panowca
24.03.04, 12:02
przynajmniej dla dolnych "Ślązaków" - miałem okazje próbować rieslinga ,
rocznik 2003 - wyprodukowanego bagatela w Miękini w
gospodarstwie "winogrodniczym" PAna Lecha Jaworka, który własnie wyszedł z
podziemia razem ze swoja 8 ha winnicą
Brak mi słów dobrze widzę przyszłośc polskiego wina jesli takie wino powstaje
w pierwszym roku jego produkcji riesling był niemalże modelowy - mógłby być
uzyway do szkolenia piękne owocowe nuty złamane lekko mineralnymi i naftowymi
półnutami - w mojej skromnej ocenie to wino będzi ejeszcze lepsze za rok -
jesli chodzi o szczegóły produkcji to bedę je znał za dwa tygodnie ale
budujące jest to ze jest to wino z vittis vinifera a z opsu znajomego, który
tam był winnica wygląda profesjonalnie - prowadzona zdaje sie jest przez
winemakera z Niemiec - tak czy siak z zapowiedzi wynika ze w ciągu dwóch lat
wino ma trafic do noramlnej dystrybucji - nie wim jak wy ale ja jestem
głęboko podbudowany
przynajmniej z mojej pzycji gdzyż regularnie od obcokrajowcó mam zapytania
o "polnishes wein" i wypuszczam takich pytajacych na razie z miodami pitnymi
a najciekawsze jest to że ta produkacja nie ogranicza się do tej jednej
winnicy jest jeszcze jedemn producent - nie wiem tylko czy mogę już o nim
napisac też spod Wrocławia człowiek niezwykłej wiedzy i doświadczenia
próbowaliśmy jego win na jednym z naszych spotkac - pamiętam ze wszystkim
zapadło w pamięć "quasi porto" z Peage'a - ja kiedyś pisałem o ty Peage'u to
już frugi rocznik który próbowałem i jest coraz lepiej jak przytargam mój
zeszyt podam doładne właściowści win - w kazdym bądź razie coś się tutaj
dzieje w tej czesci POlski
o czym uprzejmie donoszę