Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Kieliszki po raz niewiadomoktory ;-)))

    30.03.04, 15:08
    Witam,
    zakupilem dzis szeroko reklamowane na forum kieliszki Schotta One for All
    Magnum(100pln za 4 szt, sklep MDM na Pieknej), brzydkie sa strasznie ale coz
    poradzic trza sie meczyc :-))) i tu pojawia sie problem, jak te kieliszki myc?
    Sa tak wielkie, ze nie siegam do dna, zakupic jakas szczotke do nich? Po
    umyciu nalezalo by je wytrzec ale maja tak waska czasze, ze nie bardzo wiem
    jak sobie poradzic. Macie moze jakies patenty na moje rozterki?

    Pozdrawiam

    NieMy

    P.S. Zmywarki do naczyn nie posiadam i nie planuje jej zakupu.
      • giorgio_primo Re: Kieliszki po raz niewiadomoktory ;-))) 30.03.04, 15:40
        Mialem okazję niedawno próbować kilka win z tych kieliszków. Rozczarowały mnie
        zupełnie. Pomijam formę, bo nie wygoda i estetyka miały być chyba ich atutem,
        ale od strony zapachowej są moim zdaniem niedobre.

        Kieliszki te tak mocno wzmacniają zapach, że właściwie każde wino można
        określić jako niezwykle intensywne. Tymczasem nie każde wino jest takie i co
        ważniejsze nie każde takie ma być! Do tego dochodzi to, że przy takim mocnym
        ataku na nos, wina się niestety upodabniają do siebie w pewnych kwestiach. Do
        tego zapachy, które mogą być wspaniałym atutem wina kiedy jest pite (bo taki
        chyba jest cel istnienia wina!) w kieliszkach "normalnych", w tych kieliszkach
        mogą nabrać cech nieprzyjemnych. Znacie ten efekt z pobytu w perfumerii na
        100%! Istotnie może to być skuteczne narzdzie do poszukiwania wad wina, ale
        krytyka pozytywna ma w ich przypadku zadanie utrudnione.

        Reasumując:
        Kieliszki te uważam ze dobre narzędzie dla producenta wina czy sommeliera
        chcącego wychwycić wadę wina przed podaniem jej klientowi, itp. Nie nadają się
        (moim zdaniem) do picia wina ani do degustacji w celu podzielenia się
        wrażeniami z kimś kto wino pija z kieliszków "normalnych". Próbując wina z tych
        kieliszków wyobraziłem sobie dość idiotyczną sytację, kiedy to opowiedziłbym
        n.p. klientowi o jakimś winie na podstawie prób przy pomocy tych kieliszków.
        Prawdopodobnie po własnej próbie zaczął by mnie traktować jako niebezpiecznego
        fantastę-naciągacza.
        • nie.my Re: Kieliszki po raz niewiadomoktory ;-))) 30.03.04, 16:48
          giorgio_primo napisał:

          > Mialem okazję niedawno próbować kilka win z tych kieliszków. Rozczarowały mnie
          > zupełnie. Pomijam formę, bo nie wygoda i estetyka miały być chyba ich atutem,
          > ale od strony zapachowej są moim zdaniem niedobre.
          >
          > Kieliszki te tak mocno wzmacniają zapach, że właściwie każde wino można
          > określić jako niezwykle intensywne. <ciach>
          Fajny post, ale chyba nie da sie ich juz oddac ;-)))
          Pocieszam sie tym, ze mam baardzo slaby wech (skrzywiona przegroda nosowa) i
          takie ekstra wzmocnienie zapachu mi sie przyda.
          • giorgio_primo Re: Kieliszki po raz niewiadomoktory ;-))) 30.03.04, 17:07
            Nie miałem zamiaru sugerować ich oddawania!!! Jestem przekonany, że taki
            kieliszek może przydać się w arsenale każdego opętanego winopijcy. Chciałem
            mocno zwrócić uwagę, że MOIM ZDANIEM do "normalnego" użytku one się nie nadają.

            Jeśli zabrzmiało inaczej to przepraszam ;-)))
    Pełna wersja