegiem jeziora. Noszącego zresztą równie sympatyczną nazwę, a mianowicie Winiarnia i Gospoda „Nad jeziorem”.
        Pomyślałam sobie wówczas, iż w końcu to wcale nie skromny wygląd stanowi o wartości miejsca i może wnętrze zaskoczy mnie bardziej pozytywnie. Przyznaję, iż zaskoczyło mnie nie tylko pozytywnie, ale wręcz nad wyraz pozytywnie.
        Przywitała nas nastrojowa sala z palącym się romantycznym kominkiem, zapalonymi świecami na stołach i dyskretną „moją” muzyką. Żeby nie wspomnieć o życzliwe nastawionych, uprzejmych i gościnnych obojgu gospodarzach. Wystrój sali rzadko spotykany w polskich lokalach, bowiem taki „ jak w domu”. Bez nuworyszowskiego zadęcia, ale również, nie żadna „cepeliada”.
        Nasza rezerwacja była na godzinę 18:00, a więc stosunkowo wcześnie i pewnie dlatego byliśmy pierwszymi gośćmi w lokalu, co jednak wcale nie znaczy, iż ostatnimi. Na godz 19:00, zarezerwowany był inny stół, tym razem dla 6-u osób, a potem wpadły jeszcze dwie osoby bez rezerwacji na kolację, a potem jeszcze dwie, ale już tylko na wino do winiarni.
        Nie wierzyłam własnym oczom, że w 2013 roku, w europejskiej restauracji możliwe jest stworzenie aż do tego stopnia gościnnej i bezpretensjonalnej atmosfery.
        Temu wszystkiemu towarzyszyły uroki tak kulinarne jak i winiarskie.
        W uroczym zaiste nastroju, zasiedliśmy do stołu, tzn do STOŁU. Wtedy właśnie zdałam sobie sprawę, iż w istocie rzeczy STÓŁ wcale nie musi być tylko meblem na czterech nogach, a bardziej miejscem do spędzenia czasu w sposób po prostu przyjemny i bezpretensjonalny.
        Wszystkie dania, które są w karcie, przygotowywane są wyłącznie ze świeżych (tzn. nie-mrożonych) produktów.

        O ile chodzi o wina to gospodarze zalecają, dla zachowania perfekcji harmonii win i potraw, ich umiarkowane picie. Wybor jest nadzwyczaj szeroki zarown wina na kieliszki, jak i na butelki, a gspodarze zawsze z usmiechem dradzaja stosowna ambrozje tak do potrawy, jak i do pory dnia i pogody. Naszym faworytem pozstanie zawsze Chateau Martinon, biale bordeaux apelacji Entre-deux-Mers.
        Alternatywą jest ponad 50 win dostępnych z listy win lub z półek VINIS ?. Szeroki wybór Bordeaux, Côtes du Rhône, Rioja, włoskich i niemieckich standardów, ale również bardzo lubianych malbec z Argentyny i chilijskich carménere.

        Jak już wspominałam ile razy przyjeżdżam do Polski z dalekiej Azji, jestem zapraszana do rozlicznych restauracji, gdzie interesuje mnie nie tylko wystrój, jakość obsługi i serwowanych dań, ale również poziom cen. Otóż teraz twierdzę, iz nie ma innego miejsca gdzie można zjeść tak dobrze jak w „Nad jeziorem”.
        Do dzisiaj nie rozumiem jak można w obecnych czasach zrobić w jakimkolwiek lokalu absolutnie wszystko doskonale. Poczynając od wystroju, czystości, uprzejmości i kompetencji obsługi a kończąc, na jakości jedzenia i karcie win.
        W swoim długim życiu jadałam w setkach miejsc i zawsze, choć coś można było zapisać każdemu miejscu na minus! Choćby atmosferę czy gościnność. W tym natomiast, zaiste magicznym miejscu, jakim okazało się być „Nad jeziorem” nic takiego nie ma miejsca. Po prostu.
        Namawiam wszystkich, aby skusili się na wizytę w tym uroczym i gościnnym lokalu. Wizyta tutaj na pewno, odciśnie się trwałym śladem na najpiękniejszych wspomnieniach każdej tyle wrażliwej, co subtelnej osoby i zdecydowanie zachęci tak do samego wina jak i radości, jaką zawsze niesie za sobą autentyczna harmonia win i potraw.
        I to wszystko w najpiękniejszym otoczeniu tzn. jak na Mazurach, a….tuż pod Warszawą
        WINNICZKA
      • vintrips1 Re: Ostrzeżenie! Skandaliczne miejsce z winem-Józ 31.07.13, 14:57
        Jak to wspaniale, że temat powrȯcił na łamy tyle szacownego i uprzejmego, co fachowego FORUM WINO GAZETY WYBORCZEJ.

        Teraz przynajmniej można reklamować cudowności i wspaniałości oferowane przez uroczą nadzwyczajnie, zupełnie niepowtarzalną i jedyną w swoim genre, Winiarnię i Gospodę „Nad jeziorem, nie będąc posądzonym o przemycanie spamu przez dyżurnych przygłupȯw.

        Jak na Mazurach, a tuż pod Warszawą
        VINTRIPS
      • Gość: bywalec Syfiarnia Nad Jeziorem IP: 82.177.34.* 01.08.14, 13:10
        Przeczytałem wszystkie Państwa posty. Z przykrościa musze stwierdzić ze ta knajpa to nie Winiarnia a Syfiarnia. Obsługa w postaci podstarzałej kelnerki z długimi włosami woła o pomstę do nieba! Menu po chińsko jako-tako. Warunki paskudne. Rozwalajace sie krzesła i stoły. Na koniec kelnerka zapytala wprost ile chce jej dac napiwku za tą fatalną obsługe... Zenada
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka