Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polska branża winiarska - rozczarowanie

    IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.08.10, 11:55
    Naszła mnie taka refleksja, że w Polsce, czyli "dzikim" kraju, nawet tak
    wspaniała dziedzina życia jak winiarstwo może zostać zbeszczeszczona:/
    Bardzo z tego powodu jestem rozczarowana, przede wszystkim niezdrową
    konkurencją, spamowaniem, ogromną kasą idącą na sponsorowane artykuły, które
    są niby "niezależną opinią eksperta":/, wynagrodzeniami i bonifikatami dla
    "wielkich ekspertów" i przede wszystkim jakąś dziwną, partyzancką polityką i
    zagrywkami poniżej pasa:(

    Kiedy to wszystko się w tym kraju zmieni??

    A mówią, że winem zajmują się ludzie wykształceni (to może i tak, ale nie
    zawsze edukacja idzie w parze z dobrymi cechami), kulturalni i
    szczęśliwi...chyba jednak polska mentalność żyje niezależnie od wszystkiego
    innego.

    Musiałam się uzewnętrznić, bo przez ostatnie kilka miesięcy okropnie
    zniesmaczyło mnie to, co się dzieje:/
    A szkodę w całej tej gmatwaninie ponosi klient:/
    Obserwuj wątek
      • leon-neon Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie 18.08.10, 11:38
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Naszła mnie taka refleksja, że w Polsce, czyli "dzikim" kraju,
        > nawet tak wspaniała dziedzina życia jak winiarstwo może zostać
        > zbeszczeszczona:/

        To prawda, do wielu rzeczy można się przyczepić, o wielu można
        dyskutować - konkrety?

        > Bardzo z tego powodu jestem rozczarowana, przede wszystkim
        > niezdrową konkurencją

        Co to znaczy "niezdrowa konkurencja"? Kto z kim niezdrowo konkuruje?
        Czy konkurencja, z punktu widzenia klienta, może być w ogóle
        niezdrowa? Mimo wszystko, dzięki konkurencji - zdrowej czy
        niezdrowej - na rynku jest jednak coraz większy wybór, tu i ówdzie
        również cywilizują się ceny...

        > spamowaniem

        W tym konkretnym przypadku, przy wciąż stosunkowo wątłym rynku wina,
        każda informacja jest istotna - nawet w postaci spamu. Niech więc
        sobie będzie, bo nie to akurat jest głównym problemem rynku win w
        Polsce. Na tym szacownym forum, pomimo żarliwych
        sprzeciwów "strażników czystości przekazu" w rodzaju Gregora,
        informacje typowo spamowe cieszą się moim niezmiennym
        zainteresowaniem i dzięki nim udało mi się nabyć kilka bardzo miłych
        butelek :).

        > ogromną kasą idącą na sponsorowane artykuły, które
        > są niby "niezależną opinią eksperta":/

        Czy ta kasa jest naprawdę tak ogromna, biorąc pod uwagę płytkość
        rynku i spodziewane zyski sponsora z publikacji takiego czy innego
        artykułu?

        > wynagrodzeniami i bonifikatami dla "wielkich ekspertów"

        Taaak, ostatnio ktoś się chwalił, jakie to upusty otrzymuje w jednym
        ze sklepów. Z drugiej strony tak prawdopodobnie dzieje się na całym
        świecie - no i tych "ekspertów" nie ma chyba aż tak wielu, więc
        pewnie jest to też dla sklepu jakaś inwestycja, sprzedać parę
        flaszek z zerową marżą, by potem znaleźć tu i ówdzie kilka ciepłych
        słów na swój temat.

        > i przede wszystkim jakąś dziwną, partyzancką polityką

        Jaki rynek, taka polityka - ale więcej szczegółów prosimy!

        > zagrywkami poniżej pasa:(
        >
        JW.

        > Kiedy to wszystko się w tym kraju zmieni??
        >
        Zmienia się. Powoli, właściwie niezauważalnie, ale się zmienia.

        > A szkodę w całej tej gmatwaninie ponosi klient:/

        I tak, i nie - jest dużo niedobrych rzeczy, ale jeśli w Polsce można
        kupić sobie trzy ostatnie roczniki tak 'kultowych' ostatnio win jak
        Sauvignon Cloudy Bay (07, 08 i 09) czy Quinta do Crasto (05, 06, 07)
        w cenach całkiem znośnych, to chyba ten klient aż tak bardzo nie
        cierpi. Oczywiście w znakomitej większości ceny są wyższe niż w
        innych krajach EU (choć wyjątków nie brakuje), ale winy sklepów w
        tym wszystkim tyle samo co przepisów (podatki, akcyzy, koncesje
        etc.) i płytkości naszego rynku (mały obrót, większa marża).
        Narzekać można więc zawsze, ale starajmy się zawsze
        uwzględniać "realia panowie, realia" (cytując klasyka).
        • Gość: Magda Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 14:02
          Leonie-neonie, wybacz jeśli coś przeoczę, ale mam ciężki tydzień, a jeszcze
          cięższy dzień (stąd moje wylewne żale).

          Nawiązując do poprzedniego postu, nie miałam na celu wywołanie takiej burzy, a
          jedynie chciałam dać upust swoim emocjom. Dlaczego tu? Chyba nie muszę tego
          tłumaczyć - forum: Wino.
          Przecież nie będę zamęczać swoimi wywodami współpracowników:D czyli ludzi,
          których to guzik obchodzi:)

          Jeśli chodzi o bezczeszczenie, czy jakkolwiek ktoś to nazwie, ja w swojej
          naiwności nadal sądzę, że nie dzieje się dobrze, ale mam nadzieję, że ma to
          charakter marginalny.

          Może postąpiłam zbyt pochopnie i emocjonalnie zakładając ten wątek (bo nie chcę
          oczerniać, wskazywać palcem czy wylewać pomyj na konkretne osoby/zjawiska).
          Myślę jednak, że są ludzie, którzy podzielają moje zniechęcenie.

          Choć i tu racja, obserwuję wiele bardzo pozytywnych zmian i pozostaje liczyć, że
          ten kierunek się utrzyma i będzie coraz lepiej:)

          Co do spamowania, masz rację:) nie rozpatrywałam tego w tym aspekcie, ale muszę
          przyznać, że faktycznie tak jest. Ja widziałam to z tej strony, że pod takim
          wpisem importera/sprzedawcy/a czasem kogoś zupełnie postronnego zaraz pojawiają
          się negatywne, czasem obraźliwe lub wulgarne uwagi, które nie robią na mnie
          dobrego wrażenia. Dlatego spamowanie postrzegam źle, choć teraz zdobyłam nowe
          spojrzenie;)

          Jeśli chodzi o konkurencję, owszem, jest lepiej cenowo. Nawet dużo lepiej. Ale
          mam wrażenie, że przez tę właśnie większą konkurencję zaczyna się stosować
          nieetyczne metody walki z tą konkurensją (patrz: forum).

          Może i masz rację, że kasa idąca na sponsorowanie nie jest tak duża:) może
          przesadziłam (niestety nie znam się i piszę tak, jak to odczuwam jako postronny
          obserwator), ale budzi to we mnie pewien niesmak. Tak samo jak krypto reklamy w
          serialach (dno). Nawet jeśli nie działa to na świadomość konsumenta, to jest
          brzydkie...a wydaje mi się że działa.

          I na koniec - ceny. Może i realia, ale w Polsce wszystko jest drogie. Z innej
          beczki, masło mamy chyba najdroższe w UE. Na masło nie ma koncesji, podatki są
          podobne, a trzeba wziąć pod uwagę, że pracownik za granicą musi zarobić więcej.
          I pytam: skąd taka cena w Polsce??
          Nie znam się na aspektach sprzedaży wina w Polsce, ale to nie są chyba aż TAKIE
          pieniądze, żeby wino miało być droższe w Polsce niż w Europie...? (przecież do
          innych krajów chyba też muszą je przywieźć i zapłacić podatki? No chyba, że
          tylko Polska płaci, a inni dostają za darmo:P)

          A na koniec dodam, że chciałabym, bardzo chciałabym, żeby ten temat pozostał na
          poziomie (głównie kulturalnym) i liczę na udzielających się, że poprowadzimy
          dobrą, fajną dyskusję:)

          Pozdrawiam

          PS Co do 80% zniżki, nie wiem, pierwsze słyszę:) widziałam 20% zniżki, to chyba
          najwięcej, więc to musiał być żart:) Owszem, sklepy czy importerzy, jak chcą,
          mogą nawet za darmo rozdawać wina:) oby nawet więcej hihi:) tylko niech nie
          cierpi na tym potencjalny klient, który później "musi wyrównać stratę".
      • Gość: anonim Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 22:16
        Droga Zniesmaczona Magdo,
        nieciekawe miejsce wybrałaś na te żale. Forum GW aż kipi od spamu, niezdrowej
        konkurencji i "niby niezależnych opinii" czy zagrywek poniżej pasa, które tak
        Cię zdenerwowały. A zbezcześcić to można coś świętego, a nie flaszkę,
        producentów, konsumentów i dziennikarstwo. Jeśli otaczasz to kultem, radzę lekarza.
        Oczywiście część Twoich pretensji podzielam. Nie podoba mi się nadęty ton, jakim
        mówi się o winie. Nie podoba mi się epatowanie zniżkami u importerów. Zgadzam
        się z Tobą, że to nie kwestia wykształcenia, lecz kultury i niektórym jej brak
        również w świecie wina. Tym niemniej opluwanie ludzi bez odpowiedniej
        argumentacji zalatuje mi prowokacją, a z klasą ma wspólnego dokładnie tyle, ile
        wspomniane chwalenie się rabatem czy publiczne oczernianie kogoś, kto akurat
        jest nieobecny. Jeśli idzie o klienta, to się nie zgadzam. Ale, jak sama
        twierdzisz, "chyba jednak polska mentalność żyje niezależnie od wszystkiego innego".
        Wrażenie, że polski rynek jest kreowany przez dziennikarzy to zwykłe pozory.
        Klient kupuje lub nie. Jeśli nawet kupi polecaną w prasie flaszkę, a ta mu nie
        zasmakuje, to nie kupi jej ponownie. Ryzyko dokładnie takie, jak przy kupowaniu
        wina zupełnie w ciemno.
        Z tej okazji radzę Ci, Magdo, żebyś sobie nalała kieliszeczek wina i nabrała
        więcej dystansu do tego, co Cię otacza.
        Z pozdrowieniami,
        Anonim
        • Gość: WB 80% rabat IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.10, 23:12
          Ponieważ sprawa zaczęła żyć własnym życiem, wyjaśniam że nie otrzymuję żadnego
          rabatu w La Passion du Vin a wzmianka w na moim blogu o „senatorskim,
          80-procentowym rabatem w La Passion du Vin” była żartem – z przerażeniem
          stwierdzam że uwierzono w aż taki rabat – choć w moim zamierzeniu miał on urągać
          inteligencji Czytelnika.
          Wojciech Bońkowski
        • Gość: Magda Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 14:09
          Anonimie, wybacz jeśli rozdrażniłam Cię moim postem:) nie miałam zamiaru, a już
          tym bardziej nie było to prowokacją.
          Myślę, że w wolnym kraju mogę (choć zdarza mi się to chyba pierwszy raz) upuścić
          sobie trochę emocji?:)
          Nie obraziłam nikogo wprost (i nie mam takiego zamiaru, bo już i tak na forum
          jest tego dosyć). Napisałam jakie są moje odczucia (a teraz to sobie nawet
          myślę, że zrobiłam błąd:/)
          Dlatego korzystając z Twojej rady, naleję sobie lampkę wina (jak tylko wrócę do
          domu) i postaram się o większy dystans:)
          Bo życie jest w ogóle brutalne i niesprawiedliwe, więc nie ma co się zamęczać:)
      • vintrips Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie 19.08.10, 06:45
        Pozwól Magda wrzucić swój kamyczek do Twojej dyskusji.

        O ile chodzi o sprawę spamu, to nie sądzę żeby można było tutaj znaleźć jakieś sensowne rozwiązanie, a błazenada jaką prezentują na tym forum Gregor i podobne mu Janki, jest nie tyle śmieszna, co żenująca.

        Najlepszym przykładem niech tutaj będzie aktualny wątek „Zaproszenia na degustacje”. Wszyscy wiemy doskonale, iż to nie są żadne degustacje, ale prezentacje win organizowane przez czy to handlarzy winami czy to sklepikarzy winiarskich, w oczywistym celu późniejszego sprzedawania rzeczonych, uczestnikom „degustacji”.

        Skądinąd warto by się zastanowić dlaczego właśnie tego, 100% spamerskiego wątka, admin NIGDY nie kasuje. Ciekawe…

        Innym przykładem niech będzie tutaj wydawca jakiejś książki winiarskiej, który pyta bez końca i w kółko co forumowicze sądzą o właśnie wydanej pozycji.

        Żeby było jasne; nie mam nic przeciwko takiemu postępowaniu, bowiem podobnie jak leon-neon wiem, iż można się sporo z takich postów dowiedzieć. Czy to o adresach nowo otwieranych sklepów winiarskich czy to oferowanym przez nie asortymencie, czy to nowych książkach. Krótko mówiąc, wszystko wskazuje na fakt, iż ta cała szlachetna działalność "strażników czystości przekazu" jest li tylko wylewaniem dziecka z kąpielą.

        Nad wyraz poważną natomiast sprawą wydaje się być dostępność na rynku do sensownej literatury winiarskiej. Pomijając książki i monumentalne albumy, które są zdecydowanie zbyt drogie, nasz rynek oferuje dwa periodyki, a mianowicie „Wino” i „Czas wina”. Na temat pierwszego wylano już morze atramentu, i [jak pisze anonim] wszyscy mają już dość tego „nadętego tonu jakim mówi się o winie” i jakim to stylem rzeczony żurnal aż tryska. Szkoda, iż nie tryska w równym stopniu wstydem ze sposobu traktowania swoich prenumeratorów. „Czas wina” natomiast, skupił w sobie kilka dobrych nazwisk, można więc zawsze liczyć na coś ciekawego do poczytania. Ponadto jest starannie wydawany i ładny graficznie.Trudno jednak tutaj mówić o jakimkolwiek obiektywizmie, skoro wydawnictwo należy do importera win i de facto jest narzędziem do naganiania sobie klienteli. Dziwi więc fakt, iż należy jeszcze za podobną broszurę płacić (13 PLN), a nie jest rozdawana bezpłatnie.

        Nawiązując do Twojej uwagi nt. obiektywizmu i „niezależności” komentatorów winiarskich przypomina mi się historia sprzed kilku miesięcy, rodem z Francji. Otóż jeden ze znanych krytyków, otrzymał od producenta wina, kurierem, butelkę bardzo wysokiego wina. W tej chwili już nie pomnę co to było, a nie mam czasu grzebać w jego blogu, ale wydaje się, że mogło to być magnum Romanée Conti. Rzeczony komentator, natychmiast opisał fakt na swoim (bardzo poczytnym) blogu, i poinformował [publicznie] nieszczęsnego winiarza, iż o ile liczy na to, że przekazanie tak wartościowego wina, może mieć jakikolwiek wpływ na przyszłe oceny tego i pozostałych win przez niego wytwarzanych, to się grubo myli. Przy czym od razu odesłał nieotwartą butelkę do nadawcy. Na jego koszt. Piszę o tym dlatego, bowiem ostatnio przeczytałem, iż znany importer Kondrat bierze udział w „niezależnych” panelach degustacyjnych (dobór win do potraw itp.), a na wymienionych eventach, zupełnie przypadkiem oczywiście, ocenia się wyłącznie wina dostępne w sklepach w/w aktora. Szkoda tylko, iż angażuje do tej „akcji”, takie postaci jak Agnieszka Kręglicka.

        Pozdrawiam

        Vintrips

        PS: a ten nieszczęśnik WB jak zgrywał niesłusznie pokrzywdzone niewiniątko, tak dalej zgrywa. Widocznie ten typ tak ma. Innymi słowy, Magdo, skoro Z-ca Red. Nacz. nie bierze swoich 80% rabatu od importera, to znaczy, iż bez żadnych wątpliwości, branża winiarska w Polsce ma się świetnie. A nawet jeszcze lepiej niż świetnie. Jak zawsze zresztą. Miodzio.
      • vintrips Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie 19.08.10, 08:46
        Mam nadzieję, że mi wybaczysz, drogi mój sstar, ale naprawdę nie mam czasu grzebać w starych postach różnych blogów, które czytam.

        Nawet dla Twojego widzimisię.

        Skoro to jest dla Ciebie aż tak ważne, to proponuję żebyś sam to sobie znalazł: CHRONIQUES VINEUSES
        Autor Hervé Lalau jest laureatem ubiegłorocznej nagrody dla najlepszego, francuskojęzycznego bloga winiarskiego.

        vintrips
      • Gość: www.winamarcina.pl Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie IP: *.axelspringer.pl 19.08.10, 14:38
        Witam serdecznie!
        Jestem pomysłodawcą nowej strony
        www.winamarcina.pl
        Oczywiście jest ona jeszcze w trakcie prac, ale poszukuję osób zafascynowanym
        winem i całą kulturą winiarską.
        Mam aspiracje na stworzenie najlepszego serwisu winiarskiego w Polsce. Zadanie
        ciężkie, ale wykonalne :-)
        Poszukuję osób chętnych do pomocy w pisaniu tekstów, poradników.
        Ochotników zapraszam do współpracy.

        Czekam Państwa odpowiedzi.
        Z poważaniem
        www.winamarcina.pl
        winamarcina@winamarcina.pl
            • Gość: Magda Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.10, 18:22
              Dwie uwagi:

              1. Zajrzałam na forum dzisiaj i, o zgrozo! Co się stało, że nagle pojawiło się
              aż tyle dziwnych wpisów?? Czy to naprawdę koniec tego forum? Gdzie moderatorzy??
              2. Vintrips, nie wiem czy może tylko ja mam takie spostrzeżenia, ale wydaje mi
              się, że Twoje posty mają bardzo oskarżycielski wydźwięk...wybacz jeśli
              nadinterpretuję Twoje wypowiedzi, ale przecież każdy może coś na forum napisać?
              • vintrips Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie 22.08.10, 20:53
                > 2. Vintrips, nie wiem czy może tylko ja mam takie spostrzeżenia, ale wydaje mi
                > się, że Twoje posty mają bardzo oskarżycielski wydźwięk...wybacz jeśli
                > nadinterpretuję Twoje wypowiedzi, ale przecież każdy może coś na forum napisać?


                Magda,

                Bardzo wysoko cenię sobie Twoje wypowiedzi z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, iż jesteś kobietą, a po drugie dlatego, że nie boisz się zabierać głosu w sprawach tzw. "delikatnych", a ponadteo piszesz jasno, logicznie i....po polsku.

                Myślę, jednak, ze nawet Ty byłabyś rozgoryczona gdyby wylano na Ciebie tyle kubłów szamba, oskarżano o nie wiadomo co (ostatni kwiatek jakiegoś oszołoma jest taki, że to ja jetem autorem tych idiotyzmów, o których piszesz w 1.), a KAŻDY Twój wpis był jednoznacznie traktowany jako spam (ostatnio "miłośnicy" wina doprowadzili do skasowania mojego 100% merytorycznego tekstu nt. win słodkich,żeby nie wspomnieć o Wielkanocnych Życzeniach Świątecznych hahaha).

                W istocie rzeczy bardziej mnie ten cały cyrk śmieszy niż martwi, natomiast w istocie rzeczy jestem oskarżycielski, i to bardzo w stosunku do jednej osoby (WB), ale on doskonale wie dlaczego.

                Ja również, podobnie do Ciebie jestem bardzo rozczarowany branżą winiarską w Polsce, ale "miłośnikami" wina z Forum Wino GW w szczególności.

                Stety, albo niestety, ale tak już mnie dobra Bozia zmajstrowała, że nie umiem tulić uszu po sobie, a na agresję, kłamstwo, podłość i hipokryzję odpowiadam właśnie takim tonem a nie innym.

                Powiadają: ten typ tak ma :)

                Pozdrawiam

                vintrips
                • Gość: Magda Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie IP: 78.8.201.* 22.08.10, 22:22
                  Dziękuję za logiczne wyjaśnienie:)
                  Szczerze powiedziawszy nie do końca orientuję się w Twojej sytuacji i nie wiem
                  kto Cię krytykował, jednak jeśli faktycznie stałeś się takim obiektem ataków,
                  Twoje rozdrażnienie może być uzasadnione.
                  Jednak, czy nie lepiej byłoby zachować spokój? Uważam, że kultura i umiar
                  powinny być zachowane w każdej sytuacji (nie odbieraj tego, jako krytyka, bo,
                  jak już pisałam, zupełnie nie wiem o co chodziło:))

                  Nie wiem jak wygląda branża winiarska "od podszewki" i nie znam powiązań, sporów
                  itd. Może to i lepiej, bo swoją opinię wyraziłam na podstawie tego, co obserwuję
                  jako klient i osoba trochę interesująca się winem. Mam szczerą nadzieję, że to
                  co obserwuję to tylko pozory, a w rzeczywistości jest lepiej...

                  Chociaż, czytając (wybiórczo, bo wybiórczo, ale czytając) forum, na którym gęsto
                  i często padają niewybredne słowa robi mi się przykro, że nawet tu nie można
                  poprowadzić dobrej, miłej dyskusji (a jeśli już można to rzadko).
                  I wszędzie gdzie nie spojrzę to jakaś taka dziwna maniera wyższości...przykro o
                  tym pisać, ale ostatnio trafiłam na wideo blog jednego Pana (uważam to za
                  doskonałą inicjatywę, mimo tego, że żywcem ściągniętą od innych, to jednak
                  nowość w Polsce), a pierwszy odcinek dotyczył Carlo Rossi. Żeby była jasność,
                  nie pijam tego - z wiadomych przyczyn:) i wszystko fajnie, zgadzam się, że jeśli
                  ktoś ma zamienić kufel piwa na CR to dobrze, bo istnieje prawdopodobieństwo, że
                  zacznie pijać lepsze wina. Tylko po co na koniec takie ostentacyjne wylewanie
                  tego wina? Domyślać się tylko mogę, że dla rozgłosu, ale co może pomyśleć sobie
                  zwykły człowiek, który oglądał ten filmik, i który akurat lubi CR? Ano co sobie
                  pomyśli: ot zwykły bubek, zostaję przy CR!
                  A gdyby tak w delikatniejszy sposób zachęcać ludzi do próbowania lepszych win?
                  Ja wolałabym być zachęcona delikatniej.
                  Już chyba wolę te sponsorowane artykuły:)
                  Nie przemawia do mnie taka forma, niestety:(
                  • vintrips Re: Polska branża winiarska - rozczarowanie 23.08.10, 02:28
                    Magda,

                    W pierwszych słowach mojego listu zasadnicze wyjaśnienie. Zawsze zachowuję spokój, nigdy nikogo nie obrażam i nigdy nie używam słów powszechnie uważanych za wulgarne. To, że w stosunku do mnie „miłośnicy” wina posługują się językiem rodem z rynsztoka, wcale nie znaczy, że mam się zniżać do ich poziomu. To, iż rzeczeni „miłośnicy” posuwają się do prymitywnych kłamstw, wcale nie znaczy, że ja będę kłamał. To, że „miłośnicy” są zaprzeczeniem „kultury” o jakiej wspominasz, wcale nie znaczy, że mam być taki sam.

                    Co do meritum, to też marzyłby mi się ten kraj z grupą niezależnych, dobrze wykształconych krytyków winiarskich piszących dla niezależnego pisma winiarskiego. Piszących językiem dla „ludzi”, a nie dla swoiście pojętych „elit”. Pisma nie bojącego się przedrukowywać artykuły z prasy, blogów, newsletterów itp. z całego świata. Pisma nie bojącego się skrytykować wino, czy też wina reklamodawcy. Pisma po prostu ciekawego, a nie kolejnego żurnala mody albo słupa ogłoszeniowego.
                    Jestem przekonany, iż jest to do zrealizowania. Wiem, że za granicą (UK, Francja, Włochy, USA) jest spora grupa młodych Polek i Polaków studiujących sommelierstwo i pokrewne dziedziny oraz mających szersze spojrzenie na całe winiarstwo. Szersze horyzonty.
                    Marzyłoby mi się również nowe forum winiarskie z prawdziwego zdarzenia, na którym każdy występowałby pod własnym imieniem i nazwiskiem, a nie krył się pod tymi idiotycznymi Nickami. Każdy również mógłby założyć swoją niezależną grupę i zapraszać do niej swoich przyjaciół, innymi słowy nie być narażonym na ciągłe obelgi „miłośników” wina np. z obecnego Forum GW. Może dlatego tak dobrze się czuję na FB, gdzie założyłem cztery grupy zrzeszające [na dzisiaj] w sumie blisko 1 800 osób, sam natomiast jestem zapisany na prawie 500 stronach i w 180 grupach (w znakomitej większości winiarskich), i jakoś nigdy dotąd nie zdarzyło się żeby ktokolwiek był tutaj wulgarny, albo zarzucał komukolwiek spamowanie. Dziwne, ale jako żywo możliwe.

                    Co do Twoich uwag nt. video bloga i CR nie mam żadnego komentarza, bowiem nie znam tego bloga, a winem jako takim się nie zajmuję. Z mojego jednak doświadczenia wynika, iż na tym świecie jest tyle win niepijalnych, że już lepiej je wylać, a samemu pójść……. na pyfko.

                    A gdyby tak w delikatniejszy sposób zachęcać ludzi do próbowania lepszych win?
                    Ja wolałabym być zachęcona delikatniej.


                    Moja „delikatna” zachęta:

                    Dobrze jest wiedzieć kiedy pić jakie wina, i tak:

                    Przy białych winach myśli się o głupstwach
                    Przy czerwonych, rozmawia się o głupstwach
                    A przy szampanie ……robi się głupstwa.

                    Pozdrawiam

                    vintrips

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka